Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 807
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to może jeszcze raz się uda wstawić zdjęcie


Dramek jest przecudowny uzdrowił moje dzieci z ranego marudzenia przy wyjściu do przedszkola:multi:
W kazdy powszedni dzień przechodziłam katusze i tortury płaczów, jęków i biernego oporu żeby ich wyciągnąć z łóżek , ubrać i zejść do auta :angryy:
A dziś cud mniamany :crazyeye:
dzieci na widok psa który przyszedł ze mną do ich pokoju wyskoczyły z łóżek żeby go głaskać
a potem szybciutko się ubrały i zeszły na dół ,żeby odprowadzić psa na ogródek :lol:
Przykazały mu być grzecznym jak ich nie będzie i dziarsko bez marudzenia pomaszerowały do przedszkola:evil_lol:
Jestem matką wniebowziętą dzięki Dramkowi :lilangel:

i wyluzowaną jak nigdy wcześnie w powszedni poranek:ylsuper:
a to Dramek który na szczęście nie zmieścił sie pod siatką i cudem go złapałam po pogoni za kuropatwą

Posted

...się wątek rozkręcił :cool3: Teraz widać ile tutaj Dramkowatych fanów :razz:

Dramek to psiak 100% bezstresowy. W samochodzie ok, na stacji paliw przy drodze ok, w obcym domu ok (nawet małemu czekoladowemu sąsiadowi pokazał, kto tu rządzi - ale jeszcze przyjaźń zakwitnie :diabloti:).

Nie ukrywam, że bałam się troszkę jak posłanie w dzięciecym pokoju wpłynie na jego samopoczucie, ale Dramek to Dramek... sam decyduje czego mu potrzeba - i jest w tym bardzo uparty :p

Dramcio był bardzo zadowolony z wizyty w domku u kluseczki. Smakołyki zrobiły swoje (sprawdzone, przepis jest, można działać ;)). Od czasu do czasu spoglądał na mnie, sprawdzając czy wszystko gra (ku mojemu wzruszeniu). Ale gdy wyszliśmy z domu, Dramek pognał czym prędzej na spacerek, a my do auta. I takie pożegnania lubię najbardziej.

Zdjęcia są i wstawię, ale troszkę później. Właśnie dotarłam do domu po 3 wczorajszym grillowaniu :evil_lol:

Chciałam jeszcze raz podziękować Abrze za transport - super kierowca i super wspaniały człowiek! A także DIF, zwłaszcza za dostarczanie nam ciągłej rozrywki podczas podróży :lol:

Posted

nie masz co sie martwic zulugula
on zawsze układa na razie się na parkiecie
tam gdzie jest ktoś do popilnowania
w nocy przez jakiś czas spał na podłodze przy łóżku dzieci
a teraz na podłodze w pokoju w który stukam w klawiaturę ;)
zaraz wyślę ci moje zdjęcia mailem , i prosze o Twój fotoreportaż:razz:

Posted

Zulugula
cosik mi konto mailowe szwankuje :angryy: to ci wkleję zdjęcie na PW
Wiesz jaki numer :crazyeye:
Dramek bierze na poprawę kondycji serducha ten sam lek co moja prababcia , więc chwilowo pożyczy mi jeden listek :eviltong:

Posted

Dzieciakom trudno wymówić połączenie głosek DR
więc przechrzciły go na Gromka :p
bo tak się nazywał najlepszy przyjaciel Marcina Ranka z ich ulubionej serialowej bajki

Mi tez się bardzo podoba to imię:
Gromosław czyż to nie brzmi pięknie i jak dostojnie:razz:

A na kolacyjkę "pańca" zgotowała michę porcji rosołowych z kurczaków :sabber:
to poranne pieszczoty
jak widać znosi je z godnością :p

Posted

Kluska, tylko bez cienkich kości kurczaka z porcji rosołowej proszę:mad:, bo nam Gromka o zadławienie przyprawisz...a nie po to go DIF-uś ratowała:cool3:.

Posted

Bez problemu mogę mu wyselekcjonować samo mięciutkie
chociaż jak szybko sobie poradził wysuszoną skórą z boczku to nie widziałam żeby miał problemy z żuciem lub połykaniem twardych kęsów
ale rzeczywiście lepiej dmuchać na zimne bo jest łakomczuchem i je raczej łapczywie więc jego ząbki mogły by nie zauważyć kości :shake:

Tutaj już wyraźnie zrelaksowany

poddaje się pieszczotom :eviltong:

i sesji fotograficznej :thumbs:


Posted

Dziewczyny jesteście wspaniałe!!!!!Uratowałyście Dramcia i dla was wszystkich:Rose::Rose:.kluska z lublina-Dramek nie mógł lepiej trafić,a to że nie mogłaś spać-sama bym nie usneła;).

Posted

Strasznie się cieszę, że adopcja się udała.
Dramek jest naprawdę ślicznym psem i ta jego mądrość w oczach...
Trzymam mocno kciuki za psiaka i za Twoje dzieci-klusko, żeby Dramek pomógł im pozbyć się strachu wobec czworonogów.

Posted

Dramek /Gromek na spacerze połączonym z zakupami i tak mu się spodobała sunia Yorka ,że zatrzask na obroży nie wytrzymał :cool1:
musiał mój mąż podjechać po nas z szelkami
chociaż jak sunia weszła już na swoja posesje
to można by go dalej na byle symbolu obroży prowadzić :razz:

Zorientował się też szybciutko kto w tym domu daje michę
i chodzi za mna jak cień :p

Posted

Ktoś tu sobie niezłą kondycję wyrobi :eviltong: W życiu nie wychodziłam z jednym psem 10 razy dziennie, no ale ja zawsze miałam suki ;) może z psami trzeba częściej wychodzić :roll:

Posted

nie chodzi o to że trzeba było
po prostu ja miałam ochotę
i wykorzystywałam wszystkie nadarzające się okazje:cool3:
Znowu z emocji nie mogę zasnąć :shake:
Dramek przed półgodziną cichutko zapiszczał,
a ja od razu wyskoczyłam z łóżka na równe nogi
i na pocieszenie wyszczotkowałam i wygłaskałam go całego od stóp do głów:p
i końcu spokojnie zasnął na dywanie w salonie tym razem

A ja nie wiem kiedy przestaną mną zarządzać tak silne emocje,
że sen się staje towarem deficytowym:shake:

Na pewno w dużej mierze nakręca mnie też internet i pisanina na tym wątku, który ostatnio zamienił się w regularnego mojego bloga:evil_lol:
Dobrze, że chociaż mam pewność, że ktoś mnie czyta:cool1:

Posted

Przegoniłam dziś Dramka na półtoragodzinnym spacerku :evil_lol:

tak się spanachaliśmy że muszę się odmyć zanim wyruszę miedzy ludzi:shake:

efekt pierwszego przeglądu 3 kleszcze łażące - skremowane w palniku kuchenki gazowej po drugim boczku spacerowały jeszcze 3 :angryy:
dobrze że obroża preventic już zapłacona pewnie jutro przyjdzie pocztą

dziś rano udało mi się dospać jedynie do 4.30 :shake:
trochę ciemnawo za oknem ,
ale zbudziłam Dramcia
który jak zobaczył ,że jestem ubrana gotowa do wyjścia
radośnie zamerdał ogonem:cool3:
niebo przywitało nas siąpiącym deszczykiem,
ale nas to nie zraziło :evil_lol:
kaptur na głowę i naprzód tylko zdjęć na początku nie mogłam robić:-(
zresztą i tak szansy na piękne wschodzące słoneczko nie było,
same chmurzydła kapiące:mad:
ale atrakcji nie zabrakło pewnie nie wiecie , że mieszkam przy samej granicy miasta
kiedyś juz a głona ulica dzielnicy po drugiej stronie były pola uprawne teraz o gospodarstw rolnych , których o dziwo kilka zostało dzieli nas pas nowego budownictwa które bardzo mi się nie podoba
domki wielorodzinne budowane na rożnych skrawkach działek przez mikrodeweloperów i okazałe rezydencje na mikroskopijnie większych od nich działeczkach .
oba rodzaje praktyczne bez ogródków czy miejsca na zieleń
ale na szczęscie juz w odległości 7 minut spaceru od domu
jest prawdziwy las :multi:
jak ja to mówie trochę śmieciowy i mocno zakrzewiony
ale dzika zwierzyna tam jest :crazyeye:



trafił nam sie koziłek i samica sarny:lol:
Dramcio ich chyba naet nie zauważył bo bardzo daleko stały
tylko zdjecia nie wyszły bo ciemno jeszcze było:shake:

Posted

No pewnie sie wie ,że jak na tym forum znalazłam same pokrewne dusze
A Dramka kocham nad życie :loveu:
i w dodatku
jak doświadczonym okiem stwierdził dziś Weterynarz
z wzajemnością :oops: :multi: :evil_lol:
Nawetdo Pani gospodyni z naszej ukochanej kwatery w górach dziś napisałam zapytanie czy przyjmie nas z psem bo jak nie :mad:
i chyba nie przyjedziemy do niej w tym roku









Posted

Ponieważ chce z nim pojechać na działkę na wsi na weekend
dziś odwiedziliśmy weterynarza ,
który stwierdził ,
że jest w rewelacyjnym stanie :multi:
jak na psa po takich przejściach
i zaszczepiony został na wściekliznę .

Będziemy też obserwować odrobinę powiększoną prostatę .

Najgorsza z wiadomości jest taka ,
że przy badaniu krtani wyszło ze ma średnio zaawansowany zespół psiego kaszlu czyli przewlekłe zapalenie krtani :shake:
i bardzo dobrze ze chodzi w szelkach a nie obroży
bo nacisk na szyję jest dla niego bolesny
( bardzo obrzęknięta krtań i tchawica)
muszę obserwować czy nie będzie kaszlał
jakby co to zastrzyki dostanie:cool1:

Z zachowania dali mu 8 lat z powodu starcia bardzo mocnego zębów 14

to średnia wychodzi 11 ;)

Posted

Ja cały czas czytam, ale qrcze na nic czasu nie mam. Młody chyba rota zaliczył, a może to jakieś zatrucie po majówkowym grillowaniu :shake: Uwierzcie - mam co robić :mdleje:

Gromek brał u mnie antybiotyk i jakies leki na zapalenie krtani. Na pewno wszystko jest wpisane w książeczce. A jeśli nie znajdziesz, to dowiem się u weta.

Igor mi dzisiaj powiedział, że chciałby aby Dramek został z nami - jeszcze on mnie dobija :cool1: Wiele psiaków u mnie było, ale ten jest o tyle szczególny dla mojego serca, ponieważ miała świadomość, że mógł być moim psem (TZ się zgodził). Cieszę się jednak z podjętej decyzji. Gromek szczęśliwy wraz z rodzinką, a ja jeszcze nie jedną bidę przytulę :p

Gromek w rewelacyjnej kondycji. Z zachowania daję mu max 7 lat. Jestem przekonana, że może mieć 8, bo zeby ma też ukruszone. Nosił więc kamyki, albo coś żuł twardego.

Kluseczko nie dawaj mu absolutnie kości z kurczaka - są bardzo nebezpieczne dla psów. Zresztą słyszałam, że tylko młode psy mogą obgryzać kości.

Martwią mnie te kleszcze :placz: A może warto przed wyjściem do lasu spryskiwać go (jak lakierem do włosów) Fiprexem lub Frontline'm?? Błagam sprawdz jaki bedzie efekt. Kleszcze co roku robia się groźniejsze. A jego futro jest wyjątkowo kleszczochłonne. Ja Blankę przed każdym wyjściem do lasu tak zabezpieczem i odkąd u mnie jest nie miała żadnego kleszcza. Może ten zapach też działa jakoś odstraszająco?

Posted

Dramek jest prawdziwym lodołamaczem serc :razz:
nic dziwnego , że Twojego TZ też serce skruszył :evil_lol:

Trzymaj się do mojej rodzinki w Warszawie też wpadło rota i wymęczyło
ledwie się wygrzebali przez tydzień leciało z dzieciaków:shake:

Na kleszczuchy będę zwracać szczególną uwagę
a jak pojadę na wieś to mam tam znajomego weta
bo to mąż mojej przyjaciółki ;)
więc nie ma się o co martwić na zapas

Posted

Kluseczko, wyluzuj, bo bez snu, to cienko widzę Twoją kondycję:evil_lol: . Jejku, 4,30 rano...:crazyeye:Swoją drogą, to piękne,...życie budzi się dopiero, dzika zwierzyna hasa po łąkach...Oj, lepiej Dramek nie mógł trafić:loveu:. A co do diety, to tak jak napisała zulugula: Dramcio ma mocno starte zęby, jest starszym psiakiem, więc nie powinien dostawać kosteczek, bo powodują zaparcia u większości psów, a kosteczki z kurczaka rozłupują się jak drzazgi i są niebezpieczne dla przewodu pokarmowego psa.Suszone skórki, czy takie pieczone z boczku- to co innego, to super smakołyki dla psów.
Co do fiprexu i preventicu, to pomimo takich zabezpieczeń, moje psy miały wbite kleszcze/ a dawka jak najbardziej właściwa/, więc trzeba psa sprawdzać po spacerach.
Kluseczko a jak Twoje dzieciaczki asymilują się z Gromkiem?

Posted

Żyć bez niego nie mogą cały czas tylko głaszczą podkarmiają nagrodami i o nim opowiadają wszystkim co robił i jaki jest cudowny:multi:
a co najważniejsze
dla nagrody którą jest dla nich zabawa z Gromkiem
są w stanie wykonać każde moje polecenie
do którego wcześniej nie było siły ich zmusić :diabloti:
Normalnie superniania mi się trafiła nie zwykły pies :p
Potrafi wyciągnąć z dzieci takie pokłady dobrego zachowania ,
których ja nie umiałam wydobyć przez lata:crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...