Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rufusowa napisał(a):
To pewnie zależy również od psa. Mój szedł sztywno z głową cały czas w górze... no i na tym jednym spacerze zerwał sobie kantar dwa razy bo był wściekły ze ma cos takiego na pysku :evil_lol:

Z tego co czytałam do kantara powinny być przymocowane dwie smycze lub jedna z dwoma karabińczykami :razz:


ja mam smycz z dwoma karabińczykami i jeden jest przyczepiony do kantarka a drugi na obroży.trzymam go więc cały czas na obroży a jak chce szarpnąć to wtedy przytrzymuję tą część smyczy przyczepioną do kantarka.nie prowadzę go na kantarku tylko na obroży.
rufusowa, nie dziwię się teraz że twój pies był wściekły jak szedł na samym kantarku!:evil_lol:

  • Replies 422
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='rufusowa']przecież ja nic o szarpaniu nie pisałam :evil_lol:

tylko wiesz, jak nie ma obroży to chcąc nie chcąc pies co chwilę sam siebie blokuje nawet jak nie szarpie-bo co obróci głowę to już ją kantarek ciągnie w drugą stronę a gdy jest przyczepiona smycz też do obróżki to właściwie kantar może być cały czas luźny.

każdy pies pewnie inaczej też to odbiera.
ja w każdym razie widzę kolosalną różnicę w zachowaniu mojego psa. jak kiedyś zakładałam mu kaganiec to była masakra.pies stał z głową zwieszoną, patrzył w ziemię i nie chciał iść-to była dla niego największa kara a gdy zakładam mu kantarek to zachowuje się tak jakby mu wcale nie przeszkadzał a przy okazji spacery znów są przyjemne(bo łobuza rozpuściłam przez ostatnie 2 lata:mad:)

Posted

To pewnie zależy również od psa. Mój szedł sztywno z głową cały czas w górze... no i na tym jednym spacerze zerwał sobie kantar dwa razy bo był wściekły ze ma cos takiego na pysku :evil_lol:

Z tego co czytałam do kantara powinny być przymocowane dwie smycze lub jedna z dwoma karabińczykami :razz:

Posted

agaga21 napisał(a):
ja mam smycz z dwoma karabińczykami i jeden jest przyczepiony do kantarka a drugi na obroży.trzymam go więc cały czas na obroży a jak chce szarpnąć to wtedy przytrzymuję tą część smyczy przyczepioną do kantarka.nie prowadzę go na kantarku tylko na obroży.
rufusowa, nie dziwię się teraz że twój pies był wściekły jak szedł na samym kantarku!:evil_lol:


i wszystko jasne :lol:

Posted

[quote name='alla']Inne oblicze Blue ;)



już w dzieciństwie wysunęłam tezę, ze pies jest takiej długości, jakiej szerokości jest łóżko, na którym śpi. mozna to spokojnie zastosować w przypadku kociego koszyka :p.

alla, a jak marek, przyzwyczaił się, czy bez zmian?

Posted

sleepingbyday napisał(a):


alla, a jak marek, przyzwyczaił się, czy bez zmian?


Jakby to powiedzieć :) ... Z Markiem jest już w porządku. Nie idealnie, ale całkiem poprawnie. Nie piszę ostatnio, bo sama nie wiem czy teraz chcę ją jeszcze oddać. Jest już z nami tyle czasu... Tak myślę sobie, może więc niech do końca kwietnia, biją się o Blue te najwspanialsze domki. Bo tylko taki dom wchodzi w grę.
A Blusia umie już co raz więcej i co raz częściej biega sobie bez smyczy. Wspaniale umie się bawić zwłaszcza z dużymi psami (płeć obojętna), a może to tylko ja się wtedy mniej boję (o inne psy oczywiście :D Blue namiętnie podgryza psom uszy)
Po świętach wstawię zdjęcia z zabaw ;).

Posted

:loveu:

w takim razie czekamy na fotki z zabaw - na pewno są super :loveu:

wcale sie nie dziwie, ze nie chcesz takiego skarba oddawać :p


Spokojnych i radosnych Świąt Wam życzę :loveu:

Posted

ja też się nie dziwię, ona jest pięęęęękna. ale jakby marek sie nie przyzwyczaił, to bym nie myślała nawet przez chwilę o zatrzymaniu jej.
ciesze się z e względu na marka głównie, bo zwierzęta rezydenci i ich nerwy bardzo mnie zawsze poruszają. no, ale z e względu na blue tez się bardzo cieszę - duzo tych cudownych domków sie o nią dopytuje?

  • 2 weeks later...
Posted

Niestety Blue przyczyniła się do mojej chwilowej nieobecności. Przy ostatnim ataku zahaczyła o obrus i ... mój komp wylądował na podłodze. Zdjęcia będą później. Teraz Blue ma dni wysokiego ryzyka ;) (ma cieczkę). Dobrze że to pierwsza i ostatnia.

  • 2 weeks later...
Posted

Zostaje :D

Nie mam ostatnio czasu. Z ostatnich wiadomości, to skończyły się "ciężkie dni" i na czerwiec myślę, że umówimy się na ciachanie. Ataki są częstsze, ale dalej obywamy się bez leków. No chyba że teraz coś się zmieni.
Obejrzeć Blue można tu alapd - najnowsze zdjęcia - Garnek.pl bo nie bardzo mam teraz czas na wrzucanie zdjęć. Kiedyś nadrobię ;)

Posted

a tak się ostatnio zastanawiałam, co u was :-). idę oblukac fotki najładniej poplamionej atramentem suni ;-)

EDIT: widze, ze marek w porząsiu :-).
ale panna się wciska w ten koci koszyk, hehe. a kuwety mu nie zazdrości?

Posted

alla napisał(a):
Zostaje :D

Nie mam ostatnio czasu. Z ostatnich wiadomości, to skończyły się "ciężkie dni" i na czerwiec myślę, że umówimy się na ciachanie. Ataki są częstsze, ale dalej obywamy się bez leków. No chyba że teraz coś się zmieni.
Obejrzeć Blue można tu alapd - najnowsze zdjęcia - Garnek.pl bo nie bardzo mam teraz czas na wrzucanie zdjęć. Kiedyś nadrobię ;)


na to jedno slowo czekalam :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: ciesze sie ze dziewczynka zostaje u was :grins: napisz prosze czasem co u was i jak mala sie sprawuje :p






lecem zmienic tytul watku :grins:

  • 1 month later...
Posted

Zdjęć nie mamy, ale ... mamy dobrą wiadomość i ciut gorszą. Dzisiaj mija 2 miesiące bez ataku :multi: i niestety coś się nam uroiło po cieczce ;) . Więc ze sterylką musimy jeszcze poczekać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...