halbina Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 widziałam Kajuchę wczoraj, dobrze sobie radzi, więc warto w nią zainwestować! Quote
psiama Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Nalezy się dziewczynie pomoc, bo wiele ciężkich pób ma za soba (ataki), a mimo to nie poddaje się i dzielnie dalej idzie (czasem chwiejąc i zataczając się) nałapach do przodu :loveu:. Allegro cegiełkowe - świetna rzecz. Czekamy na link :p Quote
Formica Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 Kaja nie żyje :-( Wczoraj wieczorem dostała leki, jedzenie, picie i została, już tradycyjnie na ogródku.Rano zastaliśmy Kajkę na swoim ulubionym miejscu pod czereśnią, ale już martwą. Najprawdopodobniej i Mizodin okazał się z biegiem czasu za słaby, i jednak te zmiany w mózgu były postępujące, bo najprawdopodobniej miała kolejny atak. Tym razem śmiertelny :-( To jakiś czarny łikend, naprawdę, najpierw Bratuś odchowany na butelce, potem Kajka szalona podszczypywajka... Quote
Formica Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 A podobnie zachowywała się jeszcze wczoraj wieczorem => filmik1 filmik2 (filmiki sprzed dwóch tygodni) Quote
AMIGA Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 O Bogowie! Nawet się nie spodziewałam, że to dzisiaj przeczytam.Śledzę wątek Kajusi od samego początku i ostatnio nabrałam wielkiej nadziei, że Kaja już jest bezpieczna, że idzie ku lepszemu. Formica nawet sobie nie wyobrażam co przezywasz - tyle serca i pracy jej poświęciłaś :placz: Kajusiu bądź szczęsliwa z tymi wszystkimi, którzy juz od nas odeszli Quote
halbina Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Brykaj, Kaju, beztrosko za TM... [*] Kasiu, bardzo mi przykro, z powodu Bratka, którego wykarmiłaś butelką szczególnie... Kaja żyła dzięki Tobie kilka miesięcy bezpieczna i zadbana, dałaś jej dom, a to najważniejsze... zwłaszcza dla takiego psiaka, jak ona! Quote
psiama Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Nie nie nie ....... :shake: Nie przyswajam tej wiadomości. Nie zgadzam sie. Nie tak miało byc. Wszystkiego się niby człowiek spodziewa, ale z tej strony nie czekałam na złe wieści. Widziałam, że Kaja zadomowiła się już u Was Formico, jest szczęśliwa, ma wspaniałe warunki, jest bezpieczna ... A dziś rano wielki ciężki głaz przywalił serce moje .... :placz: :placz: :placz: Formico, kłaniam Ci się nisko za wszystko co zrobiłaś, że wywalczyłaś z mążem dla Kai normalność i beztroskość, która każdemu psiakowi się należy. Bardzo Wam dziękujemy. Za dużo w ostatnim czasie smierci, za dużo .......... Luna, Lusia, Pusia, Bratek i ... Kaja KAJU ... . Quote
Formica Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 Dziękuje za ciepłe słowa. Dla mnie to szok po prostu i chyba nie do końca dociera. Wieczorem się widzi mordę roześmianą, a rano... :-( Czarna seria... Quote
halbina Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 tak... czarna seria... u mnie Byron, Sasanka, Prymulka i Bratek. Smutno, bardzo smutno. :-( Quote
agaga21 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Kajuniu :-(:-(:-( Czy dotarłeś bezpiecznie, kochany, po drabinie z bielutkich obłoków do tęczowej, świetlistej bramy? ...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków. Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską, teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie! Nie bój się, podążaj jak ścieżką, drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie. No a ja, chociaż serce mi pęka, myślę tutaj o Tobie z uśmiechem, przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka. Znam ich, wiedzą że idziesz. Już lepiej? Bądź szczęśliwy w tęczowej krainie, ja swą miłość Ci czasem podeślę, - zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie, ale czasem odwiedź, choć we śnie. (autor nieznany) Quote
psiama Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Agaga, przesliczny, łza mi się zakręciła, mysli odpłynęły do tych mordek pożegnanych ... jakoś lżej na sercu, gdy w głowie wiara, że sa teraz tam, za tęczowym i sa szczęśliwe z naszymi pożegnanymi przyjaciółmi ... . Twoje dzieło ? :razz: Quote
AMIGA Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Tez się poryczałam jak ten wiersz przeczytałam. Jedyna pociecha, że tam te wszystkie nasze czworołapki są szczęśliwe, już nie cierpią i mam nadzieję, że o nas tak samo pamiętają jak my tu o nich:-( Quote
agaga21 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 nie, już dopisałam, że autor nieznany. ja za każdym razem płaczę jak czytam ten wiersz:-( Quote
andzia69 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 jak smutno, jak przykro:-(:-(:-( śpij spokojnie Kajuniu [*] [*] [*] Quote
MartynaP Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 kurcze,co sie dzieje :-( bardzo mi przykro... Quote
akucha Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 A jednak :-( Wierzyłam, że jej się uda. Żegnaj Kaju [ ' ] Formica, współczuję i szacunek za to, co dla niej robiłaś. Quote
Formica Posted August 6, 2009 Author Posted August 6, 2009 Przekleję tu tekst, który znajdzie się na oficjalnej stronie fundacji, bo w głównej mierze to podziękowanie właśnie dla Dogomaniaków. Niestety nie mamy dobrych wieści w sprawie Kajki. W nocy 02/03.08.2009 sunia zmarła w wyniku kolejnego, tym razem bardzo silnego ataku. Jest nam niezmiernie przykro, że nie pokonaliśmy choroby. Mieliśmy nadzieję, że przy zastosowanym leczeniu uda się uniknąć kolejnych ataków, a Kajuchna w końcu wyjdzie na prostą. Mieszkała z nami od początku lutego, nie był to czas łatwy, ani dla nas ani dla niej, zwłaszcza, gdy po kolejnych atakach dochodziła do siebie ze stadium psa-roślinki. Wtedy trzeba było pomagać jej praktycznie przy wszystkim - trzymać miskę, by mogła trafić mordką, pomagać wejść do koszyka, aby mogła ułożyć się do snu... Lecz były też chwile, kiedy na jej pysku było widać czystą radość. Biegała szczęśliwa po ogródku, zarzucają tyłem i zaczepiając nasze suki do zabawy, wygrzewała się na słoneczku. I tych dobrych chwil, na szczęście, było o wiele więcej niż tych mrocznych. W imieniu naszym i Kajki chciałam serdecznie podziękować wszystkim, którzy wspierali nas w czasie walki o jej zdrowie i życie. Bez Waszej pomocy nigdy nie moglibyśmy pozwolić sobie na rezonans i konsultację u specjalisty. Nie dowiedzielibyśmy się, co Kajce dolegało i jak jej najlepiej pomóc. W tym miejscu chcielibyśmy podziękować dr Marcinowi Wrzosek za okazany profesjonalizm i życzliwość. Wszystkim także dziękujemy za ciepłe słowa, porady i trzymanie kciuków. To tylko dzięki Wam Kaja nie umarła na ulicy przerażona i wygłodzona. Dzięki Wam Kaja przeżyła swoje króciutkie życie szczęśliwie, otoczona opieką i miłością. Mamy też nadzieję, że tak jak my i Wy się nie poddacie i będziecie się starali pomagać kolejnym zwierzakom w potrzebie. Dziękuję serdecznie za wsparcie!:bluepaw: Miau.PL :: Zobacz temat - Głosujemy na kandydata do Krakvetu na sierpień! Ślicznie prosimy o głosy. Quote
MartynaP Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 ale wyciskacz łez ułożyłaś...bardzo mi przykro :-( Quote
psiama Posted August 7, 2009 Posted August 7, 2009 Miło nam Formico :p. dzięujemy. Kaju, jak tu pieknie wyglądasz mordo nasza .... [*]. Wierzę, że tak pięknie TAM tez się prezentujesz i ze jest Ci dobrze. Ech, znów na sercu kamień, że jej sie nie udało ... :placz::placz::placz: Quote
gonia66 Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 O Mateńko.....:-(:-(:-(Wróciłam..i nie pomyślałam nawet...:-(:-(TAk mi przykro...pomyślałam..że Kajunia tak bardzo Was kochała, że nie chciała stawiać Was przed wyborem...trudnym..bardzo trudnym...dlatego odeszła w nocy:-(:-(Te Jej oczęta z ostatniej fotki...takie do kochania..ale mówiące "dziękuję"....Formica..bardzo Ci dziękuję za życie Kajuni..za ponad pól roku prawdziwego życia tej cudnej dziewczynki.... KAjusiu... ..... kolejny raz idę do łóżka zwyta Quote
psiama Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Ech, Goniu ..... znowu klawiatura mokra :placz:. Co pmyślę o Kaji, tak przykro mi, że odeszła. Quote
Anna_33 Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Formico, co mozna napisac. Przykro i smutno. Jednoczesnie ogromny szacunek dla Ciebie.Nawet nie chce myslec, jak sie czujesz. Wspolczuje. Quote
Gosiara Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Będę pomagała zwierzakom do końca życia dokąd starczy mi tylko sił...;) O Kaji dowiedziałam się niedawno od Piotrka tż Formicy... [*] Quote
gonia66 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Szukałam CIe Kajusiu, aby zapalic i dla Ciebie światełko pamięci... BO ja pamiętam....i wierzę, ze juz jestes zdrowiutka i szczesliwa... PAmiętam wszystko, jakby to wczoraj było..a to juz ponad rok Maleńka....:(:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.