Ingrid44 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Gratulacje:multi:. Kostucha bedzie musiala jeszcze baaaaardzo dlugo czekac. Trzeba wierzyc.:loveu: Quote
Mysia_ Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 ufffffffff... Heksuniu dzielna z Ciebie dziewczynka :) ale przy takiej cudownej rodzince to inaczej by być nie mogło ;) Quote
Bjuta Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 Heksa nawet pałaszuje suchego hillsa!! Pani Doktor mówiła mi, że Royal wypiera Hillsa z polskiego rynku, a psy o wiele bardziej wolą hillsa i faktycznie! Miska znowu fruwa po kuchni! Heksa nie jest jeszcze w takiej formie, jak była, ale jest wyraźnie silniejsza. No i teraz przestrzegamy diety totalnie (nie ma polewania rosołkiem z mięska - ale też wcześniej nikt mi nie wyjaśnił, że mnóstwo białka z mięsa jest właśnie w rosole...) Hills z jarzynkami - tak będzie już wyglądało życie Heksy. Na szczęście nie narzeka... Ingrid, możesz wywalić te literki z podpisu, że coś tam regulamin - to się da normalnie skasować w edytuj sygnaturę. Quote
Ingrid44 Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Nie mam przekonania do Royala bo u nas mozna kupic w kazdym sklepie a Hillsa tylko i wylacznie u weta. Czyli weci cos wiedza. Ogromnie sie ciesze ze Heksia juz biega i cieszy sie zyciem. :multi: Dzieki za rade ze mozna wywalic te literki z podpisu. Nie wiedzialam co z tym zrobic i czekalam az same znikana:oops::roll: Quote
Bjuta Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Nadal je jak odkurzacz, ale cały dzień ma dzisiaj dreszcze... :roll: Quote
Ingrid44 Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Dobrze ze chociaz je- to chyba oznacza poprawe. Biedna psinka . Quote
Bjuta Posted May 22, 2010 Author Posted May 22, 2010 Wczoraj Heksa miała muzykoterapię... [video=youtube;88oxBD_njuM]http://www.youtube.com/watch?v=88oxBD_njuM[/video] Quote
Asia_Klero Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Heksa wyglada prześlicznie! Widac, że muzyka jej służy!;) Quote
Ingrid44 Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 Heksunia jest przeslodka. Najfajniejsze to te stojace uszka :) Quote
halbina Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Jak się czuje Heksunia? Co u Was? Ściskamy, tulamy... Quote
Bjuta Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Dziękuję! Wczoraj miałam ciężki dzień, ale pod znakiem kota. Koleżanka w teatrze znalazła takiego zdechlaka z wielką raną na szyi. Zawieźliśmy go do kliniki do wyremontowania, ale dr Czogała, powiedział, że ta rana to nic, że kot jet porcelanowo biały (faktycznie miał taki nos i dziąsła) i że ma anemię spowodowaną białaczką albo ciężką niewydolnością nerek. Tuliliśmy go na kroplówce i czekaliśmy na wyniki. Przyszły takie kiepskie, że wypuściliśmy kotka do Pana Boga. Nazywał się Dawid - przez parę godzin tylko - ale zawsze. Chcę go zapamiętać - dlatego zdjęcie. Przepraszam. Quote
Talia Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Strasznie mi przykro :( Taki śliczny kot, ale rzeczywiście bardzo marnie wygląda... zero w nim kolorków... :( Ciekawa jestem dlaczego nikt go wcześniej nie zabrał... Zawsze chodzi mi po głowie takie pytanie gdy zgarniam z ulicy jakiegoś psiaka... TYle ludzi chodzi tymi drogami, ale wszyscy mają klapki na oczach... :( Quote
wellington Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Nazywał się Dawid - przez parę godzin tylko - ale zawsze. Ladnie go nazwalas , Dawid byl przeciez Krolem ! Quote
Ingrid44 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Bardzo smutne :( :( :( Bardzo przykre ze nikt sie nim nie zainteresowal wczesniej :( Quote
Bjuta Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Ja myślę, że to był taki kot piwniczny całkiem, że wylazł do ludzi ostatkiem sił. Bo to wszystko było na podwórku t.zw. Sceny w Malarni Teatru Śląskiego i tam są 4 koty, na teatralnym wikcie - ale 3 są czarne, jeden mręgaty, a tego widzieliśmy pierwszy raz. Martwimy się teraz o tą resztę, bo (nie miałam pojęcia) białaczka kocia jest chorobą wirusową. A Dawid - trochę dlatego, że król, a trochę dlatego, że pracownia plastyczna przygotowuje na podwórku rzeźbę Dawida (4 x większą od oryginału, ale bez głowy) - do następnej sztuki. I ten kocurek właśnie się schował w skrawkach steropianu z tegoż Dawida. Bardzo ładny był. Ja nawet myślałam, że on da radę, bo zaczął się wylizywać, ogon mu pracował, żeby pokazać, że mu się nie podoba kroplówka, ani to całe zamieszanie. Zaczynał mieć takie kocie odruchy. Ale jednak był nawet na tą kroplówkę za słaby i zaczął pod koniec już opływać. Takie chucherko. Ani grama tłuszczu. Oczywiście umyłam się jeszcze u weta starannie, żeby nic Heksie nie przynieść, a ona mnie jeszcze parę godzin później obwąchiwała z wielką rezerwą. Chyba czuła, że coś jest mocno nie tak jak powinno... Quote
wellington Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Bialaczka kocia to przeklenstwo :( Ale Dawid juz w kocim niebie i juz nigdy niczego zlego nie dozna :) Quote
Bjuta Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 Śnił mi się i to z wyrzutem. Eh. A Heksa pokłada się na kafelkach. Po jej ostatniej chorobie - złamałam się w końcu i pozwoliłam jej spać w łóżku. Zawsze wieczorem kładzie się uprzejmie koło mnie. Czeka, aż zasnę (albo znieruchomieję na tyle, że tak to wygląda) i powolutku, po cichutku schodzi na parkiet. Tam wytrzymuje z godzinkę, a potem idzie na kafelki w kuchni. Quote
Ingrid44 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Czemu ona lubi tak te kafelki , moze jej goraco a kafelki chlodne ? A jak Twoje zeberka Bjutko ? Quote
Ingrid44 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Czemu ona lubi tak te kafelki , moze jej goraco a kafelki chlodne ? A jak Twoje zeberka Bjutko ?:loveu: Quote
Talia Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Moja też uznaje wyłącznie kafelki do spania. Nawet nie chce jej się przyjść do mnie do łóżka, a czasami razem spałyśmy :loveu: Do posłanka też ją nie ciągnie, chociaż posłanie już dawno przegrało z nowym dywanem mojej siostry. Wczoraj poszłam z nią na 10min spacer to ledwo do domu doszła... Potem 15 min dyszała :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.