Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ania W']Dzisiaj otrzymałam piękne wydanie książki Borzymowskiej :) Dziękuję.

I jest "Ogar" ;-)

Na konto OS poszło 50 zł ode mnie i myślę, że jutro powinno być już zaksięgowane :)


Dziękuję bardzo :-)!

Posted

[quote name='jola_li']I jest "Ogar" ;-)[/QUOTE]

No jest :D
To oczko ;) jak najbardziej uzasadnione, bo wiersz o ogarze jest....ale to co obok na rysunku to jakiś mieszaniec gończego z dobermanem :D
W każdym razie wydanie super!

Posted

A mamy, Fifusia troszkę podobny do Bezika i cudnego prześmiesznego trochę nieśmiałego Diabołka - czarny, wysoką Zuzę zakochana i chodząca krok w krok za opiekunem, mnie średnio lubi, Lulkę do kolana nieco bojaźliwa. Fifusia można w sumie ogłaszać jutro każę założyć mu obróżkę . Jest łagodny, radosny, wita wszystkich. To co dzisiaj przeżyłam...:shake: Szczepienia psów po Marzenie Krzętowskiej :angryy: koszmar , wiekszość była łapana na chwytak. Nie był to miły widok, nie wiem czy dzisiaj zasnę. Psy żyjące na polu ( mają tam budy )gonitwa po calym polu, kompletne dzikusy były szczepione przy pomocy wydmuchiwanych strzałek. W pewnej chwili opiekunka zaczeła krzyczeć , że jakiś obcy mały psiak jest wciśnięty pomiędzy budę a siatkę ogrodzeniowa, i na pewno nie jest to nasz. Otoczylismy budę, żeby nie wypadł na pole bo nasze psy obcego by rozszarpały. Okazało się ,że to maleńka sunia w typie pekińczyka , jeszcze karmiąca. Najwyraźniej ktoś ja przerzucił przez siatkę :angryy::angryy::angryy: Kiedy ? Bezmiar głupoty wręcz okrucieństwa. Sunia jest na kwarantannie, przytula się, ślicznie podaje łapkę. Jest zaniedbana. Trzeba ja wykąpać bo ma bidulka biegunkę. Szl...g by to, a patrząc na nią:-( Ewa

Posted

Bydlaki, nie mają wyobrazni, dużego by zabiły a co dopiero maleństwo :(
Ja uczestniczyłam w szczepieniach psów u Krzętowskiej 2 lata temu. Z jej udziałem też był straszny hard core, część psów chciała nam tyłki poobgryzać z zemsty ...

Posted

Ewuniu one w panice zbijały się w jeden kłąb na jednej wersalce albo co mniejsze wciskały sie między ścianę a wersalkę. Poza Hannnibalem ,żaden nie chciał ugryżć . Były przestraszone, spanikowane, zdezorientowane. Wydmuchiwane tutki jak je nazywam to pestka, gorzej jak trzeby bylo łapac na chwytak. Nie było to miłe,wręcz przygnębiające, ale jakie inne wyjście ?Musimy je zaszczepic. Bardzo się te psy zmieniły od chwili kiedy nimi zajmuje sie P. Halinka, ale i ona cudu nie dokona. Widać , które psy są rodzeństwem, urodziły sie Boguszycach wcale nie jest ich tak malutko i sporo z nich to dzikuski :( Zdjęcia malutkiej suni zrobił nasz wet telefonem. Czekamy jak je do nas prześle. Bardziej profesjonalne za tydzień. Ewa

Posted

Nie wierzyłyśmy własnym uszom ale niestety to prawda , u Pani BW ZNOWU ZAWITA TV, trwają porządki, zamówiony nowy pojemnik na odpady ( do tej pory były nasze na nasz koszt jak i inne media ), psy niemiłosiernie spasione ("DOBROBYT" na koszt fundacji ) ale o tym,że weterynarz nie ma tam dostępu - woda w usta. Wiemy,że psy chorują, nasz wet nieustająco słyszy 'WSZYSTKO W PORZĄDKU" podejrzewamy leczenie na "odległość " tel do dr. O ... Super. A tam są nasze psy, tylko kilka ze słynnej listy Pani BW. Jak trafiły, nie pytajcie. Po rozeznaniu wszystko na to wygląda,że ma to być atak na nas ( no przecież 1 % ) i jak to teraz ślicznie ,ładnie u Pani BW ( był remont pomieszczeń) a i będzie o umorzeniu postępowania w Prokuraturze. A to nie koniec, nie złożyłyśmy broni i nie tylko tu.
Udu.....ć ostatnią szansę- to chyba misja życiowa Pani BW ( no i ma swoją fundacje ) i redaktor, która tak ferowała wyroki , opluła nas blotem w gazecie wyborczej w 2009 r. Nie pisałyśmy o wielu sprawach, nie rozstrząsałyśmy bo dla nas te problemy i spory, spotkania z... rozmowy itp. itd., zeszły na plan dalszy, ważniejsze codzienne życie schroniska , ważniejsze zwierzęta, adopcje. Wielu dziennikarzy przejrzało na oczy ale nie ta jedna. Widziałyśmy ją kilka razy u Pani BW, nir tylko my -prywatnie. Już sobie wyobrażamy "obiektywizm " Ewa

Posted

Ewuniu, wiemy i bardzo ,bardzo Wam wszystkim dziękujemy. Wy byliście i jesteście naszą siłą napędową. Tylko jak to wszystko wytłumaczyć czytelnikom ,słuchaczom? Oni nie znają prawdy nie znają kulis sprawy. Gdybyście zobaczyli skandalicznie wykonaną opinię biegłej ( nasze dokumenty księgowe ) której jakimś dziwnym trafem umknęło 1,5 roku !!! Ba ! wymienia wszystkie dokumenty jakie otrzymała w tym i te,które Jej umknęły, no... tak jakoś wyszło:angryy: Drobiazg. a kwota wierzcie mi niebagaaaaaatelna i jasno wynika, nie z naszych wymysłów ale z dokumentów, wyciągów bankowych i pobieranych kwot ( kto ,kiedy i ile )i nie ma na nie żadnego pokrycia. Nazbierane prawie 800 psów blisko 90 kotów ich stan ,warunki w jakich bytowały, istny koszmar - znany. Teraz jest tylko ok 40 ( u P. BW w domu ) no i szansa na dalsze zbieranie? Na razie udalo się tylko dwa z tym ,że jeden przez niefasobliwośc opiekunek czy kogos tam od p. BW nie dopilnowal. Psiak przedostal się na podwórko Hipcia, zostal pogryziony, wiadomo -obcy. Młody, szczeniak ok 8 miesięczny, nie przeżył :-( A co na to Pani BW? To na pewno od " nich", od Marty ( nasza pracownica ). Tylko,że my swoje psy znamy i żaden nie miał obroży przeciwpchelnej...a ten miał.
A dziennikarka grubą kreska wykreśla , co było, zapominamy i znów peany , zbierajmy pieniążki... na zbieraczkę? Tak odważę się tak mówić z pełną świadomością.wiem co mówię.
Wspólnymi siłami dokonaliśmy wręcz cudu. Tyle zwierząt znalazlo swój azyl, swoje miejsce a te które zostały mają znacznie lepsze warunki. Marzenia? Nasze psiaki znajdują domy, najlepiej wszystkie . Tylko,że wielu z nim urodzonym tam w Boguszycach zafundowano na starcie- dożywocie! Niezsocjalizowane, na wpółdzikie, agresywne :shake: Oj wiele by tu pisać...
Swego czasu była m.in propozycja - Viva , ale kiedy padł warunek- muszę mieć 200 psów (!) i zakaz współpracy z OS - rozmowy zakończyły się . Czy współpracujemy z Vivą ? Tak . Ewa

Posted

Mamy Vivę, mamy naszych ludzi znanych i trzeba ich teraz uruchomić, a jak będzie ten "reportaż" to na Facebooku i innych internetowych portalach się z nim punktowo rozliczymy.
Na szczęście teraz jest dużo trudniej kłamać, jak kiedyś - a młodych, inteligentnych miłośników zwierząt nie jest łatwo wziąć na pieprzenie o miłości do zwierząt, która polega na stwarzaniu im piekła tylko po to, żeby się dowartościować a może i poprawić swoją sytuację materialną ...

Posted

Ewus - SWIETE SLOWA. Nie mozna pozwolic, aby po dwoch latach znowu wracac do mitu "Matki Boskiej od psow" zapominajac kompletnie co dzialo sie w Boguszycach do marca 2009... Na szczescie, Ci co tam byli doskonale pamietaja... /Agnieszka

Posted

Była, Religia TVN i nie wiedzieć czemu i za czyją zgodą filmowali nasza pracownicę na spacerze.
Tu nie ma żadnej "Matki Boskiej od Piesków ", tu widzę tylko syndrom diogenesa a m.in anglicy określaja to jako animal hoarding . Korabiewice- Magda Sz. zbieranie i nie wydawanie do adopcji przy czym chora miłość do szczurów, Boguszyce Pani BW- analogia plus mamy dokarmianie polnych myszy i miseczki z wodą dla szczurów. Mąż Susi podczas niedawnej wizyty w schronisku, lekarz był przerażony i szczurami i myszami ; "one są niebezpieczne roznoszą wiele chorób " a my dodamy są niszczycielami ; przegryzaja kable, ściany, stropy, niszcza nam koce, worki z karmą i musimy kombinować - regały magazynowe i ukladanie na nich karmy, kocy itp., nie mówiąc o rozlicznych norach i ich nieustającym zakopywaniu.
Są i dobre wieści - dzisiaj mieliśmy wizytę w szkole amerykańskiej z Dzidziusiem i Cyplem vel Tośką . W ramach Dnia Zwierząt . Dzieciaki i młodzież zachwycone a nasi pupile spisali się na medal. Wygłaskane za wsze czasy padły jak małe dzieci na naszych kolanach w samochodzie. Dostaliśmy też wieści z Boguszyc- przywieziono dwie nowe budy i suchą karmę to owoc akcji w LO w Rawie Mazowieckiej. Są zapowiedzi,że to nie jednorazowa akcja. Ba młodzież z Gimnazjum w Grójcu jesienią 2009 przywieżli nam 17 nowych bud i karmę, chcą zrobić kolejną akcje; koncert i zbiórkę, no i do nas przyjechać. Ewa

Posted

[quote name='ostatniaszansa']Była, Religia TVN i nie wiedzieć czemu i za czyją zgodą filmowali nasza pracownicę na spacerze.


Religia TVN, to Szymon Hołownia - on jest bardzo sensowny i wrażliwy, może warto się z nim skontaktować. Podobnie jak Filip Łobodziński pisuje do Newsweeka.

To jeden z wpisów Hołowni na blogu Newsweeka:

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/542445,O-psie-bez-glowy-i-ludziach--z-lipnicy.html

Posted

tak pomyślałam że może warto było by zrobić jakąś akcje w szkołach. Czasami ludzie wolą dać pieniądze na coś innego niż chipsy a skoro szkoły wspólpracują z TOZ to może można pomóc OS ?

Posted

W szkolach robimy. Wlasnie wrocilismy z American School of Warsaw (tej samej szkoly, ktora zbierala pieniadze na jedzenie dla psow z Korabiewic, za ktore zostal zakupiony kangur). Bylismy tam juz 2 raz. Uczniowie przyjada do nas w maju. Poza tym wspolpracujemy z gimnazjum w Grojcu, pomaga nam szkola z Rwy Mazowieckiej i 3 przedszkola w W-wie. Sa tez szkoly, ktore same, na wlasna reke organizuja zbiorki i potem przyjezdzaja z rzeczami do schroniska :)
Jesli chodzi o tv - napisze tyle, ze temat ogarniany od kilku dni, wiec zaskoczeniem dla nas owa wizyta nie byla :)
Agnieszka

Posted

Paja napisał(a):
Ewo a jak ma się kot zwany dalej w typie pekińczyka czy juz ma sie lepiej?

Wykąpana, najedzona i bardzo ufna. Jutro jedziemy i będą fachowe zdjęcia. Wet w pierwszej kolejnosci ja odrobaczy potem zaszczepi na wszechno. Niestety sterylka musi poczekać .Sunia jest w odosobnionym pomieszczeniu nie ma kontaktu z innymi psami. Ewa

Posted

POMOC NA CITO POTRZEBNA!
Dla mojej Quennie BARDZO potrzebuje recepte od "ludzkiego" lekarza na Pulmicort 0,25 mg. Weterynaryjnie kosztuje ponad 100zl :( Quennie jest w kiepskim stanie, ma trwale uszkodzona tchawice, dusi sie zwlaszcza w nocy. Pulmicort jej pomaga, niestety mamy dawke tylko na najblizsze 2 dni...prosimy o pomoc! /Agnieszka

Posted

[quote name='ostatniaszansa']POMOC NA CITO POTRZEBNA!
Dla mojej Quennie BARDZO potrzebuje recepte od "ludzkiego" lekarza na Pulmicort 0,25 mg. Weterynaryjnie kosztuje ponad 100zl :( Quennie jest w kiepskim stanie, ma trwale uszkodzona tchawice, dusi sie zwlaszcza w nocy. Pulmicort jej pomaga, niestety mamy dawke tylko na najblizsze 2 dni...prosimy o pomoc! /Agnieszka
Spróbuję załatwić.

Posted

Zosiu, chwilke temu dostalam info od Agi z Rady, ze jej kolezanka zalatwi na ten miesiac. Wlasnie weszlam na forum, zeby odwolac akcje - bardzo dziekuje :) Jezeli leki pomoga, bede histeryzowac w przyszlym miesiacu :) Quennie dzisiaj lepiej, juz sepi jedzenie... :)/Agnieszka

Posted

Watek slicznej, malenkiej suni w typie pekinczyka. Taki roboczo, na szybko robiony. Reszta zdjec po 21.
Zapraszamy goraco. Mala musi blyskawicznie znalezc dom, Boguszyce, to nie jest miejsce dla takich malych, delikatnych psiakow...
Pozniej zaniose ja do kudlaczy i do pekinczykow.
Sunia zostala wrzucona przez plot na wybieg ostrych psow po M. Krzetowskiej...cud, ze przezyla..
A poki co zapraszamy:


http://www.dogomania.pl/threads/204578-Wyrzucona-1-5-r-sunia-w-typie-pekinczyka.-Czy-spedzi-zycie-w-schronie-Szukamy-domu..?p=16539126#post16539126

Posted

NIESTETY - nie udalo sie tak wiec:
POMOC NA CITO POTRZEBNA!
Dla mojej Quennie BARDZO potrzebuje recepte ZNIZKOWA od "ludzkiego" lekarza na Pulmicort 0,25 mg. Weterynaryjnie kosztuje ponad 100zl :-( Quennie jest w kiepskim stanie, ma trwale uszkodzona tchawice, dusi sie zwlaszcza w nocy. Pulmicort jej pomaga, niestety mamy dawke tylko na najblizsze 2 dni...prosimy o pomoc! /Agnieszka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...