Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiedźma napisał(a):
Cudo. Kogo zagryza na amen z miną wniebowziętą?


Kiedy braliśmy Emirka, była już w naszym domku pięcioletnia sunia mix wabiąca się KIKA. To właśnie z nią spędza Emirek każdą chwilę, jak widać na zdjęciach jest im ze sobą naprawdę dobrze.

  • Replies 899
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a.piurek napisał(a):
Kiedy braliśmy Emirka, była już w naszym domku pięcioletnia sunia mix wabiąca się KIKA. To właśnie z nią spędza Emirek każdą chwilę, jak widać na zdjęciach jest im ze sobą naprawdę dobrze.

Czyżby miłość...?:loveu:

Posted

Dea napisał(a):
Czyżby miłość...?:loveu:


Myślę. że coś w tym jest.:loveu: Oczywiście na początku było ciągłe wrrrrrrrr Kiki w stosunku do Emira, zdarzyło jej się nawet użreć mnie:crazyeye: Tym, co mnie najbrdziej zaskoczyło po tym, mniej więcej miesięcznym okresie czasu, to fakt że Kika przy Emirku zrobiła się dużo radośniejszym psem. A sterylka Kici juz zaplanowana.

  • 3 weeks later...
Posted

Właśnie minęły trzy miesiące odkąd Emirek zamieszkał z nami, poza tym, że ma słabość do piżam męża (pożarł już cztery), to jest cudownym i pogodnym psiakiem. Nie wyobrażam już sobie naszego domu bez Niego.

Posted

a.piurek napisał(a):
Właśnie minęły trzy miesiące odkąd Emirek zamieszkał z nami, poza tym, że ma słabość do piżam męża (pożarł już cztery), to jest cudownym i pogodnym psiakiem. Nie wyobrażam już sobie naszego domu bez Niego.


Aniu, z tymi piżamami jest cos na rzeczy... Może emir stara się wnieść coś swieżego w wasze pożycie....:evil_lol:

Posted

Trzymaj się chłopie...może troszkę dalej od tych piżam:evil_lol:...pozostań tak wspaniałą psiurą...wspaniałą i absolutnie zdrową!:loveu:

a.piurek...dzięki za piżamową cierpliwość:lol:

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Trzymaj się chłopie...może troszkę dalej od tych piżam:evil_lol:...pozostań tak wspaniałą psiurą...wspaniałą i absolutnie zdrową!:loveu:
a.piurek...dzięki za piżamową cierpliwość:lol:


To tylko piżamy...
Pies jest kochany i radosny i to jest najważniejsze. Ale w ramach uśmiechu przybliżę wam jak wygląda dzień Emisia:
Mój mąż z powodu dojazdów do pracy wychodzi ok. 3.30 z domku, rano jest czułe pożegnanie Pana i sprawdzenie czy pani śpi dość mocno, czy można by spróbować wpakować się do łóżeczka. Mąż wychodząc otwiera drzwi do ogrodu. Ja wstaję ok. 6-tej. Zazwyczaj już o tej porze do ogródka jest wyniesione przez psa własne posłanko i to co mzliwe do wyniesienia nie robiąc zbyt wiele hałasu - a co tam... Nawet w dni w które pada deszcz:evil_lol:
Później, a jeszcze przed wyjściem do pracy spacerek i zostawiam psy pod opieką kochanej sąsiadki - mają otwarte wejście na ogród. Wracam z pracy ok 17-tej (mąż jest ok godziny wcześniej) i szukam, jaki "maleńki dołek tym razem wykopały psy na spółkę. Daję psiakom jeść i ganiam się regularnie z emisiem, który żeby skupić na sobie moją uwagę patrzy mi bezczelnie w oczy i co jest mozliwe do wyniesienia do ogrodu, zostaje tam wyniesione. Jak nie chcę się z nim tak bawić to bierze miskę z wodą (czasem pełną) i przynosi mi ją. Później spacerek, chwila snu i znów jest gotowy do zabawy. Wieczorami siadam do laptopa, a wtedy emir i kika piszą maile razem ze mną i duuuuufa nie da rady ich tego oduczyć. Kiedy kładę się spaćto emir chce na dwór, wychodzę z nim, wracam i zabawa się zaczyna od początku, ja do łóżka on chce na dwór. Po prostu jest cudownie.

Posted

Oooo, wynoszenie miski pełnej wody to też moja ulubiona zabawa. Ale jeszcze bardziej lubię, jak jeden z psów ucieka z otwartym jogurtem a reszta go goni:mad:.

Posted

Agata69 napisał(a):
Oooo, wynoszenie miski pełnej wody to też moja ulubiona zabawa. Ale jeszcze bardziej lubię, jak jeden z psów ucieka z otwartym jogurtem a reszta go goni:mad:.


Dziękuję za przypomnienie:cool3: Bieganie za Emisiem trzymającym w pysku otwarty serek homogenizowany albo jogurt też już przerobiliśmy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.
Jednak przynoszenie miski z wodą jest póki co nie do pobicia.

  • 2 weeks later...
Posted

No tak, ale ścieranie serka lub jogurtu ZE WSZYSTKIEGO to jest dopiero zabawa! Nie wiem, jak inni, ale ja mogę oglądać zdjęcia cudeńka w ilościach niewyobrażalnych...

  • 2 weeks later...
Posted

ANETTTA napisał(a):
wrzucaj foty do mnie na pv


Niestety z powodu awarii aparatu fotograficznego na zdjęcia trzeba będzie kilka dni poczekać. Natomiast na najbliższy piątek jesteśmy umówieni na kastrację Emisia.

Posted

Agata69 napisał(a):
No i po jajkach....


Ano tak:diabloti:, byliśmy dziś na kontroli i wszystko jest ok. Został zdjęty wenflon. Niestety Kloszofon jest cuuuuuuuudo, Emiś bez wątpienia wyzdrowieje, o ile się wcześniej przez niego nie zabije, a ma go nosić aż do zdjęcia szwów.

Posted

Myślę, że niestety niczym. Dopóki ma kloszofon Kicia omija go wielkim łukiem i tak jest bezpiecznie. Gdy mu go zdejmiemy, może się zdarzyć że Kikunia zajmie się zbolałym miejscem Emisia. A to nie jest dobry pomysł :cool3:

Posted

Zdjęłam, zdjęłam. Wczoraj wieczorem właśnie krawędzią kloszofona Emir przejechał sobie po zszyciu rany. Krwawił przez dłuższą chwilę i popłakiwał. Tak więc co ma być to będzie, po prostu staramy się mieć go cały czas na oku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...