MajeczQa Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Arabelka była u weta wczoraj. Pani wet jest nasmarowała łapki i przemyła uszko. Zachowywała się wzorowo ( Arabelka, nie pani wet :P) Stała i czekała aż wszytsko przy niej porobią. A potem zauważyła kotka,który siedział pod kroplówką i natychmiast jej uwaga skupiła się na nim. A co do zdjęć ... to ja też niecierpliwie czekam na piękną sesję Arabelki w biegu :) Quote
MajeczQa Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 No i gdzie te zdjęcia?? Asior, halo halllo! Wszyscy tu czekają na zdjęcia naszej pięknej pręgowanej damy, a co z Tobą się dzieje? Quote
Asior Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 kuźwa, spokojnie.. dopiero weszłam na neta od wczoraj.. musze obrobić zdjęcia... Quote
Asior Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 na początek zblizenie pt. twarz mordercy :diabloti::evil_lol::diabloti: w poczekalni u weta.. wylizująca na śmierć Agę..(aguś sory ale ten wyraz twarzy muszą zobaczyć... a jak bym zakryła to by nie było widać ze Cię liże :P w pełnym rozpędzie skoki: Quote
Asior Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 tu oryginał tego z pierwszego postu :P Quote
Asior Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 No właśnie z tym byliśmy u lekarza.. nie powiedziała nam co to, ale przecierała jej te łapy czymś i smarowała potem Dziwnie to wygląda.. jakby krew a nie krew.... Ona miała straszny problem z wyjściem z budy, to nie to, ze jej się nie chce wychodzić.... Chciałam ją komuś pokazać i zanim się wykaraskała z budy to minęło chyba z 1,5 min.. tak jakby nie miała siły na te przednie łapki stawać....ale na spacerze zachowuje się normalnie, tylko tak jakby one się jej "zastawały " jak leży w budzie... Quote
andzia69 Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 moze ona sobie odmroziła te łapiny...bardzo brzydko wyglądają:shake: Quote
Asior Posted February 5, 2009 Author Posted February 5, 2009 W ŻYCIU NIE UWIERZYCIE :eviltong::eviltong::eviltong: MAM DOM DLA ARABELKI!!!!!!!!!!! SAMA NIE WIERZĘ!!!!!!! dziewczyna jest z rodziny dogolubnej.. Ojciec był myśliwym , hodował psy myśliwskie, w pewnym momencie miał ich 12:diabloti:, oprócz tego konie.. Dziewczyna wychowała sie wśród psów.. Do tego jej mama , mieszka na wsi (takiej trochę nie typowej bo zwierzolubnej) i tam zawsze przygarnia się błąkające bidy.... Dziewczyna bardzio jest na nią zdecydowana, podobno od 2 ttyg ją obserwuje na allegro i po mojej rozmiowie z nią jeszcze bardziej się upewniła, ze ją chce... I ze chyba by się załamała, jakby to miało nie wyjść... CZY WIERZYCIE W TO???? TO CUD!!!!!!!!!!!! Quote
agaga21 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 asior, nie ciesz się jeszcze bo "zapeszysz":mad::mad::mad:a tego bym ci nie darowała;) kiedy wizyta przed adopcyjna i spotkanie z sunią? Quote
Asior Posted February 5, 2009 Author Posted February 5, 2009 spotkanie z sunią najprawdopodobnie w niedziele, wizyta w tygodniu ;) Quote
andzia69 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Asior - i??????????????????????????????????????????:mad: Quote
Asior Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 Pani była napalona, ale... jej przyszły mąż ją naciska, że to zły pomysł, żeby wzięła jakiegoś szczeniaka :( bo stary pies to nieznany charakter i to jeszcze amstaf :( Byli razem w schronisku .... Dziewczyna pospacerowała z Arabelką dość długo... mówi, ze jest cudowna, ale musi jeszcze przemyśleć bo facet ją naciska :placz: ehhh na razie czekam na decyzje dziewczyny, ale mam złe przeczucia, .. a to wszystko moja wina!!!! Bo za bardzo się cieszyłam i wszystkim rozgłosiłam, że Arabelka ma dom!!!! A nademną siedzi jakaś zasrana klątwa, i nie wolno mi się cieszyc za wczasu.. zanim nie dojdzie do skutku cała sprawa... w życiu prywatnym też tak mam :( Quote
agaga21 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 asior, tak bywa...:calus: jeszcze znajdziemy słodkiej arabelce kochającą rodzinę. Quote
Asior Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 eeetam :( chyba, jak ja przestanę jej szukać domku, to wtedy.. bo coćś chyba psom pecha przynosze :placz: Quote
agaga21 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 [quote name='Asior']eeetam :( chyba, jak ja przestanę jej szukać domku, to wtedy.. bo coćś chyba psom pecha przynosze :placz: widzę ze mała dolinka cię dopadła...będzie dobrze! jeszcze niejednemu psiakowi superdomek znajdziesz! Quote
Asior Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 ehhhh to nie dolinka.. to rów mriański :placz: rezte w wątku cześka :( Quote
MajeczQa Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Mirabelka ( dla mnie to jest Mirabelka i amen ) miała dzisiaj odwiedziny... trwa intensywne przemyślanie ze wszystkich stron... Quote
andzia69 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 MajeczQa napisał(a):Mirabelka ( dla mnie to jest Mirabelka i amen ) miała dzisiaj odwiedziny... trwa intensywne przemyślanie ze wszystkich stron... no to oby przemyślania były owocne!:p Quote
Asior Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Majka, a co to za państwo???? Moze Ci co do mnie kiedyś dzwonili....:cool3: Quote
agaga21 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 oby nie skończyło się na myśleniu tylko na podjęciu jedynej słusznej decyzji! :razz: Quote
MajeczQa Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Asior napisał(a):Majka, a co to za państwo???? Moze Ci co do mnie kiedyś dzwonili....:cool3: onni chyba nie rozmawiali z nikim wcześniej. Pozatym oni nie szukali konkretnie Arabelki tylko psa do towarzystwa dla ich półrocznego asta. Piesek jest pokręcony i zabawowy. Jak tylko padło pytanie o towarzyszkę do poświrowanych zabaw to od razu pomyślałam o Arabelce. To było chyba ponad godzinę klaskania zębami, tarzania się po zaspach, przewracania,platania smyczami. Piesek sie zakochał w Arabelce i z wzajemnością. Arabelka nie chciała wracać do kojca, piszczała i skakała na kratę jak ją odprowadziłam. Teraz państwo sie zastanawiają, bo wiadomo dwa asty z czego jeden dojrzewa i kształtuje sobie psychikę to jednak decyzja do przemyślenia. Ludzie są dość konkretni choć "dzieciak" trochę rozpieszczany, ale pan sobie zdaje sprawę żę taki pies to nie zabawka.Pani trochę panikuje i w zasadzie pozwala mu na trochę więcej, ale ogólnie ludzie na pierwszy rzut oka nie wypadli negatywnie. Zgodzili się na kontrol natychmiast i na wszystko inne.Wiedzą o uszach i łapach Arabelki i ich to raczej nie wycofało z decyzji. Teraz tylko myślą czy by to tak pięknie wygladało też w domu jak psy nabiorą pewności i jak mały dorośnie... Quote
agamika Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 oj, duuuuzo maja do przemyślenia tymbardziej ze ten &^%^& co ja oddał, powiedziałze jest ona agresywna do kotów i psów :/ tak myslaąm ,ze może by ich skontaktować z kimś z fundacji, kto naprawdę zna sie na łączeniu psów tej rasy i trzeźwo potrzafiłby cos doradzić ? Panstwo nie upierają si4e na asta , i mysleli ze moze inna rasa lepsza ? itd .. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.