Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='evl']Soemko, przytulam Cię bardzo mocno... :calus:
Nie przytulamy :no-no-no: bo wtedy beczę jeszcze bardziej...

Jeszcze ten Małpiszon... ona wszystko wie !! Jak rano czytałam maila od Zuluguli to wpakowała mi się na łóżko, czego nie robi, i kuprem się pchała do miziania..:roll:
jak Pani Agnieszka zadzwoniła, to Nancy wskoczyła obok mnie i lizała mi ręce... Pani się śmiała, bo mi głos dławiło..:oops:
nawet TŻ zauważył, jak rozmawiamy o tym, ona inaczej patrzy, słucha...

Cudowna psina :)

Posted

Ranyjulek Soema, ja też się popłakałam :placz: I nie wiem czy z radości, czy smutku - to chyba wzruszenie :placz:

Wiem, że cięzko bedzie się Wam rozstać. Jedno jest pewne: nie każda psinka może mieć swój domek - i to z ogrodem. Swoją przyszłość zawdzięcza Tobie. A maluje się ona znakomicie. Decyzja była błyskawiczna i jednoznaczna. Od wczoraj wieczorem ich zwodziłam ze zdjęciami. Wysłałam po 00:00, a dzisiaj o 6:00 już wiedzieli, że to musi być Nancy. Pani przyzwoicie odczekała z wiadomością do 9:00 :cool3:

Posted

Wiem.. Zulugula Ty mi ją podesłałaś i Ty mi ją "zabierasz" :roll: chyba tak musiało być...
Ona była szczęśliwa jak była ze mną w domu, miała podwórko do szaleństw...
Nie będą ją co chwila terroryzowały nowe psy.. Ale będę tęsknic :shake::-(

Teraz leży z nami w łóżku...
jeśli będzie jej źle, to nawet na koniec świata po nią pojadę.. Mój Pysiek kochany :oops:

Posted

Śledzę ten wątek od początku, bardzo się cieszę że dziewczynka znalazła swoich ludzi. Super!!!.:multi: Soema, nie żałuj dziewczynki jak ma być jej dobrze w nowym domku.Wiem jak ciężko się rozstać, ale taka Twoja rola była. Jak rozstawałam się ze swoimi szczeniorkami to wypychałam bez płaczu za drzwi (chociaż ciężko było) i póżniej oczywiście ryczałam. Kiedyś ktoś mi powiedział, że jak psiakowi ma być dobrze to nie wolno go opłakiwać. Będzie dobrze, trzymaj się. Pozdrawiam

Posted

[quote name='Soema']Wiem.. Zulugula Ty mi ją podesłałaś i Ty mi ją "zabierasz" :roll: chyba tak musiało być...
Ona była szczęśliwa jak była ze mną w domu, miała podwórko do szaleństw...
Nie będą ją co chwila terroryzowały nowe psy.. Ale będę tęsknic :shake::-(

Teraz leży z nami w łóżku...
jeśli będzie jej źle, to nawet na koniec świata po nią pojadę.. Mój Pysiek kochany :oops:

Jeśli miałoby być jej tam źle, to byśmy jej w życiu nie oddali ;) Jeśli mam jakiekolwiek wątpliwości, nie oddaję swoich podopiecznych. Muszę być pewna na 100%. Mnie domek wydaje się fajny. Zresztą rozmawiałaś i wiesz :p

Posted

chita napisał(a):
to jest chyba moj ulubiony watek:loveu:bede tesknic jak cholera za tymi slicznymi fotkami:lol:no chyba ze nowa Pani wejdzie na watek:cool3:

Obiecała, że będzie wysyłać mi fotki.. może uda się ją namówić na rejestracje na dogo.
Wiedziałam, że będzie ciężko, nie wiedziałam, że aż tak ... :roll::oops: ale wiem, że będzie jej dobrze, nie od razu, ale za miesiąc będzie szaleć za swoimi chłopakami ;)

Ona to czuje i wie...

Posted

Soemo, wydaje mi się, że Nancy jest dla Ciebie taka szczególna, bo "przez nią" ;) wiele się w Twoim życiu zmieniło... nie martw się, będzie miała chłopaków do zabawy, panią do przytulania, będzie jej tam dobrze...

no, to nie przytulam, bo krzyczysz :lol: (ale miałam dobre chęci :oops:).

Nie możesz się martwić, bo Nancy poczuje, że coś jest nie tak... A przecież powinna się szybko zaaklimatyzować, to psie dziecko jeszcze ;)

Posted

Wiem, wiem.. wszyscy w szoku, że idzie ode mnie.. Tata wczoraj do mnie "nie wiem czy dobrze robisz"..:) współlokatorki to samo, małych mają serdecznie dosyć, a Nancy bardzo każdy lubi. Ja już o stałej adopcji myślałam. Dzień przed wiadomością o tym rozmawiałam, koleżanka mówiła, że ona taki pospolity kundelek, ja że o niepospolitym charakterze.. No i mam :roll:
Będzie szczęśliwa, wiem to. Początek będzie trudny, Pani jest uprzedzona, ale wierzę, że kot dzieci, ogródek szybko ją przekonają :)


na swoją obronę dodam, że zbliżają się "te trudne dni" i me emocje nie są wiarygodne:oops::oops:

Posted

Nancy test z koteczkami już miała i z dziećmi także - wprawdzie nie 11 lat ale 16 i więcej :eviltong::eviltong: Koteczki ona bardzo lubiiiiiiii - bawiłaby sie z kotkami - więc na pewno nie będzie z tym problemu, a tym bardziej z dzieciaczkami. Soema głowa do góry - kolejne psie bidulki czekają na pomoc.

ps. gadane to mam, ale wiem co czujesz:placz:

Posted

[quote name='Basia1968'] Soema głowa do góry - kolejne psie bidulki czekają na pomoc.
ps. gadane to mam, ale wiem co czujesz:placz:
No to Basiu, kiedy kolejne bierzemy? :)
ehh.. ja chyba po tych 3 adopcjach zrobię przerwę :roll:

Test z kotami miała, a pod blokiem to gania je :mad: ale gania też wrony i gołębie, bo lubi jak uciekają :evil_lol: wariat mój :loveu:

Posted

jesli chcesz i mozesz to moglabys ja zostawic
ale teraz pani ma obiecane ze takie slonko zabiera do siebie
daj do nowego domku a sama wez jeszcze inne na tymczas jak bedziesz gotowa
miala jak w niebie :lol: i sama wiesz
ciesze sie, ale i wiem co czujesz :placz:
ja sama chcialam ja zostawic tylko nie mialam warunkow, jej mama tez swietna taki wesolek, Nancy byla moja pupilka
wiem jaki male ma charakter maly lepiuch
bedzie dobrze tylko musi minac troche czasu

jest takie cos ze wiesz ze to ten pies Nancy ma to cos

Posted

No.. ja tu palnę kogoś :mad: ja robię odpoczynek, tak właśnie.
Wiem, że mój Skarb będzie szczęśliwy tam. A jak tylko coś by szło nie tak, to pojadę, zabiorę, ukocham..:roll:

Zulugula ja przez najbliższy czas nie odbieram od Cię żadnych wiadomości :eviltong:
a tymczas baaardzo łatwo mogę zapełnić. Za łatwo..:shake:

pooglądajcie se zdjęcie, o :cool1:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/szkielety-szczeniakow-juz-w-dt-szukaja-ds-132556/index27.html#post11976885

Posted

Mialam przyjemnosc poznac Nancy ( i Soeme oczywiscie:loveu:),to jest najkochanszy typ psiaka.Niskopienna skarbenka,nie da sie nie zakochac.
Duzo szczescia dla malej i sily dla Ciebie Karinko;)

Posted

Się mi z pewnością przyda :) ale taki był zamiar, znaleźc jej najlepszy dom.
Wspólnie to zrobiliśmy, bo bez Was bym nie dała rady, szczególnie na samym początku. Dziękuję :Rose: w imieniu swoim i Nancuni.
I evl ma rację, bo to cudne maleństwo zmieniło moje życie :)
zawsze będzie w moim sercu.. :)

idę się wypłakać w poduszkę :splat:

Posted

Soema napisał(a):
:mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje:
może uciekniemy za granicę?:razz:


taaa z trzema psami w walizce:evil_lol:badz silna,tysiace piesow czekaja na tak wyjatkowy tymczas:diabloti:

Posted

Soema zobacz na wątek mojej Lusi - dla takich chwil warto a nawet trzeba dać psiaka do domku:loveu::loveu: Ja także to przeżywałam, ale teraz odetchnęłam chociaz moja Lusia jest w Niemczech - dalekoooo a Nancy będzie jak rzut beretem :eviltong::eviltong:

Posted

[quote name='rufusowa']:crazyeye: a ja myślałam, ze ona juz u Ciebie zostanie :splat:

oczywiscie trzymam kciuki za nowy domek :p
Nie dobijając Soema też tak myślałam :evil_lol:

Ale cieszę się ,że znalazła domeczek :loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...