Jaaga Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Mam dobrą wiadomość. Suczka została wczoraj wyadoptowana w dobre ręce na akcji w Silesii :multi:. Pozostaje więc piesek. Jedynie suczki mogę wziąć do siebie, czyli dom dalej poszukiwany. Quote
jurosia Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 my docelowo rozglądamy się za dużą łagodną sunią bo nasz chłopak :Dog_run:(12 kg "agresor" ;)) zaakceptuje tylko sunię Quote
jusstyna85 Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 jurosia napisał(a):my docelowo rozglądamy się za dużą łagodną sunią bo nasz chłopak :Dog_run:(12 kg "agresor" ;)) zaakceptuje tylko sunię a nie chciałabyś Bernardynki? bardzo grzeczna,kontaktowa,akceptuje dzieci,psy,rozdaje buziaki...psi ideał :) Quote
jurosia Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 jeśli nie zjada małych piesków i akceptuje suczki ( mamy też sucz 8 kg) to bym chciała :lol:, ale oczywiście za 2 miesiące Quote
jurosia Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 ależ oczywiście że tak, naprawdę szukamy dużej, robiącej wrażenie ;), ale łagodnej suni Quote
jurosia Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Oczywiście że tak, szukamy dużej, robiącej wrażenie ;), ale łagodnej suni Quote
jurosia Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 oj coś sobie nie radzę z pisaniem postów :oops: a mogłabym się dowiedzieć czegoś więcej o suni, napisałam że łagodnej ,bo my zupełnie nie nadajemy sie na treserów, szkoleniowców;) i rozpuszczamy nasze psy do granic przyzwoitości:eviltong: Quote
jusstyna85 Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 jurosia napisał(a):jeśli nie zjada małych piesków i akceptuje suczki ( mamy też sucz 8 kg) to bym chciała :lol:, ale oczywiście za 2 miesiące Mówisz poważnie?:) Quote
__Lara Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Sunia ma domek :loveu: To jeszcze chłopak został... Quote
maciaszek Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Jaaga napisał(a):Mam zdjęcia suni, która dzis po akcji adopcyjnej musi wrócić do schroniska. Jest malutka, bardzo lękliwa. Może wstawić jej fotki, a nuż ktoś zakocha się w takim płoszku ?A jesteś pewna, że nikt jej nie wziął na dt? Bo była jedna dziewczyna, która się zastanawiała czy jej nie potymczasować, ale nie wiem na czym stanęło. Quote
Jaaga Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Mam zdjęcia suni, która dzis po akcji adopcyjnej musi wrócić do schroniska. Jest malutka, bardzo lękliwa. Może wstawić jej fotki, a nuż ktoś zakocha się w takim płoszku ? Justyna, za niedługo chyba przerobimy ten wątek na ogólny zalęknionych śląskich psów ;). Quote
jusstyna85 Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 Jaaga napisał(a):Mam zdjęcia suni, która dzis po akcji adopcyjnej musi wrócić do schroniska. Jest malutka, bardzo lękliwa. Może wstawić jej fotki, a nuż ktoś zakocha się w takim płoszku ? Justyna, za niedługo chyba przerobimy ten wątek na ogólny zalęknionych śląskich psów ;). Jeśli Jurosia podtrzyma swoją decyzje o bernardynce,to ja naprawde chyba rozpłacze sie ze szczęścia,...to byłby weekend cudó-Misia,Bąbel, ta sunia i...Bernardynka? byłoby zbyt pięknie... Może ten wątek tak działa :) Ona chyba jest na wątku akcji Silesii,tak? Quote
JOMA Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 Jaaga - lękliwa sunia , o której rozmawiałyśmy dzisiaj w czasie akcji w Silesii poszła do domku :multi: Jej zdjęcia można pooglądać na ostatniej stronie silesiowego wątku - u Ola_ la na rękach i poniżej. Quote
jusstyna85 Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 tyle dobrze...ja znalazłam jeszcze jedną przerażoną sunie,tylko jest jeszcze w gorszym miejscu...tylko, że tam psy znikają i często jest tak,ze sie przychodzi,a psa już nie ma... Dodam ją do 1. postu,więc będziemy szukać DT dla samczyka i dla niej... Quote
jurosia Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 :roll: oj nie nadążam za Wami, moje posty też przeskakują :cool3: wcześniej pisałam że podtrzymuję decyzję , o ile sunia jest łagodna i toleruje suczki i psy i ludzi, którzy nie mają w sobie za grosz żyłki tresera :lol: i czy można gdzieś sunię zobaczyć i czegoś się o niej dowiedzieć bliżej Quote
Jaaga Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Super, że ta maleńka suczka też już jest w domku :multi::multi::multi:. To chyba ten wątek tak działa :lol:. Justyna dawaj następną na pierwszą stronę, może też jej się poszczęści. Chyba dodam moje strachulce Pipi i Gucia, to może wreszcie ktoś je wypatrzy :cool3:. Jurosia, mam ten sam problem, co Ty z rozpuszczaniem psów. Gucio jest 7-mies. szczeniakiem wielkości onka, a ładuje mi się na kolana i muszę go łaskotać po brzuchu i pod pachami. Zbieram po nim kupy i siuśki, a nie mam serca wywalić go na stałe do kojca, bo jest taki przylepny i chce być z maleńką Pipi. Tylko ściska mnie, jak sobie pomyślę, że w nowym domu może nie być tak traktowany i że mu może tym krzywdę robię:roll:. Quote
jurosia Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Wiem, wiem :evil_lol: jak to jest, ja sama stworzyłam potwora :diabloti: wychowałam Bryśka od oseska ( łącznie z karmieniem strzykawką i masowaniem brzuszka). Teraz gówniarz (1,5 roku) jest w stanie wyczaić wszysktie moje nastroje i doskonale orientuje się, że nie potafię się na niego wściekać. A z jego mamusi nie gorsze ziółko. :diabloti: Jak ją pierwszy raz zobaczyłam to malutki 2 miesięczny kociak odganiał ją od jedzenia, na które próbowałam ją zwabić. Ale już po roku na wakacjach, ugryzła (lekko ;)) gospodarza u którego byliśmy na kwaterze jak chciał wejść do naszego pokoju. A my :oops: no cóż dumni byliśmy, że tak się odstresowało maleństwo. justyna a czy z tą bernardynką to aktualne :lol: Quote
jusstyna85 Posted May 25, 2009 Author Posted May 25, 2009 jurosia napisał(a):Wiem, wiem :evil_lol: jak to jest, ja sama stworzyłam potwora :diabloti: wychowałam Bryśka od oseska ( łącznie z karmieniem strzykawką i masowaniem brzuszka). Teraz gówniarz (1,5 roku) jest w stanie wyczaić wszysktie moje nastroje i doskonale orientuje się, że nie potafię się na niego wściekać. A z jego mamusi nie gorsze ziółko. :diabloti: Jak ją pierwszy raz zobaczyłam to malutki 2 miesięczny kociak odganiał ją od jedzenia, na które próbowałam ją zwabić. Ale już po roku na wakacjach, ugryzła (lekko ;)) gospodarza u którego byliśmy na kwaterze jak chciał wejść do naszego pokoju. A my :oops: no cóż dumni byliśmy, że tak się odstresowało maleństwo. justyna a czy z tą bernardynką to aktualne :lol: Ona ma swój watek na dogo,przeszła operacje łapy,.miała wycięty guz,ale nie jest złośliwy,teraz ładnie sie goi,bo jest w DT..w schronisku lapa nie chciała sie w ogóle goić,a ten tymczas był taki mocno nie planowany.już szukam wątku http://www.dogomania.pl/forum/f28/bernardynka-beki-po-operacji-szuka-ds-funduszy-na-leczenie-wyzywienie-131385/ Quote
maciaszek Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 zulugula napisał(a):Czy obie suczki już znalazły domki?Pierwsza poszła do adopcji na zeszłomiesięcznej akcji w SCC, druga psina niestety jest za TM. Nie przetrwała schroniska, odeszła :(. Quote
__Lara Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 maciaszek napisał(a):Pierwsza poszła do adopcji na zeszłomiesięcznej akcji w SCC, druga psina niestety jest za TM. Nie przetrwała schroniska, odeszła :(. :placz::placz::placz: źle mi z tym jest, że jej nie pomogliśmy :placz::placz::placz: Quote
zulugula Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Co znaczy, że nie przetrwała? Została uśpiona z powodu stresu, choroby, pogryzienia? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.