_bubu_ Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 dobrze sobie radzą, Frelcia jest bardzo grzeczna, tylko troche ciągnie na spacerkach ;) Dużo śpi, jutro idzie na kontrole z łapką do weta. Quote
_bubu_ Posted July 30, 2009 Author Posted July 30, 2009 niestety :( Dodałam do allegro informacje , że można objąć Frelę wirtualną opieką i wpłacać na jej utrzymanie.. może chociaż na taką pomoc ktoś się zdecyduje? Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Byłoby cudownie! Może kogoś ujęła Frelunia i chociaż tak będzie w stanie pomóc? Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Zapraszam na bazarek, m.in. dla Freli :) http://www.dogomania.pl/forum/f99/portret-twojego-psa-kota-w-olowku-kup-teraz-na-zywiec-do-31-08-a-143174/?highlight= Quote
togaa Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 To taka wzruszajaca historia...! Ihabe "zgarnęła" sunię z zakładu rehabilitacji.... Pewnego dnia Frela zamiast wrocic z Katowic do lecznicowej klatki, znalazła sie w domu ihabe. Wszelka pomoc bardzo potrzebna !!! Dom u ihabe to tylko dom awaryjny..! Quote
togaa Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Dzwoniłam wczoraj do Rodziców ihabe żeby zapytać o naszą Frele i jak sobie radzą, a usłyszałam smutna wiadomość; ukochany Pixelek ihabe odszedł rano za TM... Z Frelą też wczoraj nie było najlepiej. Wymiotowała .... Bazarki bardzo na Frele bardzo potrzebne....Jest cały czas na finansowym zerze...:-( Quote
peate Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Pixelku, bidulku :candle: bądź szczęśliwy tam, u góry pieseczku ... a Frelcia ... oby to nie było nic poważniejszego :kciuki: Quote
EVA2406 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Biedna Ihabe :-(. Współczuję :-( Pixelku [*] Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Myślę, że Pixelek jest szczęśliwy - już nic go nie boli, nie dokucza starość... I spogląda teraz na kochających właścicieli prosto z Tęczowego Mostu... Gorzej z kochaną Ihabe, to okropne, że akurat nie mogło jej być przy Pixelku w jego ostatnich chwilach życia... :( Może ktoś zrobi choć jeden malutki bazarek dla Freli? :-( Quote
peate Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 Frelcia w górę! mam nadzieję, że sunia czuje się już lepiej .. Quote
ihabe Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Witam wszytskich po urlopie i przesyłam buziaki od Frelci. Babcinka była dziś u weta na pobranie krwi gdyż przygotowujemy ją do operacji na czwartek. Miało być usunięcie guza i sterylka ale będzie tylko usunięcie guzu, gdyz ciotka z czerwoną walizką do Frelci przyjechała. Może to i lepiej..... bedzie krótszy zabieg, mniejsza narkoza.... a jeśli guz okaże się złośliwy:-( wówczas nie bedziemy juz raczej jej sterylizować. Frelcia spokojna jak zawsze , apetyt ma, na spacerach nadal szybka. Dziękuję wszystkim za słowa otuchy po największej w moim życiu starcie jaką była strata Pixelka. Nie potrafię o tym jeszcze pisać ale tak bardzo nie pokochałam jeszcze żadnego psiaka a kocham je do szaleństwa:-(:-( Pixelek ufał mi i łączyła nas nić , która nigdy nie zostanie rozerwana. Wypłakuje oczy za swoim małym Puczi:-( Gdybym chociaż raz jeszcze mogła się wtulić w jego futerko i ucałować te oczka i czuprynkę:-( Quote
ihabe Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Frelcia bardzo rozumiała Pixelka choć czasami o mało nie zginął pod jej kopytkami YouTube - Pożegnanie Pixelka Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Ihabe, piękny filmik, naprawdę... siedzę i płaczę... :( Pixelek na pewno merda do Ciebie ogonkiem, tam z góry. Tak bardzo musiałas Go kochać... tak boli gdy odchodzi przyjaciel :( Warto by zmienic tytuł wątku Frelci, bo 20 lipca już minął... Quote
ihabe Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Frelcia juz po operacji. Wczoraj o 18:00 pan dr usunął dwa największe guzy sutków. Wczoraj Frelcia dużo spała i w nocy dużo piła. Rano jako tako, wyszła na spacer, niestety nie doniosła siusiu i załatwiła się na korytarzu bidulka a ja szybko musiałam sprzątać bo wiecie jakcy są sąsiedzi:-( Rano nie chciała jeść, dopiero teraz zjadla troszkę ryżu z kurczczkiem i kuleczkami. Po południu wizyta u pana dr kontrolna. Dowiem się więc więcej gdyz wczoraj nie ja odbierałam Frelcię tylko Teściu z Piterkiem, Monisia nasza miała urodzinki:loveu: Quote
peate Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 a jak Frela zniosła narkozę? nie było wymiotów? no i pewnie bidulka dostała tą okropną żarówę na głowę :shake: kurczę, mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie ok ... jak to dobrze, że sunia ma Was :loveu: no i najlepsze życzenia dla Moniki :Rose: Quote
_bubu_ Posted August 14, 2009 Author Posted August 14, 2009 Ufff.. dobrze , że już jest po. Tak się martwiłam. dzielna sunia :) To teraz czekamy na dobre wiadomości z wizyty kontrolnej . Quote
ihabe Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Frelcia to silna bestyjka, po narkozie nie wymiotywała. Właśnie wróciła od Weta. Musimy czekać na wyniki ale w sumie wet jest zadowolony. Od niedzieli Frelcia ma przyjąć antybiotyk. Teraz słyszę, że wzięła się za swoją michę i pałaszuje. Ale na spacer po południu to nie chciała wyjść a na trawie to szła tak jakoś jak nie Frelcia. Slicznie wyglada w tym zielonym kubraczku pooperacyjnym:loveu: i cieszę się, że nie ma abażuru i nie świeci:evil_lol: Peate super dzięki za życzenia dla Monisi:loveu: Bubu mam fakturkę płatną przelewem na kwotę 285 zł. \Daj prosze znać na jaki adres Ci ją przesłać. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Uf, dobrze, że Frela zniosła operację tak dzielnie :) Kochana sunia :loveu: Ihabe, radzisz sobie ze stadem? :) I spóźnione 100 lat dla Moniki!!! :multi: Które to już? :) Quote
peate Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 no tak ubranko to nie to samo co żarówa :roll: a skoro apetyt odzyskuje to znaczy, że zdrowieje :loveu: tak trzymać :happy1: Quote
ihabe Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 Dzię Frelcia spędziła caly dzień w ogrodzie. Tylko troszkę poleżała a tak to cały czas chodziła. Była naprawdę nad wyraz żywa, nawet biegła za Monią:loveu::loveu: Ale teraz jak wróciliśmy to o mało nie zjadła całego stada ( tak jakby cały tydzień nie jadła) i śpi jak zabita:loveu: A w samochodzie jechała z tyłu w bagażniku ze szpicem Samem i o mało go nie zadeptała. Bestia zamiast się położyć i spokojnie poczekać aż dojedziemy ( tak włąśnie robi reszta stada), to ona musi staći truptać:mad: Powinny się pojawić jakieś zdjęcia gdyż cykaliśmy jak nawiedzeni:loveu: Quote
peate Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 no Frela musi nadrobić to co ją ominęło, więc niech wcina na zdrowie :evil_lol: a fotek to już nie mogę się doczekać :lol: ciekawe czy Freli do pyszczka w zielonym kubraczku :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.