marcyha Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Mikunia dostała cieczkę i jest u mnie w domu - bardzo grzeczny stworek, śpi sobie na kanapie (w nocy włazi pod kołderkę:)). Byliśmy u weta, bo nie byłam pewna, czy Mika ma cieczkę, czy może jest chora. Jest zdrowiutka, ma tylko na cyckach małego włókniaczka, ale nie trzeba się nim przejmować:). Super psina do spokojnego domu!!! Quote
marcyha Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Mika była z nami na wycieczce - troszkę spanikowała na pomoście i wskoczyła do wody:), wyłowiłam ją zanim się zorientowała, że jest pod wodą (bo jakoś na dno szła zamiast się unosić:roll:). Potem była już grzeczna, ale chyba nie przepada za pływaniem na rowerze wodnym:p. Zdjęcia niebawem:) Mika troszkę się rozkręca, kiedy wychodzi na spacerek - poszczekuje z radości, obszczekuje inne psy. W ogóle uwielbia spacerki, bieganie - z daleka tylko patrzy od czasu do czasu, czy idę za nią. Żywotna z niej babinka:p Quote
Laima Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Straszny wątek. Co się dzieje z tymi psami? Zostaną na zimę w kojcu? :-( Quote
Agata69 Posted October 10, 2009 Author Posted October 10, 2009 Kubuś nie żyje. Oszedł cichutko. Mika jest na dt. Funia i Liszka nadal w kojcu. Sa nie socjalizowane, dzikie , przestraszone. Czekaja już tylko na śmierć. Quote
Laima Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Agata69 napisał(a):Kubuś nie żyje. Oszedł cichutko. Mika jest na dt. Funia i Liszka nadal w kojcu. Sa nie socjalizowane, dzikie , przestraszone. Czekaja już tylko na śmierć. Okropne. Co się stało Kubusiowi? Funia i Liszka pewnie nie dają sobie założyć obroży? Nie dają się głaskać? Nikt z Włocławka i okolic nie ma możliwości wziąć tych suczek? (Wiem, głupie pytanie.) :-( Quote
marcyha Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Kubuś - prawdopodobnie serce (to opinia weta). Dwa dni był trochę smętny, nie szczekał tak cały czas, jak to miał w zwyczaju, ale jadł, biegał. Myślałam, że może posmutniał, bo tęskni za Miką i obiecywałam mu zwrot mamusi (skończyła jej się cieczka, więc mogła już wracać). Znaleźliśmy go rankiem przy budzie:(. Liszka i Funia nie dadzą sobie założyć obróżek - można to zrobić, ale w rękawicach dla ochrony - obie próbują kąsać (chyba się nie zorientowały, że ząbków już dawno niet w pyszczkach). Liszka przy próbach zbliżenia ręki robi kupę ze strachu. Uważam, że gdyby ktoś wziął je do domu - byłaby szansa, że się oswoją. W kojcu nie. Na początku byłoby trudno, ale pewno z czasem przy ciągłym kontakcie z człowiekem doszłyby do normalności. Ale trzeba mieć na uwadze, że nie wiadomo, czy kiedykolwiek nauczą się zachowywać czystość w domku, a nawet jeśli się nauczą - są już w takim wieku, że mają prawo zacząć robić w domu (czasem wcześniej, czasem później - przeważnie stare pieski nie panują już tak nad tą sprawą). Idzie zima - one są małe i z racji wieku słabsze - buda to nie jest dobre miejsce dla takich psów:shake:. Quote
Agata69 Posted October 12, 2009 Author Posted October 12, 2009 Tak, one maja szanse tylko w domu. Ale też wzięcie ich to musi być przemyślana decyzja, to nie może byc odruch serca. Praca z nimi moze okazać się bardzo trudna. Może tez nie być aż tak ciężko, nic nie wiadomo. Jednak należy założyć wariant, że lekko nie będzie. Marcyha, czy Liszka wchodzi w ogóle do budy? Jeśli nie, to przecież zamarznie w zimie:shake::shake:... Quote
koss Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Agata69 napisał(a):Kubuś nie żyje. Oszedł cichutko. Mika jest na dt. Funia i Liszka nadal w kojcu. Sa nie socjalizowane, dzikie , przestraszone. Czekaja już tylko na śmierć. I to mnie poraża -prawda, o której piszesz- trzeba cudu - a takie zdarzają się raz na sto lat - coraz duszniej i ciemniej zyć ...do d...to wszystko Quote
marcyha Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Liszka siedzi w budzie i tylko nocha widać. Quote
Agata69 Posted August 14, 2010 Author Posted August 14, 2010 Chcę poinformować, że wszystkie staruszki z tego wątku przekroczyły TM. Pierwszy odszedł Kubuś. Rozdzielony z Miką przestał szczekać i z tęsknoty prawdopodobnie odszedł cichy i zapomniany. Pare dni temu jedna po drugiej zasnęły Funia i Liszka, przez nikogo nie kochane, dzikie i samotne. Miedzy jedna a drugą śmiercia minęły tylko dwie doby. Mika odeszła na poczatku lata, jako jedyna w kochającym DT, właściwie Ds u Pani Janki. Wczoraj odeszła też 15letnia Perełka, przez całe życie ulubienica pani, ostatnie miesiące samotna w przytulisku. Nawetnie miała wątku. Zapalcie chociaż świeczkę. Quote
mariamc Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 To boli, jak takie staruszeńki , namiast na kanapie odchodzą w samotności. [*] [*] [*] [*] Quote
malagos Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Tak jak i ludzi, na starość samotnych.... Bardzo to przykre.......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.