Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sara miala jechac dzis rano, czekamy na wiesci.
Szczeniaczek nie ma watku.
Beka, w sprawie sterylek mam namiar.
Teraz ide spac. Nie wiem, cisnienie, lub cos, dwa monitory widze. Dobranoc. do wieczora

Posted

[quote name='sleepingbyday']20 kotów w 1 gospodarstwie?? zdąrzyły sie rozmnozyć po opuszczeniu, czy wcześniej już ich tyle bylo? masakra.
pierwszy post wątku na miau
[quote name='"CoolCaty"']Tak, tak – są, ale na szczęście nie w przytulisku pani Wahl. Są 100 metrów od niego w opuszczonym gospodarstwie. Mieszkała tam starsza pani, która zmarła na początku tego roku. Koty rozmnożyły się. Do gospodarstwa czasem zagląda syn, który truje kocięta jak jest ich za dużo. Wszystkie koty są dzikie, nie nauczone człowieka. Przez płot przeleźć nie można, bo jest za dużo świadków naokoło. Zostałam ostrzeżona, ze jeśli ktoś doniesie synowi, że wchodzę tam i łapię koty, to przyjedzie i otruje je wszystkie. Dorosłych kotów jest 4 albo 5. Małych – około 20-tu. Są maleństwa, takie 8-10 tygodniowe. Rude, rudo-białe, biało-czarne. Chcę podjeżdżać tam z klatką łapką i próbować je wyłapać. Dorosłe i średniaki będą wysterylizowane i wypuszczone spowrotem. Maluchy są do oswojenia. Koty są codziennie karmione przez pracowników przytuliska Fundacji Ostatnia Szansa.
Niestety nie ruszę tego bez pomocy.
Potrzebuję DT dla maluchów i finansów na materiały do zabiegów.
Czy ktoś jest mi w stanie pomóc?

Posted

nie wierze, że jak ktoś pomoże mu ogarnąć sytuacje, to on za to kocięta potruje. tzn wierze, ze to możliwe, ale wierze też, że możliwe jest, że ten ktoś konfabulował, a facet bogu ducha winny. róznie bywa.
ale to tak na marginesie, bo koty i tak są do ogarnięcia.


ale wiecie co? jakaś czarna kocia seria - miałam przed chwila telefon, potrzebna jest pilna akcja wyłapania kota z okolic wolskiej, ma wrośnięta obrożę. kociarzy by trzeba zwołać:

12.11 plina pomoc!na wolskiej namierzono kota z wrośniętą obrożą i mięsem na wierzchu - Dogomania Forum

Posted

Czy ktos moze napisac recepte jak docieplic gotowa bude?
Jedziemy niedlugo z pomoca do biednej rodziny. Rodziana,mimo, ze sama nie ma co jesc ( doslownie) ma dwa kociaki, malego pieska i podobno ogromnego psa przy budzie.
W sobote z Torunia jedzie tam dziewczyna, chce przywiezc styropian i jakos docieplic bude.Ale bladego pojecia nie ma jak...
Juz nawet padaly pomysly, zeby wsadzic go do srodku, ale to chyba fatalny pomysl..przeciez to sie bedzie niemilosiernie sypac.
Przepraszam, ze w tym watku, ale rada pilnie potrzebna, jakas prosta rada.
Ta buda moze byc dosc kiepska..

Posted

Anna_33 napisał(a):
Czy ktos moze napisac recepte jak docieplic gotowa bude?


Wiem, bo docieplałam ;-)...
Mąż przyciął styropian odpowiednio do ścian i dachu, a potem wsadził mnie do budy (sam się nie zmieścił) i musiałam to wszystko zasłaniać boazerią (akurat sąsiad się jej pozbywał). Z braku boazerii może być cokolwiek - np. sklejka. Oczywiście trzeba to do czegoś przybić, a więc konieczne jest nabicie listew od góry i od dołu na grubość styropianu.

Posted

zerduszko napisał(a):
Można też docieplić z zewnątrz, przybić nowe deski/dyktę/jakies tworzywa elastyczne/nawet blacha razem ze styropianem, sprawdza się też siano w ostateczności.


Tak, tylko obawiam się, że teraz to nie nalejpszy moment na zewnętrzne docieplanie z uwagi na wigoć. Chociaż z tym wewnętrznym może być problem jeśli okaże się, że to znacznie zmniejszy budę i komfort psa.
Zależy jaka jest wielkość budy i grubość styropianu.

Posted

Ja pomyślałaam o oklejeniu, obiciu z zewnątrz tym styropianem a na niego jakąś papę dać, hmm.
I buda powinna stać na jakimś podwyższeniu, podłożu izolującym od zimnej ziemi.
Mam cudne buty męskie nr 43 - zimowe - może się przydadzą?

Posted

[quote name='Ewa i flatki']Ja pomyślałaam o oklejeniu, obiciu z zewnątrz tym styropianem a na niego jakąś papę dać, hmm.

Papa raczej na zewnątrrz się nie nadaje za bardzo (choć przez czas jakiś posłuży). A zewnętrzna izolacja to tylko na suche drewno, bo inaczej będzie gniło.


I buda powinna stać na jakimś podwyższeniu, podłożu izolującym od zimnej ziemi.


Tak! Koniecznie! Np. jakieś cegły w narożnikach.

Posted

Zaraz wszystko przekopiuje...ogolnie, to nie bardzo wiem co tam zastaniemy..
Jakos wole sobie nie wyobrazac tej budy i tego wielkiego podobno psa na lancuchu.
Zaraz wrzuce link do watku o pomocy tej rodzinie, bo chyba spamujemy na potege ;-)
Ewo, sprawdze jakie rozmiar butow nosi ojciec rodziny.Ale i tak z gory dziekuje :-)

Juz mam, rozmiar 42, ale jak to z rozmiarami bywa, to moze 43 bedzie ok?

a tu link: http://www.dogomania.pl/forum/f935/polsieroty-glodno-chlodno-potrzebne-wsparcie-w-kazdej-formie-glownie-jedzenie-171863/

Posted

jola_li napisał(a):
Papa raczej na zewnątrrz się nie nadaje za bardzo (choć przez czas jakiś posłuży). A zewnętrzna izolacja to tylko na suche drewno, bo inaczej będzie gniło.

Myślę, że to bez różnicy czy z zew. czy wew. - z którejś strony bedzie oddychało ;) A nawet z zew. lepiej, bo nie będzie już nasiąkać. Bynajmniej nigdy z gniciem się nie spotkałam, a buda z kilkanaście lat w dobrym stanie była.

Posted

Joanno, zauwazylam, tylko mialam nadzieje, ze ktos wie cos wiecej niz ja...
Moge o psiaku napisac tylko, ze ma powiedzmy 3 miesiace, wyrosnie wedle naszych przypuszczen na duzego psa. Jako, ze biega po wybiegu ma szanse bardzo szybko zdziczec..brutalna prawda, ale prawda.
W tej chwili jest juz troche bardziej cichy, niesmialy..Ale to ciagle do nadrobienia.Jak widac, jeszcz na widok ludzi nie ucieka.
Kazdy miesiac dla tak mlodego psa, to jak wyrok.
O ile mnie pamiec nie myli, to juz mu starsze psy pokazaly, gdzie jego miejsce..
O ile dobrze pamietam jest zaszczepiony, za chipa glowy nie dam.Musze CoolCaty dopytac.
Zdjec malucha mamy mnostwo.
Jutro mozemy zrobic nowe.
Mimo, ze wyrosnie na duzego psa, to wolalbym zeby nie trafil "na podworko".
Mhm, nawet zdecydowanie tego bym nie chciala.Wiem, ze sa psy i do strozowania i na kanape. Ale poki sie da, wole zeby mialy kanape..zwlaszcza tak mlode..Pewnie mnie za to pare osob zlinczuje, ze wybrzydzam, ale coz, nie pierwszy lincz i nie ostatni ;-)
Okolo 2, 3 tygodnie temu w Boguszycach odbyla sie wizyta mlodziezy z gimnazjum. Raport ze zdjeciami wklejam juz drugi tydzien :oops:, ale obiecuje w weekend wkleic.
Wiadomo, psiak wzbudzil zachwyt dzieci. Na poczatku byl mocno sploszony, ale po krotkim czasie zagniezdzil sie na ich rekach wyraznie zachwycony.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...