Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jeśli chodzi o te większe Woźniki to nie jest wykonalne szukanie tam jeśli się nie wie gdzie konkretnie szukać.
Obawiam się,że w tych mniejszych Woźnikach też nie będzie to wcale łatwe.
Znam to z interwencji schroniskowych,czasem znamy dokładny niemal adres w jakiejś wsi ale zanim zdążymy tam dojechać piesek jest już w sąsiedniej miejscowości.
Bez adresu,choćby przybliżonego,nic się nie da zrobić.

  • Replies 151
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem , chodzi o Woźniki koło Koziegłów , wiec mam 2 kolegów co mieszkają w tej miejscowości , zapytam gdzie może być taki koni bujany , mogę podjechać , ale co dalej , ja miejsca nie mam na DT , niestety :-( Gdzie go zawieść , ewentualnie :niewiem:

Posted

Peter dzięki, że tu wpadłes i chcesz pomóc
RM pisała, że będzie mogla go wziąć, jak się wyklaruje u niej sytuacja
no i się wyklarowała :lol: Adelka ma już dom, a Monti miała jechac do nowej rodziny dziś w nocy..

Rodzice Maciusia :) napisał(a):
a czy można go złapać i choć kilka dni przetrzymać? Lada dzień wyklaruje się moja sytuacja - na 90 % mogę go wziąć, bo chyba obie moje tymczasowiczki znalazły domki, żeby szukał spokojnie domu. Byłoby to na zasadach, że potrzebuję tylko pieniędzy na rzeczy typu szczepienia + nieprzewidziane wypadki wetowskie + trochę na karmę albo karmy. No i trzebaby organizować transport aż do nas. Rozważcie tą propozycję.

Posted

Ajula napisał(a):
Peter dzięki, że tu wpadłes i chcesz pomóc
RM pisała, że będzie mogla go wziąć, jak się wyklaruje u niej sytuacja
no i się wyklarowała :lol: Adelka ma już dom, a Monti miała jechac do nowej rodziny dziś w nocy..



Wspaniale !
RM gdzies w lubelskim, to wprawdzie kawal drogi, ale to chyba pestka .
Najistotniejsze zeby piesek byl i dal sie zlapac !

Peter Beny dziekuje ! Co za zbieg okolicznosci ze akurat masz dwoch kolegow w tej miejscowosci :lol:.

Posted

wellington napisał(a):
O, a ja zrozumialam ze Peter Beny w jakis sposob zidentyfikowal o ktore Wozniki chodzi, bo napisal
.

No to dalej nie wiem :shake:


Po prostu cały topik przeczytałem uważnie ;) I stąd mój wniosek :lol:
Sęk w tym że nawet jak podjadę i znajdę psa to nie mam co z nim aktualnie zrobić , a do Lubelskiego go nie powiozę , najlepiej jakiś DT w okolicy zorganizować , do 50 km dowiozę ewentualnie ( Katowice - Częstochowa )

Posted

Peter Beny jak dobrze ze mozesz pomoc :loveu:

Mysle ze mosii moglaby go przenocowac gdyby sie ja poprosilo, albo go zahotelowac, jesli ma miejsce, a potem trzebaby sie zajac transportem.

Narazie tylko gdybamy, ale pewne jest
1) ze pomozesz w "lapance"
2) dt u RM

To juz bardzo bardzo duzo !

Posted

ja jednego nie rozumiem, koleżanka przekazała Cekince wiadomość o piesku, zdjecia i...co, telefon zgubiła? zmieniła numer? nie odbiera tyle czasu? :shake:

Posted

Ja tez nie rozumiem :shake: :shake: :shake:

A w miedzyczasie dt u RM zajety - i tak powinno byc, zaden dt nie powinien miec nigdy pustostanu :eviltong:

Co z barankiem ??? Zagadkowa historia.

Posted

malagos napisał(a):
ja jednego nie rozumiem, koleżanka przekazała Cekince wiadomość o piesku, zdjecia i...co, telefon zgubiła? zmieniła numer? nie odbiera tyle czasu? :shake:

Nr. gg. Nie odpisuje.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...