Jump to content
Dogomania
zeldo

Dziwne zachowanie u psa wiosną

Recommended Posts

Mam pieska po przejściach (komplikacje pooperacyjne), od 2,5 roku ma układ pokarmowy w stanie zapalenia przewlekłego, problemy z trzustką. Jest na karmie trzustkowej. To już starsza psina. Dwa tygodnie temu nagle zaczęła się gorzej czuć - była niespokojna, mlaskała więcej (niestety ma tak z uwagi na problemy gastro, na leki źle reaguje więc dostaje tylko siemię lniane i baryt), zmieniała stale miejsce, miała wzmożoną wokalizację i wyła często. Badania niczego nie wykazały (bez zmian, zrobiony szeroki panel geriatryczny w IDEXXie). Pogoda była wtedy niepokojąca (nagłe pogorszenie, grad itp), po kilku dniach się poprawiło. Niestety jednak znów wróciło wczoraj wieczorem (znów było pogorszenie pogody, ale dzisiaj już jest pogoda lepsza), dzisiaj wycie co chwila, niepokój, mlaskanie. Umawiam ją znów na usg układu pokarmowego plus znów na konsultację wet, ale chciałabym dopytać czy ktoś z Was zna może takie objawy z zachowania swojego psa? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, zeldo napisał:

Mam pieska po przejściach (komplikacje pooperacyjne), od 2,5 roku ma układ pokarmowy w stanie zapalenia przewlekłego, problemy z trzustką. Jest na karmie trzustkowej. To już starsza psina. Dwa tygodnie temu nagle zaczęła się gorzej czuć - była niespokojna, mlaskała więcej (niestety ma tak z uwagi na problemy gastro, na leki źle reaguje więc dostaje tylko siemię lniane i baryt), zmieniała stale miejsce, miała wzmożoną wokalizację i wyła często. Badania niczego nie wykazały (bez zmian, zrobiony szeroki panel geriatryczny w IDEXXie). Pogoda była wtedy niepokojąca (nagłe pogorszenie, grad itp), po kilku dniach się poprawiło. Niestety jednak znów wróciło wczoraj wieczorem (znów było pogorszenie pogody, ale dzisiaj już jest pogoda lepsza), dzisiaj wycie co chwila, niepokój, mlaskanie. Umawiam ją znów na usg układu pokarmowego plus znów na konsultację wet, ale chciałabym dopytać czy ktoś z Was zna może takie objawy z zachowania swojego psa? 

Zanim zostanie postawiona diagnoza (a to może potrwać) - zdecydowanie poproś o leki p/bólowe (w iniekcjach,skoro ma wrażliwy przewód pokarmowy).To,co opisujesz,to nie tylko dyskomfort z powodu choroby przxewodu pokarmowego,a "wycie co chwila" świadczy o dużej skali bólu (najpewniej,bo przyczyna moze byc i neurologiczna,ale najważniejsze,żeby peis nie odczuwał bólu,chyba sie z tym zgadzasz,prawda?)

Zamieniłabym tez siemię lniane na Conroloc 20 mg,ale to juz uzgodnij z wetem.

Daj znać co z sunią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź. Jasne, poproszę o leki przeciwbólowe, bo to rzeczywiście wydaje się być bólem. Myślę też, że może trzeba będzie coś jednak znów spróbować wprowadzić na refluks. Piszę "wydaje się być bólem", bo jest ona też bardzo emocjonalna i ostatnio wydawało się, że to wszystko się dzieje ze stresu, bo doszło też do tego dyszenie i nadaktywność (były już kiedyś takie objawy, ale bez wycia i wtedy lekarze zdecydowali, ze to ze stresu, dlatego zmieniłam sposób wykonywania pracy na prawie w całości zdalny, by z nią jak najwięcej siedzieć w domu). Teraz jednak widzę, że też więcej mlaska i nie dam się już spławić "stresem".
Sytuacja mojego psa jest naprawdę bardzo skomplikowana, opisywałam to zresztą na forum (2,5 roku temu wybudziła się głucha z narkozy, miała od razu problemy z ulewaniem, leczono ją na różne sposoby powodując pogorszenie i zapalenie trzustki, zmieniłam klinikę, zdiagnozowano u niej to zapalenie trzustki i do tego zapalenie przełyku, od tego czasu ma układ pokarmowy w stanie zapalenia przewlekłego i problemy z wpustem żołądka i odźwiernikiem. Co 3-6 m-cy jest na kontrolnym usg jamy brzusznej i przełyku, co 3-6 m-cy ma badania krwi szeroki panel geriatryczny plus dodatkowe, leczę ją teraz z Poznaniu w Uniwersyteckim Centrum Medycyny Weterynaryjnej plus konsultuję u dr Gójskiej (ona ją uratowała 2,5 roku temu) w Warszawie i u dr Neski, bo przez jakiś czas miała tez kłopoty z nerkami i trzeba to kontrolować. Jest pod opieką kardiologiczną, ale tu sytuacja była stabilna. Karmiona jest tylko RC gastro Intestinal Low Fat plus (6 razy dziennie małe porcje, podawane z lekkiego podwyższenia w kawałeczkach wielkości paznokcia) i okazjonalnie suplementy (ale je szybko zaczyna źle tolerować) plus Fortiflora plus Karsivan plus siemię lniane plus baryt osłonowo. Problem jest taki, że na większość leków źle reaguje, ma nietypowe reakcje na większość leków także te w iniekcjach, ma alergię na większość rzeczy. Może dostawać Cerenię i Solvertyl, Nospę, ale np. na refluks wszystko źle tolerowała, dlatego dr Gójska zdecydowała o podawaniu barytu, bo ten toleruje dobrze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie myślę, że może źle to wyjaśniłam. Sytuacja wygląda tak, że:
- wycie zastąpiło większość innych wokaliz, w szczególności szczekanie, które zawsze było dużo;
- nasilone wycie "co chwila" występuje szczególnie po jedzeniu - zwykle trochę sobie pochodziła po jedzeniu, a potem szła spać, teraz nie może sobie znaleźć miejsca, tarza się, "kopie" w posłaniu, chodzi do różnych miejsc pokoju, co chwila wyje, po ok. 30 minutach zasypia i śpi spokojnie, najpierw zwinięta, ale potem już rozłożona na boku;
- wycie pojawia się też teraz w okolicznościach umiarkowanie stresujących, jak: drgania spowodowane przez pralkę, to że weszłam do łazienki i zamknęłam za sobą drzwi (zwykle stała pod drzwiami i drapała w nie, teraz też wyje), że ktoś inny wszedł do pokoju itp.;

Oprócz tego jest więcej mlaskania, zawsze tak było na wiosnę i jesienią. Mlaskanie nasilało się, gdy pogoda się pogarszała (deszcz), ale podwójna dawka barytu dawała radę i prócz mlaskania mała nie dawała żadnych objawów dyskomfortu. Łączę mlaskanie z bólem, bo gdy jest niespokojna i pojawia się wycie, jest też mlaskanie.


 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, zeldo napisał:

Łączę mlaskanie z bólem, bo gdy jest niespokojna i pojawia się wycie, jest też mlaskanie.

Jak wyżej - ja również.Co postanowiłaś?Co z p/bólowymi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, dzisiaj byłam z psiną u lekarki prowadzącej i na usg. Znów zbadano mocz - ph jest trochę podwyższone i tyle. Usg takie jak wcześniejsze, poprosiłam o sprawdzenie wszystkiego, co się dało (dodatkowo przełyk, pachwiny itp) - nic nie wykazano oprócz jednej rzeczy  - ma bardziej tkliwy kręgosłup niż we wcześniejszych badaniach. Może to ją boli? Dostała Cerenię i Solvertyl (mam jej sama podawać, na wypadek gdyby chodziło jednak o ukł. pokarmowy). Innych leków odmówiono z uwagi na duże ryzyko. Powiedzano, że może to być coś związanego jednak z OUN skoro przy zmianach pogody się pogarsza. Umówiłam ją do dr Wrzoska, ale termin jest za kilka tygodni. Dzisiaj dzwonię jeszcze do rehabilitantki, którą mi polecono i szukam akupunkturzysty w Poznaniu (lasery u niej podobno też odpadają u niej). 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 27.03.2019 o 17:47, zeldo napisał:

No dobra, dzisiaj byłam z psiną u lekarki prowadzącej i na usg. Znów zbadano mocz - ph jest trochę podwyższone i tyle. Usg takie jak wcześniejsze, poprosiłam o sprawdzenie wszystkiego, co się dało (dodatkowo przełyk, pachwiny itp) - nic nie wykazano oprócz jednej rzeczy  - ma bardziej tkliwy kręgosłup niż we wcześniejszych badaniach. Może to ją boli? Dostała Cerenię i Solvertyl (mam jej sama podawać, na wypadek gdyby chodziło jednak o ukł. pokarmowy). Innych leków odmówiono z uwagi na duże ryzyko. Powiedzano, że może to być coś związanego jednak z OUN skoro przy zmianach pogody się pogarsza. Umówiłam ją do dr Wrzoska, ale termin jest za kilka tygodni. Dzisiaj dzwonię jeszcze do rehabilitantki, którą mi polecono i szukam akupunkturzysty w Poznaniu (lasery u niej podobno też odpadają u niej). 

Dobrze działasz,Zeldo,szacunek dla Ciebie.Tak sobie myślę,że kręgosłup (z różnych przyczyn) może boleć przy zmianie pogody.

Naciskałaby m jednak na p/bolowe (w iniekcjach),ból bardziej szkodzi niż leki przeciwko niemu...Daj znać,czekam na wiadomości.Trzymajcie się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 29.03.2019 o 16:31, bou napisał:

Naciskałaby m jednak na p/bolowe (w iniekcjach),ból bardziej szkodzi niż leki przeciwko niemu...Daj znać,czekam na wiadomości.Trzymajcie się.

Co byś proponowała p/bólowego w zastrzykach? Ale takiego co nie szkodzi na układ pokarmowy... chyba tylko opioidy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, LeCoyotte napisał:

Co byś proponowała p/bólowego w zastrzykach? Ale takiego co nie szkodzi na układ pokarmowy... chyba tylko opioidy?

O to spytaj weta...grupa leków p/bólowych dla zwierząt różni się od leków dla ludzi.Poza tym - to zależy,co psa boli - bóle kostne,brzucha,spowodowane chorobą nowotworową...od tego zalezy wybór środka zwalczającego ból.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daję znać, co u nas, może komuś się to przyda. 
1. Doktor Wrzosek na podstawie badania i nagranych epizodów nietypowego zachowania orzekł, że to prawdopodobnie geriatryczny zespół kognitywny. Zalecił i rozpisał leki, które można spróbować wdrożyć, jeśli znów się pogorszy plus wskazał alternatywne. Jeśli to by nie pomogło, to mamy też wdrożyć leki antydepresyjne. Oprócz tego potrzymał zalecenie by małą posłać na lasery i/lub akupunkturę - wskazał, że ona może pomóc na ból. Odradza leki przeciwbólowe w jej stanie. Odradza też badania z zakresu neuroobrazowania obecnie z uwagi na zwiększone ryzyko skutków ubocznych sedacji w jej przypadku. 
2. Na razie nie wdrożyłam nowych leków, bo nie ma tych epizodów pobudzenia. Jedyne, co zastosowałam (od razu, czyli ponad miesiąc temu) to dyfuzor Adaptil. Przez kilka dni nie było poprawy, ale potem mała się uspokoiła aż do pewnego dnia, gdy znów zaczęła się denerwować (dyszała i sapała, wycia jeszcze nie było) - sprawdziłam wtedy dyfuzor i okazało się, że się skończył. Po wymianie na nowy objawy ustąpiły więc jestem zdania, że to naprawdę działa. 
3. Po wizycie u doktora Wrzoska (być może ze stresu) pogorszyło się z układem pokarmowym (biegunka), niestety po tygodniu znów pojawiła się biegunka - udało się ją powstrzymać (najlepiej działa u nas głodówka ponad 8 godzin i potem podawanie przez kilka dni po odrobinie karmy co godzinę, potem co dwie i w końcu co trzy, zwykle dopiero po około 5-7 dniach wracamy do puszki na dzień, co jest u niej standardem, plus podawanie barytu). To już 6 epizod biegunki od grudnia, czemu towarzyszy wzrost TLI >50 (nie da się oszacować dokładniej, badanie IDEXX)  przy lipazie i specyficznie psiej lipazie w normie. Wcześniej przez 2 lata TLI wynosiło między 40 a 45, też poza normą, ale jednak mniej niż teraz.
Lekarz prowadzący z Poznania stale zleca nam badania, ale nic z nich nie wynika więc szukam nowego. Zawiodłam się też na UCMW w Poznaniu, bo gdy mała była w złym stanie, to mimo że niby leczy się tam od 3 lat, kazano jej czekać 2 tygodnie na konsultację ortopedyczną, która nie trwała nawet 10 minut. Jeśli placówka chwali się współpracą między lekarzami, to chyba nie tak powinno to wyglądać.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielkie dzięki za wyczerpującą informację,myślę,że wielu osobom bardzo sie przyda.

Dyfuzor - super sprawa.

Zyczę suni zdrowia.

p.s - nie zgadzam się jedynie z odmową podawania środków p/bólowych,(moje życie zawodowe w 75% poswięcone jest walce z bólem.)Nieważne jest,czy ból dotyczy człowieka,czy innego zyjącego,czującego stworzenia.

W każdym razie - dobrze,że sunia lepiej sie czuje.

Pozdrawiam:)

4 godziny temu, zeldo napisał:

Daję znać, co u nas, może komuś się to przyda. 
1. Doktor Wrzosek na podstawie badania i nagranych epizodów nietypowego zachowania orzekł, że to prawdopodobnie geriatryczny zespół kognitywny. Zalecił i rozpisał leki, które można spróbować wdrożyć, jeśli znów się pogorszy plus wskazał alternatywne. Jeśli to by nie pomogło, to mamy też wdrożyć leki antydepresyjne. Oprócz tego potrzymał zalecenie by małą posłać na lasery i/lub akupunkturę - wskazał, że ona może pomóc na ból. Odradza leki przeciwbólowe w jej stanie. Odradza też badania z zakresu neuroobrazowania obecnie z uwagi na zwiększone ryzyko skutków ubocznych sedacji w jej przypadku. 
2. Na razie nie wdrożyłam nowych leków, bo nie ma tych epizodów pobudzenia. Jedyne, co zastosowałam (od razu, czyli ponad miesiąc temu) to dyfuzor Adaptil. Przez kilka dni nie było poprawy, ale potem mała się uspokoiła aż do pewnego dnia, gdy znów zaczęła się denerwować (dyszała i sapała, wycia jeszcze nie było) - sprawdziłam wtedy dyfuzor i okazało się, że się skończył. Po wymianie na nowy objawy ustąpiły więc jestem zdania, że to naprawdę działa. 
3. Po wizycie u doktora Wrzoska (być może ze stresu) pogorszyło się z układem pokarmowym (biegunka), niestety po tygodniu znów pojawiła się biegunka - udało się ją powstrzymać (najlepiej działa u nas głodówka ponad 8 godzin i potem podawanie przez kilka dni po odrobinie karmy co godzinę, potem co dwie i w końcu co trzy, zwykle dopiero po około 5-7 dniach wracamy do puszki na dzień, co jest u niej standardem, plus podawanie barytu). To już 6 epizod biegunki od grudnia, czemu towarzyszy wzrost TLI >50 (nie da się oszacować dokładniej, badanie IDEXX)  przy lipazie i specyficznie psiej lipazie w normie. Wcześniej przez 2 lata TLI wynosiło między 40 a 45, też poza normą, ale jednak mniej niż teraz.
Lekarz prowadzący z Poznania stale zleca nam badania, ale nic z nich nie wynika więc szukam nowego. Zawiodłam się też na UCMW w Poznaniu, bo gdy mała była w złym stanie, to mimo że niby leczy się tam od 3 lat, kazano jej czekać 2 tygodnie na konsultację ortopedyczną, która nie trwała nawet 10 minut. Jeśli placówka chwali się współpracą między lekarzami, to chyba nie tak powinno to wyglądać.
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety od nocy znów biegunka. Trzeci epizod w ciągu 2 tygodni, 7 raz od listopada 2018. Pies mi słabnie i nie czuje się dobrze, ale niestety prócz zlecania badań nic do tej pory nie wdrożono w związku z tymi biegunkami. Do tego mlaskanie, choć dostała Cerenię. 

Jej lekarka prowadząca jest do końca maja na urlopie, ale mam nadzieję, że uda się skontaktować mejlowo lub telefonicznie by pomogła zaplanować leczenie i wskazała kogoś, kto ją może leczyć w klinice w zastępstwie.
Jestem dość mocno zestresowana, ale myślę sobie tak (uwagi i refleksje mile widziane):
1. Zbieram próbki kału na badanie pod kątem pasożytów.
2. Jutro wysyłam kał na posiew. Od dawna ma odporną na leczenie (antybiotyki, autoszczepionka) bakterię w jelicie (coli hemolotyczna). W posiewie z grudnia niestety wyszła odporność na Cefalexin, a to był jedyny antybiotyk podawany od czasu zapalenia trzustki i względnie go tolerowała. Nie wiem co się uda wybrać z pozostałych możliwych. Jeśli się ustabilizuje, to poczekam na wyniki nowego posiewu (teraz wyślę do Vetlabu, a nie IDEXX), a jak się pogorszy to jednak trzeba będzie chyba wdrożyć antybiotyk na podstawie posiewu z grudnia. Nie brała antybiotyków od wiosny 2017 roku.
3. Zrobię jej badania krwi znowu by sprawdzić czy się coś nie podziało (trzustka, nerki) plus badanie pod kątem chorób odkleszczowych na wszelki wypadek.

Co ja jeszcze mogę zrobić? Najgorzej, jak się nie ma zaufanego lekarza i negatywne doświadczenia, bo pogorszenie to zły czas na szukanie nowego specjalisty.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 15.04.2019 o 20:58, bou napisał:

O to spytaj weta...grupa leków p/bólowych dla zwierząt różni się od leków dla ludzi.Poza tym - to zależy,co psa boli - bóle kostne,brzucha,spowodowane chorobą nowotworową...od tego zalezy wybór środka zwalczającego ból.

Sprawdziłam spis leków, jakie psica przyjmowała od czasu tej feralnej operacji (prowadziłam spis, bo stale jej się pogarszało i chciałam wiedzieć, czego nie może brać). Wygląda na to, że kilka razy dostała w zastrzyku No-spę i Papawerynę i nie widziałam po tym istotnego pogorszenia, ale tylko kilka razy jej to podawano.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, zeldo napisał:

Sprawdziłam spis leków, jakie psica przyjmowała od czasu tej feralnej operacji (prowadziłam spis, bo stale jej się pogarszało i chciałam wiedzieć, czego nie może brać). Wygląda na to, że kilka razy dostała w zastrzyku No-spę i Papawerynę i nie widziałam po tym istotnego pogorszenia, ale tylko kilka razy jej to podawano.

Zeldo - odezwę się wieczorem,teraz nie mogę.(możesz podać jej No-spę).

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

56 minut temu, bou napisał:

Zeldo - odezwę się wieczorem,teraz nie mogę.(możesz podać jej No-spę).

Dzięki! Myślę też sobie o antybiotykach.
Sama oczywiście nie podam jej antybiotyku, ale wolę się przygotować do rozmowy z lekarzem.
Sprawdziłam sobie listę z grudniowego posiewu i te, na które bakteria wykazuje wrażliwość (S) lub odporność (R) albo umiarkowaną wrażliwość (I) to:

Antibiotic Escherichia coli (haemolytic)
Ampicillin S
Amoxicillin S
Amoxicillin + Clavulanate S
Cefalexin R
Cefalotin I
Cefovecin S
Ceftiofur S
Cefpodoxim S
Cefoperazone S
Cefoperazone S
Gentamicin S
Tetracycline S
Doxycycline S
Enrofloxacin S
Marbofloxacin S
Pradofloxacin S
Nitrofurantoin S
Sulfamethox./Trim. S
Chloramphenicol S
Florfenico S
Imipenem S
Meropenem S
Amikacin S
Tobramycin S

W 2016 i 2017 dostawała Ceporex i Cefalexim i jak widać bakteria się na to, czyli Cefalexin uodporniła. 
W 2016 roku, po zdiagnozowaniu zapalenia trzustki i przełyku dostała też Convenię (czyli chyba Cefovecin, na który jest niby jeszcze ta bakteria wrażliwa). Problem jest jednak taki, że jest teraz słabsza niż 2 lata temu i boję się trochę takiego antybiotyku, który utrzymuje się w organizmie tak długo (ponad 2 tygodnie), bo gdyby coś poszło nie tak, to nic się nie poradzi. Naczytałam się trochę w internecie o przypadkach śmiertelnych u kotów -stąd ten strach. Jej dawna lekarka prowadząca odradzała jakiś czas temu stosowanie takich leków, które długo działają, ale i zalecała Kolostynę, która obecna lekarka prowadząca odrzuciła z uwagi na nefrotoksyczność i neurotoksyczność. Moja psica miała po leczeniu Cefaleximem i Borgalem w 2017 roku problemy z nerkami (podwyższone przepływy, SDMA na poziomie 17-18, mocznik i kreatynina w normie) i przez około rok brała Semintrę - przepływy się nieco obniżyły i są w górnej granicy normy, podobnie jak SDMA (14). Tak wiec teraz się znów boję pogorszenia po antybiotyku ze strony nerek czy trzustki. 
 

Czy ktoś z Was słyszał może o jakichś negatywnych skutkach stosowania Convenii u psów?
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Joanienka napisał:

Jak udało Ci się dostać do dr Wrzoska? :) Z moich doświadczeń wynika, że graniczy to z cudem. Przyjmuje też w Poznaniu? Bo ja próbowałam w UP we Wrocławiu....

Niestety we Wrocławiu, nie w Poznaniu. Też kiedyś próbowałam się dostać na UP i się nie udało, a teraz byłam w poradni Vetan 3: http://vetan.wroclaw.pl/o-nas/aktualnosci/a_45,poradnia-neurologiczna
tel. 71 725 30 40, 603 998 897. Dzwoniłam w drugiej połowie marca, a najbliższy wolny termin to był koniec kwietnia tak więc około miesiąc oczekiwania na wizytę. Podano mi też adres e-mail doktora mówiąc, że ma w zwyczaju odpowiadać, ale nie dostałam odpowiedzi: [email protected] Samą wizytę oceniam dobrze.

Na stronie chyba nie ma informacji o tym, że doktor Wrzosek tam pracuje, ale dowiedziałam się o tym z Facebooka i naprawdę tam przyjmuje. 

Edited by zeldo
Uzupełnienie

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, zeldo napisał:

 

Dzięki! Myślę też sobie o antybiotykach.
Sama oczywiście nie podam jej antybiotyku, ale wolę się przygotować do rozmowy z lekarzem.
Sprawdziłam sobie listę z grudniowego posiewu i te, na które bakteria wykazuje wrażliwość (S) lub odporność (R) albo umiarkowaną wrażliwość (I) to:

Zeldo - jakiekolwiek porady dotyczącer Twojej seniorki- przekraczają moje możliwości.Medycyna ludzka różni się od medycyny weterynaryjnej...

Na pewno sytuacja jest bardzo złożona,na pewno pies jest konsultowany przez najlepszych speców - dr Gójska,dr Wrzosek to naprawdę doskonali lekarze.

Mogę Ci poradzić ze spokojem sumienia jedno - nie nadużywaj antybiotyków,te,które działały dobrze kilka m-cy temu,teraz nie zadziałają.

Sunia ma bezsprzecznie problemy zdrowotne i jeśli (w/g dr Wrzoska) - zaburzenia poznawcze,to opieka nad nią wymaga dużej wiedzy i doświadczenia.

Trzymam kciuki za Was i życzę suni zdrowia.

M.

   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×