Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 585
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niestety :(
Dodałam do allegro informacje , że można objąć Frelę wirtualną opieką i wpłacać na jej utrzymanie.. może chociaż na taką pomoc ktoś się zdecyduje?

Posted

To taka wzruszajaca historia...!
Ihabe "zgarnęła" sunię z zakładu rehabilitacji.... Pewnego dnia Frela zamiast wrocic z Katowic do lecznicowej klatki, znalazła sie w domu ihabe.

Wszelka pomoc bardzo potrzebna !!! Dom u ihabe to tylko dom awaryjny..!

Posted

Dzwoniłam wczoraj do Rodziców ihabe żeby zapytać o naszą Frele i jak sobie radzą, a usłyszałam smutna wiadomość;
ukochany Pixelek ihabe odszedł rano za TM...

Z Frelą też wczoraj nie było najlepiej. Wymiotowała ....

Bazarki bardzo na Frele bardzo potrzebne....Jest cały czas na finansowym zerze...:-(

Posted

Myślę, że Pixelek jest szczęśliwy - już nic go nie boli, nie dokucza starość... I spogląda teraz na kochających właścicieli prosto z Tęczowego Mostu...

Gorzej z kochaną Ihabe, to okropne, że akurat nie mogło jej być przy Pixelku w jego ostatnich chwilach życia... :(



Może ktoś zrobi choć jeden malutki bazarek dla Freli? :-(

Posted

Witam wszytskich po urlopie i przesyłam buziaki od Frelci.
Babcinka była dziś u weta na pobranie krwi gdyż przygotowujemy ją do operacji na czwartek. Miało być usunięcie guza i sterylka ale będzie tylko usunięcie guzu, gdyz ciotka z czerwoną walizką do Frelci przyjechała.
Może to i lepiej..... bedzie krótszy zabieg, mniejsza narkoza....
a jeśli guz okaże się złośliwy:-( wówczas nie bedziemy juz raczej jej sterylizować.

Frelcia spokojna jak zawsze , apetyt ma, na spacerach nadal szybka.

Dziękuję wszystkim za słowa otuchy po największej w moim życiu starcie jaką była strata Pixelka. Nie potrafię o tym jeszcze pisać ale tak bardzo nie pokochałam jeszcze żadnego psiaka a kocham je do szaleństwa:-(:-(
Pixelek ufał mi i łączyła nas nić , która nigdy nie zostanie rozerwana.
Wypłakuje oczy za swoim małym Puczi:-( Gdybym chociaż raz jeszcze mogła się wtulić w jego futerko i ucałować te oczka i czuprynkę:-(

Posted

Ihabe, piękny filmik, naprawdę... siedzę i płaczę... :(

Pixelek na pewno merda do Ciebie ogonkiem, tam z góry. Tak bardzo musiałas Go kochać... tak boli gdy odchodzi przyjaciel :(


Warto by zmienic tytuł wątku Frelci, bo 20 lipca już minął...

Posted

Frelcia juz po operacji. Wczoraj o 18:00 pan dr usunął dwa największe guzy sutków. Wczoraj Frelcia dużo spała i w nocy dużo piła. Rano jako tako, wyszła na spacer, niestety nie doniosła siusiu i załatwiła się na korytarzu bidulka a ja szybko musiałam sprzątać bo wiecie jakcy są sąsiedzi:-(

Rano nie chciała jeść, dopiero teraz zjadla troszkę ryżu z kurczczkiem i kuleczkami. Po południu wizyta u pana dr kontrolna.

Dowiem się więc więcej gdyz wczoraj nie ja odbierałam Frelcię tylko Teściu z Piterkiem, Monisia nasza miała urodzinki:loveu:

Posted

a jak Frela zniosła narkozę?
nie było wymiotów?
no i pewnie bidulka dostała tą okropną żarówę na głowę :shake:
kurczę, mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie ok ...
jak to dobrze, że sunia ma Was :loveu:


no i najlepsze życzenia dla Moniki :Rose:

Posted

Frelcia to silna bestyjka, po narkozie nie wymiotywała. Właśnie wróciła od Weta. Musimy czekać na wyniki ale w sumie wet jest zadowolony.
Od niedzieli Frelcia ma przyjąć antybiotyk. Teraz słyszę, że wzięła się za swoją michę i pałaszuje. Ale na spacer po południu to nie chciała wyjść a na trawie to szła tak jakoś jak nie Frelcia.
Slicznie wyglada w tym zielonym kubraczku pooperacyjnym:loveu: i cieszę się, że nie ma abażuru i nie świeci:evil_lol:

Peate super dzięki za życzenia dla Monisi:loveu:

Bubu mam fakturkę płatną przelewem na kwotę 285 zł. \Daj prosze znać na jaki adres Ci ją przesłać.

Posted

Dzię Frelcia spędziła caly dzień w ogrodzie. Tylko troszkę poleżała a tak to cały czas chodziła. Była naprawdę nad wyraz żywa, nawet biegła za Monią:loveu::loveu:
Ale teraz jak wróciliśmy to o mało nie zjadła całego stada ( tak jakby cały tydzień nie jadła) i śpi jak zabita:loveu:
A w samochodzie jechała z tyłu w bagażniku ze szpicem Samem i o mało go nie zadeptała. Bestia zamiast się położyć i spokojnie poczekać aż dojedziemy ( tak włąśnie robi reszta stada), to ona musi staći truptać:mad:
Powinny się pojawić jakieś zdjęcia gdyż cykaliśmy jak nawiedzeni:loveu:

Posted

no Frela musi nadrobić to co ją ominęło, więc niech wcina na zdrowie :evil_lol:
a fotek to już nie mogę się doczekać :lol:
ciekawe czy Freli do pyszczka w zielonym kubraczku :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...