wellington Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Niestety, kociczka się jej... :-o BOI... Przestałą jeść, nie wychodzi zza kanapy. Pani Ewa ma nadzieję, że wszystko będzie ok, ale kotuch musi wyjść... To najnormalniejsza reakcja kota na nowego domownika, w szczegolnosci psa ! Ten kotek sie bedzie przy kazdym nowym piesku tak zachowywal - dziwie sie ze pani Ewa az tak sie przerazila. Na ogol kot sie zaszywa gdzies pod kanapa albo w sprezynach czy w jakims ciemnym miejscu i moze tam siedziec nawet kilka dni nie jedzac nie pijac. Ewentualnie nocami smignie cos zjesc, wypic, do kuwety i znowu do dziupli. Potem, po paru dniach, powoli zaczyna wychodzic, ostroznie, i robi rekonesans sytuacji. I powoli wszystko wraca do normy. Skad kot ma wiedziec ze nowy domownik to nie wrog ? Przeciez pachnie zupelnie inaczej niz poprzedni futrzak ! Szczegolnie jak jest tylko jeden kot w domu to takie zachowanie jest jaknajbardziej typowe. Prosze, zaproscie pania Ewe na forum miau - tam jest kopalnia informacji na ten temat. Szkoda zeby kolejny piesek w potrzebie stracil domek bo pani domu nie zna abc kociego zachowania. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Wellington, mnie się też tak wydaje jak piszesz, ale decyzja jest pani Ewy. Gdyby nie było pani Anety to może i bym ją prosiła o danie szansy Adce, ale skoro pani Aneta tak pokochała sunię a pani Ewa chętnie wydała, to zdaje się, że wszyscy są zadowoleni :p EDIT: Aczkolwiek zapodaj mi link na to kocie forum, a w szczególności do tej konkretnej rzeczy o której piszesz, prześlę jej, może kiedyś się zdecyduje na innego psiaka :razz: Quote
Ajula Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 widocznie Adelka była jednak pani Anecie pisana :lol: Quote
Justyna.Justa Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Mi się też tak wydaję Bo jak by nie była , to to wszystko by się tak nie potoczyło Teraz czekamy tylko ma wieści o Adelce Quote
wellington Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 [quote name='Rodzice Maciusia :)']Wellington, mnie się też tak wydaje jak piszesz, ale decyzja jest pani Ewy. Gdyby nie było pani Anety to może i bym ją prosiła o danie szansy Adce, ale skoro pani Aneta tak pokochała sunię a pani Ewa chętnie wydała, to zdaje się, że wszyscy są zadowoleni :p EDIT: Aczkolwiek zapodaj mi link na to kocie forum, a w szczególności do tej konkretnej rzeczy o której piszesz, prześlę jej, może kiedyś się zdecyduje na innego psiaka :razz: n.p.Jak zapoznać koty z psem [url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=75782]Miau.PL :: Zobacz temat - Jak zapozna Quote
wellington Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Rodzice Maciusia, polecam jeszcze krakowski watek Norka, tam piesek doszedl do kocura jedynaka, kocurek przedtem nie mial zadnego pieska w domu : http://www.dogomania.pl/forum/f85/norek-juz-w-nowym-domu-w-krakowie-d-39906/ Na poczatku kocur Micius tez nie byl zachwycony :p Quote
Rodzice Maciusia :) Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Pani Aneta prosi o link do wątku, później jej podam i sama będzie relacjonować :multi: A póki co na nasze zbolałe serca fragment jej maila (mam nadzieję, że wybaczy :evil_lol:): "(...) Reaguje jak ja wołam i już sobie leżymy razem i sie we mnie wtula : ). Adi, Adelka bardzo mi te imiona podpasowały i tak będę do niej chyba wołać : ) (...)." oraz "Od jutra zaczynam uczenie spacerku i załatwianka na dworze ; ).(...)" Widać rzeczywiście tak miało być :p EDIT: Cioteczki, które dawały ogłoszenia w sprawie dziewczuch proszę o pozdejmowanie ich :) Quote
Justyna.Justa Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Tak miało być , ja też w to wieże Adelka teraz będzie szczęśliwa Pani Aneta da jej wiele miłości Dobrze że już wszystko się unormowało Teraz jeszcze tylko Montanka Quote
Julie Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Super, że Adelka jest w nowym domku. Montanka też musi szybko znaleźć kochający domek :razz: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Ależ moja droga Izuniu, Montanka MA domek!!!!!!!!! :loveu: Obu dziewczynom się poszczęściło, Adusia jest u zakochanej pani Anety, która lada moment lada dzień wpadnie na wątek, a Monticzek jedzie jutro do jak się okazuje, mojej koleżanki po fachu, p. Uli :multi: aż do Stargardu Szczecińskiego :multi: Quote
Ajula Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 bosko, po prostu bosko :loveu: Rodzice Maciusia, no mówiłam, że Ty masz szczęsliwą rękę :Rose: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Hi hi, i co dziwne wszystkie osoby adoptujące są jakoś związane ze mną naukowo :evil_lol: - Pani Tobiaszka identycznie jak ja, Pani Aneta studentka, no i Pani Ula :evil_lol: Póki nie ma pani Anety to zamieszczę znowu fragmencik o Aduśce: "(...) I jest już weselsza znacznie : ). Merda ogonkiem jak do niej mówię, domaga sie głaskania po brzuszku. Spała dziś ze mną całą noc wtulona. I nie odstępuje mnie na krok : ). (...)" Quote
Ajula Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Rodzice Maciusia :) napisał(a): Spała dziś ze mną całą noc wtulona. I nie odstępuje mnie na krok : ). (...)" Lubię czytac takie zdania :lol: Quote
Justyna.Justa Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Adelka malutka nasza tak się cieszę że już ktoś ją kocha Anita ten Pan to jutro wpada po Montankę? Quote
Rodzice Maciusia :) Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 tak, dziś wieczorem :lol: Quote
Julie Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 no i się wydało, że nie czytam wszystkich postów:p:lol: super, że obie znalazły domek:multi: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Żadna mamusia dziewczynek nie może się zarejestrować na dogo :shake::cool1: to jest po prostu szał co się dzieje z tym portalem :shake: Montusiak jedzie dziś conajmniej o 11 w nocy. Natomiast Adusiak dalej podbija skutecznie serce Pani Anety: "A Adelka ma się świetnie. Jest taka szczęśliwa! Widać to w porównaniu do pierwszego dnia. Dostała już obróżkę, miseczkę, kosteczki i wychodzi już na smyczy na spacery, co też jej sprawia radość -ale ciągle krótkie te spacery, bo niuńka szybko marznie. Jak wychodzę z domu to wielki płacz a jak przychodzę to piszczy niesamowicie z radości." Quote
Ajula Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 kochana Adunia :loveu: jutro wyjeżdżam na kilka dni, ale mam nadzieję, że uda mi się zajrzeć na dogo, bo pęknę z ciekawstwa, jesli się nie dowiem, czy i jak Monti pojechała do domu :evil_lol: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 Montusik pojechał :loveu: Nie zrobiłam fotki, bo mi głupio było, bo to pan odbierał :evil_lol: Montunia się zsiusiała ze strachu, ale jednocześnie usiłowała postraszyć swojego tatusia nowego :evil_lol: Dostała śliczną malutką czerwoną obróżeczkę i smyczkę do tego. i ... pojechała :loveu: Zarówno pan jak i p. Ula robią bardzo sympatyczne wrażenie kulturalnych ludzi i ja jestem na 100 % pewna, że Montucha jest po prostu na dziewiątej chmurce :loveu:. Quote
Ajula Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 ja tez wierzę, że wszystko będzie dobrze :loveu: mam nadzieję, że będziemy mieć jakies relacje Quote
Justyna.Justa Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Super że dziewczynki mają już własne kochane domki Trzymam za nie kciuki, i czekam na nowe wieści no i zdjęcia ! Powodzenia malutkie:loveu: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Mam pozwolenie od Uli (mamusi Montki) na zamieszczanie info o niej, więc skwapliwie korzystam :evil_lol:: [FONT=Times New Roman]"Dziewczynka już w rodzinie! Wpadła do domu, obiegła całe mieszkanie, nawarczała na kota, z miłością spojrzała na Andrzeja, powitała naszego syna i poszła ze mna do kuchni. Wymiotła specjalnie dla niej ugotowaną w rosole wątróbkę drobiową, wytarła pyszczek w kocyk- z figurami. Powiedziała, że może zjeść dwa razy więcej i na sekundę przysiadła. I znów ruszyła. Kot ją obwąchuje, a ona nie ma czasu. Jest wesoło"[/FONT] Quote
Rodzice Maciusia :) Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Uwaga, Ula przesłała mi fotty!!!!!!!!!!!!!! :loveu: I jeszcze mail: "Noc przebiegła spokojnie. Kot dyżurował, Monka spała. Rano próbowała namówić koteczkę do zabawy, ale ta potraktowała ją wyniosle z wysokości parapetu. Najważniejsze, że obie dziewczynki juz się poznały i nie ma żadnej wrogości, co najwyżej dystans ze strony Koty.Po dobrym śniadanku i długim spacerze Monka została wykąpana i zapadła w krótką drzemkę. Wykorzystałam okazję, że znajduje się w jednym miejscu i zrobiłam kilka zdjęć. Usiadłam do kompa, żeby je wysłać, a Monka wskoczył mi na kolana i dała brzuszek do głaskania. Jej miłością na razie pozostaje Andrzej i w zasadzie nie pozwala mu się oddalić.My czekamy na swoją kolej." :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Ajula Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 cudownie! bardzo bardzo sie ciesze :loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.