kaa Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Wiecie co to ogłoszenie się nie ukazało :-( nie wiem czy za póżno wysłane i będzie za tydzień, czy gdzieś go wcieło ,nic to w poniedziałek wysyłam kolejne najwyżej będzie zdublowane za tydzień. Quote
Bjuta Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Psiaku, Twój pech się kiedyś skończy, zobaczysz przystojniaku! :loveu: Quote
kaa Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 No tym razem ogłoszenie się ukazało tylko nie wiem czemu z 6l. zrobili Gl , może ktoś zadzwoni z ciekawości o co chodzi :evil_lol: . Quote
kaa Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Z gazety wyborczej dzwoniła jedna pani, ale ona pytała czy mam małe kotki :crazyeye: Quote
bico Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 kaa napisał(a):Z gazety wyborczej dzwoniła jedna pani, ale ona pytała czy mam małe kotki :crazyeye: Reyven to ewidentnie nie jest mały kotek:razz: Psiaku, gdzie ten Twój dom?:-(:-(:-( ale dół:-(:-(:-(:-( Quote
Bjuta Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 No właśnie - a jak tam odzew z Wyborczej? Nadal widzą w tobie małego kotka? Quote
kaa Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Niestety nie było więcej telefonów :shake: , trzeba chyba spróbować gdzieś indziej . Wczoraj chciałam mu zrobić zdjęcia, ale sie Reywenek tak ubłocił że zrezygnowałam. Jak będzie sucho to mu zrobię ;) Quote
Brysio Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Kochany piesku, jak to możliwe, ze nikt go nie chce:-( Quote
bico Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Co tam Reyven u Ciebie, dzielny stróżu? widzę niestety, że stara bieda:-( Quote
Asta17 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 NIestety wszystko tak samo. Bez zmian. Reyvenku do góry. ;) Quote
Pianka Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Niestety mam przykrą wiadomość:-( Rejvenowi pogłebiły się problemy ze stawami na tyle, że psy wyczuły jego słabość i go pogryzły:-( Jest w bardzo kiepskim stanie, jutro weterynarz zadecyduje co z nim dalej będzie:-( Na chwile obecną bardzo się męczy, aż zal patrzeć, nie potrafi nawet ustać na nogach:-( Quote
Bjuta Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 O matko. Może trzeba by się poskładać na hotelik taki jak Wiosna prowadzi, albo taki gdzie Kier z Zabrza pojechał? No nie wiem. Quote
bico Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Co z Reyvenem?:placz::placz::placz: Jaki jest jego stan? Jak do tego doszło? Biedny, biedny Reyven:-(:-(:-(:-( tutaj to mi serce pęknie:-( oby wyszedł z tego... prawie zagryźli go współtowarzysze niedoli:-( jak patrzę na Rayvena...to taki szlachetny król... Quote
Cantadorra Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Czekamy na info. Bardzo mi przykro, ze tak sie dzieje. Quote
kaa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 bico napisał(a):Co z Reyvenem?:placz::placz::placz: Jaki jest jego stan? Jak do tego doszło? Biedny, biedny Reyven:-(:-(:-(:-( tutaj to mi serce pęknie:-( oby wyszedł z tego... prawie zagryźli go współtowarzysze niedoli:-( jak patrzę na Rayvena...to taki szlachetny król... A więc jeśli chodzi o pogryzienie , to ma opuchnięte dwie łapy , to nie jest akurat największy z jego problemów:-( , z tego się wyleczy, jest na podwójnym antybiotyku. Największym problemem tego psa, jest stale pogłębiające się zwyrodnienie stawów, weterynarz stwierdził zanik mięśni ( w tylnych łapach) , leki na stawy które on dostaje tylko znoszą ból , bo zwyrodnienia się nie wyleczy. :shake: Powiem szczerze że ten pies cierpi. Powiedzieliśmy że szukamy mu domu . Weterynarz stwierdził że nawet osobie prywatnej zaproponował by skrócenie cierpień tego psa. Jeśli w najbliższym czasie nie , znajdzie się dom dla niego naj humanitarniej będzie go uśpić. Quote
kaa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Bjuta napisał(a):O matko. Może trzeba by się poskładać na hotelik taki jak Wiosna prowadzi, albo taki gdzie Kier z Zabrza pojechał? No nie wiem. Co do hoteliku , to sprawa wygląda tak że trzeba się zastanowić racjonalnie nie tylko nad tym, aby psa zabrać ze schroniska , ale żeby też miał w miarę komfortową przyszłość . Pomijając że do kosztów hoteliku trzeba doliczyć koszt leków:-( . Będzie w hoteliku i co dalej ? Kto zdecyduje się na adopcję 6 letniego schorowanego psa który ,w dodatku ma tendencję do dominacji ,a leki pozwoli podać sobie tylko osobie którą zna. Będzie siedział miesiącami w hoteliku i w końcu tam ktoś zdecyduje że się męczy. :-( Ja nie wiem jak to rozwiązać . Proszę wypowiedzcie się . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.