Jump to content
Dogomania

Dobermanek - KARO - 10-letni kaleki, bardzo chudy,...czeka na dom - w DT w Niemczech


Recommended Posts

Posted

Gosia ja Cię bardzo proszę napisz w tytule że prosimy o pomoc.....choć najmniejsze wpłaty na utrzymanie niuńka

byłam przekonana że semirek w przeciągu miesiąca znajdzie domek a tu nic ......... :placz::placz:

  • Replies 234
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Klementynkaa']wysyłam Karusia na stronę Nadziei Dobermana, na kogo kontakt?[/quote]
Na lolke lub na mnie :lol:.
Bardzo dziekujemy.
Masz na mysli rozumiem, ich strone [url]www..[/url].. bo na watku na dogo juz jest....

Posted

Bardzo dziekuje :lol:.

Dzisiaj odwiedzilam z Karusiem znow pania doktor.
Od dluzszego czasu Karo ma biegunke :shake: i troche mnie to juz zaczelo bulwersowac.
Wlasciwie nic sie nie okazalo.
Karo nie ma temperatury.... nie ma juz robali ( bo zawiozlam jego kupke do badania )....nie najadl sie z pewnoscia niczego, co by mu moglo zaszkodzic .......Dostaje jednarazowo po 100 gr suchego pokarmu dla seniorow 3 razy dziennie. Dzisiaj kupilam na probe Royal Canin Light.
No i w sumie po badaniu nie wiadomo nic :shake:....
Karus jest ... nie wiadomo dlaczego, strasznie " zaklaczony ". Dostal srodek na odklaczenie i moze to juz da jakas poprawe. Poniewaz mozliwe, ze bardzo duza ilosc kudelkow zalega w jego jelitach i zatrzymuje ten gesty kal..... pfuj..... ale temat, co ... :evil_lol: ? ? ?
No i dostalismy tez lek odbudowujacy naturalna flore bakteryjna - Enteroferment. Jest skuteczny na biegunki, wiec mam nadzieje, ze w ciagu 2 - 3 dni nastapi calkowita poprawa.
Mam taka nadziej :roll:.........

Posted

[quote name='zuziaM']Bardzo dziekuje :lol:.

Dzisiaj odwiedzilam z Karusiem znow pania doktor.
Od dluzszego czasu Karo ma biegunke :shake: i troche mnie to juz zaczelo bulwersowac.
Wlasciwie nic sie nie okazalo.
Karo nie ma temperatury.... nie ma juz robali ( bo zawiozlam jego kupke do badania )....nie najadl sie z pewnoscia niczego, co by mu moglo zaszkodzic .......Dostaje jednarazowo po 100 gr suchego pokarmu dla seniorow 3 razy dziennie. Dzisiaj kupilam na probe Royal Canin Light.
No i w sumie po badaniu nie wiadomo nic :shake:....
Karus jest ... nie wiadomo dlaczego, strasznie " zaklaczony ". Dostal srodek na odklaczenie i moze to juz da jakas poprawe. Poniewaz mozliwe, ze bardzo duza ilosc kudelkow zalega w jego jelitach i zatrzymuje ten gesty kal..... pfuj..... ale temat, co ... :evil_lol: ? ? ?
No i dostalismy tez lek odbudowujacy naturalna flore bakteryjna - Enteroferment. Jest skuteczny na biegunki, wiec mam nadzieje, ze w ciagu 2 - 3 dni nastapi calkowita poprawa.
Mam taka nadziej :roll:.........[/quote]


jesoo Gosia co to znaczy zaklaczony ???:crazyeye:
tak się zastanawiam czy jeśli mu nie przejdzie nie zabrać go do Piotra do zgorzelca........to w końcu nadal schroniskowy glutek i możemy tez liczyc na ulgi a do tego nie ma co ukrywac to dobry wet....praktyka w schroo dała mu doświadczenie we wszelkich paskudnych przypadłościach

ciotka Ty notuj kochana ile wydajesz na jego lekarstwa .......

znowu poratowała nas Beata:loveu: , tzn finansowo wsparła chłopaków, dorzuciła 200 zł ....tak więc jak spłyną do końca tygodnia bazarkowe pieniązki to starczy na dwóch :multi::multi:wpadnę do Ciebie albo prześle Ci przez konto:lol::lol:

Posted

Mysle, ze nie bedzie potrzeby odwiedzania Piotra, bo chlopak jest zdrowy. A nad biegunka panujemy i najwyzej dostanie antybiotyki, jak mu nie przejdzie za kilka dni.
I dzisiaj juz nie bylo tak tragicznie.
Ja mysle, ze wina za to , to zaglodzenie chlopaka. Jego przewod pokarmowy nie radzi sobie z wieksza iloscia jedzonka. I chociaz to moze smiesznie zabrzmi, to on jest teraz .... przekarmiony.... i stad ten problem z przetrawianiem.
Ale to oczywiscie takie moje luzne wnioski.
To podobnie, jak bylo z moja Kasia na poczatku.
Mysle, ze mu przejdzie wkrotce.

I wpadnij do nas koniecznie Aga. Odwiedz chlopcow :lol:.
Pani doktor, jak zobaczyla wczoraj Karusia, to byla bardzo zadowolona z jego zmiany. Powiedziala, ze on wyglada teraz na co najmniej 2 kilo wiekszego ....
No , niestety, waga pokazala dokladnie tyle samo, ile prawie 4 tygodnie temu :shake:.....
Ale za to postawa Karusia... juz prosciutka, a nie przygarbiona z noskiem przy ziemi :-(, jak bylo na poczatku, swiadczy o tym, ze jest duzo silniejszy. No, ale co sie dziwic .... przeciez biega na spacery 5 x dziennie :lol:, wiec nabral kondycji i miesnie sie bardzo wzmocnily.
Moze wlasnie i dlatego nie tyje za bardzo, bo te substancje odzywcze z pokarmu sie nie odkladaja na boczkach, ale ida w energie Karunia.
No i na spacerkach sporo spala.

Posted

I zapomnialam....
Pani doktor obejrzala dokladniej nochalek Karusia.
Bo widac slady powaznego pokaleczenia... on mial rozerwany nosek :-(... przegrode miedzy dwoma dziurkami w nosku :-(....
Ale pisze to dlatego, ze pani doktor wlasnie stwierdzila, ze to na 100 % slad po petli do lapania psow :angryy: ! zostal zlapany za nosek, a petla zostala zacisnieta i rozerwala mu nochalek :-(.....
Biduniek, jak on musial cierpiec :placz: .....

Posted

Nie mam pojecia :shake:....
Ale to nie wina schroniska, bo przeciez Karo zostal zabrany wlascicielowi ..... wiec to musialo byc wczesniej :-(...
Karo ma w ogole bardzo poorany bliznami pysiolek :-(.... jakby sie musial czesto gryzc ....
Ja nie wiem, ale strach pomyslec, ze mogl byc uzywany do treningow .....
Chociaz z drugiej strony, on jest do czlowieka jak owieczka ..... potulny, przymilny, oczka mu sie do mnie smieja ...... Kiedy stoje kolo niego dluzszy czs lub kucam, to kaldzie mi glowke na nogach i sie tak mocno wtula :placz:..... Jemu potrzeba czulosci, duzo czulosci .... a ja moge naprawde nie tak wiele ......
Boziu, niech sie ktos zlituje i go wezmie do domu, gdzie bedzie sobie biegal wolno po trawce.... lezal na trawce w sloneczku .....
Ile moge, to mu daje, ale on jest taki smutny kiedy musi wrocic do kojca .... i szczeka kiedy mnie tylko zobaczy.... tak prosi :placz:.....

Posted

Uffff.... dzisiaj z karusiowa kupka o niebo lepiej :lol:.
W kojczyku po nocy czysciutko i mam nadzieje, ze tak juz zostanie.
Bo czesto, jak cos pochwale, to zaraz sie pogorszy :cool3:.....

Mysle, ze powody sa dwa najwazniejsze, ktore wplynely na poprawe.
Po pierwsze to naprawde dobry lek p.biegunkowy.
A po drugie, to podawanie Karusiowi mniejszych porcji jedzonka 4 x dziennie.
Trzeba pilnowac, zeby sie nie przejadal, a wtedy jest dobrze. Jego stary brzuszek nadaza wtedy trawic wszystko.
Jeszcze dwa dni bede podawala lek. A potem bede dodawala do jedzonka suchego takze inne rzeczy. I zobaczymy, co bedzie.

Posted

Dzisiaj znowu goraco :lol: ! ... NARESZCIE :multi: !

Psiaki siedza u siebie i kazdy sie wbija w jak najchlodniejsze miejsce.
Na szczescie zdazylismy zadaszyc kojce, bo jakby nie to, to psiaki siedzialy by na upalnym sloncu ...:shake:.
A teraz maja cien i musza jakos sobie radzic.
Zreszta Karus to taka chudzina, ze pewnie sloneczko jest mu bardzo mile :lol:
Jaka przegrode trzeba bylo zrobic miedzy kojcami, zeby sie z Semirem nie tlukli :mad:.... no czemu oni sie tak nie lubia ??? Przeciez obaj sa lagodni jak baranki, a do siebie z klami sie rzucaja :angryy:...



Posted

Wczoraj znow odwiedzilam p. doktor.
Biegunka wrocila...... Wczoraj rano byla doslownie woda :shake:...
Karus mial temperature 39, czyli doskonala.
Tym razem zostal mu zaaplikowany juz antybiotyk, bo p. doktor jest niemal pewna, ze to jakis schroniskowy wirus siedzi w psiaku.
Dostal wiec dwa zastrzyki, w tym jeden antybiotyk dzialajacy trzy dni. Poprawa ma byc widoczna ok. pon/wtorek .... Mam nadzieje, ze tak sie stanie, bo psiaka juz to naprawde meczy.
Przez ten czas nie moge mu zmieniac pokarmu, wiec zostanie przez kilka dni jeszcze na suchym.
Ale jesli mu to przejdzie wreszcie, czyli ten wirus zostanie zabity, to przejde na gotowane jedzonko, bo tyrzeba to chucherko naprawde podtuczyc.....

Posted

Niszczymy paskudnego bakcyla do konca.
Wczoraj kolejny zastrzyk antybiotyku. Bedzie jeszcze jeden ostatni w poniedzialek.
Karo uwielbia jezdzic autem :lol: ! Wystarczylo, ze otworzylam drzwi i powiedzialam do niego "hop", a on juz sie wgramolil na tylne siedzenie :lol:.
Nawet go juz nie rpzywiazuje w czasie jazdy, bo nawet nie probuje spacerowac podczas jazdy. Siedzi sobie z tylu i wyglada z zaciekawieniem przez okienko.
Na mijane psiaki reaguje z wielkim zainteresowaniem, ale zupenie spokojnie, bez warczenia czy szczekania. Po prostu sobie na nie patrzy.
U pani doktor byl pacjent.... malu foksterierek.... I jak go Karus zobaczyl, to koniecznie chcial sie z nim przywitac :lol:. Ten maly tez, ale podszedl tylko kawaleczek i .... zrobil pod siebie siusiu :roll:..... czyzby ze strachu :roll: ?
Karunio nawet nie probowal na niego warknac ... tylko szyjke wyciagal, zeby go powachac ....
Naprawde jest strasznie kochanym psiakiem :lol:.

Posted

Bismarck tez tak straszy małe psy:diabloti: wystarczy, że podejdzie, a tamte wieją. Takie uroki posiadania większego zwierza. Fajny ten nasz niuniek, dom by się jeszcze przydał:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...