Marzenuś Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f28/psiaki-z-przytuliska-w-augustowie-za-warka-131629/#post11796611 Co do antybiotyku, to po operacji dostała taki o przedłużonym działaniu, dlatego też wizyta dopiero w niedziele. Jest to też wizyta kontrolna, tak więc wizyta u weta bądź domowa jest konieczna. Quote
ZUZANNA11 Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f28/prezent-walentynkowy-biegajacy-po-polach-czyli-walenty-131633/#post11796869 Psina biegająca po polach. POMOCY !!! Quote
joaaa Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 kometa napisał(a):jezeli antybiotyk mial byc podawany co drugi dzien to jest to BETAMOX i mozna go podac w kazdej lecznicy, ale samego antyb nie wydadza wlascicielowi.... Hmm, jak się powie w lecznicy, ze będzie się samemu podawac, to raczej dadzą. Ja przynajmniej nigdy nie miałam problemów. Może załatwić w tej lecznicy, gdzie była operowana. W razie czego dzwoncie. Quote
sleepingbyday Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 a tak z ciekawości - późna była ta ciąża? wiadomo? Quote
mtf zalesie Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 ciaza byla zawansowana,w przepuklinie byl plod dlatego zabieg trwal 2 dluzej Quote
arwenka Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 kurczaki, naprodukowalam sie i mnie wylogowalo.wiec teraz bardziej w skrocie. dzisiaj byl lekarz u nas,antybiotyk podany, ranka po oeracji bardzo dobrze sie goi. suczek zadomowiony,ma apetyt i to wilczy (prawie stracilam palec jak jej podawalam tabletke w miesku, bolalo jak diabli, ale palec caly). zalatwia sie bardzo elegancko na wyznaczone miejsce. z psami dobrze sie dogaduje,jest przyjazna, ale w kasze sobie nie daje dmuchac:) suczek chodzi sobie po calym mieskzaniu i jest przytulanka - teraz lezy pod moim krzeslem, juz mnie przestala nosem tracac. na spacerze jeszcze nie bylysmy, bo nie udalo mi sie jej nawet namowic na wyjscie z mieszkania. ale dzisiaj moge sie z nia bardziej pocackac i moze kuszenie mieskiem da jakies rezultaty. poza tym suczke jest mnalo cywilizowany- tzn nie przychodzi jak sie ja wola , jakby nie rozumiala o co chodzi, jak wlazla na kanape, to musialam ja sila spychac i ..wlazi na parapety. jest niezdarnym klockiem a ja mam parapety wysoko i dosc waskie, ale jej to nei przeszkadza.najpierw myslalam, ze jej po prostu za goraco, bo ma gesta siersc i raczje nei jest przyzwyczajona do cieplego mieszkanka (aczkolwiek u mnie nei jest tez tak najcieplej, bo ja sie hartuje:D, ale nawet jak jej otworzylam bardziej okno, to dalej wlazila. zrobilam najpierw przemeblowanie 2 razy, ale dalam za wygrana, tlyko pozdejmowalalm wszystko co mogla zrzucic. Quote
arwenka Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 kolejny zastrzyk znowu w domku we wtorek. za dzisiejszy zastrzyk zaplacilam 15zl (to chyba nei duzo), wizyta darmowa. tak wiec na razie pomocy nie potrzebuje. chyba ze ktos ma hurtownie odswiezaczy do powietrza..:eviltong: Quote
Ninti Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Ja mam taką panią doktor, która chodzi prawie wyłącznie po domach (tylko zabiegi w lecznicy), jest naszym lekarzem domowym, mam do niej duże zaufanie. Zawsze zostawiała mi zastrzyki do podawania, jakby był jakiś problem to mogę przyjeżdżać i robić, też mieszkam na Ursynowie. Ewentualnie dajcie mi znać, jakbyście chciały kontakt do niej, mój tel. 600 551 738. Ostatnio rzadko wchodzę na dogo, bo komp mi się zepsuł, więc bezpieczniej zadzwonić. Quote
arwenka Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 no i po spacerku. niestety nie udalo sie suki namowic nawet do wyjscia z mieszkania. wiec w koncu znioslysmy ja z kolezanka na dol. ale na spacerze jak inny pies. grzeczna, chetnie biegala, zwlaszcza za moim duzym psem (mala furiatka na wszelki wypadek zostala w domu), ale nie ciagnela na smyczy. jak czula opor, to odpuszczala. potem ja spuscilam ze smyczy w ogrodzonym miejscu, ale suczka bardoz sie pilnowala i nawet jak dalej odpbiegla to wracala na zawolanie. i nawet byla qpaaa! ale za to siku zostalo wykonane juz w domu minute po spacerze:mad: wchodzenia po schodach na trzecie pietro zajelo nam kilkanascie minut... gwarantuje, ze takie kilkanasci eminut to wiecznosc. miesko nie dzialao w ogole, wiec wchodzilam po prostu na pietro wyzej i czekalam az przyjdzie. pierwsze schody byly pokonywane na 10 podejsc, a ja sobie siedzialam na schodach wyzej i umieralam z nudow. ostatnie pietro to juz byla formalnosc:) jesli suczek nauczy sie zalatwiac na spacerze, to wydaje mi sie, ze bedzie naprawde fajnym psem do adopcji, bo jest kochana przutylankowa sunia, wesolutka i kontaktowa. na nastepny spacer wezme ja z moja suczka, moze zaobserwuej, ze siku tez sie robi na zewnatrz. karmel mogl byc dla niej malo inspirujacy z wiadomych wzgledow. Quote
arwenka Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 a ile suczek w ogole ma lat? zapomnialam zapytac weta jak byl:/ bo najpierw dostalam info ze to stara suka a nie wyglada i na spacerze to sie zachowuje jak szczeniak. Quote
sleepingbyday Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 bardzo dobre wieści. jak za pierwszym razem właziła na schody, całą wieczność, ale właziła i wlazła wkońcu, to bardzo szybko i bedzie ok. mysle, ż etwoja sunia zainspiruje ją do sikania na dworze... kurczę, bardzo ważne byłoby znaleźć jej tymczas na dłuższy czas, na pewno by jej to pomogło! Quote
mtf zalesie Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 nawet drobne postepy ciesza -mam nadzieje ze nie trzeba bedzie organizowac ekipy wynoszacej bo tego wnoszenia na to 3 pietro nie chcialabym powtarzac Quote
pixie Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 sleepingbyday napisał(a): kurczę, bardzo ważne byłoby znaleźć jej tymczas na dłuższy czas, na pewno by jej to pomogło! czy to znaczy, ze nie zostanie u arwenki na ten dluzszy tymczas?:roll: Quote
arwenka Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 dzisiaj spacer byl super. musialam ja co prawda wyniesc z mieszkania, ale zeszla ze schodoooowwww!! znowu zajelo to troche czasu, ale ogolnie mega sukces. i siku bylo na dworze, chociaz pod koniec spaceru dopiero sie zdecydowala. tlyko ze dzisiaj znowu szalala na parapecie i.. obgryzla mi okna (jedna szyba peknieta). dobrze, ze to juz koneic zimy:) ale nie jest to jakas tragedia, bo moje mieszkanie i tak wymaga remontu. zobaczymy jak bedzie z zaltwianiem sie w domu.jak bedzie sie ladnie zalatwiala na spacerach, to zlikwiduje jej miejsce na sikanie w domu. moze jej to da do myslenia:) Quote
arwenka Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 a, mysle, ze na dniach mozna zaczac akcje adopcyjna, bo moim zdaniem suczek jest dobrym psem do adopcji. jak na razie jest spokojna, bardzo sie pilnuje, a chec wyskoczenia przez okno moze jej przejdzie:roll: w kolejce na miejsce u mnie czeka juz inna kandydatka, wiec oczywiscie moge ja potrzymac ile trzeba,a le moze uda sie szybko znalezc jej dom. zaraz zrobie ogloszenie i powiesze w moim sklepie. moze kos sie skusi:D potem jak bede miala chwile zrobie jej aukcje na allegro. Quote
sleepingbyday Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 arwenka, czyli, że szarlotka może u ciebie zostać do adopcji jednak? Quote
arwenka Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 spokojnie, ja zrobie. mi latwiej bedize zrobic opis i w dodatku mam konto firmowe z normalnymi aukcjami, wiec aukcja z szarlotka bedzie miala wiekszy zasieg:) dzisiaj byla niefajna sytuacja. szarlotka rzucila sie na moja mala suczke. suczkanadal jest w szoku, tzn czasem piszczy. jutro bedzie wet, to go poprosze, zeby sprawdzil czy nic jej nie jest, bo sie dziwnie zachowuje a ja nie wiem czy to przez szok, czy moze ma jakies niewidoczne obrazenia. ona jest takamalutka i krucha:( ale sama sie prosila. chodzi i sie panoszy tylko. taki maly killer. to zawsze ona wsyztskich gryzla bez powodu i rzucala sie na inne psy a teraz sie wyrownalo. mam tlyko nadzieje, ze nic powazniejszego jej nie jest:( Quote
Marzenuś Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Ja myślę, że ona ma ok 5 lat. Dobrze, że już robi postępy. I z góry przepraszam, miałam zrobić allegro ale sytuacja życiowa nieco mi się popsuła i muszę na szybko zmieniać pracę, więc nie robię nic oprócz szukania ofert... Quote
pixie Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 zkoro arwenka zaproponowala allegro :loveu:ja poprosze tomcug by zrobila Szarlotce ogloszenia na innych stronach w internecie tyle ich jest:crazyeye: Marzenus, szukaj ofert a wybieraj najlepsze :eviltong: trzymamy kciuki! a i zagladaj tu do nas...dla wytchnienia:p Quote
tomcug Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 [quote name='pixie']zkoro arwenka zaproponowala allegro :loveu:ja poprosze tomcug by zrobila Szarlotce ogloszenia na innych stronach w internecie tyle ich jest:crazyeye: Marzenus, szukaj ofert a wybieraj najlepsze :eviltong: trzymamy kciuki! a i zagladaj tu do nas...dla wytchnienia:p Jak będzie Allegro to wrzućcie link, skopiuję sobie tekst, dane kontaktowe i poogłaszam sunię. Fajna psinka. :lol: Quote
tomcug Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Jest już allegro suni? Potrzebuję tekstu i danych kontaktowych do dalszych ogłoszeń. ;) Quote
arwenka Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 http://www.allegro.pl/show_item.php?item=560159928 nie wiem czy cos jeszcze dodac. jakos nie mialam weny. Quote
arwenka Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 I Znowu sie naprodukowalam I znowu musze wszytsko od nowa pisac, bo mnie wylogowalo. jak ja tego nei znosze:angryy: Suka juz nie zalatwia sie w domu, zostawila tez w spokoju okna. Ale nie najlepiej z moimi psami – jest strasznie zazdrosna I odgania ode mnie moje wlasne psy. Ten duzy sobie radzi, ale mala suczka juz zostala drugi raz zaatakowana I musze ich bardzo pilnowac. Potrafi tez pokazac zeby jak ktos sie do mnei zbliza w domu. Nie odstepuje mnie na krok a na spacerach sie o nia przewracam. Dzisiaj moja przyjaciolka ja wziela na spacer. Po spuszczeniu suki ze smyczy, ta natychmiast pobiegla z powrotem do klatki. Musze jej wiec szybko nowy dom znalezc, bo suczek sie za bardzo przyzwyczaja. Zabiera tez wszystkie buty I ich pilnuje. Ja moge jej bezkarnie wsyztsko zabierac, ale na 3 inne osoby sie rzucila w obronie butow (wszystko jedno czyich). Byc moze jest to zwiazane z przerwana ciaza – nie znam sie, nie miaalm nigdy ciezarnej suki w domu , ale podobno niektore robia sie dosc agresywne. Wszystkie buty juz pochowane, tylko czasem mi moje kapcie zabiera. Nie gryzie ich tylko sie na nich kladzie I przyciska brzuszkiem. Wlazi tez na kanape a jak jej kaze zejsc, to chowa pyszczek pod koldre lub koc, jakby wcale jej tam nie bylo:) miala juz drugi zastrzyk robiony dzisiaj – dala sie bez problemu zaprowadzic do lecznicy. Rana nadal goi sie “idealnie”. Ale czy suka bedize miala zdejmowane szwy tam, gdize ja operowano? Ten wet mowil, ze lepiej jak je zdejmie ten co ja szyl, zeby niczego nie przegapic, bo on nie wie co oni jej dokladnie robili I jak. Ale z drugiej strony znowu suke targac.. Prosze o info jaki jest plan. Quote
pixie Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 joaaa / do ktorej podalam Ci telefon/ procz pielegniarskich ma behawiorystyczne doswiadczenie - trzeba jakos zaradzic tej zazdrosci dzwon jak najszybciej - moze da choc kilka wskazowek, by nie wytworzyc w domu zbyt nerwowej atmosfery, by rezydenci nie poczuli sie zagrozeni a i suczka tez by nie poczula sie odrzucona moze jest to takze wplyw tej usunietej ciazy, kto wie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.