demi Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 dostaje Naclofott i Tobrex, i jest tyci lepiej, nie ma tego okropnego "miecha" i mniej ślipka ropieją... Ja za pare godzin wstaje i lece w teren do kolejnych masakralnych wypadków, musze, i dopiero u weta bede z Bonikiem ok 18. To sie dowiem, czy idziemy do Kiełbowicza czy nie. Niemoge jednego druczka znaleźć od badania krwi, wetki mi nogi z dupy powyrywają, jutro na bank je zeskanuje i wrzuce, to zobaczycie. nie wiem też czy nie trzebabedzie robic mu jakiś specjalnych badan pod kątem hormonów, tak coś wetka mówiła. I też wspominała, o jakimś zespole taulera czy innego dziada, że coś tam jest nie tak z kręgami, jeszcze sie nie doedukowałam, wiec za wiele wam nie powiem. Ale najpierw trzeba coś zrobić, żeby on wkoncu przytył! Bo przecież je 5-8 razy dziennie:shake: żre taki gar miesa i ryzu co cała moje 8 razem wzieta:shake: ma ładne koopki, a jakoś nic nie widać za bardzo:shake: Ale fizycznie lepiej sie czuje, bo jest gnida okropnie wygadana, szczeka i szczeka, a jak se z Czuczkiem zaczną to tylko sobie w łeb palnąć:angryy: a najgorsze to to, ze nie przerabiam znowusz tego wszystkiego... Niechciał by ktos Bonika odemnie pożyczyć sobie? Ja u tych wetów sie bede chyba wieszać:shake: Quote
demi Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 tyle co z badan moge wam przepisać to to że crea ma 0,5 a chyba do 1,8 dopuszczalne, urea 65,6 o 10 za dużo... ale nie jest źle... i Gat (to chyba cukier?) 84 a norma do 78, to jak na takie kosteczki to super... ale czym ja sie tu pocieszam, jak mi pies przestanie widzieć to ja nie wiem:shake: Quote
Figa_77 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 zobaczymy co tam wetki powiedza i dawaj znać ;) Quote
demi Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 niestety nie zeskanowałam wyników, ale zrobiłam zdjecią;) Wetki powiedziały mi, że z oczkami lepiej, ale żeby isć do dr Hildebranta na Ar, on mi zapewne bardziej pomoże, tylko weź tam dojedz autobusem z taką łamagą, bez szans:shake: Quote
demi Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Pod linkowuje wyniki; jeśli ktoś to potrafi jakoś lepiej wrzucić odemnie, żeby było bardziej czytelne, to chetnie prześlę mailem;) wynik plus opis wyniki krwi opis leczenia dodatkowe badania krwi, plus info dla dr Hildebranta. powiem Wam, że jeśli nie jest to złamana kość i moje wetki mnie odsyłają do innego weta, to nie jest kolorowo:-( Quote
demi Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 to troszkę Bonika wrzucę... Arystokrata pod buziaczkiem musi mieć ciotki rękę, inaczej się nie da:roll: Quote
Koperek Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 demi, jak chcesz żeby troszkę chłopaka poogłaszać to napisz jakiś tekścik- krótki i konkretny ;) Żeby chociaż było wiadomo, czego się ludzie mają łapać- ile latek, stan zdrowia akutalny, jaki dom, czy psy, koty, dzieci itp? Quote
stellak Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 demi napisał(a):niestety nie zeskanowałam wyników, ale zrobiłam zdjecią;) Wetki powiedziały mi, że z oczkami lepiej, ale żeby isć do dr Hildebranta na Ar, on mi zapewne bardziej pomoże, tylko weź tam dojedz autobusem z taką łamagą, bez szans:shake: Jakbyś potrzebowała to my jesteśmy dość dyspozycyjni , samochód mamy - możemy pomóc w transporcie do i od weta... Quote
demi Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 [quote name='Koperek']demi, jak chcesz żeby troszkę chłopaka poogłaszać to napisz jakiś tekścik- krótki i konkretny ;) Żeby chociaż było wiadomo, czego się ludzie mają łapać- ile latek, stan zdrowia akutalny, jaki dom, czy psy, koty, dzieci itp? o jego stanie zdrowia to nic nie wiadomo oprócz tego, że jest zły... :shake: wiec myślę, że na razie trzeba się wstrzymać od ogłoszeń niestety :shake: Quote
zachary Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Demi, ratuj cudnego bidulkę:-(.Jedź do tego drugiego weta i pisz co u Bonika, plissss:-( Quote
2010 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Zmien weta!!!! RATUJ GO JESZCZE !!!!!!!!!TE JEGO OCZY !!!!!!!!!!!!! Trzymamy kciuki !!!!!!!............ Quote
zachary Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Właśnie, jak się miewa dobek? Martwimy się o niego po ostatnich info.:-( Quote
2010 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Co za cisza .......Prosze napiszcie co z dobkiemmmmmmmm:shake: Quote
xmartix Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 widziałam go wczoraj u Demi w domu, ale mu się lśni sierść!!! lecz nic nie wiem o jego stanie zdrowia, widziałam jak normalnie chodzi, nie przewracał się. Demi wie więcej, niestety jak byłam u niej to widziałam się tylko z jej matką Quote
2010 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Dzieki ! No to musi byc juz lepie jak spaceruje a nie pod kroplowkami...... Quote
demi Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 No to powiem Wam, że jest BARDZO ŹLE :placz: Dziś byliśmy na AR. Bonitek miał USG chyba wszystkiego. Oczywiście, jak z flakami grało, to mi lekarz mówił, że ok, tyle co o pęcherzu mówił, że nie dobrze, bo ściane ma znacznie pogrubioną, bo mówiłam, ze na początku krwią sie załatwiał. A o serduszku to, żeby się upewnić, kazali iść do dr Pasławskiej na EKG. Miał też krewke znowu, zaraz wrzuce wyniki, które dostałam. Bonitek dostał 6 zastrzyków do domku, ale oczywiście z tego wszystkiego ani sobie nie zapisałam co dostaje ani nic. Ale bede sie z wetką niedługo widzieć to sie dowiem:shake: No i dr Pasławska nie powiedziała niczego fajnego :-( Jeśli dobrze pamietam, to się nazywa Kardiomiopatia. Pow. że póki woda w brzuchu mu się nie zbiera to jest dobrze... W każdym bądz razie dała mu pół, może rok życia. Powiedziała, że prawdopodobnie nie dożyje uśpienia, tylko wcześniej dostanie ataku/zawału i umrze. Moja Birma miała podobne schorzenie, początkowo nie wierzyłam, że jej rok został, ale tego roku nie przeżyła nawet całego... Ze spaceru wróciła ledwo żywa... a jak na niego szłyśmy bawiła się patyczkiem :-( Ma przepisany Digoxin, to co moja Birmusia:-( Ale to wszystko jest straszne :placz::placz::placz: Prawdopodobnie to wychudzenie jest też spowodowane tym seruszkiem:shake: Oczka, nie wiadomo, mówią, że to chyba wtórnie już. Ze go ktoś zagłodził. Jedyne pocieszenie to to, ze przytył 3 kg- waży bez paru gramów 30 kg. Żeby dowiedzieć się czemu jest taki niezborny ruchowo przydało by się zrobić kontrast całego kręgosłupa, ale po co go męczyć jak i tak z tym nic nie zrobi się :shake: eh:placz::placz::placz::placz: Quote
zachary Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Demi, nie rozumiem Twojego zdania: "nie dożyje uśpienia.Umrze wcześniej na atak/zawał serca".Czy to znaczy, że jest już wyznaczony jakiś termin uśpienia Boniego?Bo inaczej skąd by było wiadome,że nie dożyje tego momentu???? Quote
2010 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Potrzebne chyba tutaj potwierdzenie tej diagnozy. ..........:placz: Quote
lunarmermaid Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Straszne wieści.:-( Trzeba faktycznie potwierdzić je u innego weta. Mam nadzieję,że Boni ma jeszcze kilka ładnych lat życia przed sobą. Quote
demi Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 zachary napisał(a):Demi, nie rozumiem Twojego zdania: "nie dożyje uśpienia.Umrze wcześniej na atak/zawał serca".Czy to znaczy, że jest już wyznaczony jakiś termin uśpienia Boniego?Bo inaczej skąd by było wiadome,że nie dożyje tego momentu???? no co Ty mi tu kochana wogóle mówisz, jaki termin, nikt mi nie dał prawa, żeby odbierać komuś życie. Tak wetka powiedziała, że u dobermanów to bardzo częste schorzenie i, że właśnie w ten sposób głównie umierają mimo podawania odpowiednich leków. Że nagle coś się z nimi dzieje, że czuje się niby świetnie, a nagle się położy i już nie wstanie :shake: A jeśli bedziemy jakoś sobie ciągnąć, to jeśli bede wiedziała, ze nic go nie boli, to będziemy nawet tą wode z brzucha w kółko ściągać. Bo co nam pozostało? Teraz to musze się skupić, aby umilić mu życie jak tylko się da, bo co wiecej mogę? Jeśli chodzi o zmianę weta, to raczej tego nie zrobię. Jeden z powodów jest taki, ze koszta... drugi, że Bonitek w życiu nie zajechał by taki kawał drogi w aucie. Udało mi się jakoś auto skombinować, ale on bardzo sie denerwuje, i siedzi. a ogólnie on wogóle nie siedzi, bo te kosteczki muszą go boleć:shake: Po za tym od kilku lat chodzę na AR, i mam pewnych lekarzy, wiem, że nikt mnie ściemniać nie będzie. Bo ani na mnie nie zarobią, ani nic. Po za tym to i tak nie moje zwierzęta, tylko niechciane biedulki:-( Mam nadzieję, ze jakoś bardziej wytłumaczyłam. W każdym bądz razie jeśli z serduszkiem coś nie gra, to wszyscy wiemy co się dzieje... Wetka mi tam tłumaczyła dokładnie na czym to wszystko polega, ale jak tu słuchać, jak takie rzeczy mówią. Najważniejsze, że go nic nie boli...:-( Quote
NaamahsChild Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Oj piękny Ty mój dobku.. Demi, a na serce coś dostaje w twej chwili? Ucałuj go ode mnie w tą cudną mordkę.. Quote
2010 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Kardiomiopatia- to choroba miesnia serca. Najpierw pojawia sie kaszel na poczatku sporadyczny. Apatia, oslabienie, wychudzenie psa.....itd Ale czy on z tego powodu jest taki chudziutki, slabiutki..... To moze wykazac tylko pelne badanie kardiologicze.Zapis Ekg,Rtg i echokardioram.A jezeli zbyt duzo plynu mu sie w plucach nie gromadzi to moze nie jest w stanie zaawansowanym. To prawda choroby nie mozna do konca wyleczyc.Ale moze sie szybko rozwijac........ Ale pytanie: w jakim jest stadium ? Wystepuje u czesto u dobermanow....... Quote
demi Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 ja nie wiem... powiedzcie co o tym wszystkim sądzicie... Bo ja sie załamałam i już nic nie wiem:shake: Quote
demi Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 ick napisał(a):Kardiomiopatia- to choroba miesnia serca. Najpierw pojawia sie kaszel. Apatia, wychudzenie psa.....itd Ale czy on z tego powodu jest taki chudziutki, slabiutki..... To tylko Ekg lub Rtg moze to wykazac.A jezeli zbyt duzo plynu mu sie w plucach nie gromadzi to moze nie jest w stanie zaawansowanym. To prawda choroby nie mozna do konca wyleczyc. Ale pytanie czy ja rzeczywiscie ma . Moze i miec u dobermanow ona wystepuje... tzn wiesz kochana, to tak mi powiedzieli to co ja się kłócić bede. Dr Pasławska oglądała też zdjecia jego serduszka, ja wiem z nich tyle, ze jest powiększone. Zaraz skombinuje kabelek to wrzuce te wyniki, to poczytacie i sami osądzicie. Ja tylko przekazuje co mówi lekarz, jeszcze płynu, tego wodobrzusza nie ma, wiec myślę, że nie ma sie co marwić, ale jak sobie przypomne moją Birme to.. :shake:masakra! Narazie nic nie dostaje, jutro wykupie Digoxin i ma po jednej jeść dziennie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.