redcat Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 W jednym z ogloszen byl podany mail do Was i do mnie, jako ze zarejestrowana jestem na tym portalu. Jedna Pani do mnie napisala z pytaniem gdzie mozna pieska odebrac po zakupie...:roll::mad: Jak jej odpisalam, ze pies nie jest na sprzedaz tylko do adopcji i ze trzeba umowe podpisac to wiecej sie nie odezwala. No nic. Poczekamy, zobaczymy. W koncu sie znajdzie super domek. Wielkiego pospiechu nie ma. Balam sie tylko co bedzie jak suka cieczki dostanie... No i dostala, ale psy sa caly czas osobno wiec nie ma wiekszego problemu. Widza sie tylko jak idziemy na wieczorny spacer, mieszkanie wypsikalam neutralizatorem zapachu, wiec Kaj nie wariuje i grzecznie sobie spi w swoim poslanku, albo bawi sie zabawkami. Quote
redcat Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Kastracja byla w czwartek, Pani doktor powiedziala ze zdjecie szwow za 9 dni... Wliczajac dzien zalozenia szwow to dzis mija 9 dzien. Jechac na zdjecie szwow dzisiaj, czy jutro? Bo juz sie pogubilam :oops: Quote
Kostek Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 pojedz dzisiaj bo lepiej zdjac szwy dzien za wczesnie niz dzien za pozno,podejrzewam ze i tak juz sie zdarzyly wrosnac...ogolnie nie musisz jechac do elwetu zdejmij sama albo gdzies blizej w lecznicy no chyba ze chcecie jechac na wycieczke;) Quote
redcat Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 W sumie to nie mamy daleko do Elwetu, wiec praktycznie bez roznicy gdzie te szwy zdejmiemy... Pojedziemy dzis po poludniu, jak TZ wroci z pracy. A na wycieczki jezdze.... od kilku dni codziennie do lecznicy, bo suka nam sie rozchorowala :-( Quote
redcat Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Wczoraj bylismy na zabiegu zdjecia szwow. Po cyrkach jakie Kaj odstawial przy robieniu zwyklego zastrzyku, obawialismy sie najgorszego podczas zdejmowania szwow. Bylismy jednak pozytywnie zaskoczeni, poniewaz pies lezal prawie grzecznie i umial na chwile opanowac swoje ADHD. Co prawda podczas zabiegu 4 osoby byly obecne- dwie trzymajace psa i dwie zdejmujace szwy, ale Kaj byl bardzo grzeczny jak na swoje mozliwosci Jeszcze przez 2-3 dni musi pochodzic w kolnierzu, a ranki po szwach musimy przemywac riwanolem. No i domku mu potrzeba, domku Quote
redcat Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Dzis na spacerze spotkalam Pania, ktora byla zauroczona Kajem. Okazalo sie, ze jej corka miala bardzo podobnego psa ktory zdechl. Pani zadzwonila od razu do ziecia, powiedziala ze jest do adopcji taki pies, obfotografowala Kaja swoja komorka i powiedziala, ze pokaze dzieciom w domu. Gdyby Ci ludzie byli zainteresowani to maja sie kontaktowac bezposrednio z Azylem, bo podobno jezdza tam co jakis czas zawiezc karme albo inne potrzebne rzeczy. Quote
pidzej Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 ooo, fajnie. a Kaj do niej bez problemu? tzn nie był nieufny? Quote
redcat Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Wszystko bylo super z Kaja zachowaniem. Mysle, ze po pierwsze dlatego ze Pani byla ze swoim psem i Kaj najpierw sie nim zainteresowal, a pozniej dopiero czlowiekiem, ktory trzymal drugi koniec smyczy. A po drugie Pani rozmawiajac ze mna przekupila Kaja psimi ciasteczkami :diabloti::cool1: (i tu musze powiedziec, ze bylam w ogromnym szoku bo wczesniej Kaj nie bral jedzenia od obcych ludzi- czy na szkoleniu, czy u weterynarza- nie bral zadnych smakolykow od osob, ktorych nie znal. Dzis nie dosc, ze wzial ciacho od tej Pani to jeszcze ladnie o nie poprosil siadajac i dajac lapke :crazyeye::D). Quote
agaga21 Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 czyżby kaj wiedział coś, czego my jeszcze nie wiemy???:cool3::cool3::cool3::evil_lol: Quote
agnieszka24 Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Przepraszam za offa.. Cioteczki można pomóc schroniskowym psiakom oddając swój głos!! To nic nie kosztuje, a wiele może zdziałać :smile: Ruszyła nowa akcja Tesco - POMAGAJMY ZWIERZĘTOM :loveu: 10% wartości z każdej zakupionej w Tesco karmy dla zwierząt zostanie przekazane 5 schroniskom :lol: Swój głos można oddać tutaj: Pomagajmy zwierzętom - Tesco (Polska) Sp. z o.o. Roześlijcie to info gdzie się da. Skoro można pomóc psiakom w schroniskach, to dlaczego tego nie zrobić :p Quote
redcat Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 Dawno nie pisalam co u nas slychac, wiec po kolei: Po pierwsze- widac pierwsze zmiany w zachowaniu Kaja po kastracji. Juz nie obsikuje kazdego mozliwego krzaczka, tylko sika raz a porzadnie (czasem sie zastanawiam gdzie mu sie to wszystko miesci :crazyeye: ), pozniej ewentualnie siknie jak poczuje jakis mocniejszy zapach. Spacer jest przez to duzo przyjemniejszy bo sie idzie a nie stoi co chwile ;) Po drugie- Kaj po kastracji troszke krocej niz wczesniej trzyma potrzeby. Niestety juz dwa razy mu sie zdarzylo nasikac w domu w czasie kiedy my sie szykowalismy do porannego spaceru. Wie jednak, ze zle robi bo od razu sie chowa do swojego poslanka i unika kontaktu wzrokowego. Po trzecie- kolnierz ma juz zdjety, musielismy potrzymac troche dluzej niz zalecila Pani doktor, poniewaz w jednym miejscu ranka po kastracji nie chciala sie zagoic. Teraz juz jest ok. Kaj pierwsze co zrobil po zdjeciu kolnierza to podrapal sie za uchem ;) Po czwarte- Kaj zdal test na dzieci ;) Przez prawie 3 dni byl u nas moj mlodszy brat (ma 8 lat). Kaj nie wykazywal agresji, byl bardzo grzeczny. Jedyny problem to taki jak myslalam, ze powstanie- pies jak sie cieszy to skacze i dziecku ciezko sie utrzymac na nogach :cool1: Do tego Kaj jest bardzo cwany, bo zauwazyl ze dziecko jest mniejsze niz dorosly czlowiek i latwiej mu cos zabrac z rak. Dlatego jak moj brat trzymal w rekach jakies jedzenie to Kaj od razu sie przymierzal do zlodziejstwa :cool3::diabloti: Czy sa jakies telefony lub maile w sprawie adopcji? Quote
Kostek Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 telefony to ja mam ale az zal o nich pisac;/ Quote
redcat Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Dzisiaj troche "popracowalam" z Kajem na spacerku. Spuszczony ze smyczy nie oddala sie zbytnio (trzeba tylko uwazac na inne psy bo ciezko go odwolac- po prostu biegnie powachac). Oglada sie za przewodnikiem, na zawolanie przychodzi do nogi (nad tym trzeba bedzie jeszcze dosc mocno popracowac, bo czesto zamiast wrocic na zawolanie to staje w miejscu i czeka az ja do niego dojde, a jak jestem juz blisko to pedzi dalej). Probuje go ukierunkowac na patyki i chodze z nim w jedno miejsce w ktorym cwiczymy sobie PT. Reszta polany jest do wybiegania sie i obsikiwania krzakow :) Dzis Kaj pieknie pracowal na patyk. Na poczatku nie byl nim zainteresowany, ale jak spuscilam psa ze smyczy i rzucilam kijek to momentalnie stal sie on obiektem pozadania. Jest tylko problem z zabraniem patyka, poniewaz Kaj ma ogromna frajde z uciekania przede mna kiedy chce mu cos zabrac. Jak juz uda sie go zlapac to pieknie reaguje na komende "pusc" i oddaje wszystko co ma w mordzie. Bylam bardzo pozytywnie zaskoczona, poniewaz Kaj potrafi sie skupic i ladnie pracowac na PT. Mysle, ze kastracja go troche wyciszyla. Grzecznie chodzi przy nodze bez smyczy (jak mam w reku patyk), siada, waruje, obchodzi przewodnika przy komendzie "noga" i siada z boku. Mysle, ze wystarczy troche pracy i wysilku, by zrobic z niego wspanialego psa towarzysza :loveu: Quote
redcat Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Pozdrowienia od zadumanego przystojniaka ;) Z zycia codziennego: Kaj strasznie sie boi odkurzacza :-o I strasznie nam schudl po kastracji, wiec znow jestesmy na etapie przybierania na wadze. Quote
redcat Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Mru nie dosc, ze ladniutki to jeszcze grzeczny :) Wrzucam kilka fotek chudzielca z dzisiejszego dnia. Kaj pokochal nasze poranne spacery w trakcie ktorych spuszczam go ze smyczy. Quote
agaga21 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 http://img340.imageshack.us/img340/1938/dsc0042kopia.jpg co za muskulatura! :evil_lol::razz: http://img96.imageshack.us/img96/7288/dsc0010kopia.jpg słodki strasznie!:loveu: Quote
mru Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 znajome tereny :cool3: strasznie mi się podoba jego sylwetka :) i umaszczenie Quote
redcat Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Dziewczyny muskulatury to on jeszcze nie ma ;) Dopiero nad nia pracujemy :cool3: Biegamy po nierownych terenach, przeciagamy sie szmatka, Kaj wisi uwieszony zebami na szmatce, aportuje patyki... Troche pracy trzeba w to wlozyc, aczkolwiek juz w tej chwili widac ze ma predyspozycje do ladnego umiesnienia :) Musze go tylko utuczyc ze 2-3kg bo w tej chwili wazy tylko 18,1kg. Zwazylam go wczoraj i bylam w szoku, bo to nizsza waga niz w momencie kiedy wzielismy go z Azylu do nas :-o Po kastracji mu tak ubylo i nie chce wrocic mimo podawania wiekszej dawki zarciucha plus dodatkow miesnych. Quote
pidzej Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 rzeczywiście chudziutki... wygląda jak szczeniak. Quote
redcat Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Dzis Kaj mial swoj przelomowy dzien :) Pierwszy raz bawil sie z innymi psami bedac spuszczonym ze smyczy :mrgreen: Zero agresji, za to mnostwo radosci z uciekania przed psami ktore nie mogly go dogonic (bo Kaj ma motorek w tylku 8-) ). Wrzucam kilka zdjec. Niestety pogoda nie dopisala i zdjecia sa marnej jakosci . Na jednej fotce widac naszego nowego kolege- gordon setera :) Quote
redcat Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Zastanawiamy sie jak Kaj wytrzymal zime w schronisku... W tej chwili jak wychodzimy na wieczorny spacer i jest jakies 9-10 stopni to on sie trzesie jak galareta jak sie zatrzymamy na 5 min, a jak wracamy do domu to ciagnie jak pociag, zeby tylko wrocic na cieply fotel :cool1: Quote
pidzej Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 zima byla dla niego straszna, miał bardzo dużo słomy ale i tak okropnie wyglądał. tyle krotkowłosych psów w schroniskach:( Quote
redcat Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 No wlasnie :( A Kaj nie dosc, ze chudziutki to ma bardzo krotka siersc, a do tego amstaffowate nie maja podszerstka :shake: A teraz mala niespodzianka :) U nas w domu codziennie rano odgrywa sie wesoly spektakl :mrgreen: Sasa korzystajac z promieni slonca padajacych na dywan probuje sie tam wyspac i wygrzac, a kolo godz. 9.00 Kaj dostaje glupawki i robi wszystko zeby Sasa choc minute sie z nim pobawila :mrgreen: Wyglada to mniej wiecej tak: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.