lolka Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Kanii ma już domek.......niestety pozostała PIPI, która ma wszytko chore:placz:, niewydolne płuca, serducho, wątrobę ........proszę pomóżcie jej szukać domku dwie sunie, maleńka ok 5 letnia Pipi i jej większa 4letnia opiekunka Kanii , dzięki wielkiemu sercu Jaagi już od kilku dni są już w DT wKatowicach ale nie jest różowo, jest tragicznie okazało się, że malizna jest bardzo ciężko chora:-( Pipi walczy o każdy oddech, ma zwapnienie płuc, rozedmę i strasznie powiększone serducho........jest to wynik nie leczonego zapalenia płuc, a żeby było mało tego nieszczęścia to ona jest w ciąży i jeśli błyskawicznie nie będzie miała przeprowadzonej sterylizacji aborcyjne to nie przeżyje porodu lub nawet do niego nie dożyje......ten zabieg jest również ryzykowany ze względu na jej niewydolne serce ale niestety nie ma wyjścia, po prostu mniejsze ryzyko oprócz Pipi jest Kanii jej opiekunka i anioł stróż jak obie sunie trafiły do schroniska to Kanii chroniła maliznę własnym ciałem, nie chciała aby ją skrzywdzono a niestety obie sunie przeżyły piekło Pochodzą z domu gdzie była stosowana przemoc rodzinna i był wszechobecny alkohol, a ona broniła wszystkich, zarówno bite dzieci, kobietę jak i maltretowane zwierzęta.....stad właśnie się wziął jej całkowity brak tolerancji wobec wszelkiej agresji a dodatkowo Kanii jest bardzo terytorialna i na każdym kroku broni swoich ludzi Sunia bardzo kocha dzieci i kobiety z kolei w stosunku do mężczyzn jest bardzo czujna....bidula po prostu po tym co przeżyła spodziewa się z ich strony jedynie ataku w pierwszym zamyśle chciałyśmy znaleźć jeden dom dla obu dziewczyn ale w wyniku choroby i stanu Pipi jest to niemożliwe....muszą żyć oddzielnie , tym bardziej, że większa sunia jest na tą chwile całkowicie gotowa do adopcji bardzo prosimy o pomoc, ogłoszenia dla suń , szczególnie dla większej a jeśli ktoś zechciałby wesprzeć małą PIpi grosikiem to będziemy dozgonnie wdzięczne:oops: a oto sunie , jeszcze w schronisku] radosna Kanii w drodze do DT i biedniutka chora maleńka Pipi Quote
silke Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Bardzo mocno trzymam kciuki za zabieg; mam nadzieję, że wszystko dobrze pójdzie. Biedna maleńka :placz:. Quote
lolka Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 silke napisał(a):Kiedy Pipi będzie miała sterylkę aborcyjną? Jakie są rokowania co do jej zdrowia? Biedne pisaki. Szkoda, że trzeba je rozdzielić... nie można czekać ani chwili dłużej prawdopodobnie jutro będzie zabieg ............jeśli się uda:placz: to weterynarz dała jej kilka lat życia ale musi żyć w spokoju, bez stresów........ona właściwie cały czas leży, każdy ruch to dla niej wielki wysiłek i duszności Quote
lolka Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 nie znikajcie w tłumie:-( bardzo prosimy o ogłoszenia większej suni:oops: Quote
lolka Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Poker napisał(a):i co z malutką? miała zabieg? jak zadzwoniła Jaaga to aż zamarłam..........ale całe szczęście sunia żyje!!! niestety w kazdej chwili może umrzeć(tak uprzedziła nas wetka):placz:, okazało się, że malutka była dopiero w piątym tygodniu ciąży a ta opuchlizna to nie tylko płuca i powiększone serce ona miała kiedys cesarkę i ma straszne zrosty, w organach zbiera jej sie woda.... wszystko spuchniete i przekrwione, o mało co sie na stole nie wykrawawiła jak to naruszono............ja nie wiem co to bedzie...jest w strasznym stanie a dodatkowo wieksza Kanii troche wariuje i musimy jej koniecznie znaleźc domek nowy aby juz nie obarczać biednej Jaagi ...........niestety miały przyjechac psy zdrowe a tu taka sytuacja:shake: Kanii musiała tuz przed przyjsciem do schroo miec małe bo mimo sterylki nadal ma mleko w sutkach...ogólnie same problemy....ale załatywilysmy Jagne:shake:, boziu dobrze ze chociaz jej pieniązki przesłałysmy na wszystko i choc tym nie musi sie martwic.............ale bardzo ale to bardzo prosze o pomoc w ogłoszeniach , allegro juz załatwione a potzreba wiecej..błagam o pomoc w szukaniu Kanii domku:oops::oops: Quote
lolka Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 wogóle wetka powiedziała, że to był ostatni dzwonek, gdyby nie było tej aborcji to tydzień, dwa i sunia by umarła....:shake: Quote
silke Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Co za właścicieli miały te psy... Mam nadzieję, że malutka się wyzbiera. Niestety nie mogę pomóc tak jak by należało, to znaczy wziąć psa :sad:. Quote
magda z. Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 podniosę bo na razie tyle mogę zrobić, a jutro w b-cu zebranie chętnych do organizacji pro zwierzęcej, ide o 17, może się uda zdobyć nowych chętnych do jakiejkolwiek pomocy Quote
Maupa4 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Usunięto dwa pierwsze posty - wątek "wrócił do właściciela". Quote
lolka Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 Pipuchna ma sie w miarę dobrze, dalej dyszy ale już ciąża jej nie masakruje dodatkowo ..........ale Jagna znowu zauważyła coś niepokojącego:roll:, przy okazji kolejnej wizyty u weta sprawdzi jak ona widzi i czy czasem nie ma problemów ze wzrokiem:roll: strasznie pechowe te niunie, ona musiały przejsć piekło .....u Kanii tez co dzien to nowinki, ona troche dziwnie sie zachwouje tzn, nie chodzi normalnie przy nodze na smyczy ale się czołga z błagalnym spojrzeniem na Jagnę aby ona tylko ją zauwazyła i pogłaskała, jest bardzo zachłanna o uczucia ....całe szczęscie nie wykazuje zadnej agresji ale jest to pies jednego własciciela, wpatrzona jak w obrazek, resztę ingoruje......idealna dla osoby która chce wyjatkowo oddanego sobie psiura dla którego będzie całym swiatem Quote
lolka Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu Kanii:modla: ponoć świetnie w tych rewirach działa tygodnik "JARMARK" ale niestety mailowo nie chcą przyjąć ogłoszenia ewentualnie mozna sie nagarć na sekretarkę lecz dodzwonienie się graniczy z cudem, mi przynajmniej sie dzis nie powiodło ..........potzrebny jest taki kuponik bezposrednio z gazety, ma ktoś dostep do tego ustrojstwa?? pindula ogłoszona na:hmmmm: allegratka kupie psa ponoć ma już allegro ...lecz nie znalazłam:roll: jeszcze wrzuciłam na jakies przypadkowe potrale lecz nie mogę sobie przypomniec jakie:oops: Quote
jusstyna85 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 lolka napisał(a):Pipuchna ma sie w miarę dobrze, dalej dyszy ale już ciąża jej nie masakruje dodatkowo ..........ale Jagna znowu zauważyła coś niepokojącego:roll:, przy okazji kolejnej wizyty u weta sprawdzi jak ona widzi i czy czasem nie ma problemów ze wzrokiem:roll: strasznie pechowe te niunie, ona musiały przejsć piekło .....u Kanii tez co dzien to nowinki, ona troche dziwnie sie zachwouje tzn, nie chodzi normalnie przy nodze na smyczy ale się czołga z błagalnym spojrzeniem na Jagnę aby ona tylko ją zauwazyła i pogłaskała, jest bardzo zachłanna o uczucia ....całe szczęscie nie wykazuje zadnej agresji ale jest to pies jednego własciciela, wpatrzona jak w obrazek, resztę ingoruje......idealna dla osoby która chce wyjatkowo oddanego sobie psiura dla którego będzie całym swiatem Jaaga ma zawsze takie szczęście...:) to normalne,ona już jest przyzwyczajona,że co pies,to w gorszym stanie :) Jagna mówiła o wątku,więc poszukałam w Twoich postach... allegro ma wyróżnione... Quote
Jaaga Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Wyjątkowo udało mi sie skorzystać z komputera, ale nadal nie mam internetu w domu. Bardzo Wam wszystkim dziekuje za pomoc. Pieniądze na dziewczynki dostałam. Od Beaty 400 zł i od lolki 120 zł. Za sterylizację aborcyjną zapłaciłam 214 zł, za wizytę z RTG 70 zł. Kanisia mogłaby już znaleźć dom, ale nikt na razie nie interesuje sie nią. Pipi ma sie lepiej, ale nie jest różowo. chyba nie pije, siusiu robiła przedwczoraj. To nie jest normalne. Chyba woda wiec dalej zbiera sie jej w organizmie. Na spacerach jest biedna przy Kanii, która cały czas zacheca ją do zabawy, przeskakuje przez nia i zaczepia. Pipi przypada wtedy do ziemi i koniec spaceru. Ze wzgledu na różnice temperamentu koniecznie musza mieć oddzielne domy. To tyle relacji. Dzis zaczniemy odwodnienie. Ma dostawać leki trzykrotnie. Pipi jest przekochanym psiakiem, który praktycznie nie rusza sie z miejsca. jej naprawdę nie potrzeba niewiele. Jest wielkości yorka. Może znajdzie się jakis dom, który podaruje jej miejsce do spania plus 3 spacery dziennie? Ze względu na problemy z płucami Pipi praktycznie nie rusza się. Spacery są też w połowie " naręczne". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.