sleepingbyday Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 ala, jak niedowierzasz (ja niedowierzam wetom, którzy biora stówe za antybiotyk w zastrzyku, a na sggw jeżdże tylko do konkretnych "nazwisk"). umów biegusiem chłopaka na usg do marcińskiego (przyjmuje na powstańców, na gocławiu i nie wiem, czy na sggw tez nie), a potem zadzowń na białobrzeską i umów się z jagielskim. a jeszcze lepiej - na białobrzeskiej dopytaj, czy fiedia ma przyjśc z wynikiem usg, czy z krwią itd - żeby jagielski miał to, co mu trzeba. moż eusg guza na nodze ise nie robi? nie wiem, cholera, niby dlaczego nie, ale moż ewarto sie upewnić, co i jak. jeśli będziesz robić usg, to powiedz najpierw, ze była iniekcja, moze tzreba odczekac? trzymam kciuki! Quote
alicjazar Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Nie dowierzam ani trochę! Zwłaszcza jak się teraz naczytałam opinii o tej klinice. Część z nich to pewnie konkurencja, ale sporo się potwierdziło - np. te o recepcji. :P Zrobiłam głupotę, bo za tę kwotę w Warszawie uzyskałabym 5 konsultacji, zamiast jednej 3-minutowej na intensywnie używanym stole. :P Guz nie rośnie, ale i nie maleje. Fiedka latał dziś rano z Gackiem po całym domu, co jakiś czas przywalając swoim nowym "kaskiem" :P w ścianę. Nie wygląda na umierającego. :) Może trzeba będzie zwrócić temu całemu Kołodziejskiemu honor :P, ale jeśli guz się nie zmiejszy w ciągu najbliższych dni, to Fiedka skorzysta z Twoich rad, Sleeping. Dziękuję. :* Marciński, Jagielski. Zapamiętałam. A może się kopsnę do naszego ulubionego weta- Rabiegi na Stokłosach. Nie byłam u niego już z rok, bo trzeba czekać w długich kolejkach, a ja miałam tylko drobne potrzeby weterynaryjne typu odrobaczenie... P.S. Kocham Fiodorka jak dziecko!!! :P Quote
sleepingbyday Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 ja kocham moja zośkę bardziej niz ty fiodorka :-). czekać kilka dni spoko możesz, raczej nie zmieni to sprawy. honor możesz zwracać, ale uwaga poświęcona pacjentowi i wyjasnienia klientowi to chyba sie należą, nie? moje wetki zawsze wszytsko mi tłumaczą, co, dlaczego, możliwe scenariusze, wszystko od a do z.... Quote
morisowa Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Jakbyś chciała skonsultować diagnozę, albo poradzić się jakie badania zrobić (czy warto usg?) to polecam Maćka Czajkę z Boli Łapki na Imielinie. Nie trzeba się umawiać, wystarczy sprawdzić w jakich godzinach on przyjmuje danego dnia :) Nie bierze 100 zł za 3 minuty. Quote
alicjazar Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Dziękuję za radę! :* Guz się zmniejsza! %)))))) Hura!!!! %))) A Fiodor już się wcale tą łapką nie interesuje. Przy okazji chciałabym pozdrowić swoją siostrę, która czyta wątek Fiodora i wybaczyła mu pożarcie okładki jej książki. ;) Sorry, Ania, byłem głodny wiedzy. Bardzo lubię "połykać" książki. Nie złość się, jestem tylko małym pieskiem, któremu poświęcają za mało uwagi i muszę sobie czasem sam znajdować rozrywki. Quote
sleepingbyday Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 no i świetnie! cejrowski mu najwraxniej nie podszedł, inaczej zjadłby całą :-) Quote
alicjazar Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Nie zdażył. :P Miał tylko kilka minut. Czytałam książkę, psy leżały obok. Położyłam ją na chwilę na łóżku i poszłam do toalety. A potem przypałam Fiedkę na gorącym uczynku! -_- Quote
3 x Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 alicjazar napisał(a):Nie zdażył. :P Miał tylko kilka minut. Czytałam książkę, psy leżały obok. Położyłam ją na chwilę na łóżku i poszłam do toalety. A potem przypałam Fiedkę na gorącym uczynku! -_- dlatego nalezy czytac w kiblu ;) Quote
sleepingbyday Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 dokładnie, kto ze sobą ksiązki do kibla nie bierze??? ala, przeciez ty nie jests facet, ręce masz wolne :-) Quote
3 x Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 [quote name='sleepingbyday']dokładnie, kto ze sobą ksiązki do kibla nie bierze??? ala, przeciez ty nie jests facet, ręce masz wolne :-)[/QUOTE] ja czasami nie biore bo zawsze jakas tam czeka ;) Quote
alicjazar Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Hahahahahahaha Dziewczęta, ubawiłyście mnie setnie! :P Nie czytam w toalecie, bo muszę się (za przeproszeniem) skupić! :) Jeszcze bym siostrze tę książkę utopiła i dopiero by było... :P A tak Fiedka skonsumował tylko okładkę. Quote
3 x Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 [quote name='alicjazar']Hahahahahahaha Dziewczęta, ubawiłyście mnie setnie! :P Nie czytam w toalecie, bo muszę się (za przeproszeniem) skupić! :) Jeszcze bym siostrze tę książkę utopiła i dopiero by było... :P A tak Fiedka skonsumował tylko okładkę. skoro tylko okładkę zdążył to wnioskuję, ze się szybko skupiasz ;) chyba się dzisiaj nie wyspalam ;) Quote
alicjazar Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 [quote name='3 x'] chyba się dzisiaj nie wyspalam ;)[/COLOR][/QUOTE] A co, nie wierzysz w to co czytasz? :D Ja też nie! :D Nie ma to jak nasza dziewczęca delikatność i subtelność! :) A tak w ogóle, to dziś jest dzień kobiet! :) Wszystkiego naj naj naj!!! :* Quote
alicjazar Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Jestem z siebie bardzo dumna, bo wymyśliłam metodę na tak zwanych "podbiegaczy". Otóż jestem w stanie utrzymać jedną ręką psa do 20-25kg. Kiedy zaczyna się gryzienie i walka Gacek kontra Jakiś Agresywny Pies Bez Smyczy i Kagańca Tępego Właściciela szybko łapię "podbiegacza" za obrożę/szelki ze skórą na środku karku. Pies macha cielskiem, ślina cieknie mu z pyska, kłapie dziobem, do mojej ręki nie sięga, warczy, ale Gacka już też nie może gryźć, a Gacuś może gryźć jego. ]:-P Przed chwilą miałam "przyjemność" znów wypróbować metodę. Psy ostro się pogryzły, ja unierochomiłam "podbiegacza" i złapał Gacka zębami tylko raz. Kiedy właściciel łaskawie podszedł, Gacuś miał pełen pyszczek psich włosów. :P Uprzedziłam pana, że nastepnym razem pies dostanie gazem w pysk przez głupotę właściciela... Rany, jak mnie irytują tacy ludzie. Przecież można kupić neutralny dla pyszczka kaganiec z materiału i niech pies lata i rzuca się ile wlezie.. -_- Ostatnio rozmawiałam z sąsiadką, która powiedziała, że chętnie wzięłaby psa, ale boi się takich sytuacji, a są one nagminne. Często nawet sterylizacja/kastracja nie pomaga na agresję. Znam osobiście kilka przypadków, kiedy to pies po zabiegu miał takie zaburzenia hormonalne, że wściekał się jeszcze bardziej na widok innych czworonogów... Ale muszę pochwalić Straż Miejską. Napisałam do nich list z prośbą, żeby w Okolicy Kopy pojawiły się patrole i krótkim opisem powtarzających się sytuacji. Nie żaden tam anonim, oficjalnie. Z podpisem. Mało tego, że dostałam obszerną oficjalną odpowiedź, to patrole się pojawiły!! 0_0 Quote
3 x Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 może ktoś z wielbicieli Fiodora zechce wspomóc zwierzaki pod opieką FZNJR? może ktoś chce kubraczki dla jajek ? na wielkanoc? ładne są, idealnie pasują na każde jejo ;) wielkanocne kubraki na jajka i motylki - klik jeśli sie komuś nie podobają to niech wejdzie i mimo wszystko napiszę ze fajne ;) a i jeszcze trwa siepomaga na siano: daj im siana - klik Quote
alicjazar Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Wiecie jaka rocznica była 29? =))) Nie było mnie w domu, dopiero przywiozłam Baryłce jubileuszowe specjały. ;) Quote
APSA Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 To już tyle czasu? :) A my z Punią mamy w tym roku 10-lecie! :crazyeye: :loveu: Quote
alicjazar Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Ja mam nadzieję, że my też będziemy świętować z Fieduńką 10-lecie! =)) Mam wrażenie, że tylko Gacek się "starzeje". ;) A Fiodor robi się coraz bardziej dziarski. Nawet za babami zaczął latać! %))) Quote
APSA Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 Ja tak poniewczasie: wszystkiego najlepszego :D /"krzakowy" termin miałam niestety zajęty/ A ostatnio trafiłam na Fiodora w rozmiarze XL na długich łapkach - pod odpowiednim kątem niemal nie do odróżnienia ;) Wątek: "Ja los wyśniłem, który je tak inny niż to piekło wokół" - ASTON 10 lat w schronisku Quote
alicjazar Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 O jezu, faktycznie Fiodor! 0_0 Byłam pewna, że to jego stare zdjęcie! Chciałam napisać, że już nie mogę, mam dość!! Nigdy przenigdy więcej w życiu nie przygarnę psa. Nie, nie przez zwierzęta. Przez ludzi. Każdy spacer to horror. Dziś znów psy mnie oplotły smyczami, bo doleciały do nich jakieś inne "bezpańskie", jeden wielkości małej krowy, chciał zeżreć-wcale nie Gacka- Fiodora! Miał kaganiec (święto!), a ja modliłam się, żeby mu nie zleciał. Obok latało coś bez "namordnika". Ludzie w ogóle nie respektują tego, że na osiedlu nie mieszkają sami. Nie wiem kto jest gorszy, czy radosne kółka wzajemnej adoracji - ci, którzy są zajęci sobą i puszczają stado psów luzem, czy samotni mściciele, którzy nie mając świadków jeszcze pyskują po psiej awanturze. Są chlubne wyjątki, ale większość mieszkańców to ludzie nie na poziomie, jeżeli chodzi o podejście do psów (a raczej ich właścicieli) i piszę to z całą świadomością, że ktoś moze przeczytać. Nie każdy moze puścić psa (bo np. zwierzak jest ze schroniska i moze ze strachu przed innym psem uciec). A większość osób puszcza swoje "pociechy" luzem i nie przejmuje się psimi awanturami i innymi ludźmi. Nie jestem jakąś super wrażliwą osobą, bez problemu pokonywałam różne trudności, ale mam dość. Nabawiłam się chyba nerwicy, wyjście z psami powoduje u mnie mdłości i ścisk w brzuchu. Mam dość, chce mi się płakać. Nie mam siły użerać się z ludźmi i ich psami. :(:( Prawie każdy spacer to konfrontacja z jakimś prymitywem i jej/jego psem bez kagańca. Mam dość. Jedyna szansa, że w końcu się przeprowadzę z tego zagłębia ignorantów z jednym psem, ale to nie jest takie proste i szybkie, jak się okazało. :( Staram się wychodzić z nimi pojedynczo, wtedy jest mniej problemów (z Fiedką nie ma praktycznie żadnych, bo on większość psów ignoruje, a reszty się boi, choć lubi sunie). Nie mam siły. Mam dość. Te spacery i użeranie się z pseudopsiarzami odbierają mi całą radość z posiadania psów.To jakiś horror. :( Quote
sleepingbyday Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 na dogo jest nawet specjalny wątek o rónych takich historiach i braku savoir vivre'u spacerowego. też mnie czasem wkurza to i owo, ale mimo to odczuwam przyjemność z psich spacerów. może u nas nie jest tak najgorzej? Quote
alicjazar Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Jest. Zanim się weźmie dwa problemowe psy, warto sobie palnąć w łeb. Sytuacje krytyczne są średnio co dwa dni. Mimo tego, że staram się wybierać mało uczęszczane trasy poza "godzinami szczytu". Nie wiem jak jest gdzieś indziej, ale TU nagminnie praktycznie wszystkie psy jak leci biegają bez nadzoru - szkolone i nie, żrównowazone i agresywne. Te oststnie spuszczają panowie z poczuciem pseudosiły, którzy są tacy sami, jak ich zwierzęta. Może to osiedle jest przeludnione (a na miejscu sklepu niedługo wybudują jeszcze 10-cio piętrowy budynek). Może nie szanowanie innych wynika stąd, że ogromna część mieszkańców jest przyjezdna i czuje się anonimowo. I nie chodzi tu tylko o psy. Ludzie hamsko włażą sobie w drogę. Po jedynej ścieżce rowerowej w okolicy gęsto łażą piesi, matki z wózkami (!), a po drodze osiedlowej, gdzie samochody nie mogą jeździć szybciej niż 20km/h tak czy siak zapierdzielają ile się da. Bo przecież ich rodzina i dzieci są w samochodzie i ICH się nie potrąci. -_- Byłam z psami kilka razy gościnnie raz na bemowie i aż takiego "buractwa" jak tutaj nie zauważyłam... Quote
alicjazar Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Przyjemność ze spaceru mam za granicą miasta, w dużej odległości od "buraków", a na taki spacer mogę pozwolić sobie bardzo rzadko. Skutek jest taki, ze autentycznie czuję coś na granicy nerwicy przed każdym spacerem. Wczoraj moja słaba i chora mama musiała znosić tylnym wyjściem 8kg Gacka na rękach, bo jakieś baby urządziły sobie przed blokiem "konferencję" a wokół biegały 2 ich duże psy. Bez kagańca, rzecz jasna. Moja mama też te zajścia przeżywa. Chciałaby się zrelaksować na spacerze z ukochanym pieskiem.. Nie może. Quote
sleepingbyday Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 ala, zyjecie? tak sobie ostatnio w parku gadalismy ze jesień i zma mają swoje plusy - cały park dla rasowych psiarzy. a w lato - sajgon... ;-) a teraz czas na reklamę społeczną: chcemy pomóc ludziom, którzy sami zajęli się 8 szczeniakami. choć swoich psów mają z 5 i 3 razy tyle kotów... bazarek. koszty szczepień itd... zatem - jest bazarek. b. fajne, nowiutkie fanty: http://www.dogomania.pl/threads/207945-Torebki-broszka-porcelana-kolczyki-na-szczeniaki-ze-stodoły-do-22-maja-godz-20! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.