fizia Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Wszystkie szczeniaki, które były - są nadal plus jeszcze jeden, jamniczkowaty Czy zgodziłabyś się Reniu zamiast Luski na 2 szczeniaki? np. Prymulkę i Niezapominajkę - tą najmniejszą, czarną ewentualnie 3..plus jamniczek? Quote
clo Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 reniu,reniu kochana czekamy na wiadomosci...i zgode?:)ja bym je przywiozla... Quote
Lionees Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Wiadomości są takie,że jednak Pan Darek dzisiaj(sobota) około 9-10 rano zabiera Pikiego:placz::loveu: A zgoda na szczeniaki,hm....powiem szczerze.Rozmawiałam z teściową i ona nie czuje się na siłach,żeby opiekować się i wychowywać szczeniaki.To starsza osoba(koło 70-tki,teść po 70-tce).Oprócz psiaków ma jeszcze działkę i inne stworki.Starsze psy szły z nią na dwór i towarzyszyły jej.Szczeniaki jak to szczeniaki będą pewno rozbrykane,wszędzie ich będzie pełno i trzeba będzie całą uwagę generalnie skupić na nich.Ja teściowej nie pomogę,bo mam swoje staruszki na górze,a teść jest w pracy do popołudnia.Także cały obowiązek w opiece nad "dzieciakami" spadłby na teściową.Mogłaby nie dać rady ich upilnować.Po prostu boi się,że temu nie sprosta. Przepraszam dziewczyny,ale nic na to nie poradzę:shake: Ja na samym początku wspominałam,żeby przyjeżdżały do nas psy dorosłe,jedynym wyjątkiem była Kajusia,ale to był piesek naręczny i nakolankowy:loveu:.Nie zachowywała się wcale jak szczeniak,nie w głowie były jej wybryki,tylko cały czas chciała być na rączkach:loveu:. Quote
clo Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 kurcze to juz sama nie wiem co teraz:((nie mamy wysterylizowanej na juz zadnej suni:(psiak nie moze przyjechac....hmm reniu to moze chociaz jeden szczeniorek moze jak bedzie sam to bedzie spokojny?sama nei wiem decyzja musi zapasc do jutra bo jutro nicus jedzie...kurcze kurcze....co tu zrobic... a piki matko..trzymaj sie maly...oby bylo dobrze.... Quote
clo Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 renia moze sproboj dzerusia im tez zapakowac;))) sluchaj reniu a tylko jedna w takim razie prymulke zgodzilabys sie przyjac?ona juz jest starsza nie powinna byc nie grzeczna...a za tydzien w takim razie bysmy najwyzej dowiezli druga suneiczke...bo jak mowie ja wszystkie 3 miejsca bokuje;))))) Quote
Lionees Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 [quote name='Energy']Pojechał już Piki? Pojechał:placz::placz::placz: ZMIENIAMY TYTUŁ:multi::multi::multi: Relacja potem,bo teraz muszę wyjść z domu Quote
clo Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 o rany...oby mu bylo dobrze...ehh martwie sie jak on tak bez dzerusia....a dzerus jak sie czuje matko..ale mam stresa... Quote
fizia Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Oj to trzymam kciuki za szczęście Pikiego! Reniu - dzięki serdeczne za opiekę nad Nim!!! Quote
Lionees Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 [quote name='fizia']Oj to trzymam kciuki za szczęście Pikiego! Kciuki mu chyba nie potrzebne:loveu: Lepiej zmień tytuł,ino mig:cool3::eviltong: Reniu - dzięki serdeczne za opiekę nad Nim!!! Opieka nad Pikim to była sama przyjemność:loveu: Quote
clo Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 no ale jak poszlo?piki bardzo sie bal?sa juz wiesci z nowego domu jak sobie radzi?jak dzerus?matko ile pytan..;) a i reniu a czy chociaz jedna szczeniorka moglaby jutro do ciebie przybyc?bo my juz jestesmy w potrzasku:(mialy jutro 3 psiaki jechac a teraz nie maja gdzie biedule:(( Quote
Lionees Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 O!!!!!!!!!!!!! Piękny tytuł,aż miło się czyta:loveu: No to do rzeczy.Pan Darek przyjechał ze Swoją Mamą,przywieźli Pikusiowi obróżkę,smycz-flexi(długaśną:smile:),no i adresówkę(metalowy breloczek).Na adresówce po jednej stronie jest wygrawerowane wielkimi literami imię-PIKI(nie zmienili imienia:loveu:),a po drugiej stronie adres i nr telefonu.Pełna perfekcja,no ale co się dziwić,Agatka czuwa:cool3:.Piki był nieśmiały,wręcz zdezorientowany.Do samochodu nie chciał za bardzo wsiąść,patrzył w moją stronę:placz:.Jednak z czystym sumieniem oddałam p.Darkowi i p.Halince "naszego chłopaczka".Nigdzie nie miałby lepiej:loveu::loveu::loveu: Umowa podpisana,książeczka zdrowia przekazana. Piki ma tatuaż,nie wiedziałam:roll: Piki wczoraj wieczorem był wykąpany,dzisiaj jeszcze przed odjazdem poszedł z moim mężem na dłuższy spacer,żeby nie zrobił żadnej niespodzianki w samochodzie;).Było po deszczu,Piki się zamoczył i....smierdział:shake:. Zawsze kąpałam psy w szamponie ziołowym,wczoraj tak na biegu kupiłam jakiś zwykły dla psów.Pięknie się ten szampon pienił,ale nie za pięknie pachniał:cool1:.Może jak Piki wysechł,to i zapach sie ulotnił,bo rano(jak już był całkiem suchutki) tak nie śmierdział:roll: Czekamy teraz na relację z NOWEGO DOMKU:loveu: Quote
clo Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 a dzerus jak?teskni?boze boje sie co to teraz bedzie...moja lola jak ja oddalam tesknila strasznie:((i wciaz teskni podobno:( ehh a piki taki tchorzyk maly..reniu wyslalam ci pw prosze zajrzyj... Quote
Energy Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Piki maluchu, powodzenia w nowym domku:loveu: Mam nadzieję, że szybko się zakocha w swoich ludziach:p Quote
truskawa144 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Renata5 napisał(a): Piki ma tatuaż,nie wiedziałam:roll: Kiedyś jak nie mieliśmy jeszcze tylu psów to wszystkie były tatuowane, skończyło się to mniej więcej w czasach kiedy Piki do nas trafił ale widać jeszcze się załapał. No Piki,wszystkiego dobrego:loveu: Quote
Lionees Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 clo napisał(a):a dzerus jak?teskni?boze boje sie co to teraz bedzie...moja lola jak ja oddalam tesknila strasznie:((i wciaz teskni podobno:( ehh a piki taki tchorzyk maly..reniu wyslalam ci pw prosze zajrzyj... Dzerusia i Tosię wytransportowałam na dwór,żeby nie widzieli jak Piki odjeżdża(zawsze tak robię).Uważam że dla psów jest to mniejszym stresem,niż miałyby się patrzeć jak obcy zabierają ich towarzysza.Teraz Dzeruś rozgląda się za Pikim:-((Tosia juz chyba sie przyzwyczaiła,że jedne psy odchodzą inne przychodzą,a ona zostaje).Jednak Dzeruś został "u siebie".to o Pikusia powinnysmy sie raczej "martwić",jak on się na początku odnajdzie w nowym otoczeniu i bez kolegów... Quote
Lionees Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Clo,zadzwoń do mnie na sekundę,bo nie mam Twojego nr,a skrzynkę na pw masz zapchaną Quote
fizia Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Reniu - mam nadzieję, ze się zgodzisz, bo myślimy o tym chłopaku Ma 5 lat. Jest w boksie z innymi psami i nei ma z NIm problemu. Wesoły. Niewielki. Quote
clo Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 to reniu jutro przyjezdza latek i rudzik w takim razie:))) Quote
agat21 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Pierwsze wieści z nowego domku są bardzo dobre: Piki jest co prawda trochę onieśmielony, ale nie przestraszony. W samochodzie był bardzo grzeczny :loveu:Już był też na pierwszych spacerkach (wszystko w porządku) :multi: i nawet je - co dla mnie osobiście jest największym wyznacznikiem, że czuje się w nowym miejscu dobrze :lol: Wyglądało to co prawda dość śmiesznie, bo podobno po każdym kęsie z miski patrzył pytająco na p. Halinę, ale w rezultacie wymiana spojrzeń wypadła chyba dobrze :evil_lol: Mam też już pierwsze zdjęcie Pikiego z nową "biżuterią" czyli identyfikatorem :cool3:, ale dostałam je na komórkę i dopiero w poniedziałek w pracy zrzucę to blutoothem na kompa. Jeszcze osobiście jeszcze nie widziałam Pikiego, ale pewnie w ciągu najbliższych dni to nastąpi, więc będę w stanie napisać coś więcej. Trzymajmy kciuki za pierwszą noc (ciekawa jestem, czy bardziej stresuje się Piki czy p. Halina) :evil_lol: Quote
fizia Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 No to wspaniale!!! :multi::multi::multi: Jestem przekonana, że będzie szczęśliwy! Quote
Lidan Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 O jakie dobre wieści :multi: Zawsze mam mieszane uczucia gdy czytam, że psiak pojechał do nowego domu, zwłaszcza pies, który spędził kilka miesięcy w dt. Zawsze martwię sie, że on sie denerwuje, boi i że jest smutny a z drugiej strony cieszę się, że już jest bezpieczny i że ma dom. No cóż... Chyba tu pasuje powiedzenie, że "nie ma róży bez kolców" Powodzenia śliczny kudłaty Piłkarzu :bye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.