funia Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Musze pójsc do schronu aby sprawdzic ,czy zakaz obejmuje takze mnie( wykrzykiwał ,ze tak ) .Więc jakby co to moge byc jako adoptująca .czekam na info od kogos ,kto bedzie zabierał od nas ze schronu jakas bide , Quote
Tola Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 mshume napisał(a):Ale to chyba w tym schronie nie dziwi, ze tam zaszla w ciąże :( NO tak; jak zwrocilysmy uwagę, ze sunia jest chyba w ciązy to uslyszalam, ze wlasnie trafila z kwarantanny:shake: Ale co ja sie dziwie, przeciez sama mam Tolkę ze schronu, ktora 4 tyg tyg po adopcji urodzila mi w domu szczeniaki. Usłyszalam, ze sprawcą ciązy był "skoczek" Quote
Tola Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Dzisiaj zawiezlismy z Tz Lusie do hoteliku do Brzyscia Quote
funia Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Mozna pokazac mu to zdjęcie z lutego zeby go podkurzyc ze wiemy iż kłamie ,co ? Quote
Rodzice Maciusia :) Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Może załóżcie jej wątek (piszę o tej białej) i błagać o jakiś DT??? Przecież to będzie tragedia jak wysyp z niej będzie 8 szczeniorów na przykład! Ja deklaruję na nią od razu 100 zł - z bazarku który mogłabym zrobić. Albo przynajmniej gdyby ktoś podszedł tam i pocykał jej fotki i szybko ją poogłaszać - może by znalazła amatora :( Jak zaawansowana może być ta ciąża? Quote
E-S Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 IVV napisał(a):sa jakies wiadomosci o Sabci? Taki dystans trzyma od mojego auta: Zdaje się, że nie lubi jeździć samochodem, ten, którym się poruszam ma zapchane przepustnice paliwowe, więc pracuje z charakterystycznym odgłosem - ona poznaje, że to ja i wtedy zwiewa ... :( Byłam wczoraj w Samoklęskach, ona wczoraj biegała przy takiej wewnętrznej, żużlowej drodze na wsi, tam nie ma trasy żadnej, żeby się samochody szybko poruszały (na żużlówce z dziurami się nie da) albo byłby duży ruch, w pobliżu domu mojego kolegi, z pieskiem jego sąsiadki szalały i się bawiły. Razem z kolegą zrobiliśmy "ścieżkę jedzenia" - po 2 stronach żużlówki od świetlicy do jego domu. Muszę donieść, że Saba wygląda na kurde, szczęśliwą, przestała dusić kury, wszyscy ją karmią, z lubością oraz regularnie tarza się regularnie na kupie gnoju przygotowanego do rozrzucenia na pole, biega, skacze, bawi się z wiejskimi psami, nie odchodzi z tego miejsca, przebywa teraz cały czas najdalej w odległości 500 m od domu mojego kolegi. Nie daje do siebie podejść nikomu, kumpel ma największe osiągi - 4 metry zbliżenia. On ją chce adoptować, tylko prosi o pomoc finansową w sterylizacji, ma już 4 psy i tak z 10 kotów ... wczoraj zgodził się, żebym poprosiła kierownika z Nowodworu o odstrzelenie usypiaczem. Nie zgadza się na kletkę - mówi, że ona nienawidzi krat i nie zbliża się nawet do bram, że ona poczuła wolność po więzieniu i unika miejsc, które można zamknąć z nią w środku, jest bardzo mądra i czujna i jak postawi klatkę u siebie to ona do niego już nie przyjdzie. Nie chce dać jej usypiacza w jedzeniu - po wsi biegają inne psy i koty, nie wiadomo które ile tego zje i jak to się skończy. Wczoraj stanęła przy moim samochodzie jak jechałam - powąchała, otworzyłam szybę, żeby jej rzucić żarcie, a ta dała dyla zanim rękę wystawiłam ... potem wróciła na tył mojego auta i już pilnowała co ja zrobię i zwiększyła dystans. Jak zawróciłam to uciekła z psem sąsiadki, w podskokach ... będzie ciężko, jej się baaardzo wolność podoba. Saba ma nadal szeleczki na sobie. Wyznaczyłam na wsi nagrodę za jej złapanie. Ogłoszenia porozwieszał kolega jak ja byłam w W-wie i Elblągu, wróciłam dzisiaj w nocy. Poniżej karabinek - sprawca spier .. lenia Sabiny vel Saby. Quote
malawaszka Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 szlag by trafił te pękające karabinki!!!! dobrze, że sunia jest na oku = trzymam :kciuki: za złapanie jej!!!!! Quote
E-S Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 malawaszka napisał(a):szlag by trafił te pękające karabinki!!!! dobrze, że sunia jest na oku = trzymam :kciuki: za złapanie jej!!!!! Wiesz, ona mi się kręciła po bagażniku, długo już była w podróży, więc zajechałam po drodze do znajomego - wielbiciela i posiadacza ONków, żeby z nią pójść na siku i wody dać i melisę w paszteciku z dziczyzny, który dla niej zabrałam. Na ogrodzie latały koty, więc zdecydowaliśmy, że ją weźmiemy na łąkę przy domu. Radośnie wyskoczyła z bagażnika. Nie zamknęłam jeszcze klapy, a ta jak nie szarpnie - wtedy trzasnął karabinek i sru na tą łąkę, myślałam, że przede mną zwiewa dopóki nie zobaczyłam jak robi susa w taką kępę, a z tej kępy podrywa się sarna i Saba poszła za tą sarną, zdązyła jej skoczyć na plecy i niestety ją ugryzła w kark, ale sarna się wyrwała ... ja za nią, kumpel po rower, ja pędzę na nogach, ten rowerem, zwierzęta pędzą w stronę lasu, po drodze napatoczył się kot - lepszy niż sarna, Saba skręciła za kotem, kot w efekcie wylądował na samym szczycie jakiegoś rachitycznego drzewka, ale Saba go zostawiła bo zobaczyła bociany ... i tak dalej, w międzyczasie zadzwoniłam po Straż dla Zwierząt do Lublina, do Beki, do Toli, do Nowodworu i ganiałam w garsonce i pantofelkach prosto z pracy po polach i łąkach za wielką łowczynią, żeby jej z oczu nie stracić. Pasztet z dziczyzny olała, jak tylko ja albo kumpel się do niej zbliżaliśmy to przyspeszała i uciekała, najgorsze, że tam są rzeczki, ja nie przeskoczę - Saba tak, to ja naokoło na mostek, przyjechała Straż, powiedzieli, że skoro ona tak gania jak oszalała (kury, kaczki i gęsi też jej się bardzo podobały), to najlepiej na zmęczenie i zwabić i złapać. Kierownik z Nowodworu powiedział, że jeśli Saba tak zasmakowała wolności i tak szaleje - to jak ją uśpi, to zdąży jeszcze popędzić w las, tam zaśnie, nie znajdziemy jej, a skończyły mu się nadajniki GPS, że nie uśpi jej na wieczór ani na noc, że zostaje złapanie na zmęczenie. Pół wsi pieszo, na rowerach, motorowerach pomagało nam ją osaczać i łapać, przez rzeki byliśmy ograniczeni - Saba przeskakiwała i nawiewała, w końcu za czymś popędziła do lasu ... tam też SdZ ją łapało, ale zamiast niej - już było ciemno - zwabiły przez pomyłkę jelonka ... Odpuściliśmy po 21 ... Suka zachowuje się jakby była w 7 niebie i cuchnie gnojem ... kilka razy dziennie odnawia "perfumy". Przestała ścigać drób. Za zającami, kotami i sarnami dalej gania. Przyjaźni się ze wszystkimi pieskami ze wsi. Zero agresji wobec psów czy ludzi - ale podejśc do siebie nie pozwala, nie daje się zwabić na nic, jeśli człowiek jest blisko i patrzy - nie zje. Boi się samochodów i traktorów. Kumpel wczoraj doszedł do wniosku, że zbyt długo to trwa to oswajanie, że zgadza się na odstrzelenie usypiaczem. Dlatego poproszę kierownika z Nowodworu, to jego rejon, żeby tam któregoś dnia rano podjechał. Quote
malawaszka Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 o matko :mdleje: to koniecznie trzeba ją jak najszybciej tym usypiaczem - bo jak nie usypiaczem to jakiś myśliwy ją strzelbą... uśpi... na zawsze :( jak ona tak poluje na sarny i inne zwierzaki dzikie... Quote
IVV Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 odreagowuje dziewczyna po schronie,pewnie to jej najpiekniejsze dni w zyciu jakie miala do tej pory... najwazniejsze ,ze nigdzie sie nie oddala. trzymam kciuki by w koncu trafila do bezpiecznego domu! Quote
Madallena Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 kurde, po dwoch latach siedzenia w zamosciu gdybym byla psem, dorwala kupe i poczula wolnosc tez bylabym szczesliwa :D Ona sie lada moment zaprzyjazni z kolega, ktory ja dokarmia. Na serio przydalaby sie klatka pulapka... Quote
E-S Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Ja nawet po 1 dniu .... No cieszy się sucz, szaleje, gania, podskoki uprawia, nie widac, ze ma 4 lata bo zachowuje sie jak szczeniak ... Quote
*Gajowa* Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 A czy ta ONka jest ? [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/6732/38049156.jpg[/IMG] Tola kiedy będziesz w schronie ? Quote
E-S Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Sabinka zadusiła 2 kurki i poszła z nimi do stodoły :) Już przypięta :) Chce uciekać cały czas, idzie do domu, będzie na razie w sieni, żeby się nie stresować, tym razem szelki + linka na szyi bo kolega mówi, że jest przebiegła jak nie wiem i zakochana w kurniku sąsiada, jadę tam. Muszę jeszcze za te kury zapłacić :evil_lol: Ewa Quote
malawaszka Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 super!!!!! tzn nie super, że podusiła kury, ale super że złapana :) Tolu czy ja mogę prosić o duże zdjęcia tej sznaucerki i tych dwóch suczek - mamy i córki? chociaz ja nie mam pewności czy one spokrewnione - po wyglądzie ni bardzo - mój maila [email][email protected][/email] Quote
E-S Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Saba właśnie oswobodziła się z metalowej obroży zaciskowej oraz szelek, staranowała drzwi, furtkę i gania po łące ... ręce mi opadły ... Quote
malawaszka Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 o matko :mdleje: jak to staranowała? wyszła razem z nimi?????? Quote
E-S Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 To akurat dziwi mnie mniej niż okoliczność oswobodzenia się z szelek i zaciskowej obroży .... drzwi nie były zamknięte kluczem na zamek, furtka, jak to na wsi - tylko na hak ... :( Cieszy się na łące, kumpel załamany ... polazł tam do niej z psią kiełbasą ... porażka ... :( Ja nie wiem, czy ona się nadaje na wieś skoro do tego stopnia zasmakowała w wolności i tak jej się tam podoba buszowanie po wszystkich stodołach i kurnikach ... Quote
haliza Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 O kurde, trudno ją będzie opanować - chyba łąki jej się spodobały..... Quote
Niebieska713 Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='E-S']To akurat dziwi mnie mniej niż okoliczność oswobodzenia się z szelek i zaciskowej obroży .... drzwi nie były zamknięte kluczem na zamek, furtka, jak to na wsi - tylko na hak ... :( Cieszy się na łące, kumpel załamany ... polazł tam do niej z psią kiełbasą ... porażka ... :( Ja nie wiem, czy ona się nadaje na wieś skoro do tego stopnia zasmakowała w wolności i tak jej się tam podoba buszowanie po wszystkich stodołach i kurnikach ...[/QUOTE] A to przebiegla lisica....Wydaje mi sie,ze w miescie to ona raczej by sie nie odnalazla... Quote
haliza Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Ja myślę, że może jak zrozumie ,że ma dom i miskę i może pobiegać to odpuści te kury i nie będzie uciekać ;) Quote
E-S Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='haliza']Ja myślę, że może jak zrozumie ,że ma dom i miskę i może pobiegać to odpuści te kury i nie będzie uciekać ;)[/QUOTE] Najbardziej atrakcyjna jest ta kupa gnoju na łące .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.