Dusia-Duszka Posted April 4, 2018 Posted April 4, 2018 1 godzinę temu, Sowa napisał: Na youtube są filmy z tej interwencji, to jest coś niewyobrażalnego - ta kobieta jest nienormalna... 36 minut temu, Sowa napisał: Jej dom był jak składowisko śmieci, jak jak u chorego psychicznie zbieracza odpadków... Dziewczyny... myślę, że właśnie taka będzie jej linia obrony. Jakiś kolega psychiatra, sprytna papuga i się menda wybroni. Aż pięści się same zaciskają! Quote
Sowa Posted April 4, 2018 Posted April 4, 2018 To, że ktoś jest psychopatą, nie musi oznaczać niepoczytalności, więc nie zwalnia od kary. 1 Quote
Dusia-Duszka Posted April 4, 2018 Posted April 4, 2018 I mam nadzieję, że kara będzie nieunikniona. Quote
uxmal Posted April 4, 2018 Posted April 4, 2018 nie ogarniam tego. nie rozumiem. nie ma w tym żadnej logiki. jest tylko chęć posiadania. Duszno mi się zrobiło, gardło ściska. tam jakiś chów wsobny chyba był. Gdzie tu szacunek do zwierząt i innych ludzi i do siebie. i takie durne pytania mi się nasuwają - jak ona kurka wodna gości i rodzine przyjmowała? na zwykłą kawę i ciasto., gdzie tam spać się dało. 49 minut temu, Dusia-Duszka napisał: Dziewczyny... myślę, że właśnie taka będzie jej linia obrony. Jakiś kolega psychiatra, sprytna papuga i się menda wybroni. Aż pięści się same zaciskają! będzie być może taka linia obrony - zdziwiłabym się gdyby nie była + podrzucanie jej zwierząt. Chociaż w podrzuconego konia i krowę nie uwierze. 1 Quote
Sowa Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 Bez cudów, nikt jej nie podrzucił stada psów w typie shar peia, taka linia obrony nic jej nie da. Ani stada świń, ani dziesiątek jamników nie podrzucono. A ciekawe, jak przyjmowała pacjentów? Bo ten koszmar był z tyłu przychodni NFZ. Ludzie nie czuli smrodu??? dobrze byłoby, jakby ją Sanepid też ścignął za te jeziora gnojowicy za przychodnią. Quote
Margo3011 Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 Postawa tej baby jest niewiarygodna, butna i oburzona. Nie rozumiem jak ludzie mogli chodzic sie leczyc do takiej, przeciez ona wyhodowala syf totalny i malarie a to co zrobila tym zwierzakom to znecanie sie. Sanepid powinien sie tym zajac a babsko powinno byc pozbawione prawa wykonywania zawodu lekarza. Quote
UlaFeta Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 "Stare" Korabiewice pod zarządem M.S. to male miki w porównaniu z tym co to zobaczyłam. Quote
agat21 Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 15 godzin temu, Sowa napisał: To, że ktoś jest psychopatą, nie musi oznaczać niepoczytalności, więc nie zwalnia od kary. Psychopata nie jest chory psychicznie, ma pełną świadomość tego, co robi. Pytanie tylko czy ktoś zrobi jej badania skrzywienia osobowości w kierunku psychopatii? Myślę, że ogromne nagłośnienie sprawy i poruszenie wśród ludzi, jakie sprawa wywołała, jednak zrobi swoje i nie uda się babsku wybronić. Quote
bou Posted April 10, 2018 Author Posted April 10, 2018 To jest tak nieprawdopodobnie przerażające - w każdym aspekcie,że aż ...niemożliwe.Jedynym wytłumaczeniem jest choroba psychiczna...ona podobno nie handlowała tymi zwierzętami,ona mieszkała w tym gnoju wraz z tymi nieszczęśnikami i...przyjmowała pacjentów."Jedyny lekarz we wsi",nie mam słow... Kto z Was śledzi sprawę na fb - proszę - dajcie znać co dalej,są jakieś wiadomosci? Quote
uxmal Posted April 10, 2018 Posted April 10, 2018 na fb są ogłaszane psy. Jest też info że ratują konie jest film - ale boję się go oglądać. Nie mogę. Quote
uxmal Posted April 10, 2018 Posted April 10, 2018 na gryfinie jest artykuł który mnie !@#$%# http://www.igryfino.pl/wiadomosci/27696,w-przychodni-lekarki-ze-starego-czarnowa-ktorej-od W przychodni lekarki ze Starego Czarnowa, której odebrano zwierzęta, nie było nieprawidłowości – oświadcza NFZ -Po akcji odebrania zwierząt lekarce ze Starego Czarnowa, przychodnia Lidii Pięty jest tymczasowo nieczynna. Po ponownym otwarciu placówki przyjedziemy na kontrolę. Pragnę podkreślić, że nasze kontrole przeprowadzone w pierwszym kwartale 2018 r, nie wykazały żadnych nieprawidłowości w zakresie stanu higieniczno-sanitarnego. W ubiegłym roku wystawiliśmy mandat z powodu braku bieżącej czystości, ale dotyczyło to spraw medycznych - informuje w rozmowie z igryfino państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Gryfinie Wioletta Rożko. -Pragnę zaznaczyć, że w przychodni nie było śladów obecności jakichkolwiek zwierząt – dodaje dyrektorka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gryfinie. O opinię poprosiliśmy także Zachodniopomorski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia w Szczecinie. Poniżej publikujemy otrzymaną odpowiedź: Szczecin, 04.04.2018 Dotyczy podmiotu NZOZ Lidia Pięta w Starym Czarnowie. Do ZOW NFZ nie wpłynęły skargi od pacjentów na przychodnię prowadzoną w Starym Czarnowie przez lekarza rodzinnego Lidię Pietę. Obecnie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, dopuszczenie podmiotu pod względem sanitarnym do działalności leczniczej, odbywa się na podstawie oświadczenia świadczeniodawcy; decyzja Sanepidu nie jest wymagana. W związku z zaistniałą sytuacją stwierdzenia hodowli zwierząt prowadzonej przez lekarkę w bliskim sąsiedztwie NZOZ, oraz z uwagi na zasygnalizowanie niewłaściwych warunków przyjmowania pacjentów, a także w kontekście przeprowadzonej przez Sanepid kontroli, Zachodniopomorski OW NFZ zwrócił się w dniu 3 kwietnia br. do Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologiczna w Gryfinie z prośbą o udzielnie informacji, czy NZOZ Lidia Pięta objęty był taką kontrolą i co w jej trakcie stwierdzono. W odpowiedzi Oddział uzyskał informację, że czynności kontrolne zostały przeprowadzone dnia 23 lutego 2018 roku, podczas których nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w zakresie warunków sanitarnych udzielania świadczeń. Podmiot udziela świadczeń w zakresie lekarza POZ, pielęgniarki POZ oraz transportu sanitarnego na podstawie umowy o udzielanie świadczeń gwarantowanych w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna. Nie był wymieniony jako niespełniający wymagań dotyczących pomieszczeń i urządzeń podmiotu wykonującego działalność leczniczą (o których mowa w rozporządzeniu MZ z dnia 26.06.2012r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą). Wykaz takich podmiotów, które do dnia 31.12.2017 r. nie spełniały odpowiednich wymogów, został przesłany do Zachodniopomorskiego Oddziału Funduszu przez Wojewodę Zachodniopomorskiego. Małgorzata Koszur Quote
Dusia-Duszka Posted April 10, 2018 Posted April 10, 2018 54 minuty temu, uxmal napisał: na fb są ogłaszane psy. Jest też info że ratują konie jest film - ale boję się go oglądać. Nie mogę. No jak jesteś wrażliwa, to ostrożnie. Ropa leje się strumieniami. Rąbnięta baba. Ślepa na cierpienie. A to igryfino.pl w kilku artykułach jej broni, a przynajmniej umniejsza winę. Quote
bou Posted April 10, 2018 Author Posted April 10, 2018 taaaa....wszystko gra.Tylko Przychodnia nieczynna.Chwilowo.Lepiej powstrzymam sie od komentowania,,, Quote
bou Posted April 29, 2018 Author Posted April 29, 2018 Tak...zobaczymy co dalej z doktor-sadystką. Quote
Dusia-Duszka Posted May 6, 2018 Posted May 6, 2018 Trzymała w koszmarnych warunkach ponad 100 zwierząt. Brudne i poranione żywiły się chlebem i padliną. Sprawą zajmuje się prokuratura. Ich opiekunka, lokalna pani doktor, nie ma sobie nic do zarzucenia. Pani Lidia mieszka w Starym Czarnowie niedaleko Szczecina. Pracuje, jako lekarz, pacjentów przyjmuje w domu. Od 16 lat gromadzi na przydomowej posesji i w mieszkaniu zwierzęta – psy, koty, krowy, konie i świnie. Relacje sąsiadów - Działy się tam różne sceny. Któregoś razu psy zagryzały świnię, wcześniej ją maltretowały, potwornie się darła, broniła się. To było okropne – opowiada Czesław Michalak, sąsiad pani Lidii. Mieszkańcy informowali gminnych urzędników o fatalnych warunkach, w których żyją zwierzęta pani doktor. - Nie wiem, jak to nazwać. Czy jest to hodowla? Czy jest to działalność rolnicza? Nikt mi nie umiał odpowiedzieć, co to właściwie jest – mówi Michalak. Nie ma problemu? Gmina problemu nie dostrzegła. - Był wysłany pracownik, który stwierdził, że zwierzętom nie dzieje się krzywda. Co tam jest nie tak? Trudno odpowiadać za prywatne gospodarstwo. Gmina nie zaniechała żadnych czynności odnośnie tego gospodarstwa – uważa Marzena Grzywińska, wójt gminy Stare Czarnowo. W domowej przychodni doktor Lidia przyjmuje pacjentów pięć razy w tygodniu, placówka dwa razy w roku kontrolowana jest przez sanepid. - Nie stwierdziliśmy nieprawidłowości, które mógłby spowodować zamknięcie przez nas placówki. Jeżeli chodzi o pozostałe pomieszczenia na terenie posesji i o zwierzęta to są zadania inspekcji weterynaryjnej – wskazuje Wioletta Rożko, Powiatowa Inspektor Sanitarna w Gryfinie. Do przykrego zapachu w domowej przychodni sanepid się nie odnosi. - W zakresie zapachów nie ma żadnych norm prawnych, ani wskazań, jakie zapachy są przyjemne, a jakie nieprzyjemne. To odczucie indywidualne. Nie możemy, więc ingerować, bo nie mamy podstaw prawnych – twierdzi Rożko. Interwencja pogotowia Podczas interwencji Pogotowia dla Zwierząt można było zobaczyć ponad 100 ubłoconych zwierząt. Psy zjadały padlinę, część zwierząt była mocno poraniona. - W mojej ocenia, która jest poparta przez biegłego sądowego, oraz technika weterynaryjnego i specjalistów ds. koni i bydła wszystkie zwierzęta powinny być odebrane – przekonuje Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt. I zaznacza. - Dziwię się władzom gminy, powiatowemu lekarzowi weterynarii, że tolerowali ten dramat tyle lat. Tak nie powinno być – przekonuje. Hubert Gumowski, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gryfinie przyznaje, że nie był świadomy skali problemu. - Skala problemu jest olbrzymia. Jest fatalnie. Wcześniej to nie było nam znane. Dział dobrostanu zwierząt jest tylko ułamkiem naszej działalności. Musimy funkcjonować, jako inspekcja na całym polu naszego działania. Nie starcza mi czasu i nie mogę zajmować się szczegółowo taką sytuacją – mówi Gumowski. „Wole poderżnąć im gardło” Doktor Lidia nie chciała oddać czworonogów Pogotowiu dla Zwierząt. - Nie przekażę czasowo. Każde z tych zwierząt dużych, gospodarczych, jest warte kilka tysięcy. Większość z nich kupowałam. Będę utrudniała, bo wole im poderżnąć gardło, niektórym tym psom, niż skazać je na klatki w schronisku – mówiła pani Lidia. - Jest to jedna z trudniejszych interwencji, które wykonałem w swoim życiu. Nie widziałem takich warunków bytowania zwierząt, w takiej liczbie. Cieszymy się, że w końcu ta akcja się udała i po wielu latach udało się przerwać cierpienie tych zwierząt – mówi Bielawski. Prokuratura Rejonowa w Gryfinie prowadzi postępowanie w sprawie, znęcania się nad zwierzętami. Ustawa o ochronie zwierzą mówi, że znęcaniem jest również utrzymywanie zwierząt w stanie skrajnego niechlujstwa i zaniedbania. Zwierzęta trafiły do okolicznych gospodarstw współpracujących z organizacją, która przeprowadza akcję. Tam dochodzą do siebie. https://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/trzymala-zwierzeta-w-koszmarnych-warunkach-zywily-sie-padlina,258364.html - Dlaczego mówiła Pani, że na strychu nie ma żadnych psów? Mówiła Pani wprost do kamery. - Bo były suczki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.