Pysia Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 [quote name='asher']Coś z Bolusiem??? To nie o Bolusia chodzi. Wasiu - nie martw sie ;) Rozwiode sie z TZ i ozenie się z Tobą :evil_lol: Ale będzie nam dobrze razem Tylko nie wiem kto będzie na nas pracował ;) A tak w ogóle to kochamy Cię wszyscy :buzi: :calus: :iloveyou: :loveu: Quote
asher Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 malawaszka napisał(a):nie nie - dopiero z nim jadę ale jest ok tylko ten dzień - to cholerne beznadziejne święto :-(Ło matko, taka pierdoła, a ty ludzi straszysz!!! :mad: Nie no, żartuję ;) Ale ja się nie przejumję, bo nawet jak miałam z kim świętowac, to nie świętowałam - uważam, że walentynki sa idiotyczne :roll: :evil_lol: Quote
Alicja Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Waszeczko , nie smutkuj :buzi: Walentynka dla Wszystkich od Nas jest w Topiku z życzeniami:loveu: Quote
malawaszka Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 już jesteśmy - Bolusiowe serduszko jest powiększone - zamiast zajmować 2,5 przestrzeni między żebrami to zajmuje prawie 4 - wg opisu początki zmian przerostowych w prawym przedsionku i lewej komorze, ale prawidłowe dotlenienie mięśnia sercowego - narazie te zmiany są na tyle niegroźne że nie będziemy mu dawać leków bo i tak już dużo ich bierze no i ta jego wątróbka słaba więc mam go obserwować i leki dopiero jakby się zrobił zbyt ospały, ew. jeszcze będziemy badać jak pojawią się pierwsze upały więc chyba się cieszę z wyników :roll: Quote
aga1215 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 malawaszka napisał(a):już jesteśmy - Bolusiowe serduszko jest powiększone - zamiast zajmować 2,5 przestrzeni między żebrami to zajmuje prawie 4 - wg opisu początki zmian przerostowych w prawym przedsionku i lewej komorze, ale prawidłowe dotlenienie mięśnia sercowego - narazie te zmiany są na tyle niegroźne że nie będziemy mu dawać leków bo i tak już dużo ich bierze no i ta jego wątróbka słaba więc mam go obserwować i leki dopiero jakby się zrobił zbyt ospały, ew. jeszcze będziemy badać jak pojawią się pierwsze upały więc chyba się cieszę z wyników :roll: uffffffffffffff, to chyba nie jest tak źle - tylko musisz dbać o staruszka :loveu: Quote
PIKA Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 No i nie wiadomo, czy sie cieszyc, czy co? :roll: Ale da się z tym zyc :loveu: Quote
malawaszka Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 pewnie że się da :loveu: tylko musimy obserwować i w razie zwolnienia obrotów u Bolusia zaczniemy leki dawać - oby jak najpóźniej :kciuki: no i jeszcze bradykardia - czyli zwolniona akcja serca - asher pisałaś że Sabina to ma - bierze jakieś leki???? a wogóle to Boluś nie chciał dać się osłuchać - stał cichutko i wstrzymywał oddech jak tylko Pani Doktor przykładała słuchawkę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: musiałam mu machać rękami przed nosem żeby wąchał :lol: Quote
Alicja Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Ale urwis z Bolutka , takie numerki robić .Uffff i całe szczęście ,że u Bolutka nic złego :razz: Quote
Hanna R. Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Waszka, Mania ma cos w rodzaju asmy oskrzelowej. Każda próba odstawienia - a nawet zmniejszenia dawki sterydów to umieranie Mani z powodu kaszlu i duszności ... Przy sterydach Mania jest ajk nowonarodzona. No cóż - ona jest satreńka... I liczy się komfort życia przecież ... :roll: Quote
asher Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Waszko, tak Sabina tez ma bradykardię zatokową, tętno 70- 90/min, nieregularne, zbyt niskie, zwłąszcza, że sucz była po lekkim wysiłku, osłuchowo miała tez szmery w oskrzelach i nad tchawicą. A dosłownie: EKG - rytm zatokowy miarowy o cechach bradykardii zatokowej 70 - 90/min, niski woltaż, prawogram (wyraźnie widoczne w II odprowadzeniu głęboki załamek S, małe q i r, znacznego stopnia niedokrwienie mięśnia sercowego A poszłam z nią do lekarza właśnie z powodu duszności, sapki, momentami jakby się krztusiła. To nie był dosłownie kaszel, tylko takie właśnie krztuszenie się. Internistka psicy zajrzała w gardło, nic tam złego nie zobaczyła, osłuchała ją i od razu odesłała nas do kardiologa. Kardiolg zrobił Sabinie prześwietlenie klatki piersiowej: serce było w normie (choć prawa komora nieco powiększona), za to wyszły zmiany w miąższu płuc - nacieczenia okołooskrzelowe, mniejsza powietrznośc płuc widoczna zwłaszcza w płatach tylnych. Od razu typował, że problemy z sercem, to wynik problemów z płucami, ale zlecił badania krwi, morfologia, biochemia, potas, magnez, wapń i sód oraz hormony tarczycy (bo tarczyca też wpływa na serce, ale nie pamiętam nad- czy niedoczynność. Bolutek ma chorą tarczycę, prawda?). Krew wyszła ok, więć skupił się głównie na zwiększeniu powietrzności płuc. Początkowo Sabina brała Olicard, koenzym Q10, Theospirex i magnez, bo wyszedł za niski. Po badaniu kontrolnym Sabina bierze już tylko Theospirex i Spasmophen - na płuca własnie. Jest ok, choć wpływ ma tez pogoda, jak jest ciepo, Sabina trochę gorzej się czuje, trochę się krztusi. Ale kardiolog przy każdej wizycie nam powtarza, że serce ma zdrowe :) Ja bym się na twoim miejscu skontaktowała z Niziołkiem. On ma swoją stronę intenetową (namiar na pewno jest w linkowni weterynaryjnej), możesz wysłac mu maila, nawet jeśli sam ci nie pomoże, to na pewno odeśle do kogos kompetentnego. Bo może Bolutkowi niepotrzebny ten steryd... Quote
malawaszka Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 tylko właśnie u Bolusia osłuchowo jest OK! i nie kaszlał nigdy - nie krztusił się - jedyne co to był ten płytki przyspieszony oddech - dziś mi wetka powiedziała, że panuje jakaś zaraza wśród psów - zapalenie oskrzeli dość silne i Boluś pewnie to miał bo ja ktylko spojrzała na zdjęcie to zobaczyłą zawalone oskrzela co do sterydu - nie wiem czy będziemy mu podawać kolejne dawki (wolałabym nie bo miał zbyt dużo objawów ubocznych - to sikanie, picie nadmierne, latanie po domu bez sensu:crazyeye: ) - to się okaże dopiero za jakieś 3 tyg jak ta dawka przestanie działać i wtedy zanim podam następną o ile będzie się coś działo, to będę chciała powtórzyć RTG czy te płuca i oskrzela dalej takie są nieładne - pierwsze zdjęcie było robione po tygoniu antybiotykoterapii jak były nawroty choroby - teraz skończyliśmy antybiotyk w niedzielę i jak narazie odpukać jest wszystko ok z oddechem, no i jeszcze ten steryd jest niewskazany bo potęguje działanie właśnie hormonu tarczycy który mu podaję - teraz musiałyśmy wrócić do poprzedniej dawki:roll: nie chcę konsultować z jeszcze czwartym wetem :crazyeye: ufam bardzo P. Kałuży od niedawna Machurze ale nie mogę się przyzwyczaić :lol: ona jest kardiologiem więc to mi wystarczy Quote
malawaszka Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 ahh no tak bo ja nie napisałam, że Bolusia prowadzi P. Machura (ex. Kałuża ;) ) ale Ona jest tylko dwa razy w tyg w Sosnowcu, więc na tą anginę/oskrzela leczyłam go u nas w lecznicy - jak najbardziej poparła moją decyzję bo gdzie bym tam miała jeździć i jej szukać codziennie po lecznicach - no i u nas jest pod opieką dwóch lekarzy - m.in. kardiologa i to on Bolusia osłuchiwał przy każdej wizycie - nic nie było słychać - wiec ja się uchwyciłam tezy, że być może płuca i oskrzela wrócą do siebie już teraz jak skończyłą się choroba :modla: boszzz jaka ja ucona jezdem :evil_lol: Quote
asher Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Waszko, jak chcesz, ale moim zdaniem napisać do Nizołka nie zaszkodzi. To naprawdę wybitny specjalista :) A w rozmowie ze swoja lekarką wspomnij o tym, czy te sercowe przypadłości to przypadkiem nie jest wynik chorej tarczycy, albo płuc. No i wymiziaj swjego chorego psa, który śpi, jak pies stuprocentowo zdrowy! ;) Quote
malawaszka Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 asher napisał(a):A w rozmowie ze swoja lekarką wspomnij o tym, czy te sercowe przypadłości to przypadkiem nie jest wynik chorej tarczycy, albo płuc. nie muszę bo ona sama mi to powiedziała dzisiaj ;) tylko mój mały mózg nie jest w stanie ogarnąć wszystkiego co ona mi zawsze mówi - nawet mi RTG objaśniała i pokazywała wszystko co jest nie tak itd a ja .... no cóż przytakiwałam :lol: Quote
asher Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 malawaszka napisał(a):nawet mi RTG objaśniała i pokazywała wszystko co jest nie tak itd a ja .... no cóż przytakiwałam :lol:Mam tak samo :evil_lol: Ja naprawde nie rozumiem, jak oni moga cokolwiek na tych zdjęciach zobaczyć :crazyeye: I tez zawsze przytakuję bezmyślnie, jak rasowa blondynka :diabloti: Quote
PIKA Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 asher napisał(a):Mam tak samo :evil_lol: Ja naprawde nie rozumiem, jak oni moga cokolwiek na tych zdjęciach zobaczyć :crazyeye: I tez zawsze przytakuję bezmyślnie, jak rasowa blondynka :diabloti: Na RTG to ja rozumiem, ze mozna cos zobaczyc, mnie bardziej dziwi, jak mozna cos zobaczyc na USG :crazyeye: Quote
malawaszka Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 PIKA napisał(a):Na RTG to ja rozumiem, ze mozna cos zobaczyc, mnie bardziej dziwi, jak mozna cos zobaczyc na USG :crazyeye: hahha noo jak Boluś miał USG to mi pokazywali na tym monitorku no i widzi pani tu ma powiększone, tu ma torbiele, tu ma coś tam haha a ja tam widziałam czarno szare mazgaje :lol: Quote
asher Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 PIKA napisał(a):Na RTG to ja rozumiem, ze mozna cos zobaczyc, mnie bardziej dziwi, jak mozna cos zobaczyc na USG :crazyeye:Co racja, to racja :lol: Nie dość, że wszystko rozmazane, to jeszcze na dodatek się rusza :-o Quote
PIKA Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 [quote name='malawaszka']ja tam widziałam czarno szare mazgaje :lol: a to tak jak ja :lol: [quote name='asher']Co racja, to racja :lol: Nie dość, że wszystko rozmazane, to jeszcze na dodatek się rusza :-o jak sie rusza to oznacza, ze badany organizm jeszcze zyje :evil_lol: Quote
beria Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Bolutek, koniec z chorowaniem !!! Specjalnie dla Ciebie Boluś, od Gerdy, która jest baaardzo atrakcyjna teraz i rozsiewa wokół siebie psiowe feromony (ale zła Malawaszka Ci jajca obcięła :mad: i teraz nie poczujesz :shake: ) Quote
malawaszka Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 ulalaaaaa Boluś dziękuje za śliczną Walentynkę :loveu: ... a spod łóżka rozległ się głuchy warkot Luny :angryy: :lol: Quote
beria Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 malawaszka napisał(a): ... a spod łóżka rozległ się głuchy warkot Luny :angryy: :lol: I skutecznie wszystkich wystraszył z galerii :diabloti: :eviltong: Waszko wstaw zdjęcia pokojowo nastwionej Lunki i rekonwalescenta Bolesława Quote
Pysia Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Waszeńko. Wygląda na to że my dąbrowianki cierpimy na chroniczny brak czasu ostatnio....Daj znak zycia kobieto!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.