Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

*Gajowa* napisał(a):
A wiek suni ?


Trudno mi określić, bo nie widziałam jej z bliska, obstawiam, że jest kilkuletnia - na pewno nie jest stara, myślę, że ok. 3-4 lat. Dopytam przy okazji.

Posted

Ewanka napisał(a):
hmmm ... nie znałam tego przepisu .... od lat ciotki biorą psiaki na DT, tzn., że mają te psy teraz oddać do schronisk, bo to niezgodne z prawem ??? ... chyba śnię jakiś zły sen :(



Mozna brać psy do DT poprzez fundacje i stowarzyszenia i moze to zrobić kazdy, kto chce w ten sposób pomóc psu.

Posted

Tola napisał(a):
Mozna brać psy do DT poprzez fundacje i stowarzyszenia i moze to zrobić kazdy, kto chce w ten sposób pomóc psu.


Co nie zmienia faktu, że jest to dodatkowych zachód - znaleźć fundację, dogadać się z nią. Przedtem braliśmy psy na DT i nigdy nie było problemów.

Posted

Anula napisał(a):
To chyba są jakieś odrębne przepisy w danym Schronisku,ponieważ ja bezpośrednio ze Schroniska wzięłam sunię do mnie do DT.Mam umowę ze Schroniskiem dotyczącą DT.Jak sunia zostanie zaadoptowana to przesyłam dwie umowy do Schroniska i to wszystko.
A do Radnych napisać petycję aby zmienili swój szalony pomysł.Przecież to szkodzi psom a nie pomaga.Jak wydaje mi się to powinni pomagać a nie szkodzić,po to chyba są.

Umowa adopcyjna,ktora stanowi załacznik do regulaminu schroniska dotyczy,jak sama nazwa wskazuje psów,które trafiają do DS.Fundacje przejmują psy ze schroniska na podstawie odrębnej umowy wynikajacej z nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.Osoby fizyczne,które chcą współpracować z miejskim schroniskiem powinny udać się zapewne do odpowiedniego dyrektora np ZOO lub wydziału ochrony środowiska UM i ustalić ramy współpracy dot.zabierania psów do DT.Jak wynika z wyżej umieszczonych wypowiedzi jak do tej pory nikt zainteresowany nie podjął stosownych kroków,a jedynie ogranicza się do krytyki.Wydaje mi się,że nie pownno to stanowć problemu dla samorządu,wręcz przeciwnie.Doskonałym przkładem jest Twoja Anulo współpraca ze schroniskiem.Nie należy obwiniać radnych za wlasną krótkowzroczność.

Posted

Nadal nie rozumiem - co ma umowa adopcyjna, która dotyczy adopcji psów - do zabierania psów do DT:roll:
W umowie adopcyjnej ze schroniska jest prawdopodobnie zapis, ze nie mozna psa odstępować ( i słusznie) - ale wciąz mówimy o psie wyadoptowanym.
Zabierajac psa do DT nie podpsiujemy umowy adopcyjnej.

Posted

Tola napisał(a):
Nadal nie rozumiem - co ma umowa adopcyjna, która dotyczy adopcji psów - do zabierania psów do DT:roll:
W umowie adopcyjnej ze schroniska jest prawdopodobnie zapis, ze nie mozna psa odstępować ( i słusznie) - ale wciąz mówimy o psie wyadoptowanym.
Zabierajac psa do DT nie podpsiujemy umowy adopcyjnej.

Tak jak napsałam wczesniej należy podjąć stosowne kroki w tym kierunku,ustalić zkres współpracy z odpowiednim urzędnikiem dot. zabierania psów ze schroniska do DT przez osoby fizyczne i okaże się czy jest to możliwe.
Umowa adopcyja nie ma tu nić do rzeczy.

Posted

I to mówią osoby, które przez tyle lat brały psy na siebie - jako do DS - potem je wyadoptowując. Teraz mają fundację - więc to normalne, że ten przepis jest dla nich wygodniejszy. Żal zwierząt.

Posted

LadyS napisał(a):
I to mówią osoby, które przez tyle lat brały psy na siebie - jako do DS - potem je wyadoptowując. Teraz mają fundację - więc to normalne, że ten przepis jest dla nich wygodniejszy. Żal zwierząt.


Żal to Ciebie, ze wciąz interpretujesz sprawy schroniska w zalezności od nastroju, humoru lub jak wiatr powieje.

Posted

Tola napisał(a):
Żal to Ciebie, ze wciąz interpretujesz sprawy schroniska w zalezności od nastroju, humoru lub jak wiatr powieje.


Nie nie, Tolu - najpierw weszłam w sprawy schroniska już odpowiednio nastawiona, a potem przejrzałam na oczy - no i wiele się zmieniło również na miejscu. Czepiasz się takiej sprawy, bo nie masz zwyczajnie argumentów - i to jest fakt. Wolontariuszką nie jestem dla schroniska, tylko dla zwierząt - to nas różni. Ale nie będę znów o tym z Tobą dyskutować, bo tak naprawdę w ogóle Cię ta sprawa nie powinna interesować, poza tym - ja oceniam zachowanie, a nie człowieka, więc pozwól, że nie będę schodzić do Twojego poziomu. I nadal uważam, że przeforsowanie umowy jedynie adopcyjnej i opcji brania na DT tylko dla fundacji jest bezsensem - niezależnie od tego, kto by to stwierdził i ustalił. Dziwi mnie, że przyłożyła rękę do tego osoba, która dotychczas brała psy na siebie - ot, co. To się nazywa hipokryzja.

Posted

LadyS napisał(a):
Psu niedługo się kończy kwarantanna, nie wiem, skąd wzięło się, że pies jest od trzech dni w schronisku - widać dziewczyny musiały coś nie tak zrozumieć. Już wcześniej kontaktowałam się z Osą w sprawie tego psa. Nie ma sensu rozpoczynać leczenia na miejscu, skoro możliwe, że pies zostanie przeniesiony pod opiekę specjalisty - a wolałabym, żeby oczami zajął się specjalista, a nie zwykły wet. Przemywania rumiankiem nie zaryzykuję, bo nie każdy pies na to dobrze reaguje, ale będę w schronisku i postaram się z drugą wolontariuszką przemyć oczy i ich okolice solą fizjologiczną, tak jak to robię u swojego psa.

Dziewczyny jak najbardziej dobrze zrozumiały. Pracownik wyraźnie mówił, że pekińczyk jest od trzech dni. Funia może potwierdzić, była ze mną. Może pracownikowi coś się pomyliło.

Posted

handzia napisał(a):
Dziewczyny jak najbardziej dobrze zrozumiały. Pracownik wyraźnie mówił, że pekińczyk jest od trzech dni. Funia może potwierdzić, była ze mną. Może pracownikowi coś się pomyliło.


No może się pomyliło - nie był to przytyk, różnie bywa po prostu ;) W tamtym tygodniu byłam w schronisku i pies na pewno był.

Posted

To jest nieważne ile on tam już jest, czy trzy dni czy siedem, ważne, żeby mu pomóc :) Ale to chyba o tego chodziło, bo pracownik mówił coś o jego nadpobudliwości :evil_lol: Taki mały, a jaki cwaniaczek, zaczepiał kilka razy większą koleżankę.

Posted

handzia napisał(a):
To jest nieważne ile on tam już jest, czy trzy dni czy siedem, ważne, żeby mu pomóc :) Ale to chyba o tego chodziło, bo pracownik mówił coś o jego nadpobudliwości :evil_lol: Taki mały, a jaki cwaniaczek, zaczepiał kilka razy większą koleżankę.


No no, skakał po tych dużych szczeniakach, którym sięgał do połowy łap i dokazywał - a one z takim wyrazem zniesmaczenia na pysku na niego patrzyły :lol: No i chłopak się domagał uwagi, jak widział inne psy ;) Osa mi nie odpowiedziała póki co, więc już zostawiłam jej wiadomość i będę dzwonić z samego rana.

Posted

O tego malucha to najmniej się martwię, zaraz przejmą go dziewczyny od plaskatych, albo szybko znajdzie dom, bo jest maleńki i rasowy czy w typie. Wstawiłam tyle jego zdjęć, bo pracownik wyciągnął nam go z boksu i mogłam cyknąć więcej zdjęć :)
Bardziej martwią mnie zawsze te, o które nikt nie zapyta...

Posted

Ostatnio jest znacznie więcej adopcji np. suk, które są już jakiś czas - bo sa sterylki. Poszła m.in. dość ostra suka z boksów od pól czy przy nas wykastrowany, duży, czarno-biały pies, który w schronisku był pewnie z rok - pani przyjechała po małego pieska, a wyszła z takim do połowy uda :diabloti: Co ciekawe, staruszki też mają branie - parę osób przyjeżdżało właśnie po starsze psy, czyli coś się rusza.

Posted

To się cieszę, widziałam, że teraz jest oddzielny boks dla wysterylizowanych psów i suk. Były tam tylko 4 sztuki, bo podobno ludzie chętniej biorą już "gotowe".
Mam jeszcze zdjęcia z kwarantanny, zaraz wstawię.

Posted

LadyS napisał(a):
Nie nie, Tolu - najpierw weszłam w sprawy schroniska już odpowiednio nastawiona, a potem przejrzałam na oczy - no i wiele się zmieniło również na miejscu. Czepiasz się takiej sprawy, bo nie masz zwyczajnie argumentów - i to jest fakt. Wolontariuszką nie jestem dla schroniska, tylko dla zwierząt - to nas różni. Ale nie będę znów o tym z Tobą dyskutować, bo tak naprawdę w ogóle Cię ta sprawa nie powinna interesować, poza tym - ja oceniam zachowanie, a nie człowieka, więc pozwól, że nie będę schodzić do Twojego poziomu. I nadal uważam, że przeforsowanie umowy jedynie adopcyjnej i opcji brania na DT tylko dla fundacji jest bezsensem - niezależnie od tego, kto by to stwierdził i ustalił. Dziwi mnie, że przyłożyła rękę do tego osoba, która dotychczas brała psy na siebie - ot, co. To się nazywa hipokryzja.


Oceniasz zachowanie, a nie człowieka - dobre;)
Masz sporo wypaczony obraz samej siebie;)
Sugerujesz, ze brałam udział w forsowaniu schroniskowej umowy adopcyjnej?

Posted

[quote name='handzia']Tutaj funia może będzie wiedziała coś więcej, bo to ona robiła zdjęcia. Jakieś bulkowate czy bokserkowate toto :) Nowe, bo na kwarantannie :)
Ok.
A tutaj widzę Arabella; nadal z boku, nie podchodzi do siatki...
k.

Posted

handziu, właśnie z tego boksu dla wysterylizowanych poszło kilka psów w naszej obecności, m.in. ten czarno-biały ;)

[quote name='Tola']Oceniasz zachowanie, a nie człowieka - dobre;)
Masz sporo wypaczony obraz samej siebie;)
Sugerujesz, ze brałam udział w forsowaniu schroniskowej umowy adopcyjnej?

Nie, Ty nie. Musisz chyba mniej rzeczy brać do siebie.

[quote name='Tola']handzia - a co to za czarnulka/czarnulek?
http://img829.imageshack.us/img829/6528/p8067156.jpg

To mix pita i asta, jest zarezerwowany.

Posted

handzia napisał(a):
Tutaj funia może będzie wiedziała coś więcej, bo to ona robiła zdjęcia. Jakieś bulkowate czy bokserkowate toto :) Nowe, bo na kwarantannie :)


Kurcze nie bardzo wiem co to dokładnie za psiak .Nie jestem pewna czy to bokser ....chyba cos troszkę innego ....Ale podobny do tej rasy .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...