Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Żyję i mam obie ręce i nogi. Szafranek to pies rozpieszczony i z charakterem i nie na wszystko sobie pozwala a to trzeba uszanować. Co do M&P to z jednej strony się cieszę a z drugiej troszkę niepokoję. Dzisiaj rano wydarzyła się taka sytuacja: Psy były na spacerku, psi pokój był otwarty wszystkie psiaki biegały. Weszłam do psiego pokoju a tam sobie leży Megan i z jednej strony się ucieszyłam, że Pegi sama sobie biega po dworze a z drugiej troche się zaniepokoiłam, dlaczego Megan sama wróciła i woli sobie leżeć na posłanku? Nie ma innych objawów choroby czy jakiegoś urazu ale to nie w jej stylu leżeć w pomieszczeniu jak można na dworze. Muszę ją zacząć baczniej obserwować.

Posted

Psiaki mają swoje humorki. Wczoraj siostra do mnie zadzwoniła i opowiedziała, że wróciła z pracy i się zdziwiła, bo nie było psa (nie przybiegł jej przywitać). Pomyślała, że może mąż przyszedł wcześniej i go zabrał na spacer. Młody oczywiście był w domu, tyle, że wylegiwał się na fotelu ;)
Nadmienię tylko, że on ma ADHD, wszędzie jest go pełno. No i pierwszy raz w życiu nie podbiegł do drzwi ;)

Myślę, że sytuacja z Megi to też nic strasznego, ale masz rację, warto obserwować :)

Posted

Zaniepokoił mnie Twój post, Ula...Moze to rzeczywiście o niczym nie świadczy i oby tak było, ale obserwować trzeba. Moze upał tak wpłynął na grubaśną Megan ? Peggi biegała sobie sama? To rewelacja.
Jesli chodzi o Szafranka, to on też tak pokojowo zachowywał sie na tym cmaentarzu wobec Gosi- szafranekm. Mówiła mi, ze karmiła go, odprowadzał ją pod bramę, ręce i nogi też ma do tej pory. Piszesz, ze rozpieszczony. Dziwne, dlaczego tak długo koczował na tym cmentarzu w jednym miejscu przy starym od dawna grobie.
Diora, mnie tez zdarzyło się , że mój pies nie przybiegł na moje spotkanie, gdy weszłam do domu...omal nie dostałam zawału...nie znaczyło to nic. Na szczęscie.

Posted

wróciłam po dłuższej przerwie :)
40 zł wpłace dziś wieczorem za te szczepienia i także napisze wszystkie nowe wpłaty :)
troche niepokojące to zachowanie Meggi :(
czy dzis była poprawa Ula ?

Posted

Nie bardzo, nie jest taka radosna jak zawsze, idzie koło mnie a zachęcana przez Megan do zabawy nie reaguje, ogon ciągle uniesiony wysoko, merda nim, je normalnie, pije normalnie, qpy tez normalne, macanie po przuchu nie wywołuje jakiś reakcji bólowych. Na pewno nie jest zmęczona pogodą bo u nas dzisiaj od rana leje, chyba, że to niż atmosferyczny tak na nią wpłynął. Bo ja wczoraj i dzisiaj to bym po prostu tylko spała.

Posted

Skoro Meggi zachowuje się tak, jak piszesz- ogon uniesiony, jedzenie normalne...- to nie jest najgorzej. Trzeba ją nadal obserwować i ...może idź spać razem z nią.:evil_lol: Ja też chętnie przyłączyłabym się do towarzystwa; też marzę o spaniu...
Witaj Angel.:loveu: Gdzie to zabawiałaś się tak długo? Opowiedz nam coś, bo my tutaj prowadzimy osiadły tryb życia i nie wiemy, co słychać w szerokim świecie.

Posted

Megi wróciła, dzisiaj rano wybiegła na poranny spacerek jakby nigdy nic, znowu jest radosna i bryka z Pegi. To musiala byc jakaś chwilowa niedyspozycja :-)

Posted

[quote name='danka4u1']Całą listę i tutaj na forum. Niech wiedzą nieletni, ze piękna młodośc "górna i ....." nie trwa wiecznie

Łetam, i tak młodych nie przekonasz :shake:, a nie lubię ludzisków straszyć :eviltong:... no niestety młodość odchodzi, dobrze, że chociaż piękność została :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='danka4u1']Jolu !!!:evil_lol: We formie jest Meggi. Matka nie potrafi odróżnić własnych dzieci ? :evil_lol: :shake: :evil_lol:

Jasne! Odróżnić potrafi, ale errare itd. ;-). Już poprawiam :-)!

Posted

danka4u1 napisał(a):
Skoro Meggi zachowuje się tak, jak piszesz- ogon uniesiony, jedzenie normalne...- to nie jest najgorzej. Trzeba ją nadal obserwować i ...może idź spać razem z nią.:evil_lol: Ja też chętnie przyłączyłabym się do towarzystwa; też marzę o spaniu...
Witaj Angel.:loveu: Gdzie to zabawiałaś się tak długo? Opowiedz nam coś, bo my tutaj prowadzimy osiadły tryb życia i nie wiemy, co słychać w szerokim świecie.


witam :loveu: bywałam w Hiszpani, oderwać sie od rzeczywistości hehehe.

Posted

[quote name='Angel']witam :loveu: bywałam w Hiszpani, oderwać sie od rzeczywistości hehehe.
Jakże chętnie ja tez oderwałabym się.....:shake:
Angel, pisałyśmy dawno juz temu o ogłoszeniach dla Meggi. Nie pamiętam, czy są zrobione.
Jak nasze ślicznotki wiekowe:evil_lol:, a zwłaszcza staruszka Meggi ?:evil_lol:

Posted

Angel napisał(a):
witam :loveu: bywałam w Hiszpani, oderwać sie od rzeczywistości hehehe.

Ta hiszpanska rzeczywistosc nie rozni sie nic od rzeczywistosci polskiej.Hiszpanie morduja zwierzeta ,wieszaja na drzewach,trzymaja psy nawet w temperaturze 45 stopni na metalowych dachach bez dostepu do wody.W parrera morduja psy juz po 2 tygodniach.trzymaja psy bez jedzenia w ziemiankach.ratowalam psy z Hiszpani to wiem .O komforcie psychicznym w Hiszpani nie ma mowy.
Ps bylas dogomaniaczko w hiszpanskim schronisku?

Angel-czy na ogloszenia panienek juz stoja w kolejce przyszli opiekunowie?Czy je oglaszalas razem do adopcji czy osobno?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...