gosiaaa Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 [FONT=Calibri]Zakładam wątek dla naszego SZKIELECIKA CZARUSIA zabranego ze schroniska 03.06.2009 w stanie krytycznym..[/FONT] [FONT=Calibri]Czaruś został zauważony pod murami schroniska w Ostrowii Maz. przez pracownika..[/FONT] [FONT=Calibri]Leżał pod ogrodzeniem i prawie się nie ruszał…sam raczej tam nie dotarł, bo był skrajnie wycieńczony! Z pewnością ktoś go podrzucił, najpierw się znęcał, wyżywał i głodził, ale „ulitował się” na tyle by go wyrzucić pod schroniskiem a nie np. w worku w lesie bądź z pędzącego samochodu.[/FONT] [FONT=Calibri]Nasz Szkielecik Czaruś wygląda dramatycznie [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] jego stan jest ciężki, organizm bardzo wyniszczony przez długotrwałe głodzenie. Nie mogłyśmy go tak zostawić..w schronisku będąc w takim stanie i jeszcze z innymi, silniejszymi psami w boksie, [/FONT] [FONT=Calibri]nie miał szans, żeby dojść do miski i zjeść cokolwiek, więc tym samym był skazany na powolną śmierć. Leżał skulony w kącie, nie reagował na to co dzieje się wokół niego…poddał się..[/FONT] [FONT=Calibri]Dwa dni temu zabrałyśmy go do lecznicy do Warszawy. Badania krwi nie wyszły najlepiej..ale pocieszające jest chociaż to, że nie ma choroby od kleszczy.[/FONT] [FONT=Calibri]Szkielecik Czaruś jest przez cały czas nawadniany i odżywiany przez kroplówkę, dostaje też silny antybiotyk.[/FONT] [FONT=Calibri]Jest w tak złym stanie, że musi przebywać w lecznicy pod całodobową opieką lekarzy weterynarii. Oprócz wygłodzenia prawdopodobnie cierpi jeszcze na jakieś schorzenie (ma problemy z wypróżnianiem się), którego zdiagnozowanie wymaga szeregu dodatkowych badań (biochemia i morfologia muszą być powtórzone, prawdopodobnie niezbędne będzie usg).[/FONT] [FONT=Calibri]Dziś wolontariuszka odwiedziła go w lecznicy, wyszedł nawet przed lecznicę załatwić się i merdał ogonkiem! Musi być bardzo spragniony czułości, bo się mocno przytulał...widać w tych oczętach, że chce walczyć..[/FONT] [FONT=Calibri]Niestety mimo, że Czaruś ogólnie czuje się lepiej, czyt.jego stan się nie pogarsza, to jego wyniki nadal spadają, a konkretnie czerwone krwinki...więc dostaje dożylnie także leki przeciwkrwotoczne.[/FONT] [FONT=Calibri]W piątek będzie trzeba jeszcze raz powtórzyć morfologię.[/FONT] Potrzebujemy wsparcia finansowego na opłacenie pobytu w lecznicy i leczenia, bo zapowiada się, że długo tam będzie :-( oraz na zakup specjalistycznej karmy dla rekonwalescentów. Wpłaty prosimy przekazywać na konto: 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306 Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt Viva! z dopiskiem: leczenie Czarusia Dziękujemy! Quote
gosiaaa Posted June 9, 2009 Author Posted June 9, 2009 Z oczkami na szczęście w porządku, na tym jednym zdjęciu tak wyszło kiepsko.. Quote
ludwa Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 niedługo chyba będzie można zacząć ogłaszać konkursy na najchudszą bidę. DRAMAT!!!!:-( Quote
brazowa1 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 ludwa napisał(a):niedługo chyba będzie można zacząć ogłaszać konkursy na najchudszą bidę. DRAMAT!!!!:-( dokładnie....coraz gorzej dzieje sie z ludżmi :shake: Quote
kasik wawa Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 melduje sie w jakiej klinice w warszawie przebywa?? Quote
gosiaaa Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Szkielecik jest na Tatarkiewicza. Wet szukał w rozmazach wszystkiego..i na parwo raczej nic nie wskazuje, ale też nie wiem czy do końca szukał konkretnie w tym kierunku.. niedługo będę tam dzwonić. Quote
terra Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Kolejne psie nieszczęście :-( Banerek dla psiaka Quote
Kostek Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 no wlasnie jak sie szuka wszystkiego to sie nic nie znajdzie...poproscie o test bo jesli krwinki ciagle leca to moze to byc m.in babeszja albo parwo albo jeszcze 10 tys innych rzeczy ale na poczatek niech wyklucza parwo... Quote
gosiaaa Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 terra dzięki za banerek. Bebeszja juz jest wykluczona..niestety w schronisku dostał imizol, bo lekarz powiatowy "na oko" stwierdził, że to babeszja..dobrze, że go to nie dobiło :-( Quote
Kostek Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 podanie imizolu nie wyklucza babeszji niestety,mogl podac np za mala itd, ale bardzo Was prosze sprawdzcie czy nie ma parwo co prawda jest to dorosly pies ale wyniszczony:( Quote
gosiaaa Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Kostek, tak, koniecznie trzeba zrobić test na parwo, właśnie rozmawiałam z wetem i zasugerowałam mu to jeszcze, powiedział, że postara sie dzis zrobic ten test, ale powiedział, że takiej typowej biegunki nie ma.. Ogólnie to dziwne to u niego..najpierw zatkany, potem wieczorem biegunka, potem na drugi dzień znów zatkany..potem jeszcze raz mial biegunkę i narazie sie troche uspokoiło.. Quote
Kostek Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 bede dopiero wieczorem przed komputerem ale do tego czasu trzymam kciuki zeby to nie bylo parwo... gosiaaa jak bedziesz cos wiedziala napisz prosze Quote
gosiaaa Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Więcej info będę miała dziś po 18.00 Bardzo się boję o niego.. Quote
gosiaaa Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Jak nasz Szkielecik Czaruś wyjdzie z tego, to oczywiście będziemy potrzebować dla niego dt.. Quote
malagos Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 [quote name='gosiaaa'] terra dzięki za banerek. Bebeszja juz jest wykluczona..niestety w schronisku dostał imizol, bo lekarz powiatowy "na oko" stwierdził, że to babeszja..dobrze, że go to nie dobiło :-( nie powinno, imizol często daje sie na cito, by ratowac psa przed wykonaniem badań krwi, czyli po stwierdzeniu "na oko". Quote
gosiaaa Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Czaruś miał miec powtórzoną morfologię dopiero w piątek, ale wet mi powiedział przez telefon, że bardzo go to ciekawiło czy jest poprawa, więc zrobił dziś i krwinki dalej już nie spadaja, ma nawet troszkę więcej niż przy pierwszych wynikach :multi: Dziś miał zatwardzenie, kroplówki dostaje, jest jeszcze cały czas nawadniany i dostaje tez dożylnie witaminy. Wet go dzis wykąpał, bo już taki posklejany biedaczek był.. Narazie wszystko jest bez zmian, nie czuje się gorzej..jednak wet powiedział, że jeszcze jakiś czas musi posiedzieć w lecznicy..jest słabiutki :-( P.S. Testu na parwo nie robił, bo nie ma juz biegunki, nie ma gorączki.. Quote
gosiaaa Posted June 11, 2009 Author Posted June 11, 2009 Mam taką nadzieję.. Hop do góry Czaruś! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.