Jump to content
Dogomania
kaiens1

Półroczny pies nie reaguje na przywoływanie

Recommended Posts

Mój piesek ma już pół roku oczywiście w domu, na smyczy reaguje na imie ale kiedy spuszczam go zeby pobiegal leci i nie istnieje dla niego wlasciciel doskakuje do ludzi, lata za nimi. Nie mam juz sily, bo przez to nie moge go puszczac a border collie potrzebuja duzo ruchu. Nie reaguje kompeltnie na swoje imie, przywolywanie. Pewnie gdybym zniknela z dworu tez by mu nie zrobilo to roznicy. co mam robic? nie stac mnie na szkolke dla psa, a wszelkie porady juz testowalam..dzialaja dopoki jakas osoba na chodniku wyda mu sie idealna do doskoku, leci w długą.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkolenie cykl to koszt 300-400 zł.... można uzbierać, a nawet trzeba. Jeśli zdecydowałeś się na psa, to szkolenie jest konieczne dla bezpieczeństwa ludzi dookoła i samego psa (a co jak pobiegnie za jakimś autem, a nie uda ci się go odwołać?). Jeżeli to pies rasowy, to stać cię było na szczeniaka, a na kilka lekcji już nie? Nawet jeśli nie cały cykl, to chociaż 2-3 lekcje indywidualne, podstawy jakieś...

Jeśli piszesz, że twoje zniknięcie nie zrobi psu różnicy to macie za słabą więź. Praca z psem może ją bardzo wzmocnić, także naprawdę szczerze polecam!

Sama mam jeszcze wiele do nauki, z psem jeszcze nie ukończyliśmy szkolenia, ale rezultaty są niesamowite. Pies reaguje na każdy mój ruch, nawet jak obrócę się na chwilę w prawo - pies robi to samo, bo wyznaczam mu nowy kierunek, gdzie idziemy... On robi to czasem szybciej niż ja pomyślę... Świetna jest komenda "do mnie!" - pies przybiega i robi siad od razu. Przydaje się "Równaj!" - tu jeszcze nie zawsze nam wychodzi idealnie, pies powinien iść przy nodze wówczas.

Jakie porady testowałaś? Ja bym zaczęła od nauki skupienia uwagi na właścicielu, a potem przywołanie, a potem dopiero cała reszta. Ale może się mylę, mam małe doświadczenie....

Czy po przywołaniu nagradzasz go pochwałami albo smaczkami? Czy chwalisz go gdy skupi się na tobie? Choćby na chwilę spojrzeniem? Motywuj psa - u nas to działa! Pies co chwilę spogląda na mnie czy to co robi jest ok i czy nie mam dla niego jakichś poleceń. Bordery są super inteligentne i uwielbiają pracę, wykorzystaj to! Szkoli się je tak samo dobrze jak owczarki, to nie jest jakiś oporny i uparty terrier ;)  A uważam, że praca węchem, sztuczki, polecenia, zmęczą go bardziej niż bezmyślne bieganie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Puszczasz go luzem wśród ludzi i pozwalasz na ich gonienie? Psa możesz spuszczać z miejscach mało uczęszczanych, szczególnie gdy jeszcze nie potrafi przybiegać na zawołanie, ale to i tak ryzykowne.

Imię to nie jest dobra komenda na to, a powiedziałbym nawet, że najgorsza z możliwych. Imię powinno być tylko zwróceniem uwagi psa na Ciebie tak aby wyczekiwał po nim właściwej komendy. Imię wypowiada się w różnych sytuacjach, niekoniecznie gdy chcesz, aby przybiegł do Ciebie. Wymyśl sobie jakieś słowo i ćwicz w miejscach całkowicie pustych, z dala od ludzi i psów, najlepiej zacznij w domu w zamkniętym pokoju. Dlaczego? Musisz być dla psa najatrakcyjniejszym 'obiektem' w okolicy, a skoro na dworze Ty go wcale nie interesujesz, zacznij tam gdzie je to Ty będziesz jedynym takim obiektem. Wykorzystaj do tego wszystko co pies lubi zaczynając od jedzenia (najprościej), które lubi, jeśli nie jest niejadkiem, albo zabawa, przesadna radość, cokolwiek. Pokaż mu, że każde wypowiedzenie komendy w momencie gdy jest przy Tobie i gdy się na Ciebie patrzy oznacza nagrodę. Powtarzaj kilkadziesiąt razy dziennie, o różnych porach dnia po kilkanaście powtórzeń. Nawet jak tylko z własnej woli do Ciebie podejdzie, wypowiedz komendę i od razu daj nagrodę (musisz je mieć pod ręką ale tak, żeby pies o tym nie wiedział, nie wyczuł). Nagradzaj go za samo spojrzenie na Ciebie. Po tygodniu spróbuj wołać psa gdy jest w tym samym pokoju, ale na przykład obrócony tyłem (nie podczas zabawy). Jak zareaguje (wystarczy, że popatrzy) to od razu daj nagrodę, ale nie podchodź sama, tylko wystaw rękę ze smakołykiem, niech sam podejdzie. Jeśli nie reaguje, nie powtarzaj kilka razy, bo tylko mu pokarzesz, że może nie reagować. Nawet jeśli zareaguje za trzecim razem, komenda będzie spalona. W następnym tygodniu, jeśli dobrze reaguje, spróbuj wołać z innego pokoju. Kolejny tydzień - próba na dworze w całkowicie pustym miejscu, zaczynasz od tego samego od czego zaczynałaś w domu, czyli pies jest przy Tobie i się patrzy - komenda i nagroda. Wołaj go gdy niczym się nie interesuje, niczego szczególnie nie obserwuje ani niczego nie wącha w trawie - wtedy jest największa szansa, że zareaguje. Jeśli będzie reagował za każdym razem, po jakimś czasie możesz zacząć ćwiczyć w miejscach bardziej uczęszczanych. I bardzo ważne - dopóki nie nauczysz go przywołania, zawsze miej go na smyczy, może być długa linka.

Dopełnieniem może być ukrywanie się psu np za krzakiem, najlepiej na nieznanym terenie (musi być na lince), być może przestraszy się i sam Cię znajdzie (oczywiście nagrodź go za to szczególnie). Po kilku powtórzeniach powinien zacząć zwracać większą uwagę na Ciebie. Na co dzień i w różnych sytuacjach bądź w jego oczach automatem z jedzeniem ;) dawaj mu smakołyki gdy tylko zwróci na Ciebie uwagę. Tak jak pisze  @Joanienka, zacznij z nim pracować, uczyć nowych sztuczek.

Jeśli już go musisz spuszczać ze smyczy, to niech przypięcie smyczy (gdy już go dogonisz bez słowa...) nie będzie końcem spaceru albo zabawy, bo wtedy pies zrozumie, że należy trzymać się z dala od Ciebie, bo zaraz wolność i zabawa się skończy. Przypnij smycz i pobawcie się, pobiegajcie, daj mu nagrodę, zrób coś co lubi - nawet odpięcie smyczy w tym przypadku będzie super nagrodą. Mimo to lepiej nie puszczać go wcale zanim go nie nauczysz porządnie przywołania.

Jeśli teraz tego nie zrobisz, będziesz mieć problem przez całe życie psa. Bordery są łatwe do szkolenia. A szczeniaka najłatwiej nauczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jest odpowiedzialne, aby psa, którego nie da, się odwołać w mieście czy parku gdzie chodzą ludzie.. Nawet jeśli chodzi o psa, który jest, odwołalny na 1 komendę zawsze jest jakieś ryzyko. Polecam dokształcić się w kynologi i przeczytać wszystkie książki Pani Zofii Mrzewińskiej. Po przeczytaniu a najlepiej w trakcie udać się na szkolenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×