alla Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 rufusowa napisał(a): oczywiscie pisze to na tym wątku nie po to zeby go zaśmiecać ale dlatego, ze kiedys sama szukałam wszelkich ifnormacji nt. padaczki i mało tego było w internecie, wiec uwazam, ze takie wspolne doswiadczenia sa cenne....tym bardziej ze wielu wetów nie zetknęło sie z tym problemem.... Jeszcze jak :) Najgorszy był ten pierwszy raz, kiedy człowiek się niczego nie spodziewał, bezradność. Nie wiadomo jak pomóc i czy w ogóle jakoś można. Ale psy chorują tak jak i ludzie, trzeba i z tym się liczyć. Quote
alla Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 A dziękuję :) miewamy się dobrze. Od 2 dni Blue poluje. Wszystko wykonuje poprawnie; ustawienie pod wiatr, skupienie w oku, dupka wypięta gotowa do skoku, skok, szybki bieg ... no i czasem brakuje smyczy. Czy przestanie w końcu wiać :angryy:. Moje ręce mogą tego nie wytrzymać :shake: . Nic nie jest w stanie odwrócić jej uwagi od fruwających liści. Nawet inne psy. Oczywiście żartuję ;) ale tak wyglądały ostanie spacery. Może znacie kogoś z wawy kto znałby się na nauce chodzenia w parach ;). Zgodnym chodzeniu. Quote
rufusowa Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Witaj Ciotka :p piękną masz fotkę w avatarze....nieziemska uroda :loveu: na treserach się niestety nie znam ale znajoma też dogomaniaczka polecała pania Boczulę, ktora szkoli indywidualnie psy na polach mokotowskich. Za ilestam godzin zapłaciła w sumie tyle co za szkolenie a jej pies nie nadawał sie do szkoleń grupowych i był bardzo problemowy, wiec mysle ze się opłaca ;) Sama bym sie wybrała ale troche mam daleko z Bielan i Rufus nie lubi podrózować ;) oczywiscie nie jest to kurs, mozna się umawiać w miarę potrzeb...jednemu wystarczą powiedzmy 3 godziny i ćwiczenie w domu a innemu potrzeba tych godzin więcej Quote
alla Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Na szkolenie grupowe Blue nie ma co liczyć. Już się dowiadywałam. Zresztą co drugi weekend mam szkołę, więc przepadła by nam połowa lekcji. Ode mnie z Białołęki na Mokotów też trochę daleko :( Quote
rufusowa Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 a nie macie jakiegos bezposredniego autobusu? mysle, ze warto pojechac raz, pogadac, treserka doradzi nad czym i w jaki sposob pracowac a potem zobaczysz czy to pomogło i czy warto kontynuować :cool3: tez mialam problem bo nie dosc ze pracuje na zmiany to jeszcze szkoła ale na szczęscie juz się skończyła :loveu: Quote
Tengusia Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 spiaca krolewna :loveu: powiedz mi skoro poki co domku nowego nie widac moze warto pomyslec o sterylizacji suni poki jest jeszcze u ciebie ??? Quote
alla Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Tengusia napisał(a):spiaca krolewna :loveu: powiedz mi skoro poki co domku nowego nie widac moze warto pomyslec o sterylizacji suni poki jest jeszcze u ciebie ??? Pewnie było by warto. Tylko jeżeli domu jeszcze nie ma, czy nie poczekać lepiej do pierwszej cieczki ? Tylko kolejne pytanie, kiedy to nastąpi :roll: . Sama nie wiem. Quote
Tengusia Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 alla napisał(a):Pewnie było by warto. Tylko jeżeli domu jeszcze nie ma, czy nie poczekać lepiej do pierwszej cieczki ? Tylko kolejne pytanie, kiedy to nastąpi :roll: . Sama nie wiem. jak najbardziej mozna poczekac do pierwszej cieczki ;) mysle ze to nawet lepiej dla suki, moja tez byla ciachana po pierwszej cieczce ;) Quote
alla Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Tengusia napisał(a):jak najbardziej mozna poczekac do pierwszej cieczki ;) mysle ze to nawet lepiej dla suki, moja tez byla ciachana po pierwszej cieczce ;) Gdyby znalazł się jednak domek, to myślę że damy radę ze sterylką wcześniej. Tak dla świętego spokoju. A foteczki to my jeszcze mamy. Nie wiem tylko czy to wypada takiego brudasa tu pokazywać ;) (jak zmniejszę to wrzucę) Quote
agaga21 Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 myślałam że ktoś tu offa z innym psiakiem wstawił:evil_lol: Quote
alla Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Inne oblicze Blue ;) Czy można ją reklamować jako mały pieseczek? Może chociaż poręcznie składany? Nie mogąc poradzić sobie z ciągnięciem Blue na smyczy, kupiłam dla próby uzdę. Wiem, że są różne opinie ale ... Blue teraz chodzi jak szwajcarski zegarek. Nawet małe dziecko mogło by ją prowadzić. Oczywiście do zabawy dalej przepinam ją na szelki. Częściej też bawi się całkiem spuszczona. Nie to żeby się aż tak mnie pilnowała :D, ale innych piesków to tak. A potem wygląda jak na wcześniejszym zdjęciu ;) Więcej zdjęć Blue alapd - najnowsze zdjęcia - Garnek.pl Quote
Tengusia Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 czyzby Blue za bardzo sie upodobnila do kici :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
alla Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Tengusia napisał(a):czyzby Blue za bardzo sie upodobnila do kici :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Może troszeczkę :) woli kocie koszyki, kocią karmę, zabawki, posiedzieć w kociej kuwecie :cool3: . Stara się okazać Markowi swoją "miłość" układając się do spania tam gdzie on (stąd ten koszyk). Quote
agaga21 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 też pomyślałam żeby ją jako kota wyadoptować :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a obroża uzdowa-kantarek jest super!!! nie robi psu krzywdy, nie przeszkadza jak kaganiec a pies nie szarpie! też używam i szczerze mówiąc uważam to za super wynalazek i zdziwiło mnie że mogą być "różne opinie" bo ja nie widzę w kantarku absolutnie niczego złego. Quote
bonsai_88 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Cieszę się, że mała może już być spuszczana :multi:... no i że przestałą ciągnąć :razz:... Quote
alla Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 bonsai_88 napisał(a):Cieszę się, że mała może już być spuszczana :multi:... no i że przestałą ciągnąć :razz:... No i już nie taka malutka. Urosła, nabrała kształtów ;) i potrafi sobie nieźle radzić (nagminnie łapie inne psy za uszy). A biega sobie luzem w towarzystwie zaprzyjaźnionych koleżanek i kolegów ;) oczywiście z daleka od ulicy. Przychodzi czasem (jak nie jest zbyt rozbawiona) na wezwanie (za to zawsze jest u mnie nagradzana), ale nigdy nie próbowałam czy poszłaby za mną gdybym się oddalała. Ale pewnie i to sprawdzimy. Quote
rufusowa Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 agaga21 napisał(a):też pomyślałam żeby ją jako kota wyadoptować :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a obroża uzdowa-kantarek jest super!!! nie robi psu krzywdy, nie przeszkadza jak kaganiec a pies nie szarpie! też używam i szczerze mówiąc uważam to za super wynalazek i zdziwiło mnie że mogą być "różne opinie" bo ja nie widzę w kantarku absolutnie niczego złego. jako kota albo do kota skoro tak kotecki kocha :loveu: co do kantarku, to opinie są takie, że pies mając go na mordce nie może wysyłac sygnałów uspokajających do innych psów (wąchanie trawy, odwracanie głowy itp) więcej o sygnałach uspokajających w świetnej książeczce pani Turid Rugaas "Sygnały uspokajające" cieszę się, ze Blu moze troche pobiegać z pieskami :loveu: Quote
agaga21 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 [quote name='bonsai_88']Rufusowa kantarek wcale nie uniemożliwia wysyłania sygnałów... wystarczy mądry właściciel, które nie będzie na ślepo szarpał za pysk z byle powodu... no właśnie, przecież to ,ze ma kantarek to nie znaczy że go szarpię, wręcz przeciwnie-on sam idzie grzecznie a jak chce coś powąchać czy się zatrzymać to zawsze mogę poluzować bardziej smycz:evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Rufusowa kantarek wcale nie uniemożliwia wysyłania sygnałów... wystarczy mądry właściciel, które nie będzie na ślepo szarpał za pysk z byle powodu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.