Jump to content
Dogomania

Yrsa - bestia z piekła rodem i Tesia [*] - starsza dama. A teraz jeszcze Tari!


Recommended Posts

Posted

i jeszcze biegamy, pływamy kajakiem, czaasami jeździmy na rowerze no i zaczyna się sezon zaprzęgowy. Uff... chyba będzie trzeba zainwestować w lepszą karmę :D

  • 2 weeks later...
  • Replies 730
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Yrsa skacze:







łazi po kładkach itp



robi głupie miny :P


.
.
.

zdjęcia nie mojego autorstwa no bo przecież ktoś musiał z bestią biegać ;p

  • 2 weeks later...
Posted

przedstawiam Wam moją nową domowniczkę...

Tari :)
Tari została wyciągnięta przez nas z chorzowskiego schronu jako pies totalnie nieadopcyjny, wycofany i zalękniony, bojący się obroży i smyczy oraz mężczyzn.
Co za błędne myślenie! Już za bramą schroniska psica dała mi brzuch do podrapania, potem weszła na kolana, polizała po uchu i się przytuliła...
Już wtedy była moja ale mój chłop się nie dawał przekonać, żeby adoptować psa i mieć dwie bestie...
Ale pracowałam nad nim, chodziliśmy odwiedząć ją w DT u przyjaciół, w sumie kilometr dalej ;) jak ją poznał, to zmiękł i w końcu się zgodził. W ostatniej chwili, bo był drugi domek na nią chętny, dobry i znany fundacji. Ale udało mi się :)

Zaraz po wzięciu małej, obie moje pannice były na wielgachnym spacerze na pół Sosnowca.... jeden park, drugi park, trzeci a potem czwarty i takie wielkie koło plus lekkie podbiegi. Mała ma takie przyśpieszenie... że ho ho ho, na pewno nie jest w 100% malamutem tylko ma domieszkę haskacza. No chyba,. że łyka speeda jak nikt nie widzi ;)
Bardzo dużej głupawki dostaje jak wejdzie na szeleszczące listki, oprócz tego przeciągały się z moją sznurem... jak podbiegałyśmy, to podgryzała moją, bo ze względu na obrożę była nieco z tyłu :)
Jak już odkarmimy i dorośnie, to będzie super w zaprzęgu biegać. I na pewno moją leniuszkę zmotywuje do szybszego biegu :)

A do tego straszny z niej odkurzacz! Trzeba patrzeć gdzie idzie i co ma przed pyskiem, bo pochłaniać chce wszystko. Zjadła ze trzy ogryzki (ich nie zauważyłam, bo zielone w trawie...)









w domu moja nieco burczy ale pracujemy z klikerem :) teraz leżą obok siebie i śpią po dniu wrażeń, Yrsa rano miała trening a Tari była też jako widz :)

Zdjęcia nienajlepiej pokadrowane bo koniecznie chciałam je złapać obie a to póki co ciężko, bo Tari się musi nauczyć, że Tari to jest ona a nie jakieś tam niewiadomo... no i zwracać uwagę na przewodnika ;)

No i młoda już wie, co znaczy kliker, wystarczyło kilka kliknięć i już zaczęła łapać... na smyczy chodzi bardzo ładnie. Jest bardzo pojętna tylko teraz na pewno trochę zestresowana :)

Posted

nie wyspałam się, bo płakała pod sypialnią... ultimatum mojego chłopa brzmiało, że jak drugi pies, to żaden w sypialni... ;)

Posted

oczywiście Yrsa płakała pod sypialnią a nie Tari ;) Tari jest spokojna generalnie ale jak się rozbawi to widać jej różki między uszami :D

Posted

niedawno był dzień kundelka, więc wszystkie sucze miały święto :P spacery jak zawsze długo.

I moja Tesia, której już nie ma a była kundel total...
Na stronie Tary (schroniska dla koni) znalazłam taki wierszyk, dedykowany wszystkim, którzy musieli podejmować trudne decyzje w sprawie swoich czworonożnych przyjaciół...

"Ostatnia bitwa"

Jeśli tak musi być, że staję się wątły i słaby
I ból powstrzymuje mnie od snu,
To czy zrobisz to, co trzeba będzie zrobić
W tej ostatniej bitwie, której wygrać nie będę mógł.

Będziesz smutny rozumiem
Lecz nie pozwól, by żal zatrzymał Cię
Tego dnia, bardziej niż w inne dni
Twoja miłość i przyjaźń musi wytrzymać test.

Mieliśmy tak wiele szczęśliwych lat
Nigdy byś nie chciał bym cierpiał tak
Kiedy przyjdzie czas, proszę, pozwól mi odejść.

Zabierz mnie tam, gdzie ulga mnie spotka
Tylko zostań ze mną do końca
I przytul mnie mocno i mów do mnie
Dopóki w mych oczach nie ujrzysz już wspomnień
Wiem, że po czasie i Ty zgodzisz się
Że była to ulga, że już nie cierpię więcej

Choć ogon mój zrobił ostatni dryg,
To ból i cierpienie nie patrzą mi w pysk.

Nie martw się, że musisz to być Ty
Który masz zdecydować co czynić dziś;
Byliśmy tak blisko, my dwoje, tyle lat,
Nie pozwól, by łzy zalały Ci świat.

Posted

no cóż... dogadują się...fajnie, bo Yrsa ją polubiła, czasami się nawet koło niej kładzie, wygryzają sobie nawzajem pchełki, bawią się razem w przeciąganie szarpakiem :) na dworze się bawią jedną smyczą bardzo intensywnie rzucając głowami a ja potem mam się zastanawiać, jak tu do diabła iść... ;)
Oprócz tego intensywnie się nawzajem podrywają... ;)

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...