Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moja koleżanka jedzie jutro wieczorem do katowic, może wziąć cocka, może go u siebie przenocować (będzie późno w tych katowicach).
Dorothy, co ty na to? odebrałabys go jakoś z katowic? mysle, że mogłybyście sie jakos z moja koleżanką umówić na podwózkę (ewentualnie), ale wiem, że kasa nie smierdzi, bo szuka pracy, to wolałabym jej nie pakowac w jazdy dalekie...

ponieważ być może cocek juz sobie pojedzie :placz:, to wczoraj wpuściłam go do łóżka :evil_lol:. i spałam obłożona trzema psami. cocek jest słodki... i dobrze o tym wie :diabloti:. uważaj dorothy, bedzie to wykorzystywał ile się da, te wielkie smutne oczeta, to piszczące wzdychanie i stękanie podczas snu i głaskania...
dzis miałam szukac dla niego ubranka, ale jeśli miałby jutro jechac, to może już sama kupisz takie, jakie ci się będzie podobało?

  • Replies 170
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niech go bierze
odbore go jutro
jestem chora mam zapalenie gardla i chyba wszystkiego wokol od trzech dni, wolalabym zeby go przenocowala zebym nie musiala dzis jechac troche jestem jeszcze zdechla.
Ty maupo ropuszczasz go na sam koniec przed oddaniem w moje rece a ja sie bede uzerac z Cackiem wlazacym w bety?:stop:
Toz moj TZ go wystrzeli w kosmos u nas absolutny zakaz lozkowania psow:shake:
wolno mi jedynie brac dwie moje male sunie na kanape jak ogladam TV a i tak co sie naslucham:shake:
ladnie ladnie, rozpuscic i poslac problem do Dorothy:placz:
czyli on nie ma wdzianka? bedziem szyc napredce zdajsie...:mad: u mnie snieg!

Posted

ja jestem taki biedny, cudem uniknałem śmierci, jeszcze to wszystko strasznie przezywam, to chyba należa mi sie specjalne względy? przeciez ja sie musze psychicznie podnieść ze strasznej traumy...



Dorothy, jemu niemozna sie oprzeć. moja przyjaciółka popiszczała się dzis na jego widok :loveu:. on tylko sie chce przytulac, a jak sie przytula, to postekuje i popiskuje smutno-rozdzierająco, wzdycha... przez sen popiskuje... mozna paść trupem. a jeszcze tak sie przykleja do człowieka, mówię ci - na beton i cały czas patrzy tymi swoimi sarnimi oczętami....:eviltong:

ale szybko sie podnosi, już mniej piszczy na dotyk, już ogonek częściej podniesiony, poszczekuje (odważniacha). ale jeszcze jest taki chudziutki i jeszcze odzywają się w nim przeżycia... nie oprzesz się! o ile ja dam rade wypuścić go z rąk na dworcu :placz:.







moja koleżanka jedzie jutro IC (nie dziś!) o 19.25 przetrzyma cocka przez noc bez problemu. troche jest podekscytowana tym transportem, bo nie zna sie na psach nie mówiąc o transporcie pociągiem. przegłodze go (choc serce mi bedzie krwawić) od jutra rano, dam mu podkład na wszelki wypadek.... aha, czy taki szczenior potzrebuje kagańca, chocby pro forma? moge mu materiałowy dac, niech ma na wszelki wypadek, choc cała głowa pewnie mu sie zmieści....

aha, moja koleżanka nazywa sie magda, tel do niej - 608 26 52 74

a z zosia coraz lepiej, już nawet wąchac ja może. nie za długo, ale jednak..

Posted

Boze faktycznie same kosteczki, woreczek z kosteczkami:shake:
a ogon jak u myszy
nie wiem co bedzie z tym opieraniem sie nwet mnie nie strasz
czyli odbior w poniedzialek? to lepiej

ewentualny domek o ktorym myslalam troche wydziwia, wiec jak ktos chcialby pokochac malego to prosze sie zastanowic, bo potem moze byc kolejka :cool3:

Posted

sleepingbyday napisał(a):

aha, czy taki szczenior potzrebuje kagańca, chocby pro forma? moge mu materiałowy dac, niech ma na wszelki wypadek, choc cała głowa pewnie mu sie zmieści....

pro forma potrzebuje. czyli na wszelki wypaddek lepiej mieć. nawet za duży ;)
no i książeczkę szczepień z aktualnym szczepieniem przeciwko wściekliźnie (można pożyczyć od innego psiaka ;) )

Posted

dobra, mru pozyczy transporterek, włozymy go tam, według www w IC nie płaci się za przewóz w transporterku, bo to idzie jako bagaz podręczny wtedy. szczepienia mu nie dam, tylko książeczkę, w której jest wpisane odrobaczanie i nic więcej... trzymajcie kciuki, żeby mojej koleżanki nie aresztowali za brak szczepeń (cocka).

Posted

hhihi

Cacek juz w domu.
nawet na dworzec dojechac nie zdazyl:evil_lol: dziewczyny go po drodze opchnely :cool3:
wiec nic nie zobacze:roll:

Sleepingbyday napisze :-)

usciski dla malego i powodzenia w nowym domu!

Posted

Dorothy napisał(a):
hhihi

Cacek juz w domu.
nawet na dworzec dojechac nie zdazyl:evil_lol: dziewczyny go po drodze opchnely :cool3:

:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

Posted

w dobrym domu, dobrym ;)
sama widziałam :) (przelotnie, ale zawsze!)

a Cocek boooski ojeza :loveu::loveu::loveu:
i zadowolony :eviltong:


biedny Barrack :( ale wie, gdzie mieszka...
tylko z przerażenia mógł nawiać za daleko :(

Posted

to sbd lub orpha muszą napisać
bo ja tam tylko dosłownie na 5 minut wpadłam
z transporterkiem dla Cosia :)

wiem, że orpha i Ola były tam u Saszy na wizycie przedadopcyjnej dla Rekinka:

http://www.dogomania.pl/forum/f28/rekinczyk-w-orzechowcach-polecam-watek-127110/index12.html

a one napiszą więcej na pewno i wszystko wyjaśnią i Sasza się na pewno odezwie sama też tylko teraz Barrack sbd biedak pogryziony uciekł :(

Posted

Sasza zobaczyła Cosika wczoraj na długiejeeeej wizycie przedadopcyjnej jaka u niej odbyłysmy. Sasza to zdecydowanie odpowiedzialna osoba , Cosik to zapewne byl odruch serca ( Sasza miala wczesniej pieska ktory byl bardzo podobny co Cosika) , ale Rekinczyk dzieki Saszy tez dostaje swoja szanse na nowe lepsze zycie , po prostu przyjezdza do niej na DT.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...