rufusowa Posted July 6, 2009 Author Posted July 6, 2009 Modjesko to wspaniałe, ze ona ma okazje dochodzic do siebie w takim wesołym stadzie :) szkoda tylko że nie moze sie z nimi pobawic, bardzo oszczedza łapinke i taka smutna jest... w każdym razie na zdjęciach na taką wygląda... cieszę się, ze są postępy wychowawcze :p jesteście bardzo kochani Quote
Modjeska Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Żabka się robi wstydliwa jak widzi aparat, spuszcza wzrok albo odwraca głowę. Muszę długo czekać aż się jej znudzi i na mnie spojrzy żeby sprawdzić czy już odłożyłam to błyskające paskudztwo. W zwiazku z tym staram sie robić Żabce zdjęcia bez lampy błyskowej. Quote
rufusowa Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 no faktycznie - bez lampy zdecydowanie lepiej reagują :fadein: tylko musi być dobre światło Quote
Modjeska Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Moje psy, a co za tym idzie Żabcia też, zaczynają się już chyba przyzwyczajać do grzmotów. Dziś zaczęliśmy dzień burzą i żaden pies się nie ruszył z posłania żeby być bliżej nas. :multi: Żabcia spokojnie wylegiwała się na kanapie w salonie. Początkowo w czasie burzy zajmowała z resztą stada punktowane miejsce w sypialni koło mojego łóżka. Próbom władowania się na łóżko dałam stanowczy odpór i jak na razie nie były ponawiane. Myślę, że tu działa trochę przykład stada, które na kanapę w salonie czasami się pakuje ale na łóżka nigdy. Quote
rufusowa Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 jak Ty to zrobiłaś? :crazyeye: naucz mnie :) moj pies chowa się w łazience gdzie nie ma okien, wskakuje do wanny, dyszy, kreci się po mieszkaniu itp.... ale najgorsze jest jak trzeba w trakcie burzy lub po niej wyjść na dwór.. :roll: Quote
Modjeska Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Tu chyba przede wszystkim działa przykład. Rulon nigdy burzy się nie bał. jak był młodszy i miał lepszy wzrok to siadywaliśmy sobie razem na ganku i patrzyliśmy jak się błyska. Białas burzy dotychczas bardzo się bał, Zuzka też. Ja staram się nie reagować nerwowo. Nawet jeśli muszę pozamykać okna i coś pochować to staram się to robić bez pośpiechu bo to się zawsze psom udziela. Bardzo dobrym sposobem, który praktykujemy na sylwestra jest zapalenie światła i włączenie głośno muzyki o zmiennej dynamice. My preferujemy muzykę symfoniczną i uważam, że się bardzo dobrze sprawdza ale jakakolwiek inna też będzie dobra. Ważna jest tylko ta dynamika. Niestety dziś suki pogryzły się przy bramie. :shake: Podjechał obcy samochód i wszystkie psy wypadły go obszczekać. Żabka też pobiegła do bramy co z kolei nie podobało się Zuzce. Panienki się zwarły ale Zuzka jest od Żaby dwa razy większa i 1,5 raza cięższa tak, że miała przewagę i przygniotła Żabę do ziemi. Krzywdy sobie nie zrobiły to była raczej demonstracja siły. :mad:Na obie nakrzyczałam i szybko się rozdzieliły ale to nie rokuje najlepiej. Jesli Żaba nie zgodzi sie na przydzielone w stadzie miejsce to bedzie wojna. Lepiej by było żeby Żaba trafiła do mniej zapsionego DT. Quote
Modjeska Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Dziś o 17.00 Żabcia ma długo oczekiwaną wizytę u najlepszego ortopedy. Quote
rufusowa Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 w takim razie czekamy na wieści :razz: dziękuję za rady dotyczące burzy i sylwka :) a co do spjęcia, to i tak super, ze tylko raz... Zuzka pokazuje ze rządzi... dobrze, ze Ty pokazałas, ze to Ty rządzisz ;) ale nie wydaje mi sie ze to się będzie nasilać...chyba ze Żabka poczuje sie zdrowsza i silniejsza ale skoro zyla w takim stadzie, to i u Was da rade.. Quote
doddy Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Widzieliśmy dziś Żabkę na żywo. Dużo ładniejsza na żywo niż na fotkach. I to raczej ładna pitbullka a nie asteczka. Dajcie znać jak po wizycie u dr Sterny. Quote
rufusowa Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 a doddy to tylko w lecznicach przesiaduje :diabloti: Quote
doddy Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Jak się działa w fundacjach to się jest skazanym na siedzenie w lecznicach... Quote
Modjeska Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Wizytę mamy za sobą. Operacji nie będzie. Pan doktor dokładnie obmacał Żabci łapki, obejrzał zdjęcia, popatrzył jak sunieczka chodzi i orzekł. że kolana nie da się już uruchomić. Jest na to za późno. Co za tym idzie nie ma znaczenia jak zrośnięte są kości byle by tylko się zrosły. Wygląda jednak na to, że się powoli zrastają. Kolano oprócz uszkodzenia w wyniku zerwania więzadła krzyżowego w przeszłości, ma zwyrodnienia. Niestety drugie kolano też ma zwyrodnienia i o nie bardziej należy się martwić. W związku z tym mamy zadanie wspomaganie zrastania się kości i walkę z chorobą zwyrodnieniową na tyle na ile się uda. Żabka ma jeszcze przez co najmniej miesiąc nie biegać i nie chodzić na długie spacery. Natomiast chodzić musi żeby ratować ruchomość lewego stawu. Dobrze się więc stało, że posłuchałam mądrzejszych od siebie i nie narażałam Żabci na dodatkowe cierpienie. Pan doktor policzył nam wizytę ulgowo dlatego starczyło jeszcze kasy na kupienie preparatu na stawy. Cieszę się, że mamy to już za sobą bo niepewność była dobijająca. Nie widzę teraz przeszkód żeby Żabci poszukiwać intensywnie domu. Quote
Modjeska Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 doddy napisał(a):Widzieliśmy dziś Żabkę na żywo. Dużo ładniejsza na żywo niż na fotkach. I to raczej ładna pitbullka a nie asteczka. Dajcie znać jak po wizycie u dr Sterny. Czemu się nie ujawniliście? Byłoby nam raźniej. My jednak w kwestii psiej jesteśmy jak dzieci we mgle, my sie znamy bardziej na kotach. W końcu jesteśmy z miau i jeździmy kotobusem ;) Quote
anastacia Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 biedna Żabeczka, ale będzie się poruszać bezbólowo z czasem?? Quote
Modjeska Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Tego niestety nikt nie wie. Stawy będą ją na pewno bolały i do końca życia trzeba je będzie medycznie wspomagać. Bardzo ważny jest tez umiarkowany ruch. Kości, jak się zrosną to nie powinny już boleć. Generalnie pan doktor powiedział, że najczęściej na zabiegi przychodzą psy z kolanem w takim stanie jak to "lepsze". Być może, jak się już prawa łapa zrośnie trzeba będzie pomyśleć o operacji lewego kolana. :-( Jeśli oczywiście będzie na to kasa. Quote
rufusowa Posted July 10, 2009 Author Posted July 10, 2009 Modjesko w takim razie chciałabym zrobić jakieś sensowne zestawienie czego potrzebujemy... przyszło mi do głowy: - tekst do ogłoszeń - ładne zdjęcia (najlepiej na trawce w słoneczny dzień ;)) - fundusze??? czy wiemy jaki jest miesięczny koszt preparatu wspomagającego stawy? czy jest jakaś kwota do uregulowania? czy ktoś ma jeszcze inne pomysły? Quote
agaga21 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 mogę zrobić żabulce allegro tylko poczekam na ładne zdjęcia i odpowiedni tekst. Quote
andzia69 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 rufusowa napisał(a): czy wiemy jaki jest miesięczny koszt preparatu wspomagającego stawy? ja swojej mance kupuję Arthrofos Forte - 700 g kosztuje coś ok. 41 zł i mojej suce (34 kg) wystarcza na jakieś 1,5 mies chyba albo 2 - 1 miarka na 10 kg Quote
Modjeska Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Na razie lek na stawy został kupiony z reszty kasy, która została z wizyty u dr Sterny. Doktor policzył nam wizytę połowę taniej i dzięki temu mogliśmy jeszcze kupić preparat za 90,- Lek się nazywa Arthroflex i jest w płynie bo nie miałam jak dotychczas okazji przetestować podawania Żabci tabletek. Wizyta została sfinansowana z kasy zebranej dla Boguszyc na konto Fundacji ARGOS. Leku mamy na 50 dawek. Może jak się skończy pomyślimy o czymś tańszym a równie skutecznym. Gdyby sie znalazła kas to moim zdaniem warto by było powalczyć o lewe kolano Żabci. Pan doktor powiedział, że operuje się kolana w takim właśnie stanie zwyrodnienia bo rokuje to poprawę. Oczywiście trzeba by to jeszcze skonsultować. Na razie mamy dbać żeby łapka się zrastała. Postaram sie zrobić Żabce foty ale muszę mieć DużegozBrodą do pomocy a to jest niełatwe bo wtedy gdy jest najlepsze światło to on w robocie. Ale sie postaram. Co do ogłoszenia to poroszę o sugestie w kwestii treści Mogę na dobry początek wypunktować to, co wiem o Żabci: - niestara, może mieć ok 5 lat ale temperament ma młodego psa, - słodka, łagodna i bardzo przyjacielska w stosunku do ludzi, szczególnie upodobała sobie DużegozBrodą, chodzi za nim, czeka na niego tak, że przydałby się dom, w którym mogłaby mieć swojefo faceta, -czysta, nie załatwia się w domu, wytrzymuje wiele godzin, w ogrodzie ma jedno miejsce gdzie zostawia "prezenty", -chodzi na smyczy, choć ciągle marzy żeby sobie gdzieś dalej pobiec zawraca na polecenie, -toleruje koty, a raczej przyjęła do wiadomości, że koty są w domu najważniejsze, trochę jest zawsze zaskoczona jak kot jej okazuje sympatię ale nigdy nawet nie warknęła, jak kot wchodzi na kanapę Żabcia ustępuje mu miejsce i przenosi sie na posłanie, -nie pilnuje już miski tak jak przez pierwsze dni, pozwala kotom pić wodę, sama pije wode z misek ogólnych, we własnej misce nigdy nic nie ma bo wszystko co dostaje zjada do czysta, nauczyła sie jeść gotowane, indycze mięso z jarzynami i ryżem, je również suchą karmę i ser biały, lubi mleko, -wobec moich psów zachowuje sie przyjaźnie, sukę raczej omija, po prostu dziewczynki sie tolerują, myslę, że nie powinna trafić do innej suki, wada -Żabcia wyniosła z Boguszyc nawyk leżenia na kanapie i u nas też na niej sypia, ma posłanie, z którego czasami korzysta jak kanapa jest zajęta przez nas albo przez koty. Oduczenie jej tego będzie trudne choć nie niemożliwe. No, to tyle mi na razie przyszło do głowy. Quote
Modjeska Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 :oops: Na razie nie zrobiłam zdjęć ale się poprawię. Żabci tymczasem zaczyna marzyć się chodzenie bez smyczy. Wyskakuje przed bramę na powitanie gości razem z resztą stada, wieczorem też chciałaby tak sobie pobiec przed siebie a tu niedobra pańcia trzyma na uwięzi. Dobrze, że zrobiło się trochę chłodniej to będziemy bez stresu mogły sobie wyjść na krótki spacer w ciągu dnia. Dom w dalszym ciągu poszukiwany :roll: Quote
rufusowa Posted July 20, 2009 Author Posted July 20, 2009 może długa linka by pomogła :razz: jak już będą fotki to poprosimy jakąś specjalistkę o fajny tekst dla Żabci :) a tymczasem zmienię tytuł :oops: Quote
rufusowa Posted July 20, 2009 Author Posted July 20, 2009 Modjeska napisał(a):Dzięki. Może jakiś domek wypatrzy Żabcię. na dogomanii, to rzadko się zdarza niestety...raczej nasze wysiłki idą w kierunku zrobienia jak najlepszych zdjęć, stworzenia fajnego tekstu i ogłoszeń...inaczej to marne szanse, tym bardziej dla psa z problemami zdrowotnymi :( Quote
Modjeska Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Żabciowa nóżka chodzi coraz sprawniej. Muszę mocno hamować panienkę bo bardzo by chciała pobiec przed siebie. Noga też jest jakby bardziej prosta, nie wygina się już na zewnątrz. To chyba znak, że zrobiła się sztywna tam gdzie powinna. Tak sobie myślę, że chyba trzeba będzie niedługo zrobić rentgen. Muszę się też upomnieć w "Ostatniej Szansie" o książeczkę z wpisanym szczepieniem. Ze zdjęć na razie nic nie wyszło. Quote
Ewa i flatki Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Cytat: "wada -Żabcia wyniosła z Boguszyc nawyk leżenia na kanapie i u nas też na niej sypia, ma posłanie, z którego czasami korzysta jak kanapa jest zajęta przez nas albo przez koty. Oduczenie jej tego będzie trudne choć nie niemożliwe." To jest wada???- dla mnie to zaleta albo chociaż czynnik obojętny :diabloti: Suka,szczególnie jak na bullowatą, jest aniołem, skarbem i ideałem. Jedyny problem widzę w stanie kończyn. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.