majqa Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 duna napisał(a):(...)W tym schronie jest mnóstwo psów powyzej 7 lat. (...) Nigdy nie usypiało sie psów tylko dlatego ze stare ale musza być jeszcze inne przyczyny np.zdrowotne.(...). Nie znam wrocławskiego schroniska ale zdecydowanie interesuje mnie słowo prawdy, stąd i dopytuję, gdzie ona leży w związku z przepełnieniem w tym schronisku i usypianiem starszych psów? Jak to rzeczywiście wygląda? Od jakiegoś czasu przyglądam się wrocławskim wątkom, chciałabym więc zapytać, czy to jest rutyna/ standard, że osoby zakładające wątek podkręcają atmosferę, czy też sprawa ma się tak, jak one piszą? Nie ukrywam, że jestem w niemałym szoku. Jeśli, a zakładam, że tak, po odpisie na post Neris, jesteś Duno w temacie, bardzo uprzejmie proszę o wyjaśnienie. Przykład z obecnego wątku (sam tytuł zdrowo zmraża): strona 1: "zbyt wiele chwilowo o nim nie wiemy, oprócz tego że jest starszy, a to oznacza że ma ograniczony czas na znalezienie domu...potem będzie uśpiony" Inny wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/skarbus-szuka-transportu-wroclaw-poznan-prosze-o-pomoc-132925/ strona 1: "Sytuacja wygląda tak, że w zalezności od ciasnoty w boksie, starsze pieski są usypiane w czasie od dwóch tygodni do najwyżej kilku miesięcy od znalezienia..." Kolejny: http://www.dogomania.pl/forum/f28/charlie-prawie-jak-mini-flat-retriever-w-schronisku-zbyt-dlugo-nie-pociagnie-128841/ strona 1: "W schronisku jest koszmarne przepełnienie... miejsca nie przybywa...trzeba "usuwać" psy. Charliś jest nienajmłodszy w związku z tym jest bardzo poważnie zagrożony eutanazją, bez POMOCY zostanie po prostu uśmiercony...mimo, że jest zdrowy i mógłby być jeszcze kilka latek cudownym towarzyszem...." Następny: http://www.dogomania.pl/forum/f28/cudowny-nieduzy-terierkowaty-seniorek-w-kolejce-smierci-wroclaw-132932/ strona 1: "Piesek przebywa we wrocławskim schronisku.....tu nie ma starych psów...(!!) jeśli nie zdążymy mu pomóc za kilka tygodni, najwyżej miesięcy nie będzie go już wśród nas..." I dalej: http://www.dogomania.pl/forum/f28/trzy-lata-na-lancuchu-teraz-do-uspienia-zpowodu-padaczki-wroclaw-132929/ strona 1: "[SIZE=2]w warunkach schroniska pies nie będzie leczony jest pierwszy w kolejce do uśpienia, bez błyskawicznej interwencji TO MŁODE ŻYCIE ZGAŚNIE BEZPOWROTNIE!!!! " - rozumiem, że tu przesądzi padaczka? Co my tu jeszcze mamy: http://www.dogomania.pl/forum/f28/olafek-maly-lobuz-w-opalach-pomocy-115354/ strona 1: "OLAFKA CHCIANO UŚPIĆ W SCHRONISKU TYLKO DLATEGO, ŻE MA PEWNIE Z 10 LATEK, SIWY PYSZCZEK I JEST KUNDELKIEM, A ZATEM MA ZEROWE SZANSE NA ADOPCJĘ....." I znowu: http://www.dogomania.pl/forum/f28/po-prostu-odwracamy-oczy-godzimy-sie-na-smierc-132971/ strona 1: "są po prostu duże i stare... ok. 10 lat niepotrzebne nikomu.....(...)teraz mają przed sobą kilka dni...może kilka tygodni..jeśli akurat nie będzie czasu żeby je pousypiać...[SIZE=2]wiernie służyły człowiekowi, teraz w podzięce dostaną od niego zastrzyk Morbitalu.... " Następne: http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekny-owczarek-niemiecki-zycie-wisi-na-wlosku-help-130840/ strona 1: "Gdyby nie jego wiek pewnie domki by się o niego biły, a tak jego życie wisi na włosku :placz: . Ostatnio w schronie pousypiali mlodsze psiaki pod byle pretekstem, wiec i jemu cos wypatrzą, bo za dużo psów, a adpocji za mało , proszę nie pozwólmy na to , by został uśpiony , zegar jego tyka , a w krótkim czasie wysłali sporo psów za tęczowy most" Tu również niemały szok: http://www.dogomania.pl/forum/f78/zeby-w-nowym-roku-znalazl-domek-niestety-w-nowym-roku-doczekal-sie-tm-wroclaw-128140/ strona 1: "Bono 7 lat, dość duży. Był znaleziony. Trafił do Schroniska zaniedbany i głodny. Obecnie czuje się dobrze i jest zdrowy. Bono to poważny i zrównoważony, mądry i miły pies. Będzie wspaniałym, karnym towarzyszem spacerów." strona 2: "nie wiem co mam Wam napisać (...) aktualizując stronę spisuje także uśpienia i niestety jest wśród nich jego nr (...)" "KUR** M*Ć!:angryy: DLACZEGO BONO TAKŻE??????????????????????????? DLACZEGO??????????????" " zadzwoniłam i zapytałam<tak ze niby ja to nie ja tylko ktoś zainteresowany>..... odpowiedz: nie, nie ma juz pieska" - na co ten zachorował??? Ze szczęśliwych zakończeń: http://www.dogomania.pl/forum/f85/spora-kudlatka-w-koncu-w-wymarzonym-domku-szczescia-kochanie-111034/ strona 1: "Duża suczka. Określona na 10 lat. (...)Wyrok za kilka/kilkanaście dni. Powód: MASAKRYCZNE PRZEPEŁNIENIE SCHRONU!" - ta na szczęście znalazła dom, co nie zmienia mojego zapytania Quote
duna Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Majga z wielkim szacunkiem ustosunkuję się do twojego postu a w temacie jestem ponieważ pracowałam do końca 2008 własnie w biurze przy adopcjach przez 15 lat.Bywały takie okresy w roku kiedy przybywało do schroniska wyjatkowo dużo starych piesków.Dla staruszków przeznaczono 1 boks wewn. ogrzewany ale jedyna jego wada była mała powierzchnia bo ok.8 mkw.Wewnątrz skrzynki do spania,tyle ile mogło się zmieścic.Stare pieski musiały być izolowane dla ich bezpieczenstwa bo jak zapewne wiesz młode stado bedzie likwidowało osobniki stare i niedołęzne.Wewnątrz miesciło sie 0k.10 skrzynek do spania ,a w porywach psiaków bywało20.Z powodu przegęszczenia nieco młodsze staruszki na własna rekę próbowały usunać ze stada te słabsze i schorowane i wówcza niestety nalezało podjać decyzje ,która nikomy z nas nie sprawiała przyjemności ale ktos musi to zrobić aby inne zwierzaki czuły sie w miare bezpiecznie.Usypiało się staruszki zbyt konfliktowe ,które raniły współtowarzyszy niedoli i te które nie radza sobie i mają problemy zdrowotne zwiazane z wiekiem.Często celowo mówiło się głośno ze jakiś tam piesek będzie uspiony tylko po to aby ktoś się nim zainteresował.Parę lat temu mieliśmy 450 psów gdzie miejsca mamy na 180 i podaliśmy do publicznej wiadomości że w ciągu najblizszych dni z powodu przegeszczenia bedziemy musieli uspić ok100psów i podziałało-w weekend wydaliśmy 120 psiaków.Owszem usypia się psy ale te którym życie sprawia ból ,czyli nieuleczalnie chore,również psy z padaczką ,ponieważ takich nikt nie chce zaadoptować a na boksach zostanie wmig zlikwidowany przez stado przy pierwszym ataku choroby.Właśnie do boksu starych piesków trafił szpicek ,jest zdrowy,serducho jak dzwon i nikt nie ma zamiaru go usypiać.Szpicek jest bardzo miłym psem,mozna wszystko przy nim zrobic ,potrafi byc słodki ale za ogrodzeniem udaje cwaniaczka i próbuje wszystkich zastraszyć.Bedzie swietnym psiakiem w domku z ogrodem bo bardzo lubi strzec swego terenu.Jeżeli są do mnie jakieś pytania to proszę -odpowiem Quote
duna Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Dodam jeszcze że usypiane są psy nadmiernie agresywne.Nie odbywa się to od razu lecz poddawane są kastracji potem szuka sie dla nich doswiadczonego przewodnika a jeżeli to nie pomoże to trudno trzeba podjąc decyzję o uspieniu. Quote
duna Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 osbom z mocną psychika polecam wejście na naszą stronę schroniskową i zajrzeć do działu ,,drastyczne przypadki".Wszystkie te zwierzaki były ratowane chociaz ich stan był tragiczny a to juz wiele wyjasnia. Quote
majqa Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 duna napisał(a):(...) w temacie jestem ponieważ pracowałam do końca 2008 własnie w biurze przy adopcjach przez 15 lat. (...) Z powodu przegęszczenia nieco młodsze staruszki na własna rekę próbowały usunać ze stada te słabsze i schorowane i wówcza niestety nalezało podjać decyzje (...) Usypiało się staruszki zbyt konfliktowe ,które raniły współtowarzyszy niedoli i te które nie radza sobie i mają problemy zdrowotne zwiazane z wiekiem. (...) Owszem usypia się psy ale te którym życie sprawia ból ,czyli nieuleczalnie chore,również psy z padaczką ,ponieważ takich nikt nie chce zaadoptować a na boksach zostanie wmig zlikwidowany przez stado przy pierwszym ataku choroby.(...)jest zdrowy,serducho jak dzwon i nikt nie ma zamiaru go usypiać.Szpicek jest bardzo miłym psem,mozna wszystko przy nim zrobic ,potrafi byc słodki ale za ogrodzeniem udaje cwaniaczka i próbuje wszystkich zastraszyć.Bedzie swietnym psiakiem w domku z ogrodem bo bardzo lubi strzec swego terenu.Jeżeli są do mnie jakieś pytania to proszę -odpowiem Dziękuję serdecznie za informację Duno. Przedstawiasz zatrważające realia. :-( Zastanawiam się, bo przecież taka, jak przedstawiona rzeczywistość, nie jest właściwa jedynie dla Wrocławia, jak rozwiązują to inne schrony? Podobnie tylko zostaje to przemilczane (tzn. nie ogląda to światła dziennego np. za sprawą dogo)? Zdaję sobie sprawę, że to oczywiście nie do Ciebie pytanie Duno. Mam jednak, jeżeli pozwolisz, jeszcze dwa pytania i jedną prośbę (ta powodowana jest częścią wpisu). Pytania: 1. Wspomniałaś w poście 21, cytuję: "(...) dzię ki naszej wolontariuszce Kindze sporo starych psow wyjeżdza do adopcji do Niemiec(...)". Czy oznacza to stałą lub z doskoku, uwarunkowaną pilnością potrzeb, współpracę z organizacją niemiecką? Jeśli tak, jaka to jest organizacja? 2. Wyjaśniłaś Duno, że usypiane są psy, którym życie sprawia ból, nieuleczalnie chore. Na podstawie czego dokonywana jest selekcja? Rozwinę myśl. Padaczka, jasna sprawa, trzeba być ślepcem, by ją przeoczyć. Jak to jednak jest z innymi psiakami? Np. nie każdy, ot skrót myślowy, "kawał mięsa" sterczący na zewnątrz oznacza nowotwór, który rozsiał się przerzutowo; nie każdy pies, który nie wstaje, ma uszkodzony rdzeń, obwodowy ukł. nerwowy, czy toczy go zaawansowana ch.reumatyczna lub zwyrodnieniowa stawów. Przyczyn, jak obie wiemy, może być masa. Skąd wiadomo, że próba zawalczenia o danego psa mija się z celem? Czy wszelkie decyzje o uśpieniu psa, a i na pewno za sprawą braku solidnych finansów (np. na badania), są podejmowane na podstawie li tylko wzrokowej oceny? Czy tej oceny dokonuje jeden człowiek (weterynarz/ ktoś inny)/ grupa ludzi? Dopytuję, bo cały czas mam na uwadze, że taka decyzja oznacza bilet w jedną stronę. Prośba: Duno, wrzuciłaś sporo "istotności" o Szpicku, czyli rozumiem, miałaś szansę poznać tego psiaka (lub jest ktoś, kto udzielił Ci informacji o nim). Czy istniałaby szansa na dowiedzenie się, jaki on jest w relacji z innymi psiakami (co jest ważne pod kątem adopcji przez ewentualny dom, który ma już psiaki), o ile dało się to sprawdzić. Ponadto, czy schron posiada jeszcze jakieś jego zdjęcia (pokazujące pychola), konieczne do pomocy tekstowo - ogłoszeniowej, a taką chęć wyrażam? Jeśli taka pomoc jest poza Twoim zasięgiem Duno, z góry przepraszam za zawracanie głowy. Na stronę schroniska, jak podpowiadasz, zajrzę z przyjemnością. Quote
duna Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 odpowiadam na pyt.1 Kinga to nasza najlepsza wolontariuszka od wielu lat,ma swoja strone adopcyjną z naszymi zwierzakami i to dzięki niej najwiecej starszych psów oraz tych które siedziały w schronie po kilka lat znalazły dom.Kinga współprzcuje z niemieckimi findacjami jak i z osobami które maja tam DT.Nie ma u nas już psów które siedzą dłużej niż 2 lata a to wlaśnie dzięki Kindze. pyt.2 nie u kazdego psa na wejsciu można stwierdzić ze coś mu dolega,to wychodzi z czasem.Powiedzmy ze trafia pies bardzo chudy więc idzie od razu do izolatki celem obserwacji co jest tego przyczyną.Pierwsza jaka sie nasuwa to zagłodzenie ,ale nie zawsze to jest przyczyna.Pies jest obserwowany czy je ,jak się wypróżnia, czy trawi i jesli jest coś nie tak ma robione na miejscu badania krwi i moczu i na podstawie wyników można podjąc się leczenia.Po kilku dniach leczenia powtarza się badania aby sprawdzić czy jest poprawa i czy zmienić leki.Jeżeli po dłuższym leczeniu nie ma poprawy ,wyniki się pogarszaja a pies czuje się coraz gorzej to niestety ale trzeba brac pod uwage dobro psa.Zdarza się że ktoś z dogo chce zabrać psa jeszcze do innego lekarza celem konsultacji nie odmawiamy chociaż mamy super lekarza i to do niego mam najwieksze zaufanie.Jest to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu przy czym ma ogromną wiedzę a co najwazniejsze wielkie chęci.Kazdy pies ,który do nas trafia a jego stan zdrowia budzi wątpliwości nie pozostaje bez pomocy i w każdym przypadku dokonuje się prób leczenia.Należy pamiętac o rzeczy najwazniejszej:pies domowy porzucony przez włąsciciela bo stary i schorowany jest bardzo trudnym pacjentem ,poniewaz stres jaki do dopadł osłabia jego odporność a co za tym idzie efekty leczenia sa marne.Przyczyną porzucania starych schorowanych psów jest odmawianie przez lekarzy właścicielom uspienia ich pupila.W takich przypadkach namawiaja ich na oddanie do schroniska bo dopóki serce mu bije to ma żyć.To właśnie stres i tęsknota je zabija a my musimy na to patrzec i podejmować drastyczne decyzje.Ja myślę ze kazdy pies który trafia do schronu i nie jest młody lub rasowy ma bilet w jedna stronę,bo nigdy nie wiadomo czy ktos się nim zainteresuje albo czy nie zostanie zagryziony przez innego psa.To chyba tyle ale jezeli jeszcze cos to proszę. Quote
duna Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Odnośnie szpicka:zadzwoniłam do koleżanki z którą prowadziłam adopcje i poprosiłam o sprawdzenie jego zachowan.Wzieła go do biura, do weta celem przebadania i stwierdziła że jest super ,potrafi być słodki a szczególnie kiedy robi maślane oczka.Jest w boksie z innymi psami ,nie zaczepia ale i jego nie zaczepiaja bo sobie nie pozwoli. Quote
majqa Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 duna napisał(a):(...) Kinga to nasza najlepsza wolontariuszka od wielu lat,ma swoja strone adopcyjną z naszymi zwierzakami i to dzięki niej najwiecej starszych psów oraz tych które siedziały w schronie po kilka lat znalazły dom.Kinga współprzcuje z niemieckimi findacjami jak i z osobami które maja tam DT.Nie ma u nas już psów które siedzą dłużej niż 2 lata a to wlaśnie dzięki Kindze. (...) pies bardzo chudy więc idzie od razu do izolatki celem obserwacji co jest tego przyczyną. (...) Po kilku dniach leczenia powtarza się badania aby sprawdzić czy jest poprawa i czy zmienić leki. (...) Zdarza się że ktoś z dogo chce zabrać psa jeszcze do innego lekarza celem konsultacji nie odmawiamy chociaż mamy super lekarza i to do niego mam najwieksze zaufanie. (...) Kazdy pies ,który do nas trafia a jego stan zdrowia budzi wątpliwości nie pozostaje bez pomocy i w każdym przypadku dokonuje się prób leczenia. (...) Przeogromne podziękowania Duno za szybką reakcję i wyczerpującą informację. :lol: Widzę, że macie prawdziwego skarba w postaci Pani Kingi (!!!), wobec czego czapka z głowy przed nią ale i, w moim odczuciu, przed dziewczynami, które Waszym bidom zakładają wątki!!! Jest to przecież równie ważna forma pomocy, która zwiększa szansę na przetarcie im szlaku ku lepszemu życiu. Informacja o procedurze postępowania z psiakami "pod znakiem zapytania" pozwala odetchnąć. Dziękuję również za dodatkowe informacje o szpicku. :multi: Pozostaje już tylko poczekać aż zostaną wrzucone fotki, by spróbować znaleźć mu dom. Quote
duna Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Jestem za wyciaganiem zwierząt ze schronów a szczególnie tych, które nie mogą zaakceptować tamtych warunków i absolutnie nie dają sobie rady ,ale należy robic to z głową i starac się nie obrazać innych .Podgrzewanie atmosfery jest zbędne i w niczym to nie pomaga a wręcz przeciwnie.Ja przez te wszystkie lata wyciagałam jak mogłam psiaki i robię to nadal bo kocham wszystkie zwierzęta ,ale staram sie oprócz serca używać jeszcze rozumu co w tym przypadku jest niezbędne.Zyczę wszystkim powodzenia bo to co robicie jest wieelkie a przy minimalnej współpracy ze schroniskiem efekty moga byc jeszcze lepsze. Quote
GoskaGoska Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 ....... to sobie wykropkuje co napisalam :roll: Quote
kikou Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 dziewczyny kazdy tu w swojej wypowiedzi ma niewatpliwie racje.... prawda jak zawsze lezy gdzies po srodku... ja przepraaszam, ze na wyrost napisalam ze szpicek jest zagrozony z powodu wieku....w dobrej wierze zagalopowalam sie... prosze Was skupmy sie na watku juz tylko na psiaku... fotki beda jak tylko, ktoras z dziewczyn bedzie w stanie je zrobic...mamy to na uwadze.. wtedy po prostu porobimy mu ogloszenia zeby znalezc mu jak najlepszy dom na te stare lata.... Quote
Negri Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Jutro będę w schronie to postaram się zrobić. Jeśli chodzi o tą całą dyskusje to wybaczcie.... ale Duna ma 100% racje. Mi schron nie raz szedł na rękę i były zmieniane podjęte już decyzje by działać na korzyść zwierząt, choć tak naprawdę nikt nie musiał tego robić. Quote
wellington Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Duna, bardzo bardzo dziekuje za obszerne i rzeczowe odpowiedzi !!! staram sie oprócz serca używać jeszcze rozumu Wlasnie o to chodzi ! Bardzo juz jestem ciekawa na jego fotki i chcialabym zobaczyc te jego "maslane oczy" ..... nie zaczepia ale i jego nie zaczepiaja bo sobie nie pozwoli. Niesamowite ! Co za charakter :loveu: Quote
majqa Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 wellington napisał(a):(...) Bardzo juz jestem ciekawa na jego fotki i chcialabym zobaczyc te jego "maslane oczy" .....(...) Oj, nie tylko Ty, Welli!!! :lol: Quote
Negri Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Nie działa mi ImageShack jak inaczej mogę wkleić zdj? Quote
wellington Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Oczko ma zaropiale, ale tym sie ma zajac wet schroniskowy - taka informacje otrzymalam. Ogladam jego fotki i zastanawiam sie wlasnie ile w nim jest szpica :evil_lol: Quote
wellington Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Czy jest mozliwe ze on ma spuchniete troche policzki ? Quote
Negri Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Tak weta już poinformowałam;) No cóż.......... może kolor:) Quote
wellington Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 A czy wiadomo cos o jego przeszlosci ? Czy zostal znaleziony na ulicy, czy pan jego zmarl, kto go oddal , etc. ? Quote
majqa Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Powtórnie przepatrzę jutro wątek (zrobiłam sobie wcześniej skrót z info Duny o psiaku), wymotam jakiś tekścik, pomniejszę fotki i postaram się poogłaszać. Hm...jego szanse na domek wzrosłyby, gdyby niuniek przewinął się przez tymczas, w którym doprowadzony byłby do ładu - sierść i oczko. Dziękuję za fotki! :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.