Pysia Posted December 1, 2014 Posted December 1, 2014 Pewnie ze musi być dobrze!Zdzira dostała dzisiaj przesyłke :) Z Chorwacji przyszła ringówka zrobiona przez naszą chorwacką pulikową znajomą :) To ona dobierała kolory i zgadnijcie jakiego koloru dodatki jej wybrała?Nie podglądać na FB bo zabawy nie będzie!Ines uznała, że taka piękna puliszonka powinna mieć recznie robioną ringówke a nie jakiś wyrób masowy. A że nasz adres miała to....A ja teraz normalnie durnieje bo nie mam pomysu co jej wysłać w prezencie :( Tzn pomysł akiś mam, ale tu trzeba kogos kto go wykona... Quote
Saththa Posted December 1, 2014 Posted December 1, 2014 ja też właśnie przed chwilą widziałam :lol: Quote
Pysia Posted December 1, 2014 Posted December 1, 2014 Wiecie jakie to miłe? Ktoś sam z siebie zrobił coś dla mojego psa :) Nawet nie znam osobiście tej kobiety :)Ringówka jest śliczna. I ma dla mnie ogromne znaczenie :) Jezu dlaczego ja nie mam czasu? Kiedys robiłam piękne makaty....Brało sie flanelke, włóczke, metalowa ureczke. Włóczke przeciagało sie przez rurke. Na flanelce robiłam rysunek . Potem świeczka i nagrzewanie włóczki, która przyklejała sie do flanelki. Ucinało sie na odpowiedniej wysokości. Powstawały cudne makaty- obrazy.Tylko to pracochłonne jest.... Quote
Pysia Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 W styczniu na wystawie ;)Dzisiaj byłam z mama u laryngologa. Nawet w ciągu 2 tyg. udało mi się dostać do specjalisty- szok. Bo mama miała silne zawroty głowy i utraty na chwilkę przytomności. To było wtedy gdy przyjechała Tycia. Internista stwierdził że mama ma coś z błędnikie i dał skierowanie do laryngologa.Pani laryngolog najpierw mnie ochrzaniła ze na SORze mama sie od razu nie znalazła. Potem zaszokowana byla że internista nic nie przepisał a nastepnie dała lek i kazała natychmiast się dostać do prowadzacego neurologa..... Wiśta - wio.... Łatwo powiedzieć. No i TK glowy....No i teraz będę musiała wyłamać drzwi do prowadzącej neurolog. Nastepnie wygrać na loterii i zrobić mamie TK głowy prywatnie bo termin to pewnie będzie na maj- czerwiec najwczesniej. A tu czasu nie ma. Muszę to mieć przed 20 stycznia!Coraz bardziej nie mam ochoty żyć! Quote
Margi Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 Pysiu może nie będzie tak źle.Terminy na TK są krótsze niż na Rezonans to może się uda. Quote
Pysia Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 U nas nie są. Sasiadka zapisała się 5 listopada i ma na sam koniec kwietnia termin. Quote
Margi Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 Pysiu a miałabyś możliwość przywiezienia mamy do Wrocławia? Quote
Pysia Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 W tygodniu niestety nie :( Ja muszę pracować. No i nie mam prawa jazdy.... Quote
malawaszka Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 W tygodniu niestety nie :( Ja muszę pracować. No i nie mam prawa jazdy.... no ale jak Ju będzie - to nie musi być w tym tyg. chyba nie? Quote
Pysia Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 Nie wiem... Ja juz nic nie wiem. Chyba sama powinnam sie udać do specjalisty. Takiego od depresji .... Moja umiejętność działania zaczyna mnie zawodzić. Quote
malawaszka Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 ja to chyba dopiero w styczniu będę mogła Ci pomóc :( końca roboty nie widać... Quote
Margi Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 Dziewczyny najpierw niech Pysia załatwi to skierowanie na TKa potem będziemy się martwić. Ja muszę się najpierw rozeznać w temacie jak to wygląda. Quote
Margi Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 Jeszcze mi coś przyszło do głowy.Może łatwiej by było spróbować położyć mamę na neurologii,wtedy szczegółowe badania byłyby zrobione. Quote
Saththa Posted December 2, 2014 Posted December 2, 2014 Zawsze jak czytam o problemach z dostępem do leczenia/lekarza/badań to mnie krew zalewa. Quote
AnkaG Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 Ano kiepsko u nas z tymi lekarzami, badaniami itp. Quote
Pysia Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 Ja już nic nie wiem. Nie wiem jak mam jechać do neurologa. Ja już nie mam siły. Na serio. Wyobraźćcie sobie że 4 dni w tygodniu oprócz pracy macie jeszcze zorganizowac czas tak, żeby byc u lekarza, na zabiegach. Nie majac prawa jazdy. Padnięta po pracy. Logistycznie to ja jestem już mistrzem.Ja już po prostu najzwyczajniej w swiecie po 2,5 roku zmagań nie mam już siły. Jestem psychicznie wykończona. Quote
Alicja Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 W styczniu na wystawie ;) Dzisiaj byłam z mama u laryngologa. Nawet w ciągu 2 tyg. udało mi się dostać do specjalisty- szok. Bo mama miała silne zawroty głowy i utraty na chwilkę przytomności. To było wtedy gdy przyjechała Tycia. Internista stwierdził że mama ma coś z błędnikie i dał skierowanie do laryngologa. Pani laryngolog najpierw mnie ochrzaniła ze na SORze mama sie od razu nie znalazła. Potem zaszokowana byla że internista nic nie przepisał a nastepnie dała lek i kazała natychmiast się dostać do prowadzacego neurologa..... Wiśta - wio.... Łatwo powiedzieć. No i TK glowy.... No i teraz będę musiała wyłamać drzwi do prowadzącej neurolog. Nastepnie wygrać na loterii i zrobić mamie TK głowy prywatnie bo termin to pewnie będzie na maj- czerwiec najwczesniej. A tu czasu nie ma. Muszę to mieć przed 20 stycznia! Coraz bardziej nie mam ochoty żyć! Pysia , podzwoń po ośrodkach gdzie mają TK , no i neurolog powinna zaznaczyć na skierowaniu CITO , przerabialiśmy to ... . Najlepiej jakby mamę udało się położyć na oddziale wtedy TK idzie z automatu , tyle , ze teraz koniec roku i szpitale nie przyjmują , bo kontrakty się pokończyły i tak się koło zamyka ... Quote
Pysia Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 Alu ja już podzwoniłam. Ale TK od neurologa. Tylko że do neurologa juz się nie dostane bo nie ma już terminów na ten rok. I koło się zamyka.A do szpitala jej na tą chwile nikt nie położy bo ona sie teraz czuje dobrze. Laryngolog powiedziała ze teraz "po ptokach". I albo tam się cos dzieje niedobrego i trzeba to sprawdzić albo to chwilowe - ale trzeba to sprawdzić.Byłabym spokojna, ale w styczniu ta operacja.... Grunt mi się pali pod nogami. Quote
Alicja Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 Kurcze , no to faktycznie ciężko . A nie było by terminu do neurologa na początek roku ? na TK zaklepać miejsce ... a potem w styczniu dowieść skierowanie ? chyba , ze jak mama do neurologa chodzi stałego to spróbować tylko na konsultację się wślizgnąć ? Koniec roku jest chyba pod każdym względem ciężki . Współczuję Ci , ja miałam z Mamą wszystko poukładane , TK w kwietniu , pulmunolog , neurolog ,diabetolog , okulista klinika w Zabrzu i się skończyło .... został mi tylko kalendarz z terminami :( Quote
ulana Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Pysiu, a nie możesz do tego maminego neurologa tak poza numerkami spróbować się dostać. Pójść wprost do lekarza, poprosić żeby przyjął. Przecież to nagła i awaryjna sytuacja jest... Quote
Pysia Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Spróbuję. Tylko że ja juz nie mam siły. To daleko. Ja pracuję. Chciałabym trochę odetchnąć bo sie posypałam psychicznie. Żyję od 2,5 roku wyłącznie życiem mamy. Jedyna chwiladla mnie to wystawa ( 5 w tym roku....) i te 6 dni wczasów. Nie chodzimy w gosci, nie chodzimy do kina, nie wychodzimy z domu między ludzi nawetjak Ju jest. Jedynie jeździmy na spacery 2 godzinne weekendowo. Atak to tylko mama, mama, mama, mama. I brak pieniędzy bo wysysa wszystko. A mielibyśmy już dobrze.Syn żyje w mieszkaniu jak w melinie. Nie ma pieniedzy na remont a ja nie jestem w stanie mu pomóc bo....mama pochłania wszystko. Na jej operacje tez muszę pozyczke brać bo mnie nie stać. Z czego spłacę to nie wiem. Ale muszę ją ratować. Quote
AnkaG Posted December 5, 2014 Posted December 5, 2014 Pysiu podziwiam za wytrwałość, serce itd. dla mamy. :calus: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.