Olga132 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 no juz dawno miałam zawitać na ten wątek.... ale w końcu jestem i co widze.....jest szansa na domek? Quote
Jagoda1 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 gameta napisał(a):A coś więcej o zachowaniu? Toleruje inne psy? I czy byłaby ewentualnie możliwość transportu do 3miasta ? No i....? Jest jakas decyzja?:razz: Quote
gameta Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 No dajcie mi jeszcze trochę czasu - domek nie u mnie, tylko u moich rodziców, a ja wyjeżdżam służbowo, więc pod koniec tygodnia będę dopiero wiedzieć coś na pewno :-) Quote
rita60 Posted November 24, 2008 Author Posted November 24, 2008 gameta napisał(a):No dajcie mi jeszcze trochę czasu - domek nie u mnie, tylko u moich rodziców, a ja wyjeżdżam służbowo, więc pod koniec tygodnia będę dopiero wiedzieć coś na pewno :-) gameta to cierpliwie czekamy:lol: Quote
rita60 Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 Cioteczki gdzie jestescie,Gordon teskni za towarzystwem:cool3: Quote
Jagoda1 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Gordonek - piękny, pogodny, towarzyski.... Quote
rita60 Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 idusiek napisał(a):ja jestem:cool3: Dziekuje cioteczko:pno przystojniaku migiem na gore prosze....... Quote
BoWa Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Coraz trudniej o dom dla psa, wszyscy znajomi juz mają przynajmniej jedno zwierzę, a często 2 lub 3.... Komu grzecznego teriera? Quote
Jagoda1 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Grzeczny terierek nadal bez domu...:shake: Quote
rita60 Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Nich nie chce pokochac takiego niezwykłego airedale teriera:-( Quote
rita60 Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 Ludzie :mad:krol terierow czeka,niezwykly,piekny pies........ Quote
rita60 Posted November 29, 2008 Author Posted November 29, 2008 gameta czy cos juz wiadomo:oops: Quote
gameta Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Właśnie wróciłam od rodziców i już piszę. Niestety wiadomości nie są dobre. Długo rozmawialiśmy i wniosek jest taki - rodzice by chcieli, ale się boją. Oni mają już jednego airedala, sunię. Ja założyłam, że Gordon jest kastrat, ale na pewno tego nie wiem, i to by było ok (rodzice nie chcą w żadnym wypadku mnożyć!) Boją się, że psy się nie dogadają, że Halma będzie bardzo zazdrosna i ciężko to przeżyje. Boją się, że Gordon będzie hmmm, jak to powiedzieć - zupełnie różny od Halmy. Że będzie agresywny do innych (a ojciec uprawia jogging z psem po lesie i podstawą jest to, że Halma na nikogo i nic nie zwraca uwagi). Zadawali mi mnóstwo pytań, na które nie znałam odpowiedzi: czy kastrowany, dlaczego i jak znalazł się w schronie, jaki jest do ludzi, zwierząt, nawet czy ma ogon czy też jest on obcięty... Gdyby to było bliżej i psiak byłby gdzieś na DT i można by próbować "jak będzie" - istniała by realna szansa, że go wezmą. Ale tak na odległość mają za dużo "ale". Przecież nie będziemy go wozić w te i z powrotem, jeśli coś się nie ułoży... Cholera, strasznie mi przykro. Airedale to cudowne psy, zupełnie nie rozumiem, co ten pies robi w schronisku... Niemniej jednak rodzice będą pytać po znajomych, których zauroczyła Halma, może coś się trafi. Dajcie mi tylko odpowiedzi na zadane pytania... Na prawdę byliśmy już blisko, jednk nie mogę odmówić racji niektórym argumentom rodziców... Quote
rita60 Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 No coz,trudno:-(mysle,ze nie bedziemy w stanie odpowiedziec na twoje pytania,takich rzeczy nie da sie sprawdzic w schronie:shake:mysle,ze rozwiazaniem byłby DT,ale z tym tez krucho.Airedale teriery to wspaniałe psy,o wspaniałym charakterze,wiem co mowie,bo mam takiego przystojniaka od czterech lat w domu:p.Dziewczyna,ktora opiekuje sie Gordonem w schronie pisała,ze jest bardzo wyciszony i uległy wobec innych psow,odzywa tylko troche na spacerze,cieszy sie kazda chwila tam spedzona,problem jest tego rodzaju,ze nie moga czesto brac go,bo psy inne za zazdrosne i moga mu zrobic krzywde.Zreszta poprosze ja zeby napisala pare slow na watku. Quote
justynaz87 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Widziałam dzisiaj na spacerku Gordona. Wcinał sobie jakies przysmaki. Ma jakiegoś wolontariusza? Myślałam, że morisowa Go wzięła ale jej tam nie było. Ze cztery osoby z nim stały. Quote
rita60 Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 justynaz87 napisał(a):Widziałam dzisiaj na spacerku Gordona. Wcinał sobie jakies przysmaki. Ma jakiegoś wolontariusza? Myślałam, że morisowa Go wzięła ale jej tam nie było. Ze cztery osoby z nim stały. To znaczy ? nie bardzo rozumiem:roll: Quote
morisowa Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Gordon był dziś na spacerze z KWLem. Nie był to planowany spacer. Cztery osoby - tak, bo były trzy osoby (rodzina) "zainteresowane". Ludzie są dziwni. Rano miałam tel. Kobieta z Lublina, zdecydowana na Gordona, miała już psa, o AT sporo czytała, wie, że Gordon jest stary i jej to nie przeszkadza, dziś po niego przyjeżdża. Mało z nią rozmawiałam, bo w schronisku hałas i słaby zasięg - nie miałam jak. Przyjechała (z Lublina!). Krzysiek zabrał psa na spacer, żeby go poznali. Szybko wrócili, bo ... ona myślała, że to pies wielkości foxteriera i jest za duży :roll: Quote
morisowa Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 co do pytań/wątpliwości gamety Gordon nie był kastrowany, nie wpisali mu rasy w kartę :roll: To że Gordon nie byłby Halmą, to zdecydowanie potwierdzam... Gordon dogaduje się z psami, zwłąszcza z sukami jest ok. Z samcami był problem o tyle, że on szczeka, denerwuje psy i inne go gryzą. On psów nie atakuje. Generalnie jest spokojny i jak jest w boksie to w sumie jest obojętny na całą resztę. O agresję go nie podejrzewam. Do ludzi bardzo łagodny. Na spacerze nie zwraca uwagi na inne psy. Dlaczego i jak znalazł się w schronie? jak prawie wszystkie u nas, przywieziony przez straż miejską. Czemu? - a kto to wie, może się znudził. Quote
rita60 Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 morisowa napisał(a):Gordon był dziś na spacerze z KWLem. Nie był to planowany spacer. Cztery osoby - tak, bo były trzy osoby (rodzina) "zainteresowane". Ludzie są dziwni. Rano miałam tel. Kobieta z Lublina, zdecydowana na Gordona, miała już psa, o AT sporo czytała, wie, że Gordon jest stary i jej to nie przeszkadza, dziś po niego przyjeżdża. Mało z nią rozmawiałam, bo w schronisku hałas i słaby zasięg - nie miałam jak. Przyjechała (z Lublina!). Krzysiek zabrał psa na spacer, żeby go poznali. Szybko wrócili, bo ... ona myślała, że to pies wielkości foxteriera i jest za duży :roll: Ludzie rzeczywiscie sa dziwni:mad:miała AT i myslala,ze jest wielkosci foksa:-ono coz piesku bedziesz jeszcze musiał poczekac:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.