sleepingbyday Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 nasmiewaj się, naśmiewaj, Erazm. warkocz ucięty i się wywyższa :cool1: Quote
albiemu Posted July 23, 2009 Author Posted July 23, 2009 klan czarownic silny SBD, Gagagta, Erazm która chociaż straciła włosy to nie siłę, i ja na naukach przy Was - wyciągamy kociołki mieszamy iiiiii ;) PUFFFFF zastanawiam się tylko czy Tych Panów zostawić???? Coś musiałam z lubczykiem w kotle przesadzić bo i dymu sporo się zrobiło i .... ;) W dalszym ciągu proszę o spokój na sadku I NIE! ... nie dolewam oliwy do ognia :D Dziadeczki szukają domu, spokojnych wolontariuszek a czarownic po godzinach ! NO! :) Quote
sleepingbyday Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 no, albiemu, to jest dokładnie to, o co mi chodziło :eviltong:. a wiecie, ze ja nawet mam lubczyk? z ogrodu sąsiadki mojej babci, ususzyłam i wisi sobie w kuchni i aluzje rzuca :cool3: Quote
Erazm Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Jestem w drodze. Zrobie z Wami porzadek:diabloti: Quote
gagata Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 A ja zamist lubczyku przypomnialam sobie wierszyk babci:"Nasiężrzale rwe cie stale, pięciu palcy,cala dłolnia, niechaj chłopcy za mna gonia.." Ppotrzebna fota tego nasiężrzału jeszcze...:evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 eee, zdjęcie niedostępne. chyba tylko takie było :diabloti: Quote
majuska Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 A ja dziś dla odmiany , zamiast sadkowiczów fotografować to mi tak jakoś aparat na jabłonki zjechał, ale tam tego dojrzewa, oj żeby nam tak domki obrodziły dla dziadeczków jak te jabłuszka....:roll: Quote
Erazm Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Dziadki maja to czym gryzc?:roll: Moj dziadek by sie mocno nameczyl:eviltong: Moze Wy tam szczyniory trzymacie, a tylko podrasowywujecie na staruszki :cool3: I dzisiaj goscie byli , a sie nie chwala:mad: Quote
gagata Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Dobra, jabłonkę osobiście "zaopiekowalam"... dowód poniżej :diabloti: Zobaczcie jak sadkowi pensjonariusze czule mnie witali - normalnie poznali swojego :evil_lol: A tak się cieszyli :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Miśka84 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
albiemu Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 gatka ... jedno z najmilszych wspomnień weekendu ... Sadek zaprasza Was wszystkich, jabłonek sporo, jeszcze więcej psich serc ... Quote
Erazm Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Chetnie bym polezaal z Gatka pod ta jablonka:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
albiemu Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 ojjj popieram Erazm ... ja z nia siedziałam na stopniu pod domem po piątej rano ... niezwykła kobieta, ciepła i mądra ... Z nią to wszędzie można siedzieć ... Sadku ... Gagata zostawiła u Was kawałek siebie ... Quote
albiemu Posted August 16, 2009 Author Posted August 16, 2009 tak pisałam o Dziadku Mrozie ... dzisiaj jedynie żywy w naszej pamięci ... Profersor DZIADEK MRÓZ ... (') za TM .... :-( bardzo mi przykro .... Dziadek Mróz zasnął wraz ze swoimi nadziejami na lepsze ... http://images47.fotosik.pl/60/2a2a1c4249d2c6b9.jpg Około 10 lat praktyki życia wbrew obojętności ludzkiej, bo wciąż jeszcze wierzy w lepsze. Zastanawiam się często, skąd wie, że "lepsze" gdzieś jest ... Wykładowca wielkiej woli życia. Krótkie chwile z nami to nasza nadzieja, że dostał na tyle miłości i ciepła, że to pozwoli mu znów nas witać bo ma na kogo czekać. Dziadek Mróz - czekający, ufający, dla nas ... zawsze wita tak samo mocno i szczerze ... Chociaż jesteśmy kurierami złych wiadomości o tym, że w jego życiu lepsze znów go nie dotyczy zawsze pomaga nam z tym żyć, dziękując ogonem, chociaż oczu wielki smutek. ... nie pozwólmy aby pod płotem zapomnienia, zasnął kolejny pies .... Zmienia się wszystko ... Smierć toczy wciąż walkę, ma w planie wykonać 100% normy ... Trudne zadanie przed nami. Sadek pustoszeje przez nasze milczenie, czasem czyny ... Leopold ma dom u fantastycznej Majuski ... poprzez nieudaną adopcję postanowiła dać mu u siebie czas w domu tymczasowym ... Miłość wygrała, Leopold ma dom u niej. Nie potrafią się już rozstać i żyć oddzielnie ... Majuska dziękuję .... Mam wrażenie patrząc na Leopolda, to jak się zmienił, że udało się Wam wytrącić tykający zegar z dłoni Kostuchy ... Macie czas dla siebie ... to moment kiedy świat milknie dając Wam ukojenie wspólnych chwil ... młode oczy serca starego psa ... Quote
majuska Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Wczorajszy sadek, ciche, spokojne czekanie.... no moze od czasu do czasu Wędkarz szczeknie, jabłka spadają pod dziadkowe nóżki..... Quote
Miśka84 Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Moja pierwsza wizyta w Orzechowcach.....dużo łez...... Dziadek Mróz wtulony w moje nogi.....zamarł...... Dlaczego on? :-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Erazm Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Nic nie napisze wiecej niz to, ze sie poplakalam..... Quote
sleepingbyday Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 sadku. ja byłam na wakacjach, a twoi rezydenci nie...:-( Quote
Erazm Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Rezydenci z jezorkami przy michach z woda leza i wypatruja, za moze gdzies, ktos.... Quote
Becia66 Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Erazm napisał(a):Rezydenci z jezorkami przy michach z woda leza i wypatruja, za moze gdzies, ktos.... ......kiedyś....- ale czasu za wiele nie mają.....:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.