Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Postaram się coś zdziałać chociaż DS jest po drugiej stronie miasta.
Prawdę mówiąc to jeżeli kontakt był w lutym, to z jakiego powodu jesteście tak niespokojne o sunię.
O wielu psach od momentu adopcji często nie ma informacji.
Ja mam kontakt z DSami przeciętnie 1- 2 razy w roku.Z niektórymi częściej. Na początku co kilka godzin , potem co kilka dni ,a później raz na jakiś czas.Wiem ,że są domy, które nie chcą być ciągle nagabywane.Uważają ,że pies jest ich, nic mu się nie dzieje,a próby kontaktu traktują jako brak zaufania i kontrolę.
Nadam sprawę koleżance, która mieszka trochę bliżej niż ja.Może jej uda się zaobserwować sunię na spacerze.
Myślę ,że dzwonienie przeze mnie z pytaniem o sunię może być odebrane niemiło.Kiedy któraś z Was próbowała się skontaktować z Dsem ?

Posted

Ostatnie wiadomości o Peggi miały miejsce telefonicznie. Dzwoniła Asia_ Rawicz. Było to 20.01.13 post 7886.
Do wizyty doszło po ponad miesięcznych przekładaniach terminów Wizyta miała miejsce 02.02.13, post 7896. Dom wizytowała Asia.

Posted

10 minut od Peggi!!! Też chciałabym...skoro tak po sąsiedzku, to pewnie spotykała Peggi.
Dziękujemy, Poker -za informację dla nas i za nadanie sprawie biegu i czekamy na wynik podpatrywania Peggi i jej pani;)
Miejmy nadzieję, że szczęśliwa psina czuje się od dawna jak u siebie w domu. Tak byłoby najlepiej, ale zawsze dobrze to wiedzieć, a nie mieć tylko pobożne zyczenie, że wszystko jest w porządku. Bywa i tak i inaczej...

  • 3 weeks later...
Posted

[FONT=century gothic]Błogiego lenistwa, wypoczynku i serdecznej , świątecznej atmosfery w gronie dwu- i czworonożnych przyjaciół życzę wszystkim tym, którzy odwiedzają jeszcze wątek Dwupaku.
Wesołych swiąt i odpowiedzialnych oraz dobrych domów dla wszystkich bezdomniaków. Niech spełnią się wszystkie Wasze marzenia i plany.

[/FONT]

Posted

Koleżanka była wielokrotnie na osiedlu.Niestety jest ono strzeżone i nie ma jak się dostać pod klatkę.
Ma zamiar zaczepić psiarzy, może będą coś wiedzieć.podesłałam jej zdjęcie suni dla ułatwienia.

Posted (edited)

[quote name='danka4u1']
Nie wiecie, czy Peggi została dalej Peggi, czy zmieniła imię?


Tak Danusiu w lutym Peggy dalej była Peggy nikt nie zmienił jej imienia.
Tak Poker niestety osiedle jest strzeżone i ciężko było mi samej tam się dostać. Dodatkowo Pani ma wyjście z tarasu na osobny ogródek, którego nie widać z ulicy.

Edited by Asia_Rawicz
Posted

[quote name='Poker']Koleżanka była wielokrotnie na osiedlu.Niestety jest ono strzeżone i nie ma jak się dostać pod klatkę.
Ma zamiar zaczepić psiarzy, może będą coś wiedzieć.podesłałam jej zdjęcie suni dla ułatwienia.[/QUOTE]Dzięki, Poker. mam nadzieję, że jednak koleżance uda się coś dowiedzieć/zobaczyć? o Peggi. Chciałabym, by było jej tam dobrze...taki delikatny psiak. To była moja faworytka, bo Meggi wydawała się silniejsza, odporniejsza na zmiany i bardziej zaradna.

[quote name='Asia_Rawicz']Tak Danusiu w lutym Peggy dalej była Peggy nikt nie zmienił jej imienia.
Tak Poker niestety osiedle jest strzeżone i ciężko było mi samej tam się dostać. Dodatkowo Pani ma wyjście z tarasu na osobny ogródek, którego nie widać z ulicy.[/QUOTE]
Ten ogródek i Peggi w nim pośród kwiatów jest na zdjęciu, które przysłała nam chyba Margaret. Dobrze, gdyby Peggi nadal cieszyła się tym ogrodkiem i swoim człowiekiem, ale dobrze byłoby być tego pewnym.
Nie pamiętam, czy nie można by było zadzwonić do pani Peggi i dowiedzieć się coś..??

  • 1 month later...
Posted

[quote name='Lidan']A ja za Tobą z nadzieję na jakieś wiadomości ;-)[/QUOTE]
Miło,że wpadłaś z odwiedzinami, ale chyba do mnie- dzięki:loveu:- bo co z Dwupakiem?/...miejmy nadzieję, że dobrze. Nadzieję zawsze powinno się mieć. Oby jeszcze była ta pewność..:shake:

  • 2 weeks later...
Posted

Zapraszam do nas

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250921-Nugat-m%C5%82ody-radosny-bezdomny?p=21861526#post21861526"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250921-Nugat-m%C5%82ody-radosny-bezdomny?p=21861526#post21861526[/URL]

Posted

Dziewczyny to, że Meggi nie jest widziana, to nic nie znaczy. Dosłownie na tej samej ulicy ( dwa kroki, z 30 sek piechotką) mieszka mój uczeń ( szkolę psy) a widziałam Państwa może ze 2 razy... Po prostu nie trafiamy na siebie.
Osoba która za psa była odpowiedzialna i ma numer nie może zadzwonić i zapytać jak tam pies?

  • 1 month later...
  • 1 month later...
  • 3 weeks later...
Posted

Szkoda, ze nie mamy żadnego kontaktu z domami Meggi i Peggi....pozostaje nam miec nadzieję, że wszystko jest w porządku, albo nadal szukać możliwosci dotarcia do domów.Nadzieja -dobra rzecz, ale pewność i informacje- jeszcze lepsze.:shake:

Posted

Poprawna napisał(a):
Wiele wątkow umiera śmiercią naturalną .... niestety.

Śmierć wątku jest tylko smutna, a brak wiadomości o psiaku, tórego " wypiesciłysmy" na Dogo i ludzie w realu począwszy od schroniska poprzez DT aż do DS- rodzi zawsze wątpliwosci, co do słusznosci podjętej decyzji o aqdopcji i myśli nie zawsze optymistyczne.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...