lolka Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 jusstyna85 napisał(a):Jaaga ma zawsze takie szczęście...:) to normalne,ona już jest przyzwyczajona,że co pies,to w gorszym stanie :) Jagna mówiła o wątku,więc poszukałam w Twoich postach... allegro ma wyróżnione... jusstyna85 nie mogę odnaleźć jej allegro, powiedz proszę są jakieś wogóle wyświetlenia suni, jakiekolwiek zainteresowanie?? bo mam już stresa:roll: Quote
lolka Posted May 8, 2009 Author Posted May 8, 2009 silke napisał(a):Co się dzieje z dziewczynami? a malutkie maja się dobrze, Pipuchna pokochała Jagne i przy niej czuje się już swobodnie.....gorzej jak pojawi się ktos jej nieznany, zaraz ląduje pod wanną a Kanii jest bardzo terytorialna niestety .....ldomków nadal niet:shake:, w sprawie Pipi zadzwoniła 80letnia babcia tylko a o Kanii nikt nie pyta...ojej martwię się Quote
jusstyna85 Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Ta duża ma 1 obserwatora i wyrożnione allegro, ta mała ma zwykłe allegro i 3 obserwatorów... Quote
lolka Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 jusstyna85 napisał(a):Ta duża ma 1 obserwatora i wyrożnione allegro, ta mała ma zwykłe allegro i 3 obserwatorów... no to pozostają jedynie modły tajemne aby się udało.......:modla::modla: o Pipuchne to się aż tak nie martwię gorzej z kaniulą Quote
silke Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Oj, trzymam kciuki. Czy Pipi się troszkę rozruszała, czy wciąż głównie lezy i tak szybko się męczy? Quote
lolka Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 silke napisał(a):Oj, trzymam kciuki. Czy Pipi się troszkę rozruszała, czy wciąż głównie lezy i tak szybko się męczy? Pipi fizycznie czuje się już lepiej, tzn ona nigdy już nie będzie zdrowym psiakiem ale może z tym żyć, poki co jest w miare ok....po prostu mało się rusza i częściej leży:roll: ale gorzej jest z jej psychika.......zarówno ona jak i Kanii musiały być straszliwe bite .............w tej chwili malutka kocha Jagnę i przed nia nie ucieka o dziwo nawet się cieszy na jej widok, ale nie daj boże zjawi sie ktos obcy to od razu kierunek...."pod wannę" wiesz ona taka malutka, mniejsza od kota to łatwo takiemu @#$%*& było ją krzywdzić Quote
jusstyna85 Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 lolka napisał(a):Pipi fizycznie czuje się już lepiej, tzn ona nigdy już nie będzie zdrowym psiakiem ale może z tym żyć, poki co jest w miare ok....po prostu mało się rusza i częściej leży:roll: ale gorzej jest z jej psychika.......zarówno ona jak i Kanii musiały być straszliwe bite .............w tej chwili malutka kocha Jagnę i przed nia nie ucieka o dziwo nawet się cieszy na jej widok, ale nie daj boże zjawi sie ktos obcy to od razu kierunek...."pod wannę" wiesz ona taka malutka, mniejsza od kota to łatwo takiemu @#$%*& było ją krzywdzić Ta duża ma już 2 obserwatorów... To są najnowsze zdj od Jaagi A co do kota: "> Quote
jusstyna85 Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Mam dobre i złe wieści... Ta mała jest jeszcze gorzej chora, ma kamice moczanową,potrzebuje specjalistycznej diety :( ciężko będzie z domem :( Była u niej 1 Pani,ale mała spanikowała... Po Kanii przyjeżdża Pani w czwartek... Quote
xmartix Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 biedna malizna :shake:a jaką dietę potrzebuje specjalistyczną? Quote
jusstyna85 Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 xmartix napisał(a):biedna malizna :shake:a jaką dietę potrzebuje specjalistyczną? Nie pytałam,ale skoro to kamica nerkowa,to chyba dla nerkowców,ona ma biały mocz...Jaaga jest wciąż bez netu... Quote
lolka Posted May 12, 2009 Author Posted May 12, 2009 jesoo to jakiś koszmar...piesio mniejszy od kota a w tym małym ciałku tyle choróbsk nie dość że była bita i panicznie boi się ludzi to bezustannie cierpi fizycznie.....nie może oddychać bo chore płuca, meczy się bo powiększone serducho i jeszcze te nerki:placz::placz: a za większą to trzymam kciuki aż mi odpadną Quote
silke Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 jusstyna85 napisał(a):Nie pytałam,ale skoro to kamica nerkowa,to chyba dla nerkowców,ona ma biały mocz...Jaaga jest wciąż bez netu... :shake: malizna bidna... mam nadzieję, że wystarczy karma urinary (kocie takie są, psie pewnie też? - dla sterylizowanych suk) Quote
jusstyna85 Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Rozmawiałam z Jagną,to musi być specjalna karma na kamice moczanową,ona będzie sprowadzana specjalnie przez weta...Jest szansa,ze po czasie wszystko wróci do normalności i taka nie będzie potrzebna Quote
magda z. Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 trzymam kciuki za Kanii, aby się udało i miała kochany dom, a za malutka jeszcze bardziej, biedactwo, takie małe a tyle cierpi Quote
jusstyna85 Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Kanii ma dom i to chyba idealny dla niej... Pani tłukła sie do niej autobusami straszny kawał, widać że jej zależało... Był problem ,bo panna nie zwracała w ogóle uwagi na nią,ale już jest wszystko w porządku.Jaaga więcej napisze,jak będzie miała net. Robiłyście jakieś ogłoszenia tej małej? Quote
lolka Posted May 14, 2009 Author Posted May 14, 2009 jusstyna85 napisał(a):Kanii ma dom i to chyba idealny dla niej... Pani tłukła sie do niej autobusami straszny kawał, widać że jej zależało... Był problem ,bo panna nie zwracała w ogóle uwagi na nią,ale już jest wszystko w porządku.Jaaga więcej napisze,jak będzie miała net. Robiłyście jakieś ogłoszenia tej małej? jesooo jak bosko, że pinda ma już domek:multi::multi:....tak się już martwiłam ..... była taka chwilowa złowieszcza cisza we wszelkich adopcjach i bałam się ze cierpliwość Jagny sie wyczerpie w końcu....ale uf uf mozna juz oddychac:roll: a co do Pipi to nie dostałam jeszcze zielonego swiatelka od Jagny w sprawie puszczania ogłoszen na świat.......myslę że tuz po wynikach siusków kiedy bedzie wiadomo co znowu tam jej doskwiera i jak to leczyć bedzie mozna maliznę ogłaszać, ........to taka straszliwa bida z tej psinki:-( .....gdyby nie Jagna to ona z pewnościa by juz nie żyła, ja to chyba muszę tam pojechac do tych katowic i całe lato, jesień i zimę w polu odrabiać za tą pomoc Quote
Jaaga Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 Pola nie mam, ale możesz pracować w ogrodzie, no i nie ma kto kózek wyczesać :evil_lol: ;). Wreszcie mam dostęp do internetu :multi:. Wczoraj już rozmawiałam z panią od Kanisi. Wszystko w porządku. Od razu przywiazała sie do swojej nowej opiekunki i jest bardzo grzeczna i spokojna. Wrąbała cały posiłek, czyli na pewno nie ma żadnego stresu. Na spacerze też była grzeczna i ładnie szła na smyczy. Myślę więc, że to będzie udana adopcja. Pani rzeczywiście jechała po nią 4 godz. autobusami. Nie wyobrażałam sobie Kani w tych wszystkich autobusach, więc poprosiłam męża, zeby je zawiózł. Jeśli chodzi o Pipi, to nadal nie udało mi się złapać jej moczu, bo sika bardzo rzadko, czasem co drugi dzień, a najczęściej wieczorem, wiec nie mam jak tych siuśków dać do zbadania. dziś na spokojnie zadzwonię i dowiem się, czy nie dałoby się jej jakoś pobrać moczu w gabinecie wet. Karmę potrzebuje specjalną na ten rodzaj kamicy. To nie jest karma nerkowa. Bardzo ważny jest dobór odpowiedniej diety, bo ponoć jest 20 rodzajów kamieni :crazyeye: i nieodpowiednim leczeniem można bardziej zaszkodzić. Wreszcie mogę zrobić rozliczenie. Otrzymałam od Was 520 zł Na RTG i wizytę Pipi wydałam 70 zł, na sterylkę 214 zł, 28 zł wyniosło płatne ogłoszenie w prasie, 18 zł 3 tabl na odrobaczenie obu suczek i pozwoliłam sobie wziąć z tych pieniędzy 40 zł na paliwo na dowóz Kanii do nowego domu :oops:. W sumie wyszło 370 zł. Za resztę zrobię badania Pipi i kupię karmę. Zdjęcia rachunków wstawie na spokojnie później, bo mam teraz ogromne zaległosci internetowe. Quote
magda z. Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 no to super że Kanii się udało, ja jak swojego brałam z hotelu to tez nie chciał, bo się tam z opiekunem zaprzyjaźnił, trzeba psu dać trochę na zastanowienie:evil_lol: i wszystko będzie ok;) Quote
lolka Posted May 15, 2009 Author Posted May 15, 2009 Jaaga napisał(a):Pola nie mam, ale możesz pracować w ogrodzie, no i nie ma kto kózek wyczesać :evil_lol: ;). Wreszcie mam dostęp do internetu :multi:. Wczoraj już rozmawiałam z panią od Kanisi. Wszystko w porządku. Od razu przywiazała sie do swojej nowej opiekunki i jest bardzo grzeczna i spokojna. Wrąbała cały posiłek, czyli na pewno nie ma żadnego stresu. Na spacerze też była grzeczna i ładnie szła na smyczy. Myślę więc, że to będzie udana adopcja. Pani rzeczywiście jechała po nią 4 godz. autobusami. Nie wyobrażałam sobie Kani w tych wszystkich autobusach, więc poprosiłam męża, zeby je zawiózł. Jeśli chodzi o Pipi, to nadal nie udało mi się złapać jej moczu, bo sika bardzo rzadko, czasem co drugi dzień, a najczęściej wieczorem, wiec nie mam jak tych siuśków dać do zbadania. dziś na spokojnie zadzwonię i dowiem się, czy nie dałoby się jej jakoś pobrać moczu w gabinecie wet. Karmę potrzebuje specjalną na ten rodzaj kamicy. To nie jest karma nerkowa. Bardzo ważny jest dobór odpowiedniej diety, bo ponoć jest 20 rodzajów kamieni :crazyeye: i nieodpowiednim leczeniem można bardziej zaszkodzić. Wreszcie mogę zrobić rozliczenie. Otrzymałam od Was 520 zł Na RTG i wizytę Pipi wydałam 70 zł, na sterylkę 214 zł, 28 zł wyniosło płatne ogłoszenie w prasie, 18 zł 3 tabl na odrobaczenie obu suczek i pozwoliłam sobie wziąć z tych pieniędzy 40 zł na paliwo na dowóz Kanii do nowego domu :oops:. W sumie wyszło 370 zł. Za resztę zrobię badania Pipi i kupię karmę. Zdjęcia rachunków wstawie na spokojnie później, bo mam teraz ogromne zaległosci internetowe. Jagna jesteś wielka:loveu::loveu::loveu: jak tylko Pipuchna będzie gotowa to krzycz , ruszymy z ogłoszeniami a może jakoś wycisnąć jej te siuśki??:roll: Quote
Jaaga Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Właśnie Pipi jest po wizycie lekarskiej. Z badania moczu nic nie wyszło oprócz tego, że ma chorą wątrobę. Będzie musiała od dziś jeść jedynie karmę wątrobową. Osłonowo dostanie leki i antybiotyk. Zeby wykluczyć kryształki w pęcherzu konieczne byłoby jeszcze USG. Nie wiem, jakim cudem tak mały pies może mieć wszystko chore :shake:. Bardzo zaokrągliła się w ciągu kilku ostatnich dni i myslałam, że zbiera sie jej woda, a to wątroba. Lolka, skoro Pipi ma dietę wątrobową, to myślę, że gdyby znalazł się fajny domek, to mogłaby tam po prostu jechać ze swoim jedzonkiem. Wątroba powinna uspokoić się po jakimś czasie. Może zrób jej jakieś ogłoszenia. Jest teraz kontaktowa, miła i wesoła w stosunku do osób, które zna. Jedynie wymaga spokojnego, ustronnego miejsca zamieszkania. nie nadaje sie do bloku czy mieszkania w ruchliwym miejscu. No i domownicy też powinni być wyciszeni i spokojni :evil_lol:. Idealny dla niej byłby dom na uboczu u starszych ludzi lub samotnej osoby. Trzyma się domu, reaguje na wołanie, zachowuje czystość w domu, jest cicha i nie niszczy, czyli pies idealny. Quote
lolka Posted May 16, 2009 Author Posted May 16, 2009 [quote name='Jaaga']Właśnie Pipi jest po wizycie lekarskiej. Z badania moczu nic nie wyszło oprócz tego, że ma chorą wątrobę. Będzie musiała od dziś jeść jedynie karmę wątrobową. Osłonowo dostanie leki i antybiotyk. Zeby wykluczyć kryształki w pęcherzu konieczne byłoby jeszcze USG. Nie wiem, jakim cudem tak mały pies może mieć wszystko chore :shake:. Bardzo zaokrągliła się w ciągu kilku ostatnich dni i myslałam, że zbiera sie jej woda, a to wątroba. :flaming::mdleje: to jakiś koszmar, boziuniu wycałuj Pipuchne proszę .....biedniutka istotka:-( do poniedziałku będzie cały pakiet ogłoszeń.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.