Pysia Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Waszko jakis taki kiepski czas przyszedł na te dąbrowianki :( Boluś będzie zdrowy- to tylko przejściowe roblemy. Nie matrw się. Wczoraj -a właściwie dzisiaj?? -byłaś taka wesoła jak o 1 w nocy spacerowałyśmy z suniami :) Dziękuje Ci za te kilka chwil bo miałam taki podły nastrój a Ty mi pomogłas żartując i uśmiechajac się :buzi: Chyba ja dzisiaj idę na piwo.... Quote
Lucy* Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Waszuniu ... trzymaj się :kciuki: :kciuki: :kciuki: :calus: :calus: :buzi: :buzi: Quote
malawaszka Posted February 5, 2006 Author Posted February 5, 2006 powiedzcie mi co ja takiego zrobiłam losowi, że tak się mści?? mam dosyć - boje sie tego prześwietlenia Bolusiowego jutro jak nie wiem co :shake: a żeby nie było za lekko to dzisiaj odwiozłam Oliwię do szpitala bo złapała grypę żołądkową - taka malutka a tak ją męczyło :-( :-( :-( qrwa mać :angryy: ZA CO??!! Quote
PIKA Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Wasia podobno "zlego diabli nie biorą" :-( więc cu dobrzy najbardziej dostaja po dupie :shake: Niestety sprawiedliwości nie ma :shake: Trzymaj się skarbie Quote
asher Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Waszko, bardzo dobrze, ze go prześwietlasz, bo jeśli coś się tam niedobrego dzieje,to raz dwa się to wyleczy :kciuki: A z Oliwką tez będzie dobrze :kciuki: Grypa jest niebezpieczna tylko wtedy, jak się jej nie leczy :kciuki: Quote
Hanna R. Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Nie pytaj za co ! Nie ma po co. Nikt Ci nie odpowie . A zasada jest prosta - za dobrzy zawsze dostawali w dupę ... :shake: :shake: :shake: Quote
malawaszka Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 dzięki dziewczyny :calus: masakra dziś spędziłam z Bolusiem 3 godziny w lecznicy :shake: na szczęście w płucach nie ma żadnych guzów :multi: ale są "mało powietrzne" czy jakoś tak :oops: no i wyszło, że Boluś ma astmę :crazyeye: :shake: dostał zastrzyk jakiś fajny na to i zobaczymy co będzie dalej oby coraz lepiej :kciuki: ale się tu kichowato zrobiło w tej mojej galerii a ja nie mam kiedy robić foty :shake: zaraz cośposzukam Quote
malawaszka Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 mało ciekawe ale coś tam znalazłam :roll: Luna obrażona na mnie po strzyżeniu :evil_lol: taka koza nas grzeje na wsi :cool1: a tak mierzyłam Bolutkowi temperaturę :oops: :evil_lol: to był mój debiut :crazyeye: Quote
aga1215 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 uffff - dobrze, że z Bolutkiem lepiej -pomiziaj go od nas :loveu: Quote
Alicja Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Całuski i głaski dla Bolutka :buzi: Waszeczko będzie dobrze :razz: Skąd ty masz taki zabytkowy piecyk .... fiu fiu no i jak możesz pisać że fotka z Luną nieciekawa :roll: Quote
malawaszka Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 [quote name='Alicjarydzewska'] Skąd ty masz taki zabytkowy piecyk .... fiu fiu NOOOO BARDZO ZABYTKOWY JEST MA JUŻ ZE DWA MIESIĄCE :evil_lol: Quote
aga1215 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='malawaszka']NOOOO BARDZO ZABYTKOWY JEST MA JUŻ ZE DWA MIESIĄCE :evil_lol: :evil_lol: Quote
PIKA Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Jak dobrze, ze z Bolutkiem wlaściwie wszystko w porządku :multi: a tak mierzyłam Bolutkowi temperaturę :oops: :evil_lol: to był mój debiut :crazyeye: :roflt: ales se go przez ramie przewiesila :roflt: :roflt: :roflt: Quote
asher Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Waszko, mierzenie temperatury - rewelacyjne :roflt: W takich chwilach doceniam małe gabaryty psów, mnie mierzenie temperatury Sabinie trochę gorzej wyszło :lol: I cieszę się bardzo, że z Bolusiem nie jest źle :multi: Czy ta "mała powietrzność" jest spowodowana przez nacieczenia - zrosty w płucach? Moja Sabina tak ma, przez te jej słabe płuca serce jest powiększone i wolniej bije... Czy będziecie jakoś to leczyć, czy weterynarz tylko na astmie się skupia? No i jak się czuje Oliwka? Quote
Pysia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Żeby tak kichowato nie było to opowiem Wam jak wczoraj spacerowałyśmy wieczorkiem :) Dwie czarne Zmory, Lunka i my; czyli Waszka ja ja ( Pysia :eviltong: ). Lunka na przywitanie oczywiscie powiedziała co wiedziała ale tym razem mało wiedziała :lol: więc mało powiedziała ;) Zmoreczka oczywiscie olała wszystko a Zmorka tylko popatrzyła z politowaniem. Lunka postanowiła udać ze była cicho ( czyli Jana) i w pełnej zgodzie poszłysmy razem ( same baby!!!!!). Od czasu do czasu Zmoreczka lądowała na smyczy jako naczelna lumpiara śmietnikowa. Luneta z wielkim poswięceniem lumpiarowała z nią. Zmorka dumnie koczyła obok nas wypatrując w oddali każdego psiego faceta i dajac nam znak ( piskiem) ze takowy jest gdzieśw poblizu ( cieczka). Na każdy pisk zbijałyśmy się w jednym miejscu bo trzebabyło bronic zadziornej Lunetki. I nie myślcie sobie ze cnoty Zmorki. O nie! Wielbiciele byli niegroźni poniewaz pozapominali drabin z domów :evil_lol: Od czasu do czasu trzeba było podgrzewac łapki Lunetki bo zaczynała chodzic na trzech. Zmorki były zszokowane taką pozycją w chodzeniu :lol: W pewnym momencie zauwazyłysmy ze zgrozą ze Zmoreczka nagle osiwiała!!:placz: Na szczęście okazało sie ze w skutek zbyt szybkiego biegu od jednego smietnika do drugiego poprostu szron na niej osiadł....Kamień spadł nam z serca. Rzuciłam się do Zmorki - ale ona zapomniała o szybkosci wypatrując wielbicieli. A najlepsze było to jak Waszka odgoniła takiego malutkiego psiaka z powodu....zazdrosci !!:mad: Bo on nie Lunetka tylko Zmorkasie interesował a Lunetka chciała siez nim zaprzyjaźnić :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: I jak Wam się podoba opis? Quote
malawaszka Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 asher napisał(a):Waszko, mierzenie temperatury - rewelacyjne :roflt: W takich chwilach doceniam małe gabaryty psów, mnie mierzenie temperatury Sabinie trochę gorzej wyszło :lol: I cieszę się bardzo, że z Bolusiem nie jest źle :multi: Czy ta "mała powietrzność" jest spowodowana przez nacieczenia - zrosty w płucach? Moja Sabina tak ma, przez te jej słabe płuca serce jest powiększone i wolniej bije... Czy będziecie jakoś to leczyć, czy weterynarz tylko na astmie się skupia? No i jak się czuje Oliwka? mierzyłam mu temp trzymając za sisiorka prawie :evil_lol: tylko wtedy się nie wiercił :evil_lol: Bolusiowe płucka narazie leczymy antybiotykiem bo ma stan zapalny, dostał dzisiaj zastrzyk diprophosu - to lek działający ok 3 tyg przeciwzapalny, przeciwreumatyczny i antyalergiczny stosowany w leczeniu schorzeń reagujących na terapię kortykosteroidową a Bolusiowi lepiej oddychało się właśnie jak dostał zastrzyk sterydowy :roll: w płucach ma chyba jakieś zwłóknienia z tego co zrozumiałam - przed kastracją w lipcu miał robione EKG i serducho bije mu super równo, ale własnie wolniej właśnie wróciłam od Oliwkowej - biedulka podłączona do kroplówki i bardzo jej nie pasuje ten wenflon w łapce :shake: gryzie i chce sie go pozbyć jak piesek ;) już na szczęście nie wymiotuje ale ma biegunkę :roll: i gorączkuje bidulka - jednak nie przeszkadzało jej to w ciągłych próbach odgryzienia mi nosa :lol: teraz tylko czekać aż ja się rozchoruję :p Pysia aleś esej naskrobała :evil_lol: tak tak - jestem baaardzo dumna z mojej małej myszki jak fajnie się zachowuje na spacerkach ze Zmorkami :loveu: Quote
Pysia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 malawaszka napisał(a):mierzyłam mu temp trzymając za sisiorka prawie :evil_lol: tylko wtedy się nie wiercił :evil_lol: Bolusiowe płucka narazie leczymy antybiotykiem bo ma stan zapalny, dostał dzisiaj zastrzyk diprophosu - to lek działający ok 3 tyg przeciwzapalny, przeciwreumatyczny i antyalergiczny stosowany w leczeniu schorzeń reagujących na terapię kortykosteroidową a Bolusiowi lepiej oddychało się właśnie jak dostał zastrzyk sterydowy :roll: w płucach ma chyba jakieś zwłóknienia z tego co zrozumiałam - przed kastracją w lipcu miał robione EKG i serducho bije mu super równo, ale własnie wolniej właśnie wróciłam od Oliwkowej - biedulka podłączona do kroplówki i bardzo jej nie pasuje ten wenflon w łapce :shake: gryzie i chce sie go pozbyć jak piesek ;) już na szczęście nie wymiotuje ale ma biegunkę :roll: i gorączkuje bidulka - jednak nie przeszkadzało jej to w ciągłych próbach odgryzienia mi nosa :lol: teraz tylko czekać aż ja się rozchoruję :p Pysia aleś esej naskrobała :evil_lol: tak tak - jestem baaardzo dumna z mojej małej myszki jak fajnie się zachowuje na spacerkach ze Zmorkami :loveu: Z astma żyje sie długo więc sie nie martw. Oliwka będzie szybko zdrowa. Sama widzisz że humor jej wraca ;) A cieszysz się też z tego że Zmorka uczy Lunetkę łajdaczenia sie a Zmoreczka - Lumpiarstwa ??:evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 Pysia napisał(a):Z astma żyje sie długo więc sie nie martw. wiem wiem - i nawet można palić papierosy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Pysia napisał(a):A cieszysz się też z tego że Zmorka uczy Lunetkę łajdaczenia sie a Zmoreczka - Lumpiarstwa ??:evil_lol: :hmmmm: trudne pytania zadajesz - jestem zmęczona :lol: ale co do łajdaczenia to nie ma szans się Luna nauczyć - atakuje każdego kto ją od tyłu zachodzi :evil_lol: :cool1: Quote
Pysia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 malawaszka napisał(a):wiem wiem - i nawet można palić papierosy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [/guote] Sama widzisz :eviltong: [quote name='malawaszka'] :hmmmm: trudne pytania zadajesz - jestem zmęczona :lol: ale co do łajdaczenia to nie ma szans się Luna nauczyć - atakuje każdego kto ją od tyłu zachodzi :evil_lol: :cool1: Zobaczysz że przy Zmorce nauczy się mimo wszystko:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
asher Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='malawaszka']Luna obrażona na mnie po strzyżeniu :evil_lol: Waszko, znów sama ją strzygłaś i dlatego zdjęć całej Luny nie wklejasz? :razz: Quote
malawaszka Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 [quote name='asher']Waszko, znów sama ją strzygłaś i dlatego zdjęć całej Luny nie wklejasz? :razz: jakie znów :mad: tamten raz to strzygłam Bolusia :evil_lol: Lunę pierwszy raz ale nie ruszałam łapek więc nie mogłam nic zmaścić :lol: ogoliłam jej tylko łebek, doopkę i grzbiecik :cool1: a oto widok jaki zastałam w domu jak wróciłam z Bolusiem od weta :roll: Luna postanowiła schować worki z karmą ale widać dała radę dowlec je tylko kawałek od szafy w której były zamknięte!!! :cool1: a to mój chory Bolesławek :loveu: coraz łatwiej mu się oddycha :multi: rozmyślania nad życiem :p ciągle tylko ten Bolek i Bolek :shake: Quote
LAZY Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Spacereczek ze Zmoreczkami to musi byc przezycie..zazdraszczam, a co do chorej Oliwki to duza buzka w ten malutki chory nosek i szybko wracac do zdrowia prosze! Quote
asher Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 malawaszka napisał(a):jakie znów :mad: tamten raz to strzygłam Bolusia :evil_lol: :oops: Na tych zdjęciach to bardziej Luna na chorą wygląda :evil_lol: Z zazdrości? :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.