Charly Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 maszaberla wysylam Tobie maila p. Joli na pw no to wszystko dograne. Rybciu popros tate o te koszta jeszcze. bardzo się cieszę, ze p. Jola i Kasia poswięcą się dla grubaska i pojadą:) Domyslam się, ze występ w TV nie jest marzeniem każdego ( szczególnie z grubasem, który w kazdej chwili moze uwalic kupala lub siknąc hihihi...maszaberla zartuję oczywiscie hihihihi). No i oczywiscie niezastąpiona asysta Rybci:) acha..no i trzeba pomyslec do jakiego domu może dziadzio iść. Więc hm...nie wiem czy on w mieszkaniu nie będzie siusial - tzn. nie chodzi mi o nauke czystosci, ale w ogole. zresztą dziadzia stawy nie sa juz najlepsze, więc mieszkanie raczej nie wchodzi w grę- nawet takie z windą nie- bo najpierw trzeba jednak trochę schodkow wejsc, a Dziadzia nózie potrzebują spokoju. Mysle ze dla niego dom z ogrodem a w nim buda ( dobrze ocieplona na zimę) i wejscie do domu jesli będzie tego chcial- (będzie na pewno ,bo on ciągnie bardzo do ludzi:)). Quote
Maszaberla Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Rybc!a napisał(a):Wystąpi pani kierowniczka. Dane mogę podać, albo Maszaberlo zrób to ty :) Jadę ja, pani kierowniczka i pani Kasia z Gdyni. Szczerze mówiąc BAAAAAAARDZO ucieszyłabym się, gdyby na wizję mogły wejść tylko dwie osoby, bo ja się baaardzo skrępuję . :D I wolałabym tego uniknąć . Ale jechać będę na pewno :) Na wizje moze wejsc tylko 1 osoba wiec kto wystapi? :razz: A swoja droga po co az tyle osob ma przyjechac, nie wiem czy dostana przepustki na Woronicza, musi byc jakies uzasadnienie - Pani Kasia ma jakis zwiazek ze schroniskiem? Quote
Maszaberla Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Charly napisał(a):Pani Kasia jest przedstawicielem OTOZu. dzięki za numer. Jutro przekaże pani Joli i powiem co i jak a swoją drogą to takie typowe dla nas. Najchętniej wszyscy by pojechali i trzymali psa za łapę hihihi:loveu::multi: Wiem wiem wszystko rozumiem ale to niestety wymogi wydawcy programu :oops: Najwazniejsze ze jest zgoda zeby psiaki przyjechaly :multi: Quote
Charly Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Pani Kasia jest przedstawicielem OTOZu. dzięki za numer. Jutro przekaże pani Joli i powiem co i jak a swoją drogą to takie typowe dla nas. Najchętniej wszyscy by pojechali i trzymali psa za łapę hihihi:loveu::multi: Quote
Rybc!a Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 Maszaberla napisał(a): A swoja droga po co az tyle osob ma przyjechac, nie wiem czy dostana przepustki na Woronicza, musi byc jakies uzasadnienie - Pani Kasia ma jakis zwiazek ze schroniskiem? Pani Kasia to kierowniczka CIAPKOWA- przedstawicielka OTOZu . Jeśli dostaniesz numer naszej p.kierownik, myślę, że we dwie wszystko załatwicie. :) Quote
Charly Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 ja juz rozmawialam z p. Jolą dzis. wiec pojedzie tylko jedna z pań. Maszaberlę już tez poinformowalam. Czekam tearz na info, czy pojedzie p. Jola czy też pani Kasia:) Quote
Maszaberla Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Charly napisał(a):ja juz rozmawialam z p. Jolą dzis. wiec pojedzie tylko jedna z pań. Maszaberlę już tez poinformowalam. Czekam tearz na info, czy pojedzie p. Jola czy też pani Kasia:) Zaraz odpisze na maila :) Rozmawialam dzisiaj z Krisem na temat obu psow - jaki jest stan zdrowia Dziadzia i Molly? I druga rzecz - trzeba przetestowac (tylko nie wiem jak to zrobic :roll:) zachowanie Dziadunia w jakims pomieszczeniu przez dluzszy czas W TV bedzie od 9 do 10.30 a wiec b.dlugo - nie moze byc w ogole opcji ze gdzies tam siknie :oops: Quote
Maszaberla Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Charly napisał(a):trzeba bedzie z nim posiedziec w biurze i zpbaczyc. tyle ze to też są inne warunki, bo tam wszystko psami pachnie/smierdzi ( jak kto woli). One przy adopcji często z wrażenia sisiają i wtedy hamulce takiego psa, który te zapachy tam ma pod nosem sa oczywiscie inne. no ale nie ma innego wyjscia. Nie ma niestety Gdyby to ode mnie zalezalo - moglby obsikac wszystkie korytarze w TV:evil_lol: I czekam na info odnosnie stanu zdrowia obu psow Quote
Charly Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 trzeba bedzie z nim posiedziec w biurze i zpbaczyc. tyle ze to też są inne warunki, bo tam wszystko psami pachnie/smierdzi ( jak kto woli). One przy adopcji często z wrażenia sisiają i wtedy hamulce takiego psa, który te zapachy tam ma pod nosem sa oczywiscie inne. no ale nie ma innego wyjscia. Quote
Leyla Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Dziadziuniu, musisz jeszcze troche zaczekać i będzie ok:happy1: Quote
Maszaberla Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Charly napisał(a):trzeba bedzie z nim posiedziec w biurze i zpbaczyc. tyle ze to też są inne warunki, bo tam wszystko psami pachnie/smierdzi ( jak kto woli). One przy adopcji często z wrażenia sisiają i wtedy hamulce takiego psa, który te zapachy tam ma pod nosem sa oczywiscie inne. no ale nie ma innego wyjscia. Ciocie czy sprawdzacie zachowanie Dziadzia tak jak mowila Charly? Quote
Rybc!a Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Ciekawe, kto go wyspaceruje, jak po 5 nad ranem trzeba będzie wyjechać z Elbląga . :D Quote
Charly Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 ciocie chyba nie. ale ja to zrobilam z nim dzis. fakt tylko 20 min. bo z psami chodzilam na spacerki i co miala z tym dziadem:evil_lol: stac i stac:roll: nie zrobil nic, ale zajmowalam go caly czas glaskaniem:). jesli będzie wyspacerowany przed myśle ze będzie ok. swoją droga tam jeszcze zaden psiak nie nasikal? bo ja myslalam szczeze mowiąc, ze mają tam jakąs słome czy cus Quote
Charly Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Rybc!a napisał(a):Ciekawe, kto go wyspaceruje, jak po 5 nad ranem trzeba będzie wyjechać z Elbląga . :D oj kurcze. przed występem tzn. wejsciem do budynku będzie musial się przejsc. tak 20 minut mu starczy. Quote
Maszaberla Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 [quote name='Charly'] swoją droga tam jeszcze zaden psiak nie nasikal? bo ja myslalam szczeze mowiąc, ze mają tam jakąs słome czy cus Charly przeciez to studio TV tam nie ma slomy, nie ma nawet miski dla psa, wszystko odbywa sie w biegu, miska i spacery to juz nasza glowa zeby to zorganizowac :roll: Z reguly ustala sie ze ma przyjechac mlody pies - najlepiej max 3 lata, taki nie sprawiajacy klopotow, nie chca psow starszych w zadnym wypadku - wlasnie dlatego ze to nie jest program stricte o psach ale tematyka jest roznorodna, w tym wlasnie 4-5 minutowy kacik adopcyjny Robie wszystko zeby jednak przeforsowac adopcje psow starszych bo kacik cieszy sie duza popularnoscia i na pewno jest to dla nich jakas szansa Ale nie moge niestety przyjac psa na zasadzie "jakos to bedzie", niestety nie, to ja zobowiazuje sie ze pies nadaje sie do wystepu (zniesie stres, jest zdrowy), jesli cos nie wypali - ja strace dostep do kacika a na to nie moge sobie pozwolic Zycie jest brutalne i jesli nie mamy 100% pewnosci jak zachowa sie Dziadzio - niestety bedzie musial przyjechac inny pies zamiast staruszka :-( Quote
Charly Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Maszaberla napisał(a):Charly przeciez to studio TV tam nie ma slomy, nie ma nawet miski dla psa, wszystko odbywa sie w biegu, miska i spacery to juz nasza glowa zeby to zorganizowac :roll: Z reguly ustala sie ze ma przyjechac mlody pies - najlepiej max 3 lata, taki nie sprawiajacy klopotow, nie chca psow starszych w zadnym wypadku - wlasnie dlatego ze to nie jest program stricte o psach ale tematyka jest roznorodna, w tym wlasnie 4-5 minutowy kacik adopcyjny Robie wszystko zeby jednak przeforsowac adopcje psow starszych bo kacik cieszy sie duza popularnoscia i na pewno jest to dla nich jakas szansa Ale nie moge niestety przyjac psa na zasadzie "jakos to bedzie", niestety nie, to ja zobowiazuje sie ze pies nadaje sie do wystepu (zniesie stres, jest zdrowy), jesli cos nie wypali - ja strace dostep do kacika a na to nie moge sobie pozwolic Zycie jest brutalne i jesli nie mamy 100% pewnosci jak zachowa sie Dziadzio - niestety bedzie musial przyjechac inny pies zamiast staruszka :-( pytam, bo znam program, gdzies zwierzęta są na wizji w studio i tam w tym celu jest sloma, takie stogi, zeby one mialy się gdzie wysikac;). Co do Dziadzia jak pisalam- dziadzio nie sikal w biurze. Ale nie chce Ciebie narażac na nieprzyjemności. Fajnie by bylo, gdyby zatem sponsoring Leyli zostal "w puli Dziadzia". Będę go oglaszac, w koncu znajdzie dom. A wtedy transport zawsze jest problemem. 300 zl raczej problem rozwiązuje. To moje pobożne zyczenia. Ale decyzja nalezy do Leyli oczywiscie:) Quote
Leyla Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Ja Dziadzia kocham i mu nie odmówie niczego:loveu: 300 zeta ma od cioci Leyli. Charli Ty wiesz najlepiej co robić. Zatem w tym tygodniu przeleję kasę tylko potrzebuję nr konta:razz: Quote
Charly Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Leyla Dziadzia nie jedzie do Warszawy. Także na razie nie trzeba nic przelewac:) Quote
Maszaberla Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Charly napisał(a):Leyla Dziadzia nie jedzie do Warszawy. Także na razie nie trzeba nic przelewac:) Charly ale ja sie nie wycofalam :mad: Ja chce zeby Dziadzio przyjechal - skoro sie wycofujesz to jest jednak ryzyko ze siknie? Czy to taki pies ze posikuje w kazdym nowym miejscu (pomieszczeniu)? W studiu nie ma siana naprawde, nie wiem skad to wymyslilas? :evil_lol: Az takiego komfortu niestety nie zapewniaja :shake: Quote
Maszaberla Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Charly napisał(a): jest taki program w WDR (zachodnio niemiecka telewizja). to jest studio TV i zawsze wnoszą tam sianko i takie tam, psiaki po tym sikaja i czasem ktos z mopem biega- na wizji:evil_lol: aaaaa wiesz bo tam sie mysli i tak powinno byc ;) A teraz co do Dziadzia - ja tylko chce sie dowiedziec jak to jest naprawde z tym jego "posikiwaniem" bo nikt nigdy nie przyjezdzal do TV z taka "sikawka":evil_lol: nie bylo takiego ryzyka W ogole dobrze ze poruszylas ten temat Quote
Charly Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 oj no bo nigdy nie mozna miec 100% pewnosci ze pies, który jeszcze mieszka w schronisku nie siknie. no nie mozna:). Pochodziłam z nim po schronisku z 10 min, bo nie mialam duzo czasu, potem postalam w biurze adopcyjnym z 20 minut i nie sikal w srodku. jest taki program w WDR (zachodnio niemiecka telewizja). to jest studio TV i zawsze wnoszą tam sianko i takie tam, psiaki po tym sikaja i czasem ktos z mopem biega- na wizji:evil_lol: Quote
Rybc!a Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 Wiem, że w tej chwili skreślam szansę Dziadzia.. ale ja widzę to czarno. Chcę dla niego jak najlepiej, ale ja się boję, że potem Maszaberla będzie miała przez nas kłopoty. Do Warszawy pojedziemy tak czy siak. Wybierzmy zatem innego psa. Psa, który jest oddany z domu, najlepiej. Który potrafi utrzymać czystość. Takich również mamy wiele. Przykro mi z powodu Dziadzia, ale nie możemy tak ryzykować . Quote
Charly Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 zróbmy tak. jutro ide do schroniska. poświęce mu duzo czasu. pojde na spacer, a potem będę siedziec z nim w biurze godzinę. jeśli nie nasika uwazam moze pojechac. jesli posika czy zrobi ruch ku temu- nie pojedzie. ok? Quote
Maszaberla Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Rybc!a napisał(a):Wiem, że w tej chwili skreślam szansę Dziadzia.. ale ja widzę to czarno. Chcę dla niego jak najlepiej, ale ja się boję, że potem Maszaberla będzie miała przez nas kłopoty. Do Warszawy pojedziemy tak czy siak. Wybierzmy zatem innego psa. Psa, który jest oddany z domu, najlepiej. Który potrafi utrzymać czystość. Takich również mamy wiele. Przykro mi z powodu Dziadzia, ale nie możemy tak ryzykować . A Ty Rybciu zaobserwowalas wczesniej ten problem u Dziadzia? Tak sobie teraz pomyslalam - to biedny psiak, zeby nie okazalo sie ze nowy dom mialby go pozniej oddac :shake: Wiem ze Dziadzio ma male szanse na znalezienie mu domu, bardzo mi zalezy zeby przyjechal - z drugiej strony to jednak 1,5 godz w TV... Quote
Charly Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 ja powiem tak:) Zaobserwowalam u starszych psiaków w schronisku, u samców- suki tego nie mają, że znaczą i znaczą i znączeniu końca nie ma. Np. Nero- tak jak Dziadek nie sikał w biurze, tak nero z miejsca obsikal sciane. takze w psiarni. po czym znaczyl co pięc minut. W zeszlym tygodniu Nero byl jakies 4 razy na spacerze. Wczesniej na początku marca a potem już wcale. od drugiego spaceru w zeszlym tygodniu nie znaczył więcej niz kazdy inny pies. jestem tym bardzo zaskoczona, bo mysłalam, ze on będzie tak zawsze. Jednak tak nie jest. Odnoszę wrazenie im częściej staruszki wychodzą tym mniej znaczą. Tak samo jak z kupą. Niko, Grubcio i wszsytkie psy ktore wyprowadzam i kiedykolwiek wyprowadzalam na spacer po wyjsciu z kojca na początku robią non stop kupę. Kojec czysty, a oni walą kupale co 5 metrów. Myśle,ze to wszystko nerwy i podniecenie. Ja obiecuję jutro jak napisalam posiedziec ze Dziadziem godzinę w biurze. Przy świadkach:lol:- jeśli tylko będzie chcial siusiac, skreslamy go. co Wy na to? co do domku- dziadzio i tak będzie musial raczej isc do domu z ogrodem. bo on nózki ma słabe- nie moze się wspinac po schodach:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.