sleepingbyday Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 moja koleżanka jedzie jutro wieczorem do katowic, może wziąć cocka, może go u siebie przenocować (będzie późno w tych katowicach). Dorothy, co ty na to? odebrałabys go jakoś z katowic? mysle, że mogłybyście sie jakos z moja koleżanką umówić na podwózkę (ewentualnie), ale wiem, że kasa nie smierdzi, bo szuka pracy, to wolałabym jej nie pakowac w jazdy dalekie... ponieważ być może cocek juz sobie pojedzie :placz:, to wczoraj wpuściłam go do łóżka :evil_lol:. i spałam obłożona trzema psami. cocek jest słodki... i dobrze o tym wie :diabloti:. uważaj dorothy, bedzie to wykorzystywał ile się da, te wielkie smutne oczeta, to piszczące wzdychanie i stękanie podczas snu i głaskania... dzis miałam szukac dla niego ubranka, ale jeśli miałby jutro jechac, to może już sama kupisz takie, jakie ci się będzie podobało? Quote
Dorothy Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 niech go bierze odbore go jutro jestem chora mam zapalenie gardla i chyba wszystkiego wokol od trzech dni, wolalabym zeby go przenocowala zebym nie musiala dzis jechac troche jestem jeszcze zdechla. Ty maupo ropuszczasz go na sam koniec przed oddaniem w moje rece a ja sie bede uzerac z Cackiem wlazacym w bety?:stop: Toz moj TZ go wystrzeli w kosmos u nas absolutny zakaz lozkowania psow:shake: wolno mi jedynie brac dwie moje male sunie na kanape jak ogladam TV a i tak co sie naslucham:shake: ladnie ladnie, rozpuscic i poslac problem do Dorothy:placz: czyli on nie ma wdzianka? bedziem szyc napredce zdajsie...:mad: u mnie snieg! Quote
sleepingbyday Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 ja jestem taki biedny, cudem uniknałem śmierci, jeszcze to wszystko strasznie przezywam, to chyba należa mi sie specjalne względy? przeciez ja sie musze psychicznie podnieść ze strasznej traumy... Dorothy, jemu niemozna sie oprzeć. moja przyjaciółka popiszczała się dzis na jego widok :loveu:. on tylko sie chce przytulac, a jak sie przytula, to postekuje i popiskuje smutno-rozdzierająco, wzdycha... przez sen popiskuje... mozna paść trupem. a jeszcze tak sie przykleja do człowieka, mówię ci - na beton i cały czas patrzy tymi swoimi sarnimi oczętami....:eviltong: ale szybko sie podnosi, już mniej piszczy na dotyk, już ogonek częściej podniesiony, poszczekuje (odważniacha). ale jeszcze jest taki chudziutki i jeszcze odzywają się w nim przeżycia... nie oprzesz się! o ile ja dam rade wypuścić go z rąk na dworcu :placz:. moja koleżanka jedzie jutro IC (nie dziś!) o 19.25 przetrzyma cocka przez noc bez problemu. troche jest podekscytowana tym transportem, bo nie zna sie na psach nie mówiąc o transporcie pociągiem. przegłodze go (choc serce mi bedzie krwawić) od jutra rano, dam mu podkład na wszelki wypadek.... aha, czy taki szczenior potzrebuje kagańca, chocby pro forma? moge mu materiałowy dac, niech ma na wszelki wypadek, choc cała głowa pewnie mu sie zmieści.... aha, moja koleżanka nazywa sie magda, tel do niej - 608 26 52 74 a z zosia coraz lepiej, już nawet wąchac ja może. nie za długo, ale jednak.. Quote
Dorothy Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Boze faktycznie same kosteczki, woreczek z kosteczkami:shake: a ogon jak u myszy nie wiem co bedzie z tym opieraniem sie nwet mnie nie strasz czyli odbior w poniedzialek? to lepiej ewentualny domek o ktorym myslalam troche wydziwia, wiec jak ktos chcialby pokochac malego to prosze sie zastanowic, bo potem moze byc kolejka :cool3: Quote
asiamm Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 sleepingbyday napisał(a): aha, czy taki szczenior potzrebuje kagańca, chocby pro forma? moge mu materiałowy dac, niech ma na wszelki wypadek, choc cała głowa pewnie mu sie zmieści.... pro forma potrzebuje. czyli na wszelki wypaddek lepiej mieć. nawet za duży ;) no i książeczkę szczepień z aktualnym szczepieniem przeciwko wściekliźnie (można pożyczyć od innego psiaka ;) ) Quote
Lulka Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 moze lepiej w kocim transporterku niech jedzie, bedzie chyba bezpieczniej Quote
sleepingbyday Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 skąd ja wam wezme koci transporterek? szczepienie baraka moge dac, ale on ma wpisaną czarne umaszczenie... nie wiem, co robic w tej sytuacji.... Quote
sleepingbyday Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 dobra, mru pozyczy transporterek, włozymy go tam, według www w IC nie płaci się za przewóz w transporterku, bo to idzie jako bagaz podręczny wtedy. szczepienia mu nie dam, tylko książeczkę, w której jest wpisane odrobaczanie i nic więcej... trzymajcie kciuki, żeby mojej koleżanki nie aresztowali za brak szczepeń (cocka). Quote
Dorothy Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 nic nie bedzie, bedziemy trzymac kciuki a w razie czego niech do mnie dzwoni. Quote
sleepingbyday Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 chyba się zapłaczę na tym dworcu...:placz: dorothy, opieku sie maluszkiem. Quote
Dorothy Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 o rety, moze go sobie jednak zostawisz??:cool3: Quote
sleepingbyday Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 nie mogę :placz:. sama będziesz miec problem z oddaniem go... Quote
Lulka Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 SBD - jakbys strasznie plakala to wlasnie jest nastepny szczeniak na ulicy :-(- moze reflektujesz? :cool3: Quote
Dorothy Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 hhihi Cacek juz w domu. nawet na dworzec dojechac nie zdazyl:evil_lol: dziewczyny go po drodze opchnely :cool3: wiec nic nie zobacze:roll: Sleepingbyday napisze :-) usciski dla malego i powodzenia w nowym domu! Quote
izzie1983 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Dorothy napisał(a): dziewczyny go po drodze opchnely Oby w dobre ręce :evil_lol: Quote
Ziutka Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Dorothy napisał(a):hhihi Cacek juz w domu. nawet na dworzec dojechac nie zdazyl:evil_lol: dziewczyny go po drodze opchnely :cool3: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
agata-air Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 ale jak to?? to pięknie. :roll: i co a ja czekałam na foty itp. a tu oooo Quote
Lulka Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 gdzie dają takie domki? ja tez chce ja tez...:multi: Quote
sleepingbyday Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 napisze póxniej wsyztsko, a może pani cocak wejdzie dzis i opowie, teraz pomocy! BARRACK POGRYZIONY ZAGINĄŁ, POMÓŻCIE PLISS: http://www.dogomania.pl/forum/f96/uwaga-praga-poludnie-zaginal-barrack-127959/#post11501972 Quote
mru Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 w dobrym domu, dobrym ;) sama widziałam :) (przelotnie, ale zawsze!) a Cocek boooski ojeza :loveu::loveu::loveu: i zadowolony :eviltong: biedny Barrack :( ale wie, gdzie mieszka... tylko z przerażenia mógł nawiać za daleko :( Quote
Gosiapk Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Mru napisz trochę więcej o tej niespodziewanej adopcji, skąd wytrzasnęłyście ten domek? Czy to była przemyślana decyzja? Nie chwilowy odruch serca? :roll: Quote
mru Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 to sbd lub orpha muszą napisać bo ja tam tylko dosłownie na 5 minut wpadłam z transporterkiem dla Cosia :) wiem, że orpha i Ola były tam u Saszy na wizycie przedadopcyjnej dla Rekinka: http://www.dogomania.pl/forum/f28/rekinczyk-w-orzechowcach-polecam-watek-127110/index12.html a one napiszą więcej na pewno i wszystko wyjaśnią i Sasza się na pewno odezwie sama też tylko teraz Barrack sbd biedak pogryziony uciekł :( Quote
orpha Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Sasza zobaczyła Cosika wczoraj na długiejeeeej wizycie przedadopcyjnej jaka u niej odbyłysmy. Sasza to zdecydowanie odpowiedzialna osoba , Cosik to zapewne byl odruch serca ( Sasza miala wczesniej pieska ktory byl bardzo podobny co Cosika) , ale Rekinczyk dzieki Saszy tez dostaje swoja szanse na nowe lepsze zycie , po prostu przyjezdza do niej na DT. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.