Jump to content
Dogomania

chora malusia PIPI - niewyd. płuca, serce, watroba - W NOWYM DOMKU !!


Recommended Posts

  • Replies 106
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nikt nie odwiedza Pipi :shake:.

Ręce mi przy niej opadają. Trzecią noc z rzędu ma mokrą poduszkę. Najpierw myślałam, ze to przypadek, ale dziś zwątpiłam. To czwarta suka z kolei, jaką mam z nietrzymaniem moczu. Najpierw martwiłam się jej niesikaniem, a teraz odwrotny problem. Pipi dostała na początek dietę Urinary, po kilku dniach ma jeść wątrobową. W dzień trzyma mocz, tylko jak zaśnie, to siusia. Pewnie to efekt sterylizacji.
Lolka, nie dałoby się poszukać Pipi domu za granicą? Kto tu weźmie suczkę z chorym sercem, płucami, wątrobą i sikającą?
Pipi trudno się socjalizuje. Jak na spacer wychodzi ze mną córka, to ona ucieka do domu. Toleruje tylko dorosłe osoby.

Pipi ma już nowego towarzysza. Przedwczoraj kroś wyrzucił pod schroniskiem młodego psa i ludzie przyprowadzili go do mnie. Gucio oszalał za Pipi. Jak mu przeszła za ogrodzenie w ogrodzie, to piszczał, skomlił i próbował do niej sie dostać. Niestety, Pipi nie podziela uczucia swojego dużego adoratora :eviltong:.

Posted

Pipi jest pieskiem wielkości yorka. Ma jeść na razie dietę wątrobową, której mam cały zapas. Później, po zaleczeniu wątroby wystarczy jeden posiłek dziennie. Uwielbia kurczaka z ryżem. Koszt jej utrzymania jest wiec naprawdę niewielki. Nie mam pojęcia, ile dokładnie, bo mam całe stado takich malizn w domu.

Posted

Jaaga napisał(a):
Nikt nie odwiedza Pipi :shake:.

Ręce mi przy niej opadają. Trzecią noc z rzędu ma mokrą poduszkę. Najpierw myślałam, ze to przypadek, ale dziś zwątpiłam. To czwarta suka z kolei, jaką mam z nietrzymaniem moczu. Najpierw martwiłam się jej niesikaniem, a teraz odwrotny problem. Pipi dostała na początek dietę Urinary, po kilku dniach ma jeść wątrobową. W dzień trzyma mocz, tylko jak zaśnie, to siusia. Pewnie to efekt sterylizacji.
Lolka, nie dałoby się poszukać Pipi domu za granicą? Kto tu weźmie suczkę z chorym sercem, płucami, wątrobą i sikającą?
Pipi trudno się socjalizuje. Jak na spacer wychodzi ze mną córka, to ona ucieka do domu. Toleruje tylko dorosłe osoby.

Pipi ma już nowego towarzysza. Przedwczoraj kroś wyrzucił pod schroniskiem młodego psa i ludzie przyprowadzili go do mnie. Gucio oszalał za Pipi. Jak mu przeszła za ogrodzenie w ogrodzie, to piszczał, skomlił i próbował do niej sie dostać. Niestety, Pipi nie podziela uczucia swojego dużego adoratora :eviltong:.


Jaaga masz rację ....znalezienie jej domku w polsce to granicy z cudem:-( ...........daj mi proszę z tydzień , poproszę wszystkie mi znane osoby zwiazane z jakimiś niemieckimi fundacjami o pomoc

napisz mi proszę czy masz jeszcze pieniązki i co potrzebujesz dla Pipuchny

Posted

Lolka, Pipi może u mnie mieszkać. Chodzi mi tylko o to, ze nie może zostać na stałe, a poprzedniej suczce z tym problemem szukałam domu wiele miesięcy. Na szczęście jej problem zmniejszył się po drugiej operacji. Inaczej pewnie do dziś jej nie wydałabym. Pipi nie jest problematycznym psem, tylko znalezienie jej tu domu to byłby cud.
Szukaj jej domu na spokojnie, byle jakiś fajny się znalazł. Najgorsze jest to, że ona tak się już do mnie przywiązała. To nie jest pies łatwo nawiązujący kontakt z obcymi. Taki sam jest Gucio. Mam więc teraz uciekającą w krzaki Pipunię i chowającego się za moimi nogami 25 kg szczeniora.

Poker, moja sikająca Sara nie jest malizną, waży 26 kg :evil_lol:. Malizny to moje yorki. Poduszek i legowisk mam olbrzymie zapasy, ale dzięki za troskę.

Posted

Dalej ukazuje się ogłoszenie o dziewczyny, bo dałam na 3 emisje. O Kani mam po kilka telefonów dziennie, a o Pipi kompletnie nikt nie dzwoni :roll:.

Dziś dzwonił pan z polecenia ze Związku Kyn. o szczenię maltańczyka, a ja powiedziałam mu, że są drogie i niech sobie lepiej weźmie mini kundelka za darmo :evil_lol:.

Posted

Jaaga napisał(a):
Dalej ukazuje się ogłoszenie o dziewczyny, bo dałam na 3 emisje. O Kani mam po kilka telefonów dziennie, a o Pipi kompletnie nikt nie dzwoni :roll:.

Dziś dzwonił pan z polecenia ze Związku Kyn. o szczenię maltańczyka, a ja powiedziałam mu, że są drogie i niech sobie lepiej weźmie mini kundelka za darmo :evil_lol:.


no patrz Jagna ja byłam na 100% przekonana że będzie odwrotnie :roll: ........wysłałam kilka mail i jeszcze mam w zanadrzu dwie osoby ...... no musi się udać, Pipuchna musi znaleźć domek........a zresztą wycałuj glizdusię:loveu:

Posted

Dzisiaj była sucha poduszka, więc może Pipi miała tylko jakąś infekcję przy zabiegu i może antybiotyk pomógł? Do tego dostaje dietę pęcherzową.

Pipi jest teraz superowa. Na spacerach, jeśli jesteśmy same, to szaleje, biega, podskakuje i piszczy. Ciągle kładzie się i daje brzuch do łaskotania. Całkiem zmienia się, gdy pojawi się jakiś pies lub człowiek. Najważniejsze, żeby znaleźć człowieka, który na słowo uwierzy, że Pipi taka może być.

Jeśli chodzi o Kani, to dla mnie też fenomen. Modliłam się, zeby dom znalazł sie przed zimą, a tu takie zainteresowanie :crazyeye:.

Posted

na pewno się uda, sunka potrzebuje czasu, ja ze swoim zbójem też miałam podobne przeboje, ale wszystko potrzebuje czasu, duużo czasu i oby znalazł się ktoś kto w to uwierzy

Posted

Pipi jednak musiała mieć tylko infekcję pęcherza, bo już nie sika na poduszkę. Karmę wątrobową je i już nie jest taka gruba. Co prawda głupieje za kurczakiem, ale niestety musi mieć dietę.

Lolka, czy zrobiłaś jej ogłoszenia? Nie mam o nią w ogóle telefonów. dzwoniła jedna pani, która ma małe dziecko, czyli dom nie dla Pipi. Pipi sama już wychodzi z domu na spacerki, nie trzeba jej nosić, nawet dogadują się z Guciem, z Sarą też nieźle. Dom z innym psem mógłby więc być, byle w spokojnym miejscu i u spokojnych ludzi.

Posted

Jaaga napisał(a):
Pipi jednak musiała mieć tylko infekcję pęcherza, bo już nie sika na poduszkę. Karmę wątrobową je i już nie jest taka gruba. Co prawda głupieje za kurczakiem, ale niestety musi mieć dietę.

Lolka, czy zrobiłaś jej ogłoszenia? Nie mam o nią w ogóle telefonów. dzwoniła jedna pani, która ma małe dziecko, czyli dom nie dla Pipi. Pipi sama już wychodzi z domu na spacerki, nie trzeba jej nosić, nawet dogadują się z Guciem, z Sarą też nieźle. Dom z innym psem mógłby więc być, byle w spokojnym miejscu i u spokojnych ludzi.


wyprosiłam znajomą, która poprzesyłała maile prośbą o szukanie domku do kilku niemieckich fundacji ale póki co zero odzewu ............Jaga widziałam jej allegro czy to Ty wystawiłaś?? jakby co Beata19:roll: wystawi jej kolejne
myślisz ze jest szansa ze ktoś u nas pokocha taką chorą sierotkę??

Posted

Allegro robiła jej Justyna, bo ja nie miałam wtedy dostepu do internetu. Zrobię jej nowe zdjęcia, tylko właśnie kupiłam nowy aparat i muszę go dziś rozpracować.

Posted

jesooo jak ona wypiękniała.......wygląda jak taki mały gremlinek, Jagus jeszcze raz dziękuje:loveu::loveu::loveu:, nie potrafię wyrazić swojej wdzięczności za uratowanie niuni:oops::calus:
napisz mi proszę czy potrzebujesz jakieś pieniązki na malutką???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...