wilczek007 Posted September 10, 2009 Author Posted September 10, 2009 wazne że wogóle jakas walka bedzie juz to mnie na duchu podnosi! Bedziemy trwac :kciuki: ale Ada nie uciekaj bo niewiem jak monika55 ale ja jestem w takich sprawach noooga:shake: Quote
Ada-jeje Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Moze oprocz Ciebie i Moniki znajdziecie jeszcze inne bratnie dusze ktorym lezy na sercu dobro waszych psow w schronie. Quote
wilczek007 Posted September 10, 2009 Author Posted September 10, 2009 nie mówie ze nie;) a było by fajnie Quote
monika55 Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Wlasnie szukam tych dusz:cool3:. A przy okazji douczam sie i przekopuje przez dokumenty. Quote
Ada-jeje Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Wszystkie widomosci potrzebne znajdziecie na stronie Fundacji Argos w dziale prawnym. Quote
wilczek007 Posted September 11, 2009 Author Posted September 11, 2009 o super ze napisałas co gdzie, widzisz, mnie wszystko trzeba tłumaczyc jak małym dzieciom :biggrina: ale sie naprawie, obiecuje. Quote
wilczek007 Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 PYTAŁAM SIE JESZCZE RAZ WSZYSTKICH SZEFA I PRACOWNICY. ODPOWIEDZ: DEPOZYT JEST. o oto oczekujace maleństwa.. NASZA WESOŁA UFNA KULECZKA: ORAZ JEJ KOLEJNA ZREZYGNOWANA KOLEZANKA: sterylek sie na nich nie przeprowadza bo oficjalnie nieadopcyjne... Quote
Laima Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 :crazyeye: Ciekawa jestem, kto jest właścicielem tych psów. I jak ów depozyt ma się do przepisów, że w schroniskach mają przebywać psy bezpańskie? Cynicznie można pytać, czy właściciel suczek (jego pełnomocnik czy kto tam jeszcze) nie mógł umieścić ich hotelu dla zwierząt? Czy wiadomo, dlaczego one się znalazły w schronisku? Quote
wilczek007 Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 Wiadomo. To psy które zostały odebrane babsku które trzymało je w złych warunkach. Miało toczyc sie w tej sprawie postepowanie sądowe. Czy sie toczy czy nie tego niewiem. Co sie urzad Miasta bedzie psami rzejmował jak i ludzi ma gdzies:angryy:...Mam nadzieje ze cokolwiek da sie zrobic, czekam na cd. wskazówek od ady...No przeciez one tam nie moga byc i figurowac za "podstawki w razie czego!" Quote
Laima Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 PARANOJA... Pewnie były robione jakieś zdjęcia czy co, jak odbierano suczki... Jaki depozyt? Ma mieć za x lat zasądzoną grzywnę, ma wyrazić szczerą skruchę i suczki mają do niej wrócić, czy co?? Przecież wszystko zostaje w papierach (mam nadzieję) - czy one nie mogą znaleźć domów, jakim dowodem w sprawie są psy mieszkające od dawna w schronie?! Żołądkuję się tylko, przepraszam, a zupełnie nie wiem, jak tę sprawę ruszyć. MAm nadzieję, że ktoś ze znajomością prawa podpowie. W każdym razie, jeśli np. miałaby pomóc jakaś petycja, listy otwarte, cokolwiek, to ja podpiszę. :shake: Quote
monika55 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Ja wiem jak te sprawe ruszyc. Po prostu znalezc im dom. A bedzie to trudne bo po tylu latach pewnie sa dzikie. Czesc ich juz nie zyje. Quote
Laima Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 monika55 napisał(a):Ja wiem jak te sprawe ruszyc. Po prostu znalezc im dom. A bedzie to trudne bo po tylu latach pewnie sa dzikie. Czesc ich juz nie zyje. To ich jest więcej niż dwie? Ale przecież schronisko ich nie wyda, prawda? Quote
wilczek007 Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 Laima napisał(a):PARANOJA... Pewnie były robione jakieś zdjęcia czy co, jak odbierano suczki... Jaki depozyt? Ma mieć za x lat zasądzoną grzywnę, ma wyrazić szczerą skruchę i suczki mają do niej wrócić, czy co?? Przecież wszystko zostaje w papierach (mam nadzieję) - czy one nie mogą znaleźć domów, jakim dowodem w sprawie są psy mieszkające od dawna w schronie?! Żołądkuję się tylko, przepraszam, a zupełnie nie wiem, jak tę sprawę ruszyć. MAm nadzieję, że ktoś ze znajomością prawa podpowie. W każdym razie, jeśli np. miałaby pomóc jakaś petycja, listy otwarte, cokolwiek, to ja podpiszę. :shake: wiem ze cie złosc zżera, ale żadne cuda nie pomogą. Trzeba znależc domy to i zabrac bedzie mozna skoro faktycznie inaczej nie idzie...Tak to juz jest. Bo urzedowo nie ma czasu załatwiac w sumie... Wiesz moniko, Kuleczka nie jest zbyt dzika;) Mała chudzineczka jest bardziej...a ta yorczkowata ...to juz całkiem:placz: Quote
monika55 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Jak sie postaramy cos dla nich znalezc to... Tylko kto je zechce? Tam bylo kilkanascie tych psin. A kobieta podobno nazbierala nowych.:angryy: Quote
wilczek007 Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 znów?? takie idiotki trzeba było by do psychiatryka zamykac:2gunfire: Quote
monika55 Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Co poradzisz? Odbiora znowu i znowu nazbiera. A ile sie w miedzyczasie urodzi nowych. Kiedys byly trzymane w jednym boksie, mozesz sobie wyobrazic co sie dzialo.:angryy: Quote
Laima Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Czy te psy można wyprowadzać na spacery? Można cokolwiek powiedzieć o ich charakterach? Jeśli nie, to nie dość, że depozyt, to psy są właściwie wielką niewiadomą. :shake: Quote
wilczek007 Posted September 13, 2009 Author Posted September 13, 2009 można je wyprowadzac na spacery. O charakterach w sumie napisałam juz wszystko. Quote
monika55 Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Szkoda ich. A moze jednak szukac domow ale odpowiedzialnych. Ogloszenia? Tylko co tam napisac. Quote
wilczek007 Posted September 14, 2009 Author Posted September 14, 2009 pomyślę nad tym opisem.Jak bede sprubuje czy sie nie boi która obroży i smyczki jak tylko bedzie możliwosc.. Quote
Laima Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 wilczek007 napisał(a):pomyślę nad tym opisem.Jak bede sprubuje czy sie nie boi która obroży i smyczki jak tylko bedzie możliwosc..\Koniecznie! Mam nadzieję, że mimo wszystko uda się je wyciągnąć ze schronu. :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.