Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Soema']Ewo parwo się tyle wykluwa... :( jaką macie surowice, tak na przyszłość?
Ehh to u Was baardzo musi lać. Trzymajcie się tam jakoś..
Tęskni mi się za tym Waszym przytuliskiem. Nie do zapomnienia.[/QUOTE]

Karino, maluszki tego samego dnia co były przywiezione do nas pojechały do hoteliku dla szczeniąt ,który prowadzi lekarka weterynarii. One u nas dostały tylko specjalnie przygotowane przez dziewczyny mleko . Fakt były wyziębione ,słabe . Pierwszy b.słabiutki odszedł po 2 dniach. Do 30 listopada wszystko z pozostałymi bylo ok. zdrowe , z apetytami , ładne koopy. Juz coś się zaczęło dziać z jednym z trojki w czwartek 1 grudnia. Słabł z godziny na godzinę , został odseparowany i leczony, dostawał tez no-spę, a nawet tramal bo tak cierpiał. Pozostałe podobno dostały surowice. Jak zatelefonowałam 3 czy 4 już nie pamiętam , nie żył ale pozostałe były ok. I nagle sms 8 grudnia ; " P. Ewo dziś rano odeszła Niunia ostatnie z maleństw "??? Żadnego wcześniej telefonu, ze jest źle ? Nienawidze jak słysze od naszego kierownika : Ewa mamy szczeniaka, a ja zaraz panika, odseparować, jak przyjedzie wet szczepić, nie czekać i modlić się . Wiem zwierzęta odchodzą, te malutkie świeżo urodzone też z tysiąca przyczyn, bo wada genetyczna, bo matka zadusiła, bo matka była b. słaba itd.itp. ale nie parwo! One tak strasznie cierpią :( To mówią weci; ból koszmarny , ból jelit. Czy mamy szczeniaki ? TAK! Niestety, slodkiego, śmiecznego kudłacza Bolka ok. 10 tygodniowego bardzo sprytny, ruchliwy, ba wdrapuje się na kanapę i jak z niej zeskakuje skubaniutki. I drugi ,trafił z mamą ok 3 miesięczny . Zaszczepione . I teraz zaciskamy kciuki . A i jeszcze Lelek ok 6 miesięczny. co z tego,że cudne, kochane? Czy będa zdrowe, przeżyja? Czy znajdziemy im dobre domy ? Ech...
Nasze boguszki nienawidzą kołder ,które mają powkładane do bud ( dostaliśmy z hotelu robotniczego czy coś w tym guście ) wywalają je przed. Wygląda to dosyć komicznie. Dzięki ogromnej pracy naszych ludzi teren trochę odwodniony. Ewa

Posted

Duża porcja zdjęć z wyjazdu.

DIANA - moja ulubiona Bernardynka pojechala juz daaaaawno,jednak Pan przysyla zdjecia i informacje i Brigitte czasami tam wpada w odwiedziny. //AGA





DUŻY RUDY - pojechal w sierpniu, na poczatku nie mogl sie odnaleźć w hoteliku, w ktorym czekal tydzien az jego Panstwo wroca z wyjazdu (czasami viezko zgrac wszystkich nowych opiekunow, a Rudy przyjechał w okresie wakacyjnym). W hoteliku demolowal pilnie salon, rozwalił telewizor itp... w nowym domku kwitnie i promienieje, zachwycony wszystkim dookoła. //AGA





Posted

GALA - zero problemów, Pani zachwycona



Kropka i Tommy - sa u przyjaciolki Brigitte, ktora wziela do domu również kochana, sliczna DARME - zdjecia, maile, opowiesci mamy na bieżąco :)





LILU - piekne zdjecia, piekna sunia z urodziwym kolega - mieszka u pani weterynarz



Posted

Lilu



LOLA - pan Loli jest nia zachwycony, przysyla nam niemalże wypracowania co i kiedy piesek zrobil. Lola jest bezproblemowa.





MAJKA - jest w domu razem z kolega z innego, polskiego schroniska, przyjechały w odstepnie tygodnia - swietnie sie dogadaly, maja dużo terenu do biegania i w ogóle



Posted

Majka



Reks - na poczatku byl agresywny do innych psow kiedy byl na smyczy, teraz jakos ucichło





ZÓŁTY - Zolty jest kochany i kontaktowy. w schronisku trzymal sie na uboczu, zawsze wracal ostatni ze spacerow, teraz - ROZWITA :) Wita nowych opiekunow lizac im rece, BIEGA, PODSKAKUJE, ma problemy z serduszkiem (szmery) i ze stawami, ale jest bardzo zaopiekowany.

Posted

ZWIREK - moj ukochany :) 9 letni mix Rodeznaja, w schronisku zostal ubrany przed wyjazdem w wielkie, rozowe szelki i wygladal jak mega-ciapa (innych nie bylo)... na wszelkie proby prowadzenia na smyczy reagowal szybkim polozeniem sie na ziemi... w domku - nie ten pies, chodzi na smyczy, bez smyczy, przytula sie, bawi... no i ma ekstra materacyk i duzego, puchatego kota do towarzystwa.





Posted

Sonia mlodziutka onka, zdrowieje po sterylce a jej przyszli Państwo juz się doczekać nie mogą. W przyszłą sobotę pewnie będzie już w nowym domku :) Utknęły nam Śledzik ( u Donki) i Misia ( u Ani Milva w Brodnicy ), piękne psiaki, gotowe do adopcji i nikt o nie nie pyta a są ogłaszane . Buuuuuuuuu. Czas ruszyc a ogłoszaniem Ariela , takie oto dzisiaj miałam sprawozdanie od wolontariusza; wzialem go na duże pole , na smyczy chodzi- rewelacja, spuściłem niech sobie pobiega, pies szalał ale co rusz patrzyl gdzie ten człowiek co go wypuścil, karnie na przywołanie przychodzi. Zgrabny, ładny w kwiecie wieku. Ariel jak dla mnie jest w typie spaniela ( znawcą ras nie jestem ), energiczny, baaaaardzo ładnie wspina się po siatce jak tylko przyjeżdzamy (w poprzednim wcieleniu był malpą ?) awanur wielkich z psami nie ma , ale w kaszę dmuchać sobie nie daje. Czas aby i on znalazł swoje miejsce. Kaukaz Bazyl po konsultacjach i zawracaniu głowy Biafrze oraz KWL-owi , będzie miał specjalny kojec i zgodnie z przykazaniami pracownicy będa z nim odpowiednio postępowali. Są wyznaczone dwie osoby. On będzie mniej zestresowany a za tym i mniej agresywny a my spokojniejsi, że nikomu ręki nie odgryzie i łba innemu psu nie urwie. Ewa

Posted

Ania+Milva i Ulver napisał(a):
Przepiękne zdjęcia!!!!!!!!!!!!!!!!


Ogromne podziekowania naleza sie Mgie za to, ze tak pracowicie wszystko tutaj wkleja. Zdjecia naplywaja strumieniami, opowiesci rowniez (jak mi sie jezyk niemiecki poprawia...), wlasnie umawiamy sie na spotkanie z opiekunami Kacpra, ktory wyjechal rok temu i 3 mies temu Panstwo nas odwiedzili - pozbierali teraz dary dla schroniska i chca w ramach wyjazdu psiakow do Szwajcarii sie z nami spotkac po trasie - suuuuuper :). Przy kolejnym wyjezdzie szykuje sie spotkanie towarzyskie z kilkoma osobami, ktore nasze psy w Szwajcarii maja, lub bardzo intensywnie pomagaja sprawdzac domy itp :) /Agnieszka

Posted

o jezusicku, normalnie łzy miałam w oczach od tych fotek z deesów :-)

dziewczyny, zapomniałyście o maxi - utkwiła w hoteliku również maxi. ostatnio domek jej świsnął koło nosa.no cóż, farta ona nie ma, a kurczę taka urocza sucz!

Posted

Niedziela jestem na spacerze z naszymi diabłami ( Dambo i Ebony) oraz najgrzeczniejszym psem na świecie Tosią i widzę grupę 3 osób prowadzą na smyczach ; amstafka oraz coś w tym typie- pies, grzeczne, posłuszne, karne, bardzo przyjacielskie i do ludzi i zwierzat, ludzie ci sprzątają kooopy po nich. Mówię sobie ; Ewka podejdz zagadaj , mówię o Aleksie naszym amstafie. I ... dzisiaj sms ; mamy kogoś, kto by się nim dobrze zaopiekował, prosimy o zdjęcia. No to zaciskamy kciuki. Spoko, spoko wizyta pa się odbędzie. Ewa

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
Niedziela jestem na spacerze z naszymi diabłami ( Dambo i Ebony) oraz najgrzeczniejszym psem na świecie Tosią i widzę grupę 3 osób prowadzą na smyczach ; amstafka oraz coś w tym typie- pies, grzeczne, posłuszne, karne, bardzo przyjacielskie i do ludzi i zwierzat, ludzie ci sprzątają kooopy po nich. Mówię sobie ; Ewka podejdz zagadaj , mówię o Aleksie naszym amstafie. I ... dzisiaj sms ; mamy kogoś, kto by się nim dobrze zaopiekował, prosimy o zdjęcia. No to zaciskamy kciuki. Spoko, spoko wizyta pa się odbędzie. Ewa


To może i dla Maksa znajdą przyjazny kącik ;-).....

Posted

Karino:calus::Rose::loveu: , Pani i dzisiaj telefonowała czy jest już ktoś do tej wizyty,co za niecierpliwi ludzie , oni już kochają Wasyla vel Rexa i uważają ,że to jest już ich pies
Jolu i dla Maksika domku będziemy szukać to taka kochana pierdoła . Acha dzisiaj był fajny telefon Pan leśniczy z okolic Mszczonowa , odszedł jego pies staruszek ( też przygarnięty ) widział nasze ogłoszenia i stronę , chciałby adoptować ,któregoś z onkowatych. Ma podjechać do schroniska, ja mu ale wie Pan,że tak od ręki Pan psa nie dostanie ? Oczywiście że wiem i słusznie robicie . Ponadto dzisiaj przyjeżdzają... DZiECIAKI z okolicznej szkoły z darami :) :multi: i kolejna okoliczna szkoła robi zbiórkę :multi: Współczuję p. Józefowi :cool3: bo pracy jest moc, nowe kojce , wymiana niektórych ogrodzeń., porządki w magazynie itp. Ewa

Posted

Moja kofana Śmioszka :) Sonja ZAKLEPANA, super domek w Warszawie , jak wszystko będzie ok ( po sterylce i operacji przepukliny ) to w sobotę jedzie do domku :) O Bolka jeszcze nikt nie telefonował :( W soboe zamiast szkoleń chyba będa zdjęcia psów na smyczy pojedyńczo robione a jest co fotografować . Ewa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...