Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Witam.jestem z Poznania i od prawie 10 lat jestem właścicielką suczki Nelly. Nelly mieszkając u moich rodziców przez 8 lat nie miała za dobrego życia. Po skończeniu pełnoletności wzięłam ja do siebie przy pierwszej możliwej okazji. Nelly w wyniku zazdrości nie raz wykazywała agresję i zazdrość. Nie tylko wobec innych zwierząt Ale ostatnimi czasy również wobec dzieci. Gdy wyjechaliśmy na wakacje zostawiłam ją u siostry na kilka dni. Wszystko było dobrze dopóki Nelly nie przyzwyczaiła się do nowego miejsca. Wtedy ruszyła na dziecko małe gdy to tylko znalazło się przy mamie. Byliśmy z nią u weterynarza który potwierdził ze to zachowanie jest wynikiem zazdrości. Stąd też moje pytanie.Ponieważ nie mamy komu jej oddać oraz obawiamy się że po przyjściu dziecka na świat  (jestem w 7 miesiącu ciąży) stanie się tragedia chcielibyśmy ja przekazać w czyjejś dobre ręce. Nie chcemy by trafiła do schroniska, ponieważ jesteśmy świadomi ze w jej wieku już nikt jej stamtąd nie weźmie. Ludzie pomóżcie!!!! Proszę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jej wieku,ona w tym schronisku skona z rozpaczy,tęsknoty I zimna....Weterynarz nie jest trenerem ani behawiorystą,Skontaktuj sie z psim trenerem (skąd jesteś?),może sie jeszcze wszystko zmienić.

Napisałaś,że suczka nie miała "za dobrego życia",a teraz chcecie jej zafundować straszny jego koniec...Będziesz miała czyste sumienie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbowałam znaleźć jej normalny dom. Nikt jej nie chce bo albo już mają zwierzęta albo dzieci albo uważają że jest już za stara. Na razie z behawiorystawidziałam się raz. Powiedział mi że nie ustawi psa i nie pomoże mi póki nie ma dziecka. Ale nie jestem w stanie zaryzykować. Jeśli któregoś dnia stanie się tragedia będziemy sobie pluć w brodę ze wiedzieliśmy ze tak może sie stać. Pani behawiorystka na ten moment stwierdziła agresję wobec innych psów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie wzięłas pod uwage tego,że 'własne' dziecko moze zaakceptować I pilnowac go?To nie jest "inny pies".Nie chcesz poczekać?Przekonać się?Spotkać się behaviorystą po urodzeniu dziecka?Co znaczy "ruszyła na dziecko małe"?

Rzuciła sie z zębami,czy chciała byc bliżej człowieka?Jakiej wielkości jest sunia,rasowa,czy mix.?

W głowie mi się nie mieści...10 lat psiego oddania I ...po linii najmniejszego oporu...Ile ogłoszeń jej zrobiłaś do tej pory,ile starań włożyłaś w zapewnienie jej domu?

Powiem Ci coś...w tej sytuacji,jeśli nie stać Cie na opłacenie hoteliku dla niej,czy domu tymczasowego...zdecydowalabym o eutanazji.zeby oszczędzić psu cierpienia.Poza tym...schronisko nie przyjmuje psów od włascicieli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Zagrodowy pies polski napisał:

Brak odpowiedzi

Wiesz...wiele jest podobnych wątków,"musze oddać..." itp...Nie rozumiem w tym jednego;ludzie sie loguja,zakładaja wątek I już nigdy do niego nie zaglądają,nie sa ciekawi odzewu?.Łatwo to sprawdzić - autorka napisala post 10 paźdz. I po raz ostatni była na dogo...10 pażdziernika.nie wiem o co chodzi,ale ostatnio były takie trzy wątki...smutne.

Podobnie sytuacja przedstawia sie I w tym temacie (tematach):

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś ze znajomych wziął ją do siebie do domu z ogrodem dlatego nic nie pisałam bo nie było sensu. Dziękuję za zainteresowanie. Pies ma sie dobrze. Dogadalam sie ze znajomymi ze co miesiąc będę dawała im na jedzenie dla psa oraz opłacala weterynarza

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Zagrodowy pies polski napisał:

Tak smutne i wkurzające, bo gdyby można było dotrzeć do tych osób to też można by było spytać. Co zrobiliście z psem?

Anonimowość pozwala także na brak odpowiedzialności. Dlatego jestem za obowiązkowym chipowaniem i noszeniem adresatek.

Pies jest zachipowany

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Gosc2018 napisał:

nic nie pisałam bo nie było sensu

Gdyby się tutaj nikt niczym nie przejmował,to moze nie byloby sensu,w przeciwnym razie takie milczenie jest lekceważeniem ludzi,którzy okazali zainteresowanie losem psa.

Dobrze,ze pies znalazł 'miejscówkę'.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Gosc2018 napisał:

Ktoś ze znajomych wziął ją do siebie do domu z ogrodem dlatego nic nie pisałam bo nie było sensu. Dziękuję za zainteresowanie. Pies ma sie dobrze. Dogadalam sie ze znajomymi ze co miesiąc będę dawała im na jedzenie dla psa oraz opłacala weterynarza

Sens był taki, że skoro powstaje wątek to nie tylko Ty się przejmujesz psem ale także inne osoby. Cieszę się, że znalazłaś rozwiązanie i pies jest zaopiekowany:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×