szajbus Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Wiecie co? Normalnie jak to przeczytałam opadła mi szczęka. Cioteczka ciapuś ma rację. Ja tak właśnie bym zrobiła. Quote
majku33krakow Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 a jak by to zgłosic do tozu zeby sprawdzili jak sie czuje suczka i czy ja nie wyzucili? Quote
togaa Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 szafirku! prawda jest taka że lecznica nie mogła zatrzymać psiaka skoro upomniał sie o niego właściciel. Natomiast mogliby od właściciela zażądać zapłacenia całej kwoty za leczenie, a potem ew. rozliczyc sie z Tobą. To zależało wyłącznie od ich dobrej woli, a takiej tu zabrakło...szkoda! Myslę że nam nie pozostaje nic innego niż wesprzeć Szafirkową bazarkami...!!! Kto chetny..? Quote
szafirkowa Posted June 26, 2009 Author Posted June 26, 2009 Togaa, szafirkowa nie potrzebuje wsparcia, ale bardzo dziękuję za dobre chęci :loveu: Jeśli chodzi o to, co piszesz odnośnie wydania suczki. Właściciele się o nią upominali, ale nijak nie wykazali, że faktycznie są jej właścicielami. Sunia nie miała chipa, więc nie była nigdzie zarejestrowana. Z tego co wiem nie mieli też jej książeczki zdrowia. Właściwie nie mieli nic co mogłoby potwierdzić, że piesek jest faktycznie ich. W komputerze lecznicy jako opiekun psa figurował mój TŻ. Poza tym było jego oświadczenie. Więc czy nie powinni z nim skonsultować wydania suni? Ja rozmawiałam z lekarzem, szefem tego całego burdelu. Prosiłam go, by nie wydawał suni bez naszej obecności, bo chciałabym porozmawiać z włascicielami, uświadomić im pewne rzeczy, żeby psinki ponownie nie spotkało nic złego. Zignorował moją prośbę. Przecież leczenie "jakiegoś tam" psa nie może przynosić strat :roll: Kończę, bo niecenzuralne słowa cisną mi się na klawiaturę :-( Dobranoc kochani Quote
szafirkowa Posted June 27, 2009 Author Posted June 27, 2009 Odezwała się do mnie młoda "właścicielka" suni, ale dopiero po tym, jak zawołałam ją po imieniu (reaguję na złodziejkę 8)). Pozwolę sobie zacytować jednego z jej sms-ów: "Zalosna jestes naprawde. Przykro. Sam weterynarz powiedzial ze chore jest to ze pisalas jakies oswiadczenie ze maja nam psa nie wydac :-D" To się weterynarz zdziwi jak się dowie, że dzwoniła dzisiaj do mnie Pani, która twierdziła, że to jej pies... Zainteresowanych szczegółami zapraszam na PW... Quote
j3nny Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 no szok, jak dla mnie to nie można tego zamieść pod dywan za dużo niejasności czy jest prawdopodobne, że to nie ich pies? Quote
reksio7 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 i co z psiakiem, wiadomo już czy to ich pies? Quote
piechcia15 Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 przepraszam za offa ale musimy uratować tego psa pilnie potrzebne wsparcie potrzebne dla Pabianickiego Topielca umieszczonego na tymczasie http://www.dogomania.pl/forum/f1159/oto-tragiczna-historia-prawie-utopionego-psa-w-pabianicach-141975/#post12618847 roześlijcie proszę jego wątek do kogo możecie aby jak najwięcej osób go zobaczyło, a nóż widelec komuś wpadnie w oko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.