GoniaP Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Czarny psiak w typie labradora został potrącony przez samochód 31 grudnia 2008. Jacyś dobrzy ludzie zatrzymali się by udzielić mu pomocy, wezwali weterynarza, który zbadawszy go na miejscu stwierdził brak złamań i obrażeń wewnętrznych (???) :angryy: podał zastrzyk przeciwbólowy, i odesłał psa do schroniska. Od 9 dni Ponti leży w swojej celi i cierpi. Od 9 dni żaden inny weterynarz go nie badał, bo schronisko nie z żadnym ma podpisanej umowy. Podejrzewamy, że Ponti został uderzony w tylne nogi, wstaje rzadko i tylko na moment, bo sprawia mu to widoczny ból. Ciągle popiskuje, ciężko oddycha, potrzeby załatwia na leżąco, często pod siebie, i tak leży w mokrym i zimnym :placz:, kompletnie wyzuty z godności. Ci, co pamiętają wątek Pixie lub Sułtana, dobrze wiedzą, że to powtórka z rozrywki...:-( Nie mogę przestać o nim myśleć, ale na razie nie mam pomysłu jak mu pomóc :placz: Czy ktoś może wstawić te zdjęcia? Picasa Web Albums - Małgorzata - Labek Ponti Quote
GoniaP Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Podniosę z nadzieją, że ktoś tu zajrzy... Quote
Dorothy Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 o cholera :-( trzeba z nim do lecznicy, w cieple, rtg zrobic, matko jedyna... Quote
KaRa_ Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Jakie on ma smutne spojrzenie :shake: W schronisku jeszcze weterynarza nie mają? to jak oni zwierzęta przyjmują, toć psy na kwarantannie trzeba szczepić, i jak widać i leczyć. Quote
GoniaP Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 KaRa_ napisał(a):Jakie on ma smutne spojrzenie :shake: W schronisku jeszcze weterynarza nie mają? to jak oni zwierzęta przyjmują, toć psy na kwarantannie trzeba szczepić, i jak widać i leczyć. Oni tam JUŻ nie mają weterynarza :-( To zapomniane przez Boga miejsce... Quote
KaRa_ Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 A to prawda iż ponoć zmienił się kierownik?bo coś mi trudno uwierzyć. Quote
GoniaP Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 KaRa_ napisał(a):A to prawda iż ponoć zmienił się kierownik?bo coś mi trudno uwierzyć. KaRa, Ponti nie jest z poznańskiego schroniska :shake: A pana Lachowicza w poznańskim schronisku już nie ma, to prawda. Quote
majqa Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Powtórka z Dredka, Pixie. Obłęd. Kolejny obłęd. Mnie coś nie idzie wstawka fotek ze strony, na jaką wrzucasz. Pisz do Isadory. Quote
majqa Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 To od czego zaczynamy Goniu? On zejdzie bólowo nieleczony lub na powikłania nie wstając. Jego organizm jeszcze się broni ale to nie potrwa długo. :placz: Quote
lavinia Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Goniu zdjęcia sa bardzo niewyrażne, ale wklejam; Quote
GoniaP Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 MonikaP napisał(a):Gonia, gdzie Ty go znalazłaś? Zadzwoniła do mnie wolontariuszka tego wielkopolskiego "schroniska". Niestety nie mogę, dla dobra sprawy, napisać którego. Quote
Ewa i flatki Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 No, ale jak pomóc, jak nawet nie wiadomo, gdzie on jest ???? Quote
GoniaP Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 lavinia napisał(a):Goniu zdjęcia sa bardzo niewyrażne, ale wklejam ;) Dzięki Lavinia. Są jakie są, bo robione były z ukrycia najprawdopodobniej... Quote
Ewa i flatki Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Czy były sprawdzane ogłoszenia o zaginionych czarnych labkach ? On raczej nie jest "w typie" tylko to pradziwy labrador. Quote
GoniaP Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 majqa napisał(a):To od czego zaczynamy Goniu? On zejdzie bólowo nieleczony lub na powikłania nie wstając. Jego organizm jeszcze się broni ale to nie potrwa długo. :placz: Nie wiem :placz: Kombinuję na razie... Nie wiem co z tego wyjdzie... Nie mam kasy, zbyt dużo tych bid na głowie. Nawet, gdybyśmy zabrali go do kliniki na kredyt, to i tak po diagnostyce i ewentualnej operacji, do schroniska wrócić by nie mógł, a przynajmniej sobie tego nie wyobrażam.... No ale przecież nie można go tam zostawić w cierpieniu :placz::placz::placz: Na razie rozkładam ręce i wyję! Quote
MonikaP Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Małgosia, daj jakieś szczegóły na pw. Finansowo w leczeniu mogę pomóc, z domem tymczasowym niestety nie :-(. Quote
KaRa_ Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 A był on pokazany na jakimś labkowym forum? Miłośnicy rasy raczej powinni pomóc... Quote
majqa Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 GoniaP napisał(a):(...) Nie mam kasy (...) Nawet, gdybyśmy zabrali go do kliniki na kredyt, to i tak po diagnostyce i ewentualnej operacji, do schroniska wrócić by nie mógł, a przynajmniej sobie tego nie wyobrażam.... (...) Kasa - przy Pixie też się o nią bałaś, a to, jak sądzę, najmniejszy problem. Diagnostyka - wyjaśni, z czym mamy się zmierzyć. Operacja - o ile konieczna, pomoże psu. Zabranie do lecznicy - jako całość daje nam jakiś zapas czasu na szukanie tymczasu, zwłaszcza gdyby była to lecznica całodobowa, w której pies mógłby pobyć pod kontrolą wetów parę dni. Dalej się nie wymądrzam i zdaję na Was dziewczyny (Gosiu, Moniko), bo znacie realia na własnym terenie. Quote
majqa Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 W sprawie labków napisz do Folen, jestem pewna, że jest tam zalogowana i pomoże nadać sprawie bieg. Quote
Ewa i flatki Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 majga ma rację - pies już wyciągnięty bez pomocy nie zostanie. Trzeba tylko go wywlec zanim zniknie w ciemnościach... Quote
GoniaP Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 KaRa_ napisał(a):A był on pokazany na jakimś labkowym forum? Miłośnicy rasy raczej powinni pomóc... Nie, bo to świeża sprawa, a poza tym, ja tam nie jestem zalogowana... Quote
Ewa i flatki Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Znalazłam takie ogłoszenie: W dniu 28.12 ok.godz.15.30 w Suchym Lesie w okolicy ul. Borówkowej zaginął czarny Labrador o imieniu Hary. Miał czerwoną skórzaną, zniszczoną obrożę, a znak charakterystyczny to tatuaż w uchu N-560. Uczciwego znalazcę bardzo proszę o kontakt pod nr. telefonu : 602-501-994 Quote
GoniaP Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 majqa napisał(a):W sprawie labków napisz do Folen, jestem pewna, że jest tam zalogowana i pomoże nadać sprawie bieg. Napisałam, dzięki. Quote
GoniaP Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Ewa i flatki napisał(a):Znalazłam takie ogłoszenie: W dniu 28.12 ok.godz.15.30 w Suchym Lesie w okolicy ul. Borówkowej zaginął czarny Labrador o imieniu Hary. Miał czerwoną skórzaną, zniszczoną obrożę, a znak charakterystyczny to tatuaż w uchu N-560. Uczciwego znalazcę bardzo proszę o kontakt pod nr. telefonu : 602-501-994 Ewuniu, Ponti jest daleko od Poznania i Suchego Lasu.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.