truskawa144 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Jeśli chodzi o te większe Woźniki to nie jest wykonalne szukanie tam jeśli się nie wie gdzie konkretnie szukać. Obawiam się,że w tych mniejszych Woźnikach też nie będzie to wcale łatwe. Znam to z interwencji schroniskowych,czasem znamy dokładny niemal adres w jakiejś wsi ale zanim zdążymy tam dojechać piesek jest już w sąsiedniej miejscowości. Bez adresu,choćby przybliżonego,nic się nie da zrobić.
florida_blue Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Ajula napisał(a): napisała, że Woźniki niedaleko Częstochowy - i to wszystko! Woźniki niedaleko Czestochowy mogą być równie dobrze te w pobliżu Radomska... :roll:
florida_blue Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 cekinka, dobijaj sie do kolezanki .... skoro juz zaczela mowic o piesku - moze bedzie jakis domek dla niego ..........
Ajula Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 przeciez nawet zdjęcia przysłała :roll: z głowy mi ten psiak nie może wyjść szkoda, że mieszkam tak daleko
Peter Beny Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Jestem , chodzi o Woźniki koło Koziegłów , wiec mam 2 kolegów co mieszkają w tej miejscowości , zapytam gdzie może być taki koni bujany , mogę podjechać , ale co dalej , ja miejsca nie mam na DT , niestety :-( Gdzie go zawieść , ewentualnie :niewiem:
Ajula Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Peter dzięki, że tu wpadłes i chcesz pomóc RM pisała, że będzie mogla go wziąć, jak się wyklaruje u niej sytuacja no i się wyklarowała :lol: Adelka ma już dom, a Monti miała jechac do nowej rodziny dziś w nocy.. Rodzice Maciusia :) napisał(a):a czy można go złapać i choć kilka dni przetrzymać? Lada dzień wyklaruje się moja sytuacja - na 90 % mogę go wziąć, bo chyba obie moje tymczasowiczki znalazły domki, żeby szukał spokojnie domu. Byłoby to na zasadach, że potrzebuję tylko pieniędzy na rzeczy typu szczepienia + nieprzewidziane wypadki wetowskie + trochę na karmę albo karmy. No i trzebaby organizować transport aż do nas. Rozważcie tą propozycję.
wellington Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Ajula napisał(a):Peter dzięki, że tu wpadłes i chcesz pomóc RM pisała, że będzie mogla go wziąć, jak się wyklaruje u niej sytuacja no i się wyklarowała :lol: Adelka ma już dom, a Monti miała jechac do nowej rodziny dziś w nocy.. Wspaniale ! RM gdzies w lubelskim, to wprawdzie kawal drogi, ale to chyba pestka . Najistotniejsze zeby piesek byl i dal sie zlapac ! Peter Beny dziekuje ! Co za zbieg okolicznosci ze akurat masz dwoch kolegow w tej miejscowosci :lol:.
Ajula Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 welli - pod warunkiem, że to własnie TE Woźniki :roll:
wellington Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 O, a ja zrozumialam ze Peter Beny w jakis sposob zidentyfikowal o ktore Wozniki chodzi, bo napisal chodzi o Woźniki koło Koziegłów . No to dalej nie wiem :shake:
Rodzice Maciusia :) Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 a tu dalej nic nie wiadomo :-(:-(:-( Moja Montanka już też wyjechała :loveu: Teraz tylko niech się ten białasek znajdzie :shake:
Rodzice Maciusia :) Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 to znaczy jeśli nikt inny go nie zechce i byłabym jedyną deską ratunku, bo inaczej psiak ma zamarznąć czy zginąć to mogę go wziąć...
Ajula Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 jak się uda baranka odnaleźć i RM go weźmie, to wesprę chociaż grosikami byle się odnalazł ten biedulek :-(
Peter Beny Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 wellington napisał(a):O, a ja zrozumialam ze Peter Beny w jakis sposob zidentyfikowal o ktore Wozniki chodzi, bo napisal . No to dalej nie wiem :shake: Po prostu cały topik przeczytałem uważnie ;) I stąd mój wniosek :lol: Sęk w tym że nawet jak podjadę i znajdę psa to nie mam co z nim aktualnie zrobić , a do Lubelskiego go nie powiozę , najlepiej jakiś DT w okolicy zorganizować , do 50 km dowiozę ewentualnie ( Katowice - Częstochowa )
wellington Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Peter Beny jak dobrze ze mozesz pomoc :loveu: Mysle ze mosii moglaby go przenocowac gdyby sie ja poprosilo, albo go zahotelowac, jesli ma miejsce, a potem trzebaby sie zajac transportem. Narazie tylko gdybamy, ale pewne jest 1) ze pomozesz w "lapance" 2) dt u RM To juz bardzo bardzo duzo !
malagos Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 ja jednego nie rozumiem, koleżanka przekazała Cekince wiadomość o piesku, zdjecia i...co, telefon zgubiła? zmieniła numer? nie odbiera tyle czasu? :shake:
wellington Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Ja tez nie rozumiem :shake: :shake: :shake: A w miedzyczasie dt u RM zajety - i tak powinno byc, zaden dt nie powinien miec nigdy pustostanu :eviltong: Co z barankiem ??? Zagadkowa historia.
Cekinka13* Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 malagos napisał(a):ja jednego nie rozumiem, koleżanka przekazała Cekince wiadomość o piesku, zdjecia i...co, telefon zgubiła? zmieniła numer? nie odbiera tyle czasu? :shake: Nr. gg. Nie odpisuje.
Cekinka13* Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Odpisała !!! "Piesek podobno został gdzieś wywieziony do schroniska."
Rodzice Maciusia :) Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 ojej... no to trzeba szukać dogomanek, które są w tej okolicy, żeby odwiedzilły schron. Cekinko, skoro odzyskałaś z nią kontakt to czemu jej nie zapytałaś które to Woźniki, przecież to bardzo ułatwi sprawę!!
Recommended Posts