Jump to content
Dogomania

Oskalpowana sunia-najnowsze zdjęcia-post 434- zostaje w najspanialszym dt :-)


Recommended Posts

Posted

maja602 napisał(a):
Bardzo się cieszę, że Kleo znalazła stały dom i właściciela. Osobę, która będzie nowym właścicielem Kleo proszę o zamieszczanie informacji na temat jej dalszego życia i postępach w leczeniu.
POWODZENIA KLEO.


Kleo jeszcze nie znalazla DS jak na razie jest w DT do calkowitego wyleczenia........ a co dalej??? zobaczymy :cool3:

  • Replies 493
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie wiem kim jest jancia, skad jest etc....
zreszta pisze ze wezmie sunie, jak inny DS sie nie znajdzie i ze wezmie sunie po wyleczeniu

takich propozycji mam juz 3 czy 4, po tym jak ukazalo sie zdjecie suni i ogloszenie w superexpresie, nie dodali tam jednak ze sunia jest ciezko ranna i wymaja dlugotrwalego leczenia...

tak wiec po wyleczeniu suni sprawdze chetne domki i zobaczymy co z tego wyniknie ;)
oczywiscie moim marzeniem, ktore juz tu niefortunnie zdradzilam :diabloti:, jest to aby DT zmienil sie w DS :eviltong::loveu:
no ale poczekajmy na rozwój wydarzeń :diabloti:

Posted

Kleo miała hipotermie :-( Miala tylko trzydziesci kilka stopni.....
na szczescie udało sie ją ogrzać przy pomocy dwóch termoforów, teraz jest juz lepiej na szczescie bom sie strachu najadla co niemiara :-(
Pani doktor powiedziala, ze sunia nie ma ok 35% skóry stąd hipotermia, do tego nadal nie chce jeść sama, wiec też nie ma siły za bardzo ani energi, żeby ogrzać ciałko.

Posted

maja602 napisał(a):
Lulka jestem pełna uznania dla Ciebie i dla Kleo. Obie jesteście dzielne. Dziękuję Ci, że tak bardzo walczysz o życie Kleo.


to nie moja zasługa tylko Joasi i Madzi z DT w Gdyni :multi:
to one codziennie jezdza z małą do weta, one zmieniaja opatrunki, one znoszą ten widok i niestety niezbyt przyjemny zapach - delikatnie rzecz ujmując

ja to nie mogę wyjść dla nich z podziwu :loveu::loveu::loveu:

doszła wpłata 50 zł od Hani - dziękujemy serdecznie!!!

Posted

Lulka napisał(a):
to nie moja zasługa tylko Joasi i Madzi z DT w Gdyni :multi:
to one codziennie jezdza z małą do weta, one zmieniaja opatrunki, one znoszą ten widok i niestety niezbyt przyjemny zapach - delikatnie rzecz ujmując

ja to nie mogę wyjść dla nich z podziwu :loveu::loveu::loveu:

doszła wpłata 50 zł od Hani - dziękujemy serdecznie!!!


Wobec tego jestem pełna uznania również dla Joasi i Madzi. Bardzo Wam dziękuję.

Posted

Taki maleństwo takie śliczne pysio i tyle cierpienia...
W tej chwili nie mam możliwosci pomocy... ALe trzymam moooocno kciukasy za malutką,śledzę co u niej, płaczę po kątach, i wkurzam sie zę jestem bezradna :placz::placz::placz:

Posted

pucka69 napisał(a):
duża powierzchnia tej rany :shake: czy sunia nic nie je? ile dni juz nie je?


sama nie chce jesc, czasem cos dziubnie ale to za mało, wiec trzeba ja strzykawką futrowac :shake:

Posted

wstawiam raz jeszcze rozliczenie ;)

bagira sara - 40 zł
auraa - 30 zł
fona - 70 zł
zachary - 75 zł
hankag - 50 zł
Marta - 500 zł
menrzuś - 100 zł
-------------------------
suma 865zł

wydatki 675 zł

czyli 865 - 675 = 190

p.s i na AFN mamy 90 złociszy :multi:

czekamy na nowe rozliczenie wydatków Kleosi ;)

Posted

Kochani, witajcie :multi:
Wielkie dzięki dla Lulki i dla Iwony z Puław za pościel i ręczniki, wczoraj odebrałyśmy z poczty dwie wielkie paki. A tak a propos - Lulka, czy Ty masz jeszcze pod i na czym spać? :-))))
Już nie ma tragedii z wymianą "pościeli", wszystko daje się ładnie wygotować i wyprać (wcześniej jak był duży wysięk ropy trzeba było to wyrzucać, nie dawało rady "odprać" nawet w ACE).
Kleosia napędziła nam strasznego strachu w sobotę, ale to już wiecie, szczęśliwie temperatura wróciła do normy.
MAŁA JE!!!!!! :multi::multi::multi:
Wcina wprawdzie Whiskasa Supreme, ale za to samodzielnie (chyba przez to nie zacznie miałczeć? :-)
Jeździmy codziennie do naszych wspaniałych lekarek, w tej chwili najgorsza jest rana pod brzuszkiem. Jeszcze są tam martwe tkanki, które za każdym razem vetki podcinają. Wierzch goi się pięknie, skórka zaczyna miejscami przyrastać. Jeszcze chwila i nie trzeba będzie zmieniać opatrunku drugi raz w domu, wystarczy raz dziennie.
No a najważniejsze jest to, że zaczęła samodzielnie jeść!!! Ktoś musiał Kleosi robić krzywdę związaną z karmieniem. Zjada, po czym zaczyna się trząść, tak jakby w oczekiwaniu na karę :angryy: Wszystko to kwestia czasu, na pewno zapomni o tym, co złe.
Przepraszam, że tak rzadko się odzywam, ale mamy tutaj ręce pełne roboty - musimy przecież zadbać także o nasz osobisty żywy dobytek w liczbie pięciu sztuk ;)
Jeżeli chodzi o rozliczenia, to będę je robić mniej więcej raz w tygodniu - na razie vetki nie biorą ani grosza, jak same stwierdziły, podliczą nas kompleksowo (coś czuje dusza moja, że z nas nie zedrą ;) To, co idzie jak woda, to maść Kocha i opatrunki.

Bardzo Wam dziękujemy za dotychczasową pomoc i za ciepłe myśli, suni to wszystko bardzo pomaga.

Posted

taodtosi napisał(a):
Kochani, witajcie :multi:
Wielkie dzięki dla Lulki i dla Iwony z Puław za pościel i ręczniki, wczoraj odebrałyśmy z poczty dwie wielkie paki. A tak a propos - Lulka, czy Ty masz jeszcze pod i na czym spać? :-))))
Już nie ma tragedii z wymianą "pościeli", wszystko daje się ładnie wygotować i wyprać (wcześniej jak był duży wysięk ropy trzeba było to wyrzucać, nie dawało rady "odprać" nawet w ACE).
Kleosia napędziła nam strasznego strachu w sobotę, ale to już wiecie, szczęśliwie temperatura wróciła do normy.
MAŁA JE!!!!!! :multi::multi::multi:
Wcina wprawdzie Whiskasa Supreme, ale za to samodzielnie (chyba przez to nie zacznie miałczeć? :-)
Jeździmy codziennie do naszych wspaniałych lekarek, w tej chwili najgorsza jest rana pod brzuszkiem. Jeszcze są tam martwe tkanki, które za każdym razem vetki podcinają. Wierzch goi się pięknie, skórka zaczyna miejscami przyrastać. Jeszcze chwila i nie trzeba będzie zmieniać opatrunku drugi raz w domu, wystarczy raz dziennie.
No a najważniejsze jest to, że zaczęła samodzielnie jeść!!! Ktoś musiał Kleosi robić krzywdę związaną z karmieniem. Zjada, po czym zaczyna się trząść, tak jakby w oczekiwaniu na karę :angryy: Wszystko to kwestia czasu, na pewno zapomni o tym, co złe.
Przepraszam, że tak rzadko się odzywam, ale mamy tutaj ręce pełne roboty - musimy przecież zadbać także o nasz osobisty żywy dobytek w liczbie pięciu sztuk ;)
Jeżeli chodzi o rozliczenia, to będę je robić mniej więcej raz w tygodniu - na razie vetki nie biorą ani grosza, jak same stwierdziły, podliczą nas kompleksowo (coś czuje dusza moja, że z nas nie zedrą ;) To, co idzie jak woda, to maść Kocha i opatrunki.

Bardzo Wam dziękujemy za dotychczasową pomoc i za ciepłe myśli, suni to wszystko bardzo pomaga.


Dziewczyny jestescie wspaniale! :loveu:

Posted

Lulka napisał(a):
zaraz przesle te uzbierane pieniadze, zeby bylo na zapas masci i opatrunkow
i biore sie za bazarek nowy ;)


widze, ze robisz bazarki... mialabym pare rzeczy, ktore moze moznaby wystawic na bazarku? chetnie przeslalabym je Tobie, moze moglabys je wystawic na ktoryms ze swoich bazarkow? chociaz tak moglabym pomoc tej jakze dzielnej kruszynce!

Posted

Lulka napisał(a):
jasne bardzo chetnie :p
bardzo dziekujemy :loveu:


ciesze sie, ze chociaz w taki sposob moge pomoc malenkiej suni...
mam wyslac od razu wszystkie rzeczy Tobie? czy wyslac Ci najpierw fotki wraz z opisem rzeczy? nie bardzo znam sie na bazarkach :oops: czekam na info jak to zrobic aby dobrze bylo :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...