Jump to content
Dogomania

JEŻ - niewidomy, bez ząbków, tak bardzo domowy- wro! MA DS u Magdaleny:)


Recommended Posts

Posted

Martka napisał(a):
Jeśli jezyk ma domek to może zmaina tytułu?:oops::cool3:


Tylko czemu domek się nie odzywa:razz: Proszę domek o pw z nr tel;)

Dziś będzie ten zabieg, musze go tyci przełożyć bo zaraz jade na interwencje z powiatowymi koty bronić i się cholera wszystko nakłada na siebie, jak nie zwariuje to się wykończe:shake:

  • Replies 155
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

domek cały czas czeka na zwierza - czekam aż będzie już gotowy do wyjazdu, następnie zapytam kiedy znajomy będzie w Poznaniu i wtedy postaramy się żeby jeż trafił dzień wcześniej do Supergogi (jesli Tarzance będzie odpowiadało) - cały czas czekam aż dasz znać, że już może wybrać się w podróż

Posted

Magdalena napisał(a):
domek cały czas czeka na zwierza - czekam aż będzie już gotowy do wyjazdu, następnie zapytam kiedy znajomy będzie w Poznaniu i wtedy postaramy się żeby jeż trafił dzień wcześniej do Supergogi (jesli Tarzance będzie odpowiadało) - cały czas czekam aż dasz znać, że już może wybrać się w podróż


ja to chyba dam znać po zabiegu...:shake:
bo zabieg miał być dziś... A ja rano musiała z Powiatowymi lek wetami na interwencje do kotów p. Hani jechać... a Później z dobkiem- któremu dopiero załoze wątek... skóra, kości, ledwo chodzi... masakra:shake: i musiałam przełożyć bo rece tylko dwie:shake:

i kolejny termin w czwartek- daj bóg zeby już nic mi nie wyskoczyło, bo jak sie nie wyśpię, to koniec:shake:

Posted

Magdalena napisał(a):
"słitaśny" :loveu:


:evil_lol:chyba potrzeba dla Madzi okulisty :evil_lol:

ale ważne że kochany:loveu: zwłaszcza jak 4 bieg załączy o 2 w nocy:diabloti: i drepta i drepta i drepta i drepta :diabloti:

Posted

Magdalena napisał(a):
ale on ma... dziwne oczy...
czy ja dobrze widzę ze on w zasadzie to... NIE MA oczu?
toć ja zawału dostane jak on w nocy na mnie "spojrzy" :evil_lol:



Nie mów ze dziwne.. :mad::mad::mad:
No oczu nie ma, ale jest kochany jak wszystkie inne zwierzęta :mad:;)

Posted

Az zazdroszczę. Ja znalazłam jeżyka w pierwszych dniach listopada, włsnie wieczorkiem prosto pod tramwaj zasuwał. Może się jeszcze przebudził, bo było kilka dni cieplejszych, ale generalnie ważył niecałe pół kilo i jakiś taki za chudy mi sie wydawał. Zachwycona nie byłam, bo to i pchły, i psy i koty w domu, ale mieliśmy takie wielkie terrarium po waranie- prawie 2 metry kw., i jeszcze różne mączniaki, drewnojady itp., więc doszłam do wniosku, że jakos to będzie. Po 3 dniach o żadnym zamknięciu nie było mowy - walił w szyby, skrobał, fuczał, serce się krajało, no mój dog , który na nic nie poluje, tylko na jeże zawsze reagował agresywnie. No to wyruszył na swobodę, czyli na podłogę- oba kosze ze śmieciami jego- zawsze trzeba przejrzeć przed wyniesieniem, jak tam wchodzi, to tylko on wie, wyobrażam sobie ile ich ginie, wrzucanych do śmieciar choćby z takich kupek pod śmietnikiem. Ma torf, siano, wióry drzewne,a on chce śmieci. Przez pierwszy okres nie tupał, teraz bezczelny wali łapami tak, że "tętent" na odległość słychać. Ja do garów, jeż biegiem do kuchni, nie ma że biały dzień- będą do mich nakładać ! Koty trzeba odgonić, dogowi chapnąć, a potem wejść do miski i robić sobie huśtawkę. On właściwie nie jest nocny, tylko całodobowy- tu przysnie, tu coś przegryzie. Nie ma w nim żadnej niesmiałości dzikiego zwierzaka, wiczorami siedze przy kompie, to wejdzie mi na stopy, przycupnie, posiedzi. Cholera, może nie trzeba go było tak osmielać, ale poza karmieniem starałam sie go nie oswajać, no i jak ja go teraz na wiosnę wypuszczę ? Do lasu, gdzie nie ma samochodów, ale trudniej zdobyć jedzenie, a on wyraznie przyzwyczajony do resztek spod śmietników ? No to proszę, gdyby gdzieś jeszcze trafił się taki wymagajacy opieki na całe życie jeżyk, nie wiem, bez łapki, kolców czy czego tam jeszcze, to pamiętajcie o mnie. Sorry, za ten elaborat, ale jeżyk to moja wielka, niespodziewana miłość.

Posted

Seymour666 napisał(a):
Az zazdroszczę. Ja znalazłam jeżyka w pierwszych dniach listopada, włsnie wieczorkiem prosto pod tramwaj zasuwał. Może się jeszcze przebudził, bo było kilka dni cieplejszych, ale generalnie ważył niecałe pół kilo i jakiś taki za chudy mi sie wydawał. Zachwycona nie byłam, bo to i pchły, i psy i koty w domu, ale mieliśmy takie wielkie terrarium po waranie- prawie 2 metry kw., i jeszcze różne mączniaki, drewnojady itp., więc doszłam do wniosku, że jakos to będzie. Po 3 dniach o żadnym zamknięciu nie było mowy - walił w szyby, skrobał, fuczał, serce się krajało, no mój dog , który na nic nie poluje, tylko na jeże zawsze reagował agresywnie. No to wyruszył na swobodę, czyli na podłogę- oba kosze ze śmieciami jego- zawsze trzeba przejrzeć przed wyniesieniem, jak tam wchodzi, to tylko on wie, wyobrażam sobie ile ich ginie, wrzucanych do śmieciar choćby z takich kupek pod śmietnikiem. Ma torf, siano, wióry drzewne,a on chce śmieci. Przez pierwszy okres nie tupał, teraz bezczelny wali łapami tak, że "tętent" na odległość słychać. Ja do garów, jeż biegiem do kuchni, nie ma że biały dzień- będą do mich nakładać ! Koty trzeba odgonić, dogowi chapnąć, a potem wejść do miski i robić sobie huśtawkę. On właściwie nie jest nocny, tylko całodobowy- tu przysnie, tu coś przegryzie. Nie ma w nim żadnej niesmiałości dzikiego zwierzaka, wiczorami siedze przy kompie, to wejdzie mi na stopy, przycupnie, posiedzi. Cholera, może nie trzeba go było tak osmielać, ale poza karmieniem starałam sie go nie oswajać, no i jak ja go teraz na wiosnę wypuszczę ? Do lasu, gdzie nie ma samochodów, ale trudniej zdobyć jedzenie, a on wyraznie przyzwyczajony do resztek spod śmietników ? No to proszę, gdyby gdzieś jeszcze trafił się taki wymagajacy opieki na całe życie jeżyk, nie wiem, bez łapki, kolców czy czego tam jeszcze, to pamiętajcie o mnie. Sorry, za ten elaborat, ale jeżyk to moja wielka, niespodziewana miłość.


ale ładnie napisałaś ;)

Posted

Magdalena napisał(a):
ale on ma... dziwne oczy...
czy ja dobrze widzę ze on w zasadzie to... NIE MA oczu?
toć ja zawału dostane jak on w nocy na mnie "spojrzy" :evil_lol:



hehe dlatego mówiłam, że jak z horroru wzięty :evil_lol: ale KOCHANY :loveu:

Jutro zabieg! Trzymajcie kciuki!

Posted



Tutaj zdjęcie z wczoraj;) W pieleszach, Czuczka legowisku sobie zajda :loveu:



a tu zdjęcia w trakcie zabiegu:roll:







i ząbki wyrwane... Kilka się ostało:oops:

Posted

A teraz sobie smacznie śpi:loveu:


Zaniosłam jeżyka i powiedziałam, że przed 18 go odbiore, a wetka do mnie dzwoni za pół godziny i mówi:

- Pani Kleszcz!

- tak..:oops:? - już myślałam, że się z narkozy nie wybudził, albo jakieś inne okropieństwa... :shake:

- Jeż pełza, za godzine można już odebrać ;)

:evil_lol: te to są jajacary, a człowiek zawały kolejne zalicza:oops:

Posted

Jeżuś jesy na antybiotykach, w zasadzie po niedzieli może jechać;)

Ja teraz lece w teren, także jak się ogarnę to bedziemy działać;)

Posted

Jaki ten jezyk jest piékny :loveu::loveu::loveu: co to jest na pierwszej fotce- zezyk tam chyba glowe wsadza spod kocyka.

A zábki :crazyeye: nie wiedzialam ze jezyk ma takie dziwne zábki- te dwa na dole z przodu, jak jakies wypustki na jézyku. to na pewno zábki?

Posted

Demi czy jeżyk dobrze się czuje? ;) Szykuje mu się transport w przyszły piątek (jeszcze potwierdzę! bo znajomemu który zabiera jeża z Poznania może cos się zmienić w pracy). Po godzinie 16.00 musiałabyś przekazać Marcie jeża (czy kontaktowałaś już się z nią? jesli nie, to proszę odezwij się i umów się na miejsce przekazania). Marta zabierze jeża do Poznania i jeśli Supergodze będzie pasował ten termin (czekam na wiadomość) to odbierze jeża, przenocuje, a następnego dnia rano dostarczy jeża ze ślimakami do mojego znajomego. Następnie ja odbieram go w Bydgoszczy. I w ten oto sposób jeż podróżnik trafi do domku :loveu:
jak tylko znajomy potwierdzi wyjazd na weekend, to zacznę szykować jeżowe legowisko ;)

Posted

Supergoga pomoże, ale okazało się że znajomy ostatnio po wypadku często mdleje i nie może jechać w trasę...
czy znacie kogoś kto w przyszły weekend będzie jechał z Poznania do Bydgoszczy i mógłby zabrać zwierzaki? to nie są kłopotliwe zwierzeta, zajmują małe miejsca wystarczy im pociąg... popytajcie znajomych!!

Posted

Sa portale, rowniez na gumtree gdzie sie ludki oglaszaja i szukaja towarzysza podrozy, aby pkoszta byly mniejsze, moze za jakas oplata zabraliby zwierzaka(i). Kwestia tylko czy to odpowiedni ludzie, czy mozna im zaufac.

Posted

Ma ktoś numer do użytkownika Daga, Supergoga, Magdalena? Potrzebuję na już jakikolwiek numer, bo wczoraj neta nie miałam! Chce jechać do tego Poznania lub Bydgoszczy ale nie mam numeru!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...